Ano fajny. Planuję w bliżej nieokreślonej przyszłości popełnić jeszcze raz "piętnastkę", ale tym razem z silnikiem i chyba w panzergrau.
Już wiadomo, że z instrukcji; pojazdy w 35-ce zazwyczaj robiłem "z pudła", no chyba, że coś było strasznie toporne. Traktowałem to jako odskocznię-przerywnik-urozmaicenie od zasadniczego nurtu mego modelistowania, tj. letadeł w 48; czas pracy liczył się w dniach, a nie w miesiącach.
Na targowisku Batory nie zdarzyło mi się jakoś, kilka w pasmanterii, ale głównie w topgunie najpierw na ul.Krasickiego, a potem na Morskiej. Poza tym w księgarni we Wrzeszczu na rogu Miszewskiego, ze względu na miejsce studiowania i czasem w Gdańsku na ul.Powroźniczej. A w bardzo zamierzchłych czasach to jeszcze targowisko na przymorzu oferowało szeroki wybór 72-ek Novo bez pudełek
Eeech były czasy... Novo się sklejało... na tuziny
Jeszcze dwa:
E tam zaraz ładniejszy
Uprzedzając pytania co przenikliwszych: drzwi zrobiłem ruchome na zawiasach. Stopień onegdaj też się składał, ale czas go unieruchomił chyba rdza.
Czasem lubię jak w modelu coś się rusza, kręci itp. można sie wtedy
A skoro zostałem tak łagodnie potraktowany to macie jeszcze kilka, poużywajcie sobie
Mutt tow - akademia; zanim zdążyłem go skończyć zginęły mi kalomanie, a i malowanie ma takie jakieś "z głowy", chyba, bo instrukcję też mi wcięło:
Quad tamiya prosto z fabryki, dodge italeri prosto z pudła (muszę go zrobić jeszcze raz bo razi topornością), fiacik waku, i skąd ja wząłem ten wściekły kolorek