Jump to content

rymulus

Members
  • Posts

    988
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by rymulus

  1. Jak na 1/48 to silnik w tym modelu jest mocno uproszczony.
  2. Dzięki, jest to dla mnie duże zaskoczenie bo po raz pierwszy zostałem tak wyróżniony.
  3. O coś podobnego miałem pytać. Czy opiekun młodzików, nie startujący w konkursie, będzie mógł razem z nimi pojechać na lotnisko?
  4. Wychodzi na to, że nauka robienia szalika na drutach na lekcjach Pracy techniki w szkole nie poszła na marne. Czyli metoda sprawdzona. Pozostaje poczekać aż pokażesz co zrobiłeś.
  5. Zrobiłem tył anteny. Druga wersja jest dla mnie zadowalająca, w pierwszej dałem za dużo żeberek na pierwszej warstwie, a poza tym wyszło trochę krzywo. W drugiej wersji aby zachować równoległość poprzyklejałem między żeberka równe dystanse. Po ich docięciu na wymiar nakleiłem na nie taśmę i rozrysowałem sobie wzór drugiej warstwy. Taśmę przeniosłem na papier milimetrowy aby łatwiej było utrzymać równe długości i kawałek po kawałku kleiłem kolejne elementy. Trzecia warstwa powstała w ten sam sposób. Jeden z łamańców. Tak się prezentuje tył anteny. Dla porównania antena zestawowa.
  6. Fajny, ładnie i czysto zrobiony. Lubię ten samolot więc każdy jego model mnie cieszy. Z baboli to należy zwrócić uwagę na czerwone znaczniki na skrzydłach, które się obaliły. Wyprostuj je i będzie super.
  7. Ruszam z radarem, główne elementy przygotowane, teraz zabieram się za drobne detale. Postanowiłem też spróbować wykonać tył anteny radaru, czy coś mi z tego wyjdzie zobaczymy za jakiś czas.
  8. Dziękuję Wam za pozytywną ocenę modelu, jest to dla mnie zachęta żeby jeszcze kiedyś zmierzyć się z tą skalą robiąc coś tym razem bez śmigła. Tak. Na to pytanie nie mam odpowiedzi, w instrukcji nie ma żadnej informacji, że trzeba zdejmować z nich film. Mogę napisać tylko jak to było u mnie. Ja przyciąłem kalki jak się tylko dało, po nałożeniu potraktowałem je płynem na kalki, potem warstwa lakieru, łosz, kolejna warstwa lakieru i po tej ostatniej warstwie wystarczyło delikatnie wykałaczką naruszyć obszar nad kalkomanią i całość odchodziła bez problemu. Inaczej zrobiłem z kalkomanią z tablicą przyrządów, położyłem ją w całości bez przycinania (film wystawał sporo poza część plastikową) i potraktowałem to płynem. Potem bez zabezpieczania lakierem próbowałem podważyć i zdjąć wierzchnią warstwę ale się nie udało, odrywała się kalkomania w całości. Wnioskuję więc, że albo przycięcie kalki wpłynęło na naruszenie spójności jej warstw albo niezbędna jest warstwa lakieru. A tak wygląda moja kabina.
  9. Sądząc po kształcie to mam taką lupę, przydatna rzecz.
  10. Takiego oto olbrzyma zbudowałem sobie na boku. Pewna dobra dusza podpuszczała, namawiała "spróbuj tej skali" i jest. To mój pierwszy kontakt z 1/144, ciekawe doświadczenie szczególnie w kwestii malowania i wszelkich zabiegów upiększających. Model poza tym co z pudła (torebki foliowej) dostał ode mnie kabinę, mocno uproszczoną ale i tak lepszą niż pustka, poza fotelem, od Edka. A żeby to było choć trochę widać to rozciąłem owiewkę i wykonałem model z otwartą kabiną. Wielkie dzięki koledze greatgonzo za pomoc i wyjaśnienie pewnych niejasności. Po konsultacji z greatgonzo schemat malowania został zmieniony w porównaniu do tego co proponuje Eduard i oparty został o dokumentację zdjęciową oryginału. Z minusów tego zestawu wymienię kalki. Są dość grube, przeźroczysty film jest rozlany dość daleko poza część kolorową, na niektórych kalkach było widać dziurki, takie zapadnięcia na powierzchni. Słabo także reagowały na płyn do kalek. Ja przed ich naklejeniem odciąłem jak najwięcej zbędnych części mimo to kalka po polakierowaniu dość widocznie odcinała się od powierzchni modelu. Jako, że kalki nie siadły dobrze w liniach to postanowiłem je trochę ponacinać, po tym zabiegu okazało się, że kalkomania się zaczyna rozwarstwiać i srebrzyć. Po bliższych oględzinach okazało się, że z kalki złuszcza się wierzchnia jej warstwa wraz z naniesionym lakierem. Po zdjęciu tej warstwy kalka się mocno odchudziła więc taki sam zabieg wykonałem na wszystkich pozostałych. Tyle tytułem wstępu, zapraszam do oceniania. Akurat ten model miałem pod ręką więc takie porównanie z 1/48
  11. Co by tu napisać. Sklejony, pomalowany i tyle.
  12. I to jest najlepsze i najprostrze rozwiązanie.
  13. Wyszło Ci to bardzo fajnie. Teraz skup się na ostatecznym szlifie wykonywanych elementów aby pozbyć się z nich zadziorów. Na ostatnim zdjęciu widać, że na wzmocnieniach są pozostałości po cięciu plastiku, takie małe zadziorki. Mnie kiedyś też na to zwrócono uwagę, poprawiłem się i uważam, że teraz moje detale lepiej wygladaja.
  14. Ramy czasowe mam nieograniczone, no może do momentu puki będę wstanie utrzymać skalpel i mocz. Można by rzec, że sekcja mocowania kabiny jest już gotowa. Musiałem także poprawić osłonę kabiny. Nie zwróciłem wcześniej uwagi, że ściana na końcu owiewki w oryginale jest bliżej przodu, a nie równo z jej końcem. Takie umiejscowienie tej ściany, jakie jest w modelu, nie pozwala na prawidłowe osadzenie osłony, która, otwarta, musi lekko zachodzić na kadłub. Dodatkowo koniec owiewki (część przeźroczysta) o ponad połowę odchudziłem. A tak to co zrobiłem wygląda.
  15. Świetnie się prezentuje. Jak zwykle u Ciebie model polakierowany znakomicie.
  16. Dzięki. Jak pisałem wcześniej muszę cały proces lepiej planować bo upchanie tego w połówkach kadłuba było mocno stresujące, a nawet nachodziły mnie wątpliwości czy się to w ogóle uda. Czyli planowanie, planowanie i jeszcze raz planowanie. Dzięki, a jeśli nie jest to wpis żartobliwy to tym bardziej dzięki. Bo to nie jest łatwe, czasem dorobienie przełącznika jest łatwiejsze niż jego pomalowanie. Tymczasem zabandażowałem kadłub aby mieć spokojną głowę, że nie pourywam czegoś paluchami. Zacząłem przygotowywać miejsce, w którym będzie mocowana osłona kabiny. Pierwsze wycinanki i szlify już zrobione Dziś warsztat ma małe święto, stuknął mu pierwszy roczek od rozpoczęcia. Rok zleciał, a tak niewiele jest zrobione. Najfajniejsze jest to, że jak otwierałem po raz pierwszy pudełko to byłem święcie przekonany, że będzie to szybki, lekki i przyjemny projekcik bez szaleństw.
  17. Urlop od modelarstwa zakończony, zaczynam powoli rozkręcać warsztat. Postęp w stosunku do tego co było ostatnio jest niewielki ale radość z tego, że udało mi się skleić obie połówki jest ogromna. Złożyć je złożyłem ale mam pewną nauczkę na przyszłość. Jeśli będę jeszcze kiedyś patroszył tak jakiś model to muszę cały proces lepiej zaplanować. Zdecydować co otwierać, a co nie i trzymać się tego do końca i zamiast robić pojedyncze skrzyneczki wykonać całą strukturę ścian wewnętrznych (na ile to możliwe), dopasować do kadłuba, a potem je wypełniać drobiazgami. Przy takim systemie wykonania jak ja tu zastosowałem niektóre (większość) ścian dublowała się poszerzając całość. Musiałem się nieźle nagimnastykować i podszlifować co nieco żeby udało się zamknąć połówki kadłuba.
  18. Wspaniała robota. Bardzo podobają mi się przetłoczenia na płytce, możesz pokrótce opisać jak je robisz.
  19. Świetny. Brawo za to, że się nie poddałeś i poprawiłeś uszkodzone kalki.
  20. rymulus

    Su-22 KP 1:72

    Zasiadam i obserwuję.
  21. Ciekawy pomysł, będzie trzeba kiedyś przetestować.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.