potwierdzam słowa poprzednika. Kawachi i Myogi to delikatnie mówiąc nic nie warty złom, już słynną "kupotaczką" gra mi się zdecydowanie lepiej.
Z pancerników to kongo ale wymaksowany bo stockowy to też złom.
A tak przy okazji zadam bardzo mądre pytanie, mianowicