Skocz do zawartości

rymulus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 335
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez rymulus

  1. Klasa koń Muszę bo się uduszę. Szkoda tych połamanych łopat i obecności słupów podporowych.
  2. Dodam swoje dwa słowa świeżo po sklejeniu Sufy z GWH bez skupiania się specjalnie na merytoryce. Model składa się bardzo dobrze, kadłub w całości trzyma się bez kleju, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że bez klejenia można by go postawić na kołach. Spasowanie części jest też bardzo dobre, szpachli raczej nie trzeba używać. Jedyne miejsce jakie zalałem to spód skrzydła, na końcu łączenia połówek skrzydła (patrząc od strony kadłuba) została szpara. Z minusów jakie zaobserwowałem to strasznie miękki plastik. Użycie grubszego pilnika zostawia głębokie rysy, trzeba więc uważać. Kolejna sprawa to zasobnik AAQ-28. Do zestawu dodany jest w wersji prawej, po prawej ma wlot powietrza, a szesnastki przenoszą wersję lewą. Przeróbka tego jest dość łatwa. Wystarczy odciąć głowicę i przykleić obróconą o 180 stopni, zaszpachlować otwory montażowe i imitacje złączy i zrobić nowe z drugiej strony. Ja musiałem niestety kupić zamiennik bo błąd ten zauważyłem już na gotowym elemencie, a zapasowych kalek nie było. No i kalki. Dość słabo reagują na płyny, na wydruku żółto-pomarańczowym widać bardzo wyraźny raster. Brakuje kalek na zasobnik DataLink, a kalki na pylony do AIM-120 są wydrukowane w jedną stronę (nie są lustrzane) więc pasują tylko na jedną stronę pylonu. Żeby je dopasować w miarę na drugą stronę trzeba je dość mocno pociąć. Ogólnie model w całości na 4++, a zabawa przy klejeniu na 5. Jeśli ktoś będzie chciał wymienić to na zwykłe druty to zabawy będzie sporo. Te imitacje przewodów to duża ilość plastiku do usunięcia.
  3. I Beluś pogodził Turków i Greków, nareszcie nastanie pokój Wielkie dla małej skali gratulacje.
  4. rymulus

    Mil Mi-28A H-390 1/72

    Popieram w całej rozciągłości kierunek, który obrałeś. Życzył bym sobie, jako odbiorca zamieszczanych tu materiałów, większej dbałości o jakość wykonywanych detali. Trochę razi niedopracowany detal wnęki z elektroniką jak i sam otwór, nierówny i o bardzo grubych ściankach. Czystość wykonania takich elementów jest bardzo ważna, wpływa bardzo pozytywnie na końcowy odbiór modelu. Nie odbieraj tego jak czepiania się, chodzi mi bardziej o zwrócenie uwagi, że poświęcenie dodatkowej godziny na dopieszczenie danego elementu wpływa niesamowicie pozytywnie na wygląd modelu.
  5. rymulus

