Skocz do zawartości

filon

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    164
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez filon

  1. filon

    Aerograf

    Ja od zawsze myję nitrem i nic złego sie nie dzieje. Benzyna ekstrakcyjna też może być, ale nie radzi sobie ona z paprochami zdażającymi się w starszych wiekiem farbach. Marcintosh no offence, że się czepię słówek: rozcieńczalnik służy do rozcieńczania farb i może zawierać mniej lotne substancje (pokost do farb olejnych). Natomiast do mycia (aerografów, pędzli i in.) dedykowany jest rozpuszczalnik. Piszę to, bo ostatnio w sklepach chemicznych i marketach nie ma już np. benzyny ekstrakcyjnej tylko rozpuszczalnik ekstrakcyjny. A obok stoi flaszka z rozcieńczalnikiem np. uniwersalnym. Właśnie takiego rozcieńczalnika uniwersalnego do farb olejnych używam do rozcieńczania przed malowaniem Humbroli, Revelli itp. emalii (ze skutkiem zadowalającym).
  2. Czy model jest 'z pudła' czy zastosowałeś jakieś dodatki ? Bardzo mi się podoba. Na szybko małe ale: 1 - lina przetknięta przez prowadzenie korby rozruchowej. Jak oni to zrobili? 2 - przewody od świateł powinny wchodzić do zaznaczonych na błotnikach dziurek z okuciami i dwoma nitami.
  3. Osobiście nie sądzę. O ile mnie pamięć nie zawodzi, to kiedyś monogram miał go w swojej ofercie, w serii bodajże 'nam forces' ( albo jakoś tak), ale czy to była ta wersja nie wiem
  4. Ale, te wcześniejsze, z kanciastymi plamami, przejscia chyba miały takie, jakieś ostrejsze A i rozkład i kształt plam określony ściśle jakimiś wytycznymi, czy instrukcjami
  5. W tekscie napisali, a i z fotek mi wychodzi, że sklejane z dwóch połówek.W realu, jak wspomnial Pan Patison, Halftracki miały gąsienice w całości zalane gumą i w dodatku zawsze naprężone. Czyli nie powinno być źle.
  6. Właśnie tak bym zrobił, tylko z jedną różnicą: najpierw bym przyłożył do ramki, a potem szpilką nanosił Cyjanopan (bo jest najrzadszy).
  7. filon

    Linki

    Zachorowałem na takie coś.
  8. Albo Metalizer Testorsa, ale tylko do aerografu. Kidyś mi wyszło TAK
  9. filon

    URAL-375 (warianty...)

    A co powiecie na TAKĄ dopancerzoną wersję? Szczególnie podoba mi się wersja z gazety, z niebieskimi "kogutami". Można tam też kupić takie konwersje (za 15$) i inne piękne modele.
  10. Ja widziałem tylko Iveco z taką podobną(/samą) zabudową z Mar. Woj.'u chyba. Co to za firma Scam w ogóle?? Skąd oni wzięli rozmiar felg taki? 17,5??
  11. filon

    Ził 131 - ICM - czerwony

    Weź cieńszy drucik i bardziej miękki (miedziany). Można taki wyciąnąć z transformatora 220/ileśtam(dowolne) małej mocy - do nabycia w sklepie z komponentami elektronicznymi(magserw i inne na ul.abrahama na tyłach dawnego "tomcia palucha"). Generalnie występuje zależność, że im mniejszej mocy elektromagnes(transformator), tym cieńszy drucik na uzwojeniu posiada. Ja na wyciągarkę do dodge'a użyłem siedem skręconych (za twoją miedzy innymi radą) odcinków drucika pochodzącego z elektromagnesu wyciągniętego z membranowej pompki powietrza do akwarium. Uzyskana linka ma grubość ok. 0,45 mm. Przedtem robiłem próby ze stalową linką od żaluzji okiennych, ale mimo wygrzania podczas wytapiania warstwy "laminatu", w której owa linka jest zatopiona, była ona zbyt twarda(sprężysta).
  12. Tak na szybko co znalazłem: Lata 1960-1964 - Ural 375 z płócienną kabiną 64-82 - Ural 375D z całą metalową (typową) kabiną stopniowo zastępowany wersją 375DM o wyglądzie zewnętrznym 'podobnym' (?) do póżniejszego 4320 z dieslem 1977-88 - wersja 4320 88-93 wersja 4320-01 93-? wersja 4320-10 I mnogo innych Głównymi różnicami między 375 a 4320(375DM ??) to atrapa przednia i mniejszy (w dieslu) zbiornik paliwa. Jutro, jak się dokopię w komputrze, to może dodam coś więcej.
  13. filon

    Ził 131 - ICM - czerwony

    In-box Allegro 70PLN
  14. Jakiś czas temu dostałem coś takiego do zrobienia: Po otwarciu pudła okazało się, że jest dość topornie wykonany, z jamami skurczowymi, przesunięciami połówek formy i śladami po wypychaczach w miejscach trudnych. Opony gumowe, ale każda ma większe, lub mniejsze zniekształcenia. W zestawie znajdują się części do zrobienia silnika, ale (jak na moje spaczone wymagania i na skalę 35) nieco uproszczonego. Przeszperałem internet i dowiedziałem się, że to dawny produkt firmy Omega-K. Obecnie na Allegro wystawiony za 70 PLN. Ja byłbym skłonny kupić go za max. 30pln. Podobno za tyle w przeliczeniu można go dostać w Kalliningradzie. Poniżej zbliżenia newralgicznych punktów: PS. Nie wiem z jakiej przyczyny (producenta czy poprzedniego właściciela) nie ma w zestawie kalkomanii.
  15. To najważniejsze, ale ja bym sobie darował te druciki. I te zmarszczki takie se (IMHO oczywiście ) Czasami lepiej orginalny plastik przecienić, jednocześnie korygując kształt, a na koniec przeszlifować grubym papierem robiąc rysy "na krzyż".
  16. Jako dziecko skleiłem Wostoka (chyba 1), bodajże enerdowskiej produkcji w jakiejś wielkiej skali.
  17. filon

    Land Rover'y

    Na specjalne życzenie Scrosa wykonałem kilka fotek LR 110 jeżdżących w barwch Straży Granicznej w Gdyni. Biały, ponad 10-cio letni posiada taki kolor, gdyż wtedy zakupiono po okazyjnej cenie całą partię LR przeznaczoną na jakąś misję ONZ. Miały one kierownice po brytyjskiej stronie, co było korygowane już na terenie Polski. W trakcie użytkowania okazało się, że tylne drzwi pękają pod ciężarem zamontowanego tam koła zapasowego, nawet, gdy eksploatacja przebiegała "po asfalcie". (Mankamenty aluminiowego nadwozia). Tak więc, przeniesiono koło na maskę (też zresztą nie przystosowaną do koła - brak przetłoczenia, żeby koło leżało niżej, i wzmocnień - też pęka). W później zakupionych LR zastosowano specjalne mocowanie koła zapasowego otwierane razem z tylnymi drwiami. Widać to na zdjęciach zielonej 110-ki pochodzącej z roku 2005. Zdjęcia silników i wnętrza zielonego, postaram się zrobić w przyszłym tygodniu. Jeżeli chcecie...
  18. filon

    Opel Blitz ===> Produkcja

    Albo dowolna tankietkę z RPM-u. Normalnie Mi się bardzo podobał TK-3, dopóki nie poszperałem w necie i nie zobaczyłem publikacji "Militaria i Fakty"
  19. filon

    Morska diorama

    j.w.: Wiem że aparat przekłamuje ilość jasnego, ale troche wygląda mi na za dużo piany (z kąta bardziej prostopadłego - pionowego). Mam nadzieję, że w realu jest lepiej. A ogólne
  20. No tak umieć robić figurki to bym kiedyś chciał Normalnie i jeszcze
  21. filon

    SdKfz 251/22 D

    No to już masz "awatarka"
  22. Jednak z wami nie da się lipy wciskać. Wymieniłem nitkę na linę zwiniętą z drucików przy pomocy mikrowiertarki. (po zamknięciu kotów w przedpokoju, udało się zwinąć równo). Wygląda o niebo lepiej, chociaż na fotkach znowu nie widać splotu. Może przy dziennym świetle będzie, jak będę z nim (najprawdopodobniej) w Osowie to porobię. Z kalkomanii też jestem w miarę zadowolony. Na razie, na szybko, kilka fotek przy lichym oświetleniu : Więcej wkrótce, ale chyba już w galerii. Niniejszym zamykam relancję (oczywiście komentarze mile widziane). Kolejny nabyłem na Allegro taki: chciaż teraz dla odmiany chyba podłubię TK3,bo już trochę zacząłem, ale nie wiem, czy mnie nie pokona
  23. Jak wszyscy tu, to ja też. Stare dzieje:
  24. Żebyście sobie nie myśleli, że się zniechęciłem i nic nie robię, pora pokazać coś, co pomału i z rzadka podłubałem. Jako, że robię wersję z wyciągarką, trzeba było nawinąć nitkę udającą (marnie ) linę. Ale, że lina najczęściej była zakończona kawałkiem łańcucha, trzeba było przedsięwziąć coś w tym kierunku. Nie chciao mi się czekać na przesłanie łańcuszka dostępnego na Allegro, więc zrobiłem tak: na dwie szpilki nawinąłem kawałek drutu, a następnie powstałą w ten sposób "sprężynkę", nie zdejmując ze szpilek, przeciąłem z jednej strony przy użyciu wspaniałego narzędzia widocznego powyżej, uzyskując mnóstwo małych elementów: Pozostała zabawa w jubilera, czyli połączenie tych elementów razem. Po dokonaniu tej nieco żmudnej czynności i wyrzeźbieniu haka otrzymałem coś takiego: a po pomalowaniu takiego: Lina na zdjęciu błyszczy się bardziej niż w rzeczywistości, mimo że nie użyłem lampy błyskowej. Również sterczące z niej kłaki nie są tak rażąco widoczne. Jeszcze będzie na niej jakiś wash i obowiązkowa rdza (ale niewiele) Co prawda nigdy nie robiłem plandeki z chusteczki jednorazowej (tzw. smarkatki), ale zmobilizowały mnie dokonania pewnej pasiastego drapieżnika słodkowodnego , i postanowiłem zrobić tak: Wilgotną smarkatkę naciągnąłem na plastikowy kształt plandeki, wstępnie zagruntowałem roztworem czarnej Pactry, pozostawiłem do wyschnięcia, obciąłem naddatki i zdjąłem z "kopyta" (jak widać użytego wcześniej jako poligon doświadczalny dla sprawdzenia stanu i barwy farbek). Tak uzyskany element przykleiłem z tyłu pojazdu, odpowiednio (powiedzmy ) poskładałem, dorobiłem paseczki mocujące ze sprzączkami, pomalowałem i ....: ... co sądzicie?
  25. Z własnego doświadczenia z MM (klasycznych - nie metalizerów) wyniosłem do nich niecheć, ze względu na trudności przy pędzlowaniu właśnie. Tylko nie ze względu na ich za małą gęstość, lecz raczej zbyt dużą, połączoną z szybkim schnięciem (smugi). Z kolei po zastosowaniu różnych rozcieńczalników, nigdy nie udało mi się uzyskać powierzchni matowej, tylko różne natężenia półmatowości o kształcie smug po pędzlu. Najbardziej jednak lubię Humbrole i Revelle . (Do akryli na skalę masową jakoś się nie mogę przekonać )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.