Zaczęła schodzić . Nie wiem co źle zrobiłem może dlatego ,że użyłem pędzla ,bo dzięki areo mam zszarpane nerwy .
Dokładnie dlatego miziałeś pędzlem a gunze jest tak mocne, że ściąga poprzednie warstwy.
Hmm czyli pędzel odpada ,a od jakiegoś czasu areograf mnie nie lubi ,ciągle się zatyka ,pewnie z braku zaangażowania z mojej strony dotyczącej czyszczenia , w sumie nie za bardzo potrafię go czyścić . Nie wszędzie mogę się dostać ,toteż dysza wylądowała w rozcieńczalniku gunze ,żeby zmyć farbę i żeby resztki farby z wnętrza się oderwały. Również iglica trochę ubolewa ,bo jest minimalnie skrzywiona ,ale tu problemu nie widze. Zapewne cała ta sytuacja sprowadza się do braku doświadczenia .
Pozdrawiam
PS: Żeby jeszcze sobie zapamiętać , jakich proporcji używać 2:1? Tzn. 2 części rozcieńczalnika i 1 część lakieru?? Mam też wątpliwości ,że po lakierze areograf zapcha się na amen ,bo ten lakier jest dosyć dziwną substancją , która gęstnieje po kontakcie z wodą.