Modulacja koloru Dunkengelb zakończona - wykorzystałem do niej dedykowany zestaw AK Interactive i generalnie jestem zadowolony, aczkolwiek po malowaniu mam wrażenie, że 6 różnych odcieni jednego koloru to chyba aż nadmiar...
Dziwna sprawa miała też miejsce z najciemniejszym kolorem - Dunkengelb shadow - pierwszy raz miałem przypadek, że aerograf zaczął mi przerywać i pluć podczas malowania, pomimo użycia thinnera. Tym dziwniejsze, że z resztą kolorów nie było podobnych problemów, i malowało mi się nimi lepiej niż np. Vallejo Air. Farbki po wyschnięciu mają fajne satynowe wykończenie, i zastawiam się czy nie położyć teraz od razu jednej warstwy filtru, bez psikania wcześniej żadnym lakierem.
Teraz zaczynają się schody - chciałbym zrobić trójbarwny, rozmyty kamuflaż z modulacją, nabyłem zestaw farb AK German Green & Brown Modulation Set i mam wątpliwości co do kolejności malowania. W instrukcji jest napisane, żeby kłaść trzy warstwy każdego koloru, poczynając od najciemniejszych odcieni i stopniowo rozjaśniać. Zastanawiam się, czy nie położyć wpierw koloru pośredniego, tzw. base, a potem delikatnie rozjaśniać i przyciemniać tu i ówdzie.
Nigdzie niestety nie udało mi się znaleźć schematu malowania, który ukazywałby czołg z każdej strony, więc trzeba będzie coś wykombinować samemu, nie ukrywam że trochę się boję tego etapu. Mam pytanie, czy lepiej kłaść takie camo ręcznie, czy może warto użyć masy do maskowania i zrobić z niej takie okrągłe wałki, które następnie kładzie się na model? Czytałem o tym, ale nigdy jeszcze tego nie próbowałem.