Marciu11
Użytkownicy-
Liczba zawartości
36 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marciu11
-
ehhh postawil bym sobie takiego na telewizorku postawil Juz kiedyś na ten temat się wypowiedałem, ale powtórze się i tutaj... Przepiękna robota, przepiękna. Też bym tak chciał umieć MarCiu
-
Dzięki za wyjaśnienie. Czyli widać na "chama" można te zasobniki zasmarkać do poprzeczek. Na panele tak są spawane to widziałem ale właśnie nie mogłem się dopatrzeć skrzynek. Rozumiem że chodzi Ci o te takie małe pierdółki które wedle instrukcji są nadziane na druciki mocujące przednie części błotników. Takie małe bzdetki z dwoma otworkami "Część ala liczba 8"? Jak odzyskach już kompa to wielką ochotą prosił bym o jakąś fotkę tego mocowania koła za pomocą tej "8" Jakoś nie potrafię sobie tego zwizualizować. Oczywiście jak takowe posiadasz. Odnośnie peryskopów nie pomyślałem o lakierach do paznokci... Muszę pogadać z siostrą żeby popytała się o jakieś takie tęczowe. Na filmikach modelarskich, wczoraj widziałem jak Japończyk zrobił z jakiejś takiej folii tęczowej okulary robotowi. Wyglądało to identyczne jak peryskopy! Niestety film w języku japońskim i nie dało się zrozumieć co to za produkt. Ale miał go w blisterku jak po jakimś sprzęcie od komórek. Więc może jakaś wymienna szybka lub coś takiego. Efekt w 100% jak na zdjęciach czołgów. Zależ pod jakim kątem popatrzysz tak załamuje światło. Tylko gdzie czegoś takiego szukać ?!? :/ Ale nic to, poszukam coś może z lakierów się znajdzie. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za te spawanie. MarCiu
-
Ranosz ze swojego skromnego doświadczenia może będę mógł coś podpowiedzieć. Mianowicie pytasz się co to suchy pędzel i wasch... 1. Suchy pędzel to technika przecierek prawie suchym pędzlem (moczysz pędzel w farbie i wycierasz go prawie do sucha w papierowy ręcznik, aż zacznie on pozostawiać jedynie lekką smugę koloru przy potarciu pędzlem). Tą minimalna ilość farby delikatnie przecieracz kilkakrotnie po części. Ta ilość farby którą jest na pędzlu podkreśli Ci wypukłe i wystające detale (o te wypukłości najbardziej zahacza pędzel pozostawiając takie ala przetarcia). Tą techniką podkreśla się wypukłości na modelach, robi przetarcia na kolorach i wytarcia farby (na przykład obrazowo przecierka suchym pędzlem z srebrną farbą po gąsienicy da tak efekt, ja by wytarcie, wybłyszczenie metalu... ) itd i tak dalej. Można też malować po krawędziach modelu farbą o ton jaśniejszą od tej którą jest pomalowany. Podkreśli krawędzie i nada trójwymiarowości bryle. Mam nadzieję że załapałeś sens. 2. Wasch to naniesienie (w większości przypadków) olejnych farb artystycznych na model. To farby olejne te takie których używają malarze przy obrazach. Do kupienia w tubkach w sklepach dla plastyków. Odrobinę takiej farby rozpuszcza się w terpentynie lub rozcieńczalniku do takiego rodzaju farb. Taką "brudną" wodę nanosi się na model. Po podeschnięciu zaciera się jej nadmiar. Farba pozostawia swoje lekkie zabarwienie lub zmienia tonację farb. Powiedzmy żę chcesz zrobić zardzewiałe gąsienice. A więc rozpuszczasz odrobinę SIENY PALONEJ w terpentynie i taką mieszankę nanosisz na ogniwka. Gdy wyschnie uzyskasz rdzawy odcień. Kolory oczywiście są różne i rożna zastosowania ale taka jest główna zasada. Bardzo łatwo takimi technikami robić różne filtry na modelach, pokazujące na przykład blaknięcie farby, zacieki, rdzę. Odnośnie klejenia gąsienic. Wprawdzie ja ze skali 1:35 ale technika powinna bardzo dobrze dać się zaadoptwać do skali 1:72. Moim największym będę było pomalowanie pojedynczych ogniwek i późniejsze ich sklejanie. Za żadne dydy farba nie pozwalała dobrze skleić ogniwek i były problemy z rozpuszczaniem farby. Tera robię tak: Najpierw ogniwka sklejam w większe segmenty i łuki a później je maluje przed nałożeniem na koła. Na elastycznej taśmie klejącej układam ogniwka gąsienice, układam w łuku na kole i sklejam kropelkami kleju, elastyczna taśma się naciąga na łuku, zarazem pozostawiając napięcie i równe ułożenie na łuku (przydatna taśma izolacyjna od instalacji elektrycznych - dobrze rozciągliwa). Tu przy klejeniu bardzo pomocny jest klej Tamiy Extra Thin Cement to coś takiego: http://mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=9&przedm=290202 Jest to bardzo rzadki i bardzo penetrujący klej. Wystarczy nanieść malutką kropelkę na łączenie a sam bardzo szybko rozleje się wzdłuż łączenia i sklei element (klejąc 2 połówki kadłuba wystarczy je złożyć razem i wzdłuż krawędzi przejechać wilgotnym pędzelkiem, a po kilku sekundach mamy sklejoną część - klej sam wniknie w szczelinę - nie pozostawiając za bardzo śladu po sobie i bardzo szybko odparuje). Tak więc przyklejone ogniwka na taśmie układam na kole w łuk i pędzelkiem nanoszę klej w miejscach łączenie ogniwek. Naprawdę wystarcza minimalna ilość kleju. Po chwili odklejam taśmę i zdejmuję z koła sklejony w łuk segment ogniwek. Całą gąsienice sklejam tak żeby składała się z takich 3-4 bloków i dopiero takie bloki maluję farbą. Po końcowym nałożenie na kołach i po sklejeniu segmentów razem poprawiam ewentualne niedomalowania na ich połączeniu. Mam nadzieję że coś pomogłem i wyjaśniłem. Pozdrawiam MarCiu
-
[Pytanie] Taśma maskująca Tamiya
Marciu11 odpowiedział Yamato23 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No włąsnie. Taśma Tamki ma jak by woskowy papier który zmniejsza ryzko podejścia farby pod siebie. Do tego taśma jak już koledzy wspomnieli w jakimś tam stopinu jest "elestyczna". Co pomaga jej w ułożeniu się a co za tym idzie zmniesza napręzenia, co również odciązą klej od utrzymywania taśny w zagięciach i na obłościach. Do tego klej tam zastosowany jest podoby do tego na "żółych karteczkach" na wiadomości. Przykleja taśmę ale pozwala ją odkleić i ponownie przykleić bez pozostałości kleju i zerwania farby (choć z tym też ostrożnie bo farba słabo przylegająca też potrafi odejść). Przeznaczenie zwykłej taśmy klejącej jest raczej "Przyklej tak żeby się mocno trzymało". Porównanie Tamyiowskiej taśmy do zwykłych to jak porównianie malucha do mercedesa. Ps. na Allegro była (lub może jeszcze jest) dostępna taka taśma 3mm taka niebieska - sprzedawał ją gościu, co się zajmuje malowaniem samochodów i obrazów aerografem. Taśma ma tę zaletę iż jest bardzo elastyczna i można układać ją w najdziksze wywijasy. Fajna taśma choć ma trochę mocniejszy klej i trzeba pomału ją odklejać. Taśma rónież nie pozostawia keleju i dobrze przylega MarCiu. -
Dzięki No ja również uwazałem iż lepiej napisać w watku w którym takczy się już merytoryczna i fachowa rozmowa, niż zakładać kilejny post w w którym udzieli się jednej czy dwóch odpowiedzi. Hmm z tymi szczelinami raczej to nie będzie to. W samych pojemnikach nie ma nic takiego. No chyba że były specjalnie do tego celu przygotowane wersje, lub cos majstorwali przy standardowaych. Ja własnie też nie duszukałem się żadnego szczegółu na fotkach z tad włąsnie moje pytanie. MarCiu
-
Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek. Widać ludzsika tu okute to i pewnie będą wiedzieć o co chodzi. Mianowicie również jestem na etapie budowy tego Dragona. Osobiście rozczarowałem się jakością toczonej lufy i wybrałem tę z części. Metalowa za goła taka jakaś. Ale wracając do tematu mam pytanie odnoście Jak mocowane są te pojemniki amunicyjne na tylnym balkonie? Dobrze je widać na zdjęciach Renji. Jakoś nigdzie nie mogę się dopatrzeć zaczepów lub podpór. A raczej nie były one spawane W modelu jest po prostu przyklej i już. Ale jak jest faktyczne?? To samo tyczy się paneli bocznych i kół? Swoją drogą nie ciut za dużo tych rdzawych zacieków Renji - nie czepiam się? I mam jeszcze pytanie ogólne o peryskopach i ich właściwościach lustrzanych. Reggy zamalował je maskolem. Nie wiem czy do dobrzy pomysł. Ale nie czepiam się każdy robi to jak widzi. Ja wymyśliłem to tak (jestem jeszcze trochę chory i nie mogę się dostać do modelarni, więc rozważam to jedynie hipotetyczne - proszę o wyprowadzenie z ewentualnego błędu lub podpowiedź). Wymyśliłem iż od tyłu pomaluję je na fioletowy kolor, a od wierzchu same szybki napylę mgiełkę niebieskiego przezroczystego M.M. jak sądzicie czy to da jakiś efekt zbliżony do oryginału? Wątek i model super. Jak coś z wątpliwościami wymyślę to pomęczę ąs jeszcze trochę doże to znawce obcują O co w tym zdaniu chodzi to ja nie wiem... próbowałem skorygować ale nie wymyśliłem nic mądrego. Więc Marciu, jakbyś mógł to napisz to bardziej zrozumiale. sokol Pozdrawiam MarCiu PS. Aha tak na marginesie jeszcze jedno pytanie o załogę. Również mam ten zestawie pancerniaków. Ale mam również i zestaw od Pirani są tam wojaki w opancerzeniu. Czy można zrobić by misz masz i dać głowy i hełmy pancerniaków a tułów w kamizelce do Trumpka? Chodzi o wsadzenie gostka w otwarty właz z lornetką w łapie, obserwującego teren, z mapą przed sobą - Zgubili sie mimo naprowadzania?
-
Dość długo szukałem patentu na takowe butelki do dioramy na jakieś współczesne pole walki. Wprawdzie widziałem kiedyś takowe do kupienia, ale po pierwsze nie były u nas dostępne, a przynajmniej ja nigdzie na takowe nie trafiłem. A ściągać z zachodu to wyjdzie drogo. Tak więc postanowiłem zrobić je samemu. Pomierzyłem najpierw taką butelkę 2L i przeliczyłem to na skale 1:35 Następnie w mini wiertarce zamocowałem kawałek ramki od wyprasek i na wolnych obrotach zacząłem obrabiać plastik jak na tokarce. do obróbki używałem pilniczka do paznokci (zwykły pilnik za mocno drapał) i ostrza skalpela jak noża tokarskiego. Gdy butelka miała już odpowiednie wymiary i kształt odciąłem nadmiar długości i pilnikiem obrobiłem dno - dodałem ścięcia i spłaszczyłem dno tak żeby butelka stała samodzielnie. Przetarłem całość na mokro papierem ściernym o gradacji 1.500 aby zatrzeć zadry od szlifowania. Dokleiłem też ciut szerszy kawałeczek wypraski niż szyjka imitujący nakrętkę. Jako że butelka wyszła w kształcie OK, tylko powinna być przezroczysta a nie buro zielona tak wiec butelką przykleiłem do klocka i wykonałem z silikonu formę do odlewów. Gotowa odlana butelka wygląda tak: Wydaje mi się że efekt wygląda całkiem OK Muszę jeszcze pokombiniować coś z etykietką na butelkę i wykonać kilka takich kalek na zapas. teraz muszę pomyśleć coś jeszcze na temat butelki o przekroju kwadratu i z rzebrowaniem. Choć to już wyższa geografia... Pozdrawiam MarCiu
-
A powiedzcie mi Panowie po co jest ta śroba od spodu? Mmozliwość podłaczenia dolnego zbiorkiczka, czy ułatwienie w czyszczeniu? Oraz drugie pytanie czy dysza i iglica będą pasować ze starszego modelu z dysza 0.3mm (taki mam z bocznym zbiornikiem)? MarCiu
-
Ja pokażę swój kompresor: Agregat nieznanego pochodzienia - noo od pralki on chyba nie był Ale wiem tylko tyle o nim, że jest od lodówki. jako że był suchy jak go dotałem to pozwoliłem mu przez wlot powietrza zassać z 250ml oleju do pomp. Nie pluje nie charcze, nie grzeje się. Jako zbiorkim wyrównawczy 2L butla po gaśnicy. Od znajomego z samochodu. Do tego dokupiłem 2 filtry paliwa do samochodu (jeden na linii agregat butla, drugi na wyjściu) Regulator Ciśnienia z manometrem na wyjściu butli jako regulacja ciśnienia powietrza. Odwadniacza brak. Do tego trochę podłubałem i na bazie starego ruskiego manometru i odrobiny elektorniki zbudowałem wyłącznik cieśnieniowy. Po prostu na linii strzałki w namometrze są fotokomórki 1 wyłacza agregat gdy strzałka na manometrze dojdze do 4barów i ponownie druga fotokomórka włacza gdy strzłaka spadnie do 2barów i tak w kółko. Jest również zawór bezpieczeństwa otwierający się przy 5barach. Całość służy mi już z 4 lata beż zająknięcia. Plusem jest cichość i długo czas pracy. Dzięki zboirnikowi mogę malować pół dnia a agregat jest ledwo letni. Wlacza się jesynie na może minutę dwie i to wystarcza na kilka minut malowania. Bardzo sobię chwale taką samoróbkę nad gotowymi kompresorami, nie dość że tużo tańszy - największy wydatek to tegulator i manometr (widziałem na allego były takie po około 50zł) Kosztowął mnie cos koło 80zł. Wężyk i filry to już grosze. Kątowniki do zamocawania i recha to juz koszt pomijalny. Elektornika może z 15zł by kosztowała (akurat to maiłem z czelusci kartonów) Duma: Jak 2 kompresory dobijają tylko do 2 barow to musi być z nimi coś sie tak. Jeden agregat powinien wyciągnąć spokojnie 8 barow. Jak swój pojedynczy na probę dobiłem do 6 i nie jęknoł. Pozdrawiam MarCiu
-
Gumki recepturki - małe ostrzeżenie
Marciu11 odpowiedział Constructor → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Guma to tak naprwade baardzo gęsta ceiszcz (w duuuuzym przybliszeniu) (ciekawostka: szklo też jest cieczą - ma to jakąś nazwę ale teraz nie pomnę). Plastik reaguje z rozpuszczalnikami zawartymi w gumie. Sytacja teraz jest lepsza (chyba chodzi o jakość gumy) Kiedyś zdażało się że gumowe opny na kołach modelu potrafiły tak "zeżreć" plastikową felgę iż model zandawał się jedynie do kosza. Trzeba było umiejętnie robić izolację z jakiegoś materiału pomiędzy gumową oponą a felgą (sama farba nie wystarczała) Ja dalej polecam lateź Paczka "donaldów" kosztuje niewiele a potniesz ją na uuu gumek Albo jak radzą koledzy przestaw się na taśmę klejącą. MarCiu -
Gumki recepturki - małe ostrzeżenie
Marciu11 odpowiedział Constructor → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja z lekcji przeszłości iż guma potrafi zareagować z plastikiem. Obecnie jak potrzebuję coś "sciągnąć" to stosuję pociete na obręcze kondominium Rekawiczki lekarsie terz sie nadają ale potrafią latwo pęknąć przy rozciąganiu. Lateks jest odporniejszy i nie zawiera rozpuszczlników obecnych w gumkach. MarCiu
