Skocz do zawartości

rymulus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 335
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez rymulus

  1. Dziękuję za wasze podpowiedzi i materiały. Upewniły mnie w moich podejrzeniach. Prace nad Bronkiem posuwają się dalej. Przyszedł czas na kolory. Najpierw podkład, jakiś szary humbrola. Postanowiłem zgodnie z obowiązującymi trendami zrobić preshading. Przejrzałem w sieci jakieś filmowe poradniki i zacząłem działać. Widać że jeszcze nie panuje nad aerografem Zastanawiam się czy namalowane kreski nie powinny być ciemniejsze. Z pod białej farby widać je i efekt jest fajny, natomiast pod zieloną znikł prawie całkowicie choć starałem się nałożyć cienką warstwę farby. Najgorzej wyszło to na spodzie gdzie farba zalała wszystko Zastanawiam się czy poza brakiem jeszcze wyczucia w aerografie nie przyczyniła się do tego też farba. Zaczynam coraz mniej ufać humbrolom i myślę nad przerzuceniem się na innego producenta. Może na tamiye bo biała farba na skrzydle położyła się najlepiej. Dalsze etapy prac malarskich.
  2. Pytanie do osób z bystrym okiem lub znawców tematu. Mam pewne wątpliwości co do schematu malowania podanego przez academy. Zaznaczone jest tam, że tylko górna powierzchnia skrzydła powinna być biała, mnie natomiast wydaje się że na biało trzeba prysnąć i dół i górę. Zerknijcie na zdjęcia.
  3. Kilka zdjęć z postępu prac. Doszło kilka dodatków do kabiny przy oszkleniu... klamki i siłowniki drzwi... oraz lusterka i zegary Ruszyły też prace przy podwoziu. Tak wyglądało zestawowe... a tak po przeróbce Komory podwozia po wzbogaceniu i wstępna przymiarka
  4. Dzięki, w końcu jakaś reakcja na to co robię
  5. Witam kolegów, jako że zacząłem strugać podwozie to potrzebuje dokumentacji zdjęciowej, chodzi mi szczególnie o komory podwozia głównego bo z przodem nie za wiele da się zrobić ze względu na brak miejsca. Kilka zdjęć znalazłem w sieci ale niewiele one mi dają. Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczny.
  6. I trochę na wesoło
  7. Po dłuższej walce udało mi się w 90% ukończyć kabinę. Nie obyło się oczywiście od wpadek. Największa z nich to raczej źle podzielona kabina. Wydaje mi się, że z tyłu zostawiłem za dużo, a z przodu za mało miejsca choć bazowałem na podziale oszklenia i na miejscach wklejenia foteli i tablicy wskazanych przez producenta modelu. Gotowy fotel i drążki. Jak się później okazało była to pierwsza wersja drążków, które były stanowczo za duże. Tablica przyrządów w trakcie budowy i jej kolejna część a tu już wszystko poskładane do tzw kupy Mam nadzieję, że wygląda to wszystko przyzwoicie
  8. Witam, była krótka przerwa ale prace nadal trwają. W chwili obecnej powstają fotele.
  9. Kilka nowych detali do tylnej kabiny. Zrobiłem również deskę przyrządów pilota bo zestawowa miała zły kształt. Na koniec pomalowałem wstępnie kabinę. Niestety z dalszym malowaniem muszę się na razie wstrzymać bo mój agregacik loduwkowiec powiedział mi PAPA
  10. Kolejna drobnica gotowa. Elementy katapulty fotela przedniego.
  11. Powoli ale do przodu. Skrzynki bezpieczników, które będą za tylnym fotelem już gotowe. A w kabinie doszły prowadnice tylnego fotela.
  12. Kalki będą zestawowe. Są nieco grube ale myślę, że zanim je będę kładł to zaopatrzę się w chemię do kalek. Ołowiu jest w nim sporo, najmniej w dziobie bo nie ma tam prawie miejsca. Najwięcej napchałem go za kabiną pilotów. Mam nadzieję że to wystarczy.
  13. Będzie oliwkowo szary z białym skrzydłem. Dokładnie ten egzemplarz.
  14. Trochę elementów kabiny już dorobione
  15. Czas więc zacząć mój pierwszy wątek warsztatowy. Tytułowy "bronek" został odgrzebany po wielu latach. Model był już częściowo zrobiony i w założeniu wstępnym miałem go, podobnie jak ze zrobionym poprzednio Ka-52, złożyć tak jak pozawalała na to zawartość pudełka. Zarówno Ka-52 jak i ten model miały posłużyć mi do treningu, szczególnie jeśli chodzi o malowanie aerografem (aerograf to dla mnie nowe narzędzie), po wieloletniej przerwie. Wyszło jak zawsze inaczej niż planowałem i po przejrzeniu zdjęć w sieci postanowiłem go trochę upiększyć. Czy mi się to uda to zobaczymy. Na zdjęciach poniżej stan modelu w jakim go porzuciłem. i czyszczenie niektórych części
  16. rymulus

