Skocz do zawartości

bogdanmily1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez bogdanmily1

  1. Piękny model, Tomek wykonał naprawdę kawał dobrej roboty! Kilka słów o rozstykówce bo ten podział technologiczny kadłuba w modelu nijak sie ma do prawdziwego samolotu. W samolocie Lim-5 i jego modyfikacjach podział kadłuba na część przednią i tylną zlokalizowano pomiędzy wręgami nr 13 i 14 (za kabiną pilota, na wysokości skrzydeł). Połączenie składało się z czterech węzłów rozmieszczonych parami z lewej i prawej strony kadłuba oraz z sześciu węzłów znajdujących się na obwodzie. Po połączeniu kadłuba miejsce łączenia było praktycznie niewidoczne tym bardziej, że zewnętrzne pokrycie kadłuba wykonane było z blachy D1 o grubości zaledwie 1,2 mm! Rzecz druga: w modelu przed kabiną pilota umieszczono przetłoczenie mające w zamyśle imitować antenę umieszczonego tam wcześniej radiodalmierza SRD-1M. I w zasadzie nie o kształt tu chodzi tylko o to, że na Limach latających w Babimoście na przełomie lat 80 i 90 radiodalmierze były zdemontowane i fragment kadłuba przed wiatrochronem powinien być gładki. Brakuje też reflektora do lądowania, który - z uwagi na zabudowanie dodatkowych mostków podwieszeń- został przeniesiony w myśliwsko-szturmowych Limach z nasady skrzydła na jego lewą końcówkę, między żebra 18 i 19....No i 523 zdecydowanie nie był tak -zwłaszcza z lewej strony- odrapany :))) Mimo to miło ogląda się tego Limka....
  2. Revell mam we wszystkich skalach...To chyba raczej...taka sentymentalna... zachciewajka:))
  3. Chętnie przytulę brytyjskie Tornada z Hasegawy. Może komuś jakiś zalega, w cenie nieco mniejszej niż na ebay?
  4. Zostały mi godełka do AC, CL, AF i E
  5. Proponowałem żebyśmy nie pisali: mogło być, wydaje mi się, być może, zakładamy...dajmy coś na dowód naszych dywagacji, poprzyjmy fotografią, filmem...przypisem...Skoro ktoś poszukuję tu rzetelnej informacji chyba takiej oczekuje...Ja kończę swój udział w wątku...zapraszam Stojkovic na priv jeśli temat Cię nurtuje ...Pozdrawiam wszystkich:)
  6. Nie degawujcie proszę na temat szaro-zielonych " pierwszych" Tornad w Zatoce". Są dostępne zdjęcia z przebazowania pierwszych 12 samolotów do Bahrajnu i cała dwunastka jest piaskowa...Sa także fotografie piaskowych samolotów przed wylotem z bazy Brüggen czy - później- z innych baz RAF na wyspach). Inaczej być nie chce...Jeśli ktoś uważa,że "na bank" było inaczej (bo jakiś pilot bał sie latać ciemnym samolotem nad pustynią) może wrzuci jakąś fotkę z Zatoki? Mam wiele anglojęzycznych pozycji poświęconych użyciu Tornado w Zatoce, wiele zdjęć...nic tego nie potwierdza. Znane zdjęcia łaciatych brytyjskich Tornad w towarzystwie piaskowych samolotów przedstawiają już czas powojenny albo dotyczą samolotów, które jeszcze przed rozpoczęciem wojny wróciły do Europy (tak takie też były!) i sfotografowano je w otoczeniu europejskich samolotów w kamuflażu wrap around... Łaciate Tornado GR1 w Zatoce ale są to samoloty saudyjskie malowane na wszystkich powierzchniach farbami Light Stone, Dark Earth i Dark Green.. Nie powielajmy niesprawdzonych informacji zasłyszanych kiedyś bo nie temu chyba służy ten wątek...Jeśli mamy inne zdanie poprzyjmy to przypisem, zdjęciem...A kolegę, który wątek założył - w razie pytań- zachęcam do rozmowy na priv.
  7. Panowie! Tornado w Zatoce to fajny temat więc garść faktów: Jeśli chodzi o samoloty uderzeniowe to do Zatoki Perskiej poleciały samoloty wersji GR1 i GR1A...Policzyłem." na piechotę" ,że przez 3 bazy (Muhharaq, Dhahran i Tabuk) przewinęło się podczas pierwszej wojny w Zatoce aż 65 samolotów... Historia użycia Tornad jest o tyle ciekawa, że na miejscu wdrażano dopiero nowe typy uzbrojenia czy wyposażenia (ALARM, TIALD i nowe zbiorniki podwieszane o pojemnosci 2250 l)...Do lotów z maksymalną masą startową (czyli z dużymi baniakami i dwoma zasobnikami JP233) i zastosowania nowych rodzajów uzbrojenia wykorzystywano poligony w Omanie i Arabii Saudyjskiej)... Pierwsze 12 Tornado GR1 wyleciało do Zatoki Perskiej 27 sierpnia 1990 z bazy RAF Brüggen w Niemczech. Samoloty leciały w trzech kluczach , każdy wspierany przez latającą cysternę. I nie byl to jak ktoś napisał 2-3 godzinny lot...Samoloty lądowały najpierw w bazie RAF Akrotiri na Cyprze a kolejnego dnia dopiero lądowały w Bahrajnie, na lotnisku Muhharraq. Pierwszoplanowym zadaniem Tornad już w tej fazie operacji ( nazywanej powszechnie Pustynna Tarcza) było niszczenie pasów betonowych z wykorzystaniem zasobników JP233. Cztery samoloty od początku bazowania w Zatoce uzbrojone w ten sposób, znajdowaly się w gotowości do unieszkodliwienia lotniska w Kuwejcie.. I takie było potem premierowe (i w pierwszych dniach wojny główne) wykorzystanie samolotów startujących z Bahrajnu i Dhahranu 17 stycznia (trzeci kompotent czyli samoloty z Tabuk wykonały pierwszego dnia wojny misję SEAD z wykorzystaniem nowego wówczas pocisku przeciwradiolokacyjnego ALARM)...Od drugiego dnia wojny samoloty w wersji GR1A z Dhahranu rozpoczęły loty na rozpoznanie a bombardowania bombami kierowanymi laserem (Paveway II) zainaugurowano 3 lutego. Cel podświetlał (jak ktoś słusznie zauważył) Buccaneer amerykańskim zasobnikiem Pave Spike...Tydzień później wykorzystano bojowo po raz pierwszy, podwieszony pod Tornado zasobnik TIALD ( jeden z dwóch prototypów dostarczonych do Tabuk z Wielkiej Brytanii TriStarem!)...Samoloty wykorzystywały też konwencjonalne 1000 funtowe bomby lotnicze...To pokrótce o zastosowaniu bojowym... "Zmywalny" kamuflaż Desert Pink naniesiono na standardowe szaro-zielone malowanie jeszcze w bazie, w Niemczech a nie w Zatoce...Podobnie było z samolotami z wysp - malowano je przed wylotem. W Zatoce wykonywano podmalówki i oczywiscie wszystkie " nose arty" (a było tego naprawdę dużo)... Pozdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.