Skocz do zawartości

Psar77

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 212
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Ostatnia wygrana Psar77 w dniu 23 Kwietnia 2023

Użytkownicy przyznają Psar77 punkty reputacji!

Reputacja

1 238 Excellent

2 obserwujących

O Psar77

  • Urodziny 02.07.1977

Informacje

  • Skąd
    Kielce

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tym.
  2. White aluminium.
  3. Racja ! Widać pylony do podwieszenia bomb pod kadłubem - już poprawiłem. Co ciekawe w instrukcji malowania już dali poprawny nos z wystającymi lufami
  4. Ostatnio na forum wysyp 262jek więc dołożę swoją. Zacząłem w sumie coś ok 2 miesięcy temu, skończyłem Starfightera i teraz robota idzie pełną parą. W odróżnieniu od poprzednich moich modeli ten jest faktycznie prosto z pudła, w założeniu ma posłużyć do treningu aniżeli jeździć na konkursy,. Jedyne co dokupiłem to blaszki do kabiny w wersji Tamiya bo były tam pasy, o których Hobby Boss zapomniał zupełnie. Fotka pudełka może tym razem na sam koniec, a zacznę od kabiny. Tyle co dał producent, bez żadnych udziwnień, jedynie kabelki dodałem od siebie. Potem całość do kupy. Model oferuje zrobienie przedziału radia i uzbrojenia ale ja świadomie z tego zrezygnowałem. Rozebrany i pootwierany to może zrobię ten w 32 od Das Werka jak już wyjdzie. Całkiem fajnie się ten model składa. Elementy do siebie pasują całkiem nieźle i szpachlowania nie a za dużo. Jednym z większych mankamentów jest brak oddzielonych slotów, które grawitacyjnie opadały na maszynie stojącej na ziemi, ale, że jak pisałem wcześniej model jest z kategorii odpoczynkowo-rozrywkowo-weekendowych - nie mam zamiaru tego naprawiać. Po przyklejeniu gondoli silnikowych przymierzyłem też buciki i tak to stanął po raz pierwszy na własnych nogach: Potem wstępne poprawki i jak już nic nie widziałem swoim słabym okiem to poszedł surfacer: No kapitalną sylwetkę ma ten mesiek .... Potem przyszedł czas na poprawianie niedociągnięć montażu czyli zalewanie ubytków w łączeniach albo poprawianie kiepsko odtworzonych linii podziału i na tym etapie jestem obecnie. A teraz może trochę niezgodnie ze szkołą, ale trochę o tym czemu akurat ten konkretny typ. Ano temu, że model podwędziłem na spotkaniu Rymulusowi i postanowiłem skleić. Jak zwykle zacząłem research odnośnie egzemplarza. No i tutaj ściana. Me-262 A-1a/U1 to wersja z potężnym uzbrojeniem w postaci 2x MG 151/20 + 2x MK 103 + 2x MK108. I to w sumie tyle, czego się można dowiedzieć z netu. Po głębszych poszukiwaniach dotarłem do informacji, że powstało od 1 do 3 prototypów z takim zestawem uzbrojenia. Nie udało mi się natomiast ustalić nic więcej z kluczowych rzeczy czyli, czy i gdzie ewentualnie weszły do służby. W ogóle to na pudełku już jest błąd, bo dostajemy rysunek Me-262 w wersja A-2a. A ta wersja z grubsza wyglądała tak: Przynajmniej od strony konstrukcyjnej, bo malowanie z WT t raczej widzimisię niż poparte jakimiś dowodami. Znalazłem słabej jakości fotki nosa takiej maszyny i to bez reszty: Więc wygląda na to, że czubek mógłbym sobie zrobić w naturalnym kolorze metalu (tak sądzę). Nie znalazłem najmniejszej wzmianki o tym, gdzie i kiedy ten prototyp (prototypy) ostały zbudowane. HB gdzieś musiał umieścić ten model wiec dał przydział do 3./KG.51 Edelweiss a nawet konkretnie do Kommando Schnek, które powstało na bazie tego pułku i służyło z tego co zdołałem się dowiedzieć do wprowadzenia do użycia wersji bombowej Myśliwca Me-262. Tak to wygląda wg HB: Co wg mnie jest czystą fikcją producenta. Jakby ktoś miał informacjonen odnośnie losów tej maszyny to będę zobowiązany Tyle na razie. O postępach będę na bieżąco informował !
  5. Wreszcie po latach posuchy i pierdylionie zaczętych modeli udało się jeden z projektów doprowadzić do szczęśliwego końca. Bardzo przyjemny w budowie zestaw Kinetica wzbogacony o kółka Reskita, pitota Mastera i fotel chyba z CMK ale już nie pamiętam, bo to dawno było. W planach miałem jeszcze podwieszenie Kormoranów i zapewne do tego dojdzie, ale to już jak skończę Me-262, nad którym obecnie siedzę. Tak czy inaczej - kilka fotek tego co jest teraz
  6. Bardzo fajnie wyszedł ! Podoba się
  7. ... a konkretnie w listopadzie Extra !!!
  8. Odnośnie malowania jest bardzo ciekawy wpis Kuby Plewki na blogu Army: Uwagi odnośnie malowań Me-262 Jest tam sporo o tym czym i jak były malowane Schwalbe w różnych okresach - polecam !
  9. Nie mogę przeboleć tej więcej niż skromnej mechanizacji płata w porównaniu do wersji 72, a brak składanych skrzydeł w samolocie bądź co bądź pokładowym uważam za karygodny błąd. Że już nie wspomnę o tym nieszczęsnym pasku wzmacniającym, którego (wg ludzi zajmujących się tym samolotem w realu) w FG.1 nie było, a jeśli już były to dodane w późniejszym okresie, którego kalki nie obejmują i tylko na niektórych egzemplarzach. Jest więc łyżka dziegciu w tej beczce miodu, ale i tak kupię cholera jasna !!!
  10. Bardzo mi się podoba !!! Przeszlifuj troszeczkę opony, żeby nie miały punktu styku z podłożem jak zestawy kolejowe i będzie perfect !
  11. Ciekawe kiedy polski
  12. Piękny model! Szanuję również profesjonalne podejście do pokazania warsztatu, opisu tego egzemplarza i wcale dobre foty wbrew temu co piszesz! Bardzo się podoba - gratuluję ! Sam teraz siedzę nad Starfighterem, ale niemieckim z Kinetica. Piękny model wyciągnąłeś z tej Hasegawy, tym bardziej, że to NMF - wcale niełatwe wykończenie do zrobienia. Jeszcze raz gratuluję !
  13. Absolutny sztos !
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.