Skocz do zawartości

Periga

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    61
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Periga

  1. Może się przypadkiem znajdzie tutaj jakiś znawca... mianowicie jaki kolor miały torpedy na ORP Wicher?? I pytanie nr 2 czy te pływaki do trałowania min również znajdowały się na Wichrze bo na fotach nigdzie ich nie zlokalizowałem...
  2. Witam ponownie ja tylko przelotnie w stoczni przerwa... Praca i takie tam :P jutro powinna dojść do mnie przesyłka z zabaweczkami A że dziś niezwykle się nudziłem podłubałem przy wyrzutniach torped. Tak wygląda wyrzutnia z wypraski A tak po paru godzinnej męczarni z materią do finalnego efektu dojdą jeszcze drabinki itp. Trzymta się
  3. Periga

    ORP Wicher 1:400 Mirage

    I takie pytanko... czego użyłeś na olinowanie??
  4. Periga

    ORP Wicher 1:400 Mirage

    No Panie miód cud i malina
  5. Dzięki za odpowiedz Blacman tylko, że jeszcze będę musiał wyguglować co to oznacza tak na ludzki język :P A co do Aero na pewno jeśli będzie blisko zakupu a raczej możliwości finansowych to nie omieszkam poruszyć tego tematu wśród znawców - czyt. "was" modelarzy którzy już zapewne nie jeden taki sprzęt testowali i wiedzą co nieco o ich wadach i zaletach.
  6. Co Polokokta się skończyła i naparzasz małymi rączkami?? Tylko nie ściemniaj że tak można normalnie zasuwać z blachami w tej skali
  7. Gdyby wszystko było idealnie i pasowało to cóż to by była za zabawa Wtedy zamiast modelarzami byli byśmy niczym pracownicy jakieś chińskiej firmy zabawek którzy klepią to samo 12 h na dzień... Osobiście (jako amator) nigdy nie miałem kontaktu z Mr. Surfacerem, więc tak naprawdę nie wiem zbytnio co to jest poza tym ze walą to jako podkład, ale jakie ma cechy i zastosowanie - I dont now. Wiadomo jak każdy "NIESINGIEL" 8 marca był bardzo zajętym dniem więc dopiero pod wieczór wpuściłem stoczniowców na pokład. Z powodu niedogodności w postaci braku odpowiedniego światła BHP-owiec zezwolił tylko na dwu godzinną prace przy sztucznym oświetleniu. Po wydaniu Planu konstrukcyjnego do likwidacji poszedł wystający element na burcie (Bravo Mirage... Po kiego grzyba to wytłaczaliście??) Po doprowadzeniu kadłuba do porządku w ruch poszedł wal napędowy wraz z całym osprzętem mocującym łącznie ze śrubą. Po pierwsze mocowania do kadłuba trzeba było znacznie odchudzi tak aby odpowiadały rzeczywistym wymiarom - oczywiście odpowiadającej skali Po drugie również kształt ich dużo różnił się od pierwowzoru. Po trzecie śruby... Te z wyprasek były w stanie takim jak i mocowania :P z takimi za komisja odbierająca okręt nie dopuściła by go nawet do pierwszych prób morskich... Więc miałem 2 wyjścia: Pierwsze i automatycznie nasuwające się zastąpić je tymi z fototrawek, ale gdy to uczyniłem efekt był odwrotny niż wypryskowy - za cieniutkie. No cóż trzeba było zakasać rękawy i popracować pilnikami i papierem ściernym. A oto porównanie Mając praktycznie wszystkie części układu napędowego (oczywiście tego zewnętrznego ) nastąpiła przymiarka na sucho... Wał został zastąpiony metalowym walcem w skali odpowiadającej mym potrzebom... Śruba przymocowana na plastelinę pożyczoną od synka ;D (całość wyląduje połączona ze sobą jak będą możliwości malarskie) Na koniec powtarzam me zapytanie. Po co były te 2 otwory ?? Oby do jak najszybszego spotkania trzymajcie się
  8. No nie powiem stresik jest ale jak to mówią wszystko na spokojnie trzeba przyjąć na klatę... I do kolegi Przema, już nie raz przeglądałem Twoje wypociny i nie powiem że się na nich nie wzoruje tylko czekam na Twój finalny efekt. I dziękuje wszystkim za przywitanie i wsparcie. Niestety brak odpowiedniej szpachli (idzie ze sklepu w moim kierunku - chyba) i dobrego kleju spowalnia mnie... Wiec trzeba zabrać się za to co może być wykonane bez szpachli... Narazie nie mówiłem żonce ale do pełni szczęścia brakuje już jedynie aero i kompresora, ale nie wiem jak jej powiedzieć braku następnych 500 zł w budżecie ;/
  9. Chwila moment ogarniam dopiero tajniki informatyki No Cyk Walenty na bok sentymenty... Po zapoznaniu się w jaki sposób działają tajniki wrzucania Zdjęć przesyłam kolejna partię. Pracę powoli acz z konsekwencją poruszają się do przodu... w Swojej budowie wiedzę na temat okrętu czerpię głównie z książki AJ-PRESS nr 28 "Kontrtorpedowce Wicher i Burz cz. 1". Są jeszcze oczywiście plany modelarskie i artykuły z gazet typu "Okręty" lecz ni jak im do wiedzy i zdjęć zawartych w wyżej wymienionej książce autorstwa Jerzego Łubkowskiego... No ale wracając do tematu spotkania: Wykonałem ringi wokoło otworu przymocowania kotwicy do kadłuba. Pierścienie to koła o śr. 1.3 z wybitym środkiem za pomocą zwykłego wybijaka z Castoramy za 3 zł. A tak wyglądają na swoim miejscu Następnie wziąłem się za płetwę boczną która w modelu nie oddaje jej rzeczywistego kształtu i wielkości. Po pierwsze zebrałem dokładny pomiar: Po drugie musiałem znaleźć materiał na wykonanie tego elementu: Po dwu godzinnej męczarni z materią powstał taki oto niezbyt okazały element: Który na modelu leży sobie oto w ten sposób: Na zakończenie okazałego w dokonania dnia :P zrobiłem podkład na tyłeczek Wichra który w przyszłości trzeba będzie wyprofilować... No i oczywiście nie obyło się bez wtopy i nauczki na przyszłość :( to tamiyowskiego kleju podczas frywolnej mej pracy wpadł kawałek plastiku z ramki, a mi jak to mi nie chciało się go wyławiać bo po co... Część się rozpuściła zabarwiając klej na taka szara maź no i klej już tak nie "Chyta" jak to Wujaszek Bohun mówi... Pozdrowienia ze Stoczni mega bojowych francuzów
  10. Witam wszystkich wodniaków, którzy wiedzą co to plastik we wodzie Zwą mnie Periga i jak widzicie jestem świeżak w dziedzinie modelarstwa jak i na tymże forum. Jest to mój "pierwszy" model. Historia tego modelu na zdjęciach jest trochę dziwna i zabawna. Każdy kto sklejał Wichra z Mirage-Hobby wie o czym mówię. Relację tę będę traktował trochę jak bloga, bo przecież nie jako poradnik Historia Muaa z modelarstwem rozpoczęła się, a raczej chęci do tego hobby ruszyły pół roku temu kiedy to zamówiłem słynnego polskiego Wichra wz. 39 w skali 1:400 oczywiście Miraga. Zawsze jakoś miałem słabość do blach unoszących się na związku chemiczny zwanym H2O z dodatkiem soli. Tak oto poznałem "zalety" naszej polskiej firmy Mirag-Hobby. (Chociaż gdyby nie oni to buduj panie wszystko od podstaw samemu, bądź baw się w okularach Stępnia w skali 1:700) Zabrawszy sie za swojego wodniaka wz. 39 (Niestety jak prawie we wszystkich pudełkach brak jest wypraski "B"... Zamiast niej jest "C" do ORP Burza) JEBS... Jak by mi ktoś dał w pysk, całe chęci szlag trafił no i później jeszcze trafił "go" mój synek ale to nawet nie żal :P Tak oto mogę się wam pochwalić pół rocznym zbieraniem warsztatu, materiałów i części. Szanowna małżonka oczywiście wszystko skrupulatnie podliczała i szacunkowo wyszło coś około 1000 zł. (Ku...sko drogie to zajęcie zaważając, iż nie jest to trampkem w skali 1:200 tylko nasz polski plastik) Ehh początki są zawsze najtrudniejsze (najdroższe) Po zebraniu niezbędnego minimum postanowiłem oszukać przeznaczenie zamawiając Wichra wz. 35 i samemu dorobić brakujące elementy uzbrojenia. Poza tym nigdzie nie można już znaleźć wz. 39 wykupione wszystko (Jakimś cudem wygrzebałem z czeluści internetu W wz. 35 za normalna cenę 35 PLN-ów. Niektóre hieny zwęszyły okazje braku towaru na rynku i cena to jedyne 56 zl plus wysyłka...) Dwa dni później jakież było moje zdziwienie kiedy otwierałem pudełko ze środka wyleciała instrukcja W wz. 39 wraz z wypraskami "A" i pieprzonym "B" W ten oto pokrętny sposób zostałem szczęśliwym posiadaczem białego kruka w postaci w pełni "sprawnego" modelu Wichra wz. 39 Fototrawka również kosztowała mnie wiele poszukiwań i niestety pieniądzorów. Koszt 95 zł robi swoje... Tak o to przygotowany (z trochę rozwleczonym wstępem) witam Was w mojej relacji z próby budowy okrętu PMW ORP Wicher. Budowę standardowo rozpocząłem od kadłuba, a właściwie od jego dwóch połówek. Po wydobyciu ich z wypraski, obróbce i drobnym szlifowaniu doprowadziłem je jako tako do stanu używalności. Następnie w ruch poszło wiertło, które doprowadziło światło do wnętrza okrętu tzn. wywierciło bulaje Marynarskie okienka wierciłem śr. 0.8 mm oraz miejsce przymocowania kotwic 1.2 mm oraz miejsce przymocowania wału ze śrubą napędową. Bulaje z fototrawek GPM maja śr. 1mm i po przyłożeniu na suchara wyglądają tak: Po spasowaniu przodu na idealną pozycje tył rozlazł się jak dupa gimnazjalistki w sobotni wieczór... Ehh trochę się moje laickie ręce namęczą co by to doprowadzić do porządku... "Pytanko - Zagadeczka" Zdjęcie pokazuje (wykałaczka) miejsce gdzie będę musiał nawiercić dwa niewielkie otwory i tu pojawia się moje pytanie do czego one w rzeczywistości służyły ?!? Na deser mój Główny Inżynier Stoczniowy P.S. A to moja wtopa, chciałem pójść na łatwiznę z drzwiami i włazami... Pisali ze pasuje do rożnych skal. (ale nie KUR.... że od 1:75 do 1:200... Na cholerę mi drzwi od hangaru na statku...) Pozdrawiam i życzę krótszego wstępu następnym razem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.