    Roland D VIb, MAC, 1/72

    Świetny.
  6. Nie żebym marudził ale odświeżyłbyś galerię bo zdjęć nie widać. Gratki za nagrody.
  7. Pozamiatał ich Gratulacje Mikołaju.
  8. Bardzo pozytywnie, czysto sklejony, dobrze pomalowany. Jedyne co mi nie pasuje do końca to okopcenie przy działku.
  9. Model fajny, pomalowany z wyczuciem. Szkoda tylko, że fajną sylwetkę tego wiatraka zniszczyłeś montując kratownicę.
  10. I aktualizacja. Trochę z tym zeszło. Stwierdzam, że to chora skala, nie da się tego tak zwyczajnie skleić. Ale nie poddaje się i idę do przodu. Na początek obiecana pralka i jej front. I dalsza drobnica. Tak na sucho poskładane.
  11. Doktoryzował się nie będę. Jak pisałem na wstępie chcę się zmierzyć z malowaniem wielkopowierzchniowym. Jeśli chodzi o detale to poprawiam to co wizualnie wpłynie na odbiór modelu, co jest wyraźnie widoczne w tak wielkim modelu, jak kabina i np. hamulce aerodynamiczne. Może jeszcze podwozie i jego okolice nieco wzbogacę. Zakładam, że nikt (podobnie jak ja) nie zwróci uwagi na szerokość skrzydła i nie zauważy jego złych wymiarów jak pewnie innych wielu błędów w modelu. Niebawem kolejna aktualizacja, w której pokażę jak wyszła mi montowana w kabinie pralka automatyczna.
  12. Dzięki Panowie za pozytywne słowo. To jest tak brzydka wersja Mustanga, że szkoda jeszcze dodatkowo szpecić go otwartą kabiną.
  13. Jaki koń jest każdy widzi. Model sklejony prosto z pudła w trakcie posiedzeń modelarskich z kolegami w mojej norze. Zaznaczę, że nie skupiałem się na merytoryce tylko na przyjemności sklejania z kolegami tak więc nie bijcie bardzo.
  14. Naprawdę fajny model ale mam wrażenie, że nie wszystkie smaczki nam pokazujesz. Zdejmij drabinkę i pokaż co tam ukrywasz
  15. W takim razie czekam i liczę na pozytywny efekt wizualny. Oczywiście masz rację. Nawet teraz będzie robiło to wrażenie sądząc po tym, jakie były zachwyty nad detalem części nosowej pewnej Iskry (w świetnym malowaniu) prezentowanej na festiwalach w ubiegłym roku.
  16. Jeśli jesteś wrażliwy na prośby oglądających to proszę, nie rób jej tego. Nie dość, że Iskra traci swój urok po zdjęciu osłony na dziobie to jeszcze ta żywica jest... Ciężko mi to nazwać.
  17. Lecimy dalej. Zabrałem się za elementy znajdujące się przed nawigatorem, to najbardziej eksponowane części w kabinie. Należało je trochę poprawić. W modelu jest to wielki monolit, w rzeczywistości to kilka oddzielnych sekcji. Najpierw telewizja, jeszcze analogowa A dalej górna skrzynka. I szybkie zabezpieczenie podkładem bo nity od samego patrzenia odpadały.
  18. Pytanie laika. Czy pomiędzy tymi płytami z otworami nie powinno być jakiegoś wypełnienia? Jakieś poskręcane rurki, czy coś podobnego, przez które przepływał płyn chłodniczy? A sama chłodnica świetna.
  19. Chyba mniej roboty jest z przerobieniem Armowej Iskry do jednoosobowej wersji niż rzeźbienie w tej z mistercrafta
  20. Na przełomie roku pojawia się wiele postów podsumowujących dokonania mijającego roku. Ja mogę pochwalić się jedynie kolejnym zaczętym modelem. Tym razem coś dla mnie bardzo nietypowego jeśli chodzi o skalę. Po raz pierwszy i w przewidywanej przyszłości po raz ostatni będę sklejał model w tak dużej skali. Dość długo szukałem dobrego modelu odrzutowca, który można sprawnie skleić bez załamywania rąk nad kiepskim zestawem. Chciałem też model z ciekawym malowaniem. W końcu trafił się nowy wypust Italerki, który spełnia moje założenia. Nie wiem czy sam model jest super poprawny wymiarowo ale mnie pasuje, do tego ma fajne pustynne malowanie. Teraz krótkie wyjaśnienie czemu taka skala. Czasami odwiedzam konkursy modelarskie i w klasie samolotów odrzutowych w 32 jest zwykle tylko kilka, a często wcale nie ma, modeli. Za to bardzo często słyszę od różnych ludzi, znajomych, czasem podsłucham jakąś rozmowę, że dżety w 32 trzeba umieć malować, że większość prezentowanych modeli wygląda jak zabawki. Zacząłem się zastanawiać gdzie leży problem. Jest przecież w sieci sporo świetnych modeli w tej skali, choćby Jarka Rydzyńskiego, a na stołach konkursowych się już takich nie spotyka (ja nie spotkałem). Wymyśliłem sobie kilka teorii. Pierwsza to taka, że nie ma dobrych modeli w tej skali i nikt ich nie chce kleić, piszę cały czas o odrzutowcach. Druga, że jest mało modelarzy lubiących ten typ samolotów i klejących w tej skali. I ostatnia, że ludzie mają rację, że się tego nie da pomalować w atrakcyjny sposób więc się za nie nie biorą bądź ich nie pokazują publicznie. Postanowiłem się więc zmierzyć z tematem. Zakupiłem model, otworzyłem pudło i entuzjazm mi opadł jak zobaczyłem jakie to wielkie. Zaczynam się powoli przychylać do teorii, że tego się nie da pomalować. Ostateczne założenie jest takie, że skupiam się na malowaniu nie na otwieraniu, czyli kleję jak tylko się da prosto z pudła. Oczywiście w jakichś rażących miejscach poprawki jakieś będą. Już po kabinie mogę stwierdzić, że Italerka połączyła wersję GR.4, i częściowo F3. Pierwsze prace w foro relacji.
  21. Piękna pchła
  22. Leć z tematem bo bardzo ciekawy jestem finału. Na mnie też ta Iskra czeka ale nie zabiorę się za nią dopóki nie odwiedzę muzeum w Drzonowie i nie zrobię dokumentacji.
  23. To chyba Dornier jest A na poważnie, świetna jest ta pchła.
  24. Ciekawostka, sporo widziałem modeli Mesera z odsłoniętym silnikiem ale nigdy nie rzuciła mi się w oczy ta klapka, która leży na wydechach. To jest jakiś łatwo demontowalny element, który jest zdejmowany podczas obsługi czy raczej coś pomijane przez modelarzy. Tak podpytuję na przyszłość, jakbym został zmuszony do zrobienia takiego modelu.
  25. Dzięki, miło czytać, że ktoś poza mną ogląda te zdjęcia kilka razy. Jeśli chodzi o czepianie to by się parę rzeczy znalazło. Na szczęście większość tych "uproszczeń" ukryta jest wewnątrz. Próbuje sobie przypomnieć. W środku modelu używałem na pewno, na kadłubie chyba coś czarnym pastelem delikatnie przy kopciu poprawiałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.