Na powrót do hobby wybrałem model, który w dużej mierze znam, bo jakieś 14 lat temu popełniłem Porsche 911 Carrera.
W trakcie trwających prac bardzo szybko się okazało, że odmiana Turbo ma bardzo dużo wspólnego...co niestety nie wyszło tej wersji na dobre.
Parę fotek z dotychczasowych prac.
Na początek prezentacja tego co zakupiłem:
I prace.
Całość przeszła jeszcze trochę kosmetyki, której i tak nie warto pokazywać. Bynajmniej wygląda odrobinę lepiej.
Po podwoziu przyszła pora na budę.
Skompletowana i przygotowana do malowania...jeszcze nie myta i odtłuszczana.
Przy okazji widać, że oryginalne koła są beznadziejne. Głównie dlatego, że pochodzą z wersji 911 Carrera S a nie Turbo, czyli są za małe, źle wykonane i do tego w chromie. Zostaną zastąpione produktem Scale Productions o właściwym wyglądzie i wielkości.
Dodatkowo idąc za przykładem pewnego anglika, który klei starszą odmianę tego samego modelu, dodałem dodatkowe umocowania zderzaków, które normalnie by za jakiś czas oddzieliły się od reszty, z czym walczyłem w mojej starej 911 Carrera.
Jednocześnie pracuję nad wnętrzem, ale tego co tam robię na razie nie ujawniam, bo nie wiem jaki będzie efekt końcowy. Ale spoko, nie tworzę cudów, po prostu miałem pewien pomysł na malowanie i go uskuteczniam.