Ależ Panowie, urlop będzie tylko od malowania plan urlopowy mam taki : godziny ranne- plażing, popołudniowe-obiading+ sjesting, wieczór klubing później jak zostanie troszkę czasu to modeling(hmm dziwnie to brzmi ) Wiecznie niezadowolona jedzie ze mną na urlop i nie chodzi tu o moją żonkę niestety już wiem że nie skończę modelu na czas po mojej wizycie u właściciela Meridy uświadomiłem sobie ile pracy przede mną i stwierdziłem że nie warto przy takim projekcie się śpieszyć trzeba po prostu zrobić dobry model, tym bardziej że rzadkością jest dotykać i widzieć na własne oczy pojazd, który chcemy odzwierciedlić. Wątek i tak będę prowadził dalej w swoim warsztacie niestety albo stety nie konkursowym, no chyba że jakiś cud.... na razie jedna z fotek, które miałem przyjemność zrobić tej ślicznotce ....