    Rafale Hobby Boss 1/72

    Rewelka, pozazdrościć umiejętności brudzenia.
  17. rymulus

    Su-17M Modelsvit 1/72

    Dla mnie bomba
  18. Zapomniałem dodać, że przykleiłem to plasteliną
  19. Składa się go dość dobrze choć polówki kadłuba czy skrzydła nie mają żadnych kołków ustalających czy wpustów. Największy problem jest z doklejeniem skrzydeł. Trzeba je ustawić na wyczucie, ja kadłub i skrzydła przykleiłem najpierw do stołu, a jak już wszystko siedziało równo to zlałem klejem wkładając dodatkowo kawałki plastiku w szpary żeby była jakaś większa powierzchnia styku. Potem jeszcze sporo szpachli i gotowe I jeszcze fotki inboxa a raczej intorebka Artek82 dzięki za fotkę. Już widzę że nie trafiłem z kolorem siedzeń. Ja pomalowałem je na brązowo-czarno, a tu chyba są brązowo-szare.
  20. Z kalkami jest tak, że te które miałem chyba ze starości rozpadały się na drobniutkie kawałeczki. Udało mi się kupić kilka tygodni temu jeszcze jeden model tej firmy i kalki były już w porządku. Mam więc jeszcze drugi model i zestaw kalek na malowanie w barwach aeroklubu PLL Lot. Może za jakiś czas się pokuszę i zrobię sobie drugiego Zlinka
  21. Co do kabiny to jest zrobiona prawie całkowicie przeze mnie. Z oryginału została tylko podłoga i baza pod tablicę rozdzielczą. W zestawie są tylko bardzo uproszczone fotele, tablica przyrządów i to tyle. Jeśli idzie o kolor ramy kabiny to na większości zdjęć polskich Zlinów w standardowym biało czerwonym malowaniu jakie udało mi się znaleźć ramy są srebrne. Niestety nie mam zdjęć tego konkretnego egzemplarza i nie pamiętam go także z czasów kiedy bywałem często na lotnisku w podkieleckim Masłowie. Podstawki to dla mnie jak na razie wyższa szkoła jazdy. Może kiedyś pokuszę się o próbę wykonania podstawki choć nie wiem jak się do tego zabrać, ale pomysł jest godny rozważenia.
  22. Może to już jest nudne ale z cyklu "powroty do modelarstwa po kilkunastu latach". To drugi model który zrobiłem po wielu latach przerwy w klejeniu. Wszystkie modele, które zrobiłem wcześniej były malowane pędzlem bez żadnych taśm czy chemii do maskowania. Ten oto Zlin to także drugi model w moim życiu, który malowałem aerografem stawiając również pierwsze kroki w maskowaniu. Rezultaty są takie jak na zdjęciach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.