Jump to content

zoltan1

Members
  • Content Count

    249
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

22 Excellent

1 Follower

Personal Information

  • Location
    Nowy Wiśnicz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Masz oczywiście racje,piękne w swej brzydocie .Dodatkowo cenowo jak na 200 nie wychodzi najgorzej w 800 stówkach można się zmieścić ,model plus drewniany pokład.Czyli to cena większości wypasionych 350 ze wszystkimi dodatkami.Model jest prosty w budowie i nie zajmuje polowy mieszkania,wiec same plusy. Jako jedyny posiada marynarzy w zestawie.Ja nie czuje się najlepiej w malowaniu figurek wiec po co psuć całość. Przykładowo taki Bismarck w 200 żeby wyglądał przyzwicie to drugie tyle kasy trzeba wydać.
  2. Paskudny jak cholera ale w tym jego cały urok,wywołuje uśmiech na japie.Były brzydsze konstrukcje I wojenne.Jak patrzy się np na Yamato Bismarcka czy inne konstrukcje z II wojny to widać te pięknę linie i czuć tą potęgę a tu jest zupełnie na odwrót wesoły grubasek.Amerykanie modyfikowali te jednostki widać tu już na zabudowie masztu przygotowanie pod zamontowanie radaru oraz 4 stanowiska na przeciwlotnicze boforsy.
  3. Z tymi ażurowymi masztami byłby jeszcze ładniejszy .Wyjątkowej urody balia może tak napiszemy . Fajnie było tam wszystko poupychane tak na kupie.
  4. Witam. Kolejne pływadełko w skali 1:200. Tak olewałem ten okręt bo nikt go nie chciał ale trzeba przyznać że podobnie jak Rodney jest tak brzydki że aż uroczy. Model dostał jedynie pokład drewniany ,resztę dupereli dorobiłem sam. Patynka jest jaka jest , jak pisałem to ode mnie nie zależy. Długość - 95,5 cm Szerokość- 18,5 cm Wysokość - 28 cm Pozdrawiam.
  5. Model bardzo fajny. Dla mnie Yamato to świeży temat. Zdecydowanie powinieneś wymienić to olinowanie np na gumki 0,1 20 zeta wydasz i będzie doskonały.
  6. Mam zlecenie na Arizonę wiec się buduje,coś pewnie w 350 też będzię zobaczymy.
  7. Teraz sprawdzałem i znalazłem pokład na ebayu w Japonii koszt 1200 zł
  8. To są właśnie dodatki które przerabiają Yamato na wersje z 1945 roku. Można dokupić nowe nadbudówki,wieże kompletne . Blaszki też są dostępne.Najbardziej podoba mi się ten pokład drewniany ,tyle co on mi krwi napsuł. Pokład też był dostępny gdy ja go budowałem ale w Australii. Tak lekko licząc z tymi dodatkami i pod warunkiem że uda się sam model kupić do 3000 doliczając ogromne cło to koszt ostateczny może przekroczyć 6000 zł. Egzotyczna zabawa.
  9. Widać że bardzo dokładnie do sprawy podszedłeś nie omijasz żadnego detalu.Szykuje się piękny model , zdecydowanie wart pokazania .
  10. Wygląda bardzo zacnie,gratuluje. W europie też pojawiały się pojedyncze sztuki ale oczywiście gdy ja szukałem nie było nic. Kilka lat temu widziałem Nichimo na aukcji w Polsce za 2500zl ktoś się pewnie przestraszył i sprzedawał. W Japonii ceny od 2000 z hakiem do 6000 tysięcy oczywiście trzeba brać pod uwagę to od kogo się kupuje żeby nie dostać kilku cegieł w paczce. Kupiłem od pewnego gościa zapłaciłem 3000 plus niecały 1000 cła a że nie ja ponosiłem koszta więc wolałem zapłacić więcej i mieć pewność że do mnie dotrze . Dodatkowo trzeba kombinować i dokupić blaszki
  11. Za pózno niestety z tymi odlewami model już odpłynął. Samoloty też były fatalnej jakości jak cały ten niby model. Owiewkę kabiny do Aichi E13A zrobiłem z 2 owiewek z Arado 196. Cały ten model to jedno wielkie kombinowanie. Kartonowy model to dopiero wyzwanie i to jedyny model w tej skali dostępny w europie. Można się pokusić na Nichimo ale sami widzicie jak to wyglądało, kolejna sprawa to cena za ten niby model do złożenia w tej cenie można kupić cztery 200 trampka. Import z Japonii plus ogromne cło jakie dowalą. Jest jeszcze ten model z Chin ale cena też jest ogr
  12. Czyli jest już dostępny jak kolega pisze.Jest to jedyny statek ,parowiec,linowiec w którym najbardziej rzucają się w oczy właśnie szalupy wiadomo . W całym tym podstawowym modelu cierpią właśnie szalupy. Trzeba pamiętać Panowie że to jedyny model jaki KOBIECIE się podoba czyli rozgrzeszenie jest jak za tą cenę .
  13. Budowałem ten model i on sam w sobie jest już dobrze wyposażony.Z tego zestawu za kosmiczne pieniądze ja chętnie wybrał bym pokład drewniany bez niego jest masakra z malowaniem. Druga fajna rzecz to detale do szalup i żurawików takie jak bloczki i brezent czy plandeka zwał jak zwał przykrywające szalupy.Szalupy są bardzo fajnie dopracowane w tych dodatkach. Trzecia sprawa to okna bo to raczej nie bulaje w nadbudówkach są bardziej dokładne.Dużo detali można samemu poprawić czy dorobić. Dodatkowo warto zawiercić się na śmierć i wykonać otwory na bulaje w kadłubie i dorzucić kilka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.