Jump to content

zoltan1

Members
  • Posts

    279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

zoltan1 last won the day on May 19

zoltan1 had the most liked content!

Reputation

62 Excellent

1 Follower

Personal Information

  • Location
    Nowy Wiśnicz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzięki. Okręt sam w sobie jest niesamowity. Japończycy budowali niezwykłe okręty. Fuso ze swoją gigantyczną pagodą i 6 wieżami,bardzo ciekawe machiny.
  2. Witam. Tym razem coś z 350 Nagato z Hasegawy. Niesamowity okręt i niezwykła jakość Hasegawy. Do budowy modelu trafiły dodatkowe blaszki i pokład drewniany. Troszkę kalki nie siadły,ale to już norma. Model zbudowany na podstawie książki Kagero autor Dmitry Mironov. Pozdrawiam.
  3. Mistrzowska praca ,gratuluje.
  4. 700 raczej będzie z tym problem, przy 350 może się udać.Testowane na 200 i bardzo ułatwia to prace. Tak czy inaczej można oszczędzić sporo nerwów.
  5. Nie chodzi o wodnice tu faktycznie ołówek i podstawka jest lepszym rozwiązaniem,lecz o skośne kamo na burtach i nadbudówkach. Większość z tych poziomic ma blokadę pozwalającą na wyświetlanie promienia lasera pod dowolnym kątem,nie tylko w poziomie. Więc układa się nadbudówki do samego dalmierza(przykład na przedniej nadbudówce Bismarcka),laser z boku modelu dobieramy odpowiedni skos od burty do dalmierza i laser pięknie wyświetla linie na każdym elemencie. Następnie tak jak pokazuje linia lasera wystarczy zaznaczyć na każdym elemencie nadbudówki ołówkiem kreseczki,całość pózniej rozebrać okleić taśmą pomalować i powinno wyjść idealnie. Bardzo ułatwia prace nie trzeba się pózniej martwić że kamo wyszło krzywo.
  6. Dzięki. Kloce są mało manewrowe w przenoszeniu i fotografowaniu.Mam tylko tą ścianę do robienia fotek,choć spora to i tak 200 zajmują jej większą część. Tak się przyzwyczaiłem do robienia fotek w świetle dziennym i wychodzi jak wychodzi. Teraz z innej beczki może to dla kogoś będzie pomocne dotyczy to malowania kamo na Bismarcku i w innych modelach. Nie jest to proste,paski muszą się zgrywać,więc wpadłem na pomysł wykorzystania poziomicy laserowej. Po ustawieniu nadbudówek poziomicę ustawiamy pod odpowiednim kątem tak żeby zgadzała się z linią pasków i w bardzo prosty sposób można np ołówkiem odznaczyć sobie linie na burtach i nadbudówkach. Sprawdzi się w 200 i 350 nie wiem czy to znany sposób ale może to komuś ułatwić życie.
  7. Dzięki Panowie .200 dopiero na żywo robią wrażenie.Kloce są faktycznie więc wiele osób po prostu nie ma na nich miejsca. Foty też są kiepskie w rzeczywistości modele wyglądają znacznie lepiej,więc słabo widać zacieki i cieniowanie .Fotografem nie zostanę jak już pisałem.
  8. Tyle udało mi się wydłubać z najnowszego produktu Trampka. Podsumowując, model wykonany za pomocą książki Anatomia Okrętów autorstwa Stefana Dramińskiego,czyli doskonałe zródło. Schemat malowania różni się od tego co proponuje trampek,ja pomalowałem go według schematu z książki z operacji Ostfront z 1943 roku. Dotyczy to również układu swastyk na pokładzie. Jako dodatki wpadły blaszki do szalup i motorówek z Bismarcka.Przerobiłem maszty,przedni cały metalowy,tylny od połowy w górę. Wypada to zrobić,inaczej plastikowe maszty wygną się po założeniu olinowania. Wyleciały też dalmierze z wieży A. Śruby przerobiłem na przeciwbieżne. Ogólnie model bardzo fajny trzyma jakość choć już nie taką jak przy wcześniejszych produktach trampka ale to pierdoły, wiec jest ok. Wymiary modelu. Długość 117,5 cm Szerokość 15 cm Wysokość 30 cm Dodatkowo kilka fotek burta w burtę ze swoim większym baratem. Pozdrawiam.
  9. Zarwałem nockę i olinowanie gotowe,reszta detali też .Jest spory miszmasz jeśli chodzi o olinowanie z rożnego rocznika.Izolatory też są niestety zlewają się kolorem ze ścianą. Ten zapowiedziany błąd dotyczy wlotu łańcucha w pokład, co automatycznie przekłada łańcuch na drugą stronę.Niestety przeoczyłem to cholerstwo i musi już tak zostać.Nie chce dewastować tego malowanego pokładu. To koniec budowy. Reszta totek w galerii.
  10. Poxilina po wyschnięciu to kamień,nie jest tłusta więc bez problemu można ją malować.Podczas budowy Yamato wpadłem na ten pomysł i do tej pory użyłem jej jeszcze w Bismarcku i i na tym modelu,tylko do zrobienia fartuchów.
  11. Nie miałem styczności z tym produktem,często korzystam z nietypowych materiałów z tego co mam pod ręką. Czasami to tylko człowiek sobie życie utrudnia.
  12. Kolor po wymieszaniu ma odpowiedni, nie trzeba malować. Błędów nie wybacza,po wyschnięciu tylko młotek może ją usunąć . Trzeba poćwiczyć,łatwiej kupić takie fartuchy ale jak nie ma czegoś takiego to trzeba sobie jakoś radzić.
  13. Czas na zabawę poxiliną.Zaleta poxiiny to trwałość ,wadą to że trzeba się spieszyć. Fartuchy zrobione,jakoś to wygląda. Do wykonania olinowania dzwigów, i anten wykorzystuję elastyczne linki 0,3 mm ,do lin flag sygnałowych linki 0.2 mm.
  14. Pozostaje poczekać może się pojawi.Widziałem kilka opinii i faktycznie piszą że udany film.Mam nadzieje że lepszy niż Midway bez luzaka bohatera który nawet lecąc latawcem jest w stanie zatopić lotniskowiec,wcześniej przyklejając gumę mocy do listewki w latawcu
  15. Może nie na temat ale za to coś ciekawego .
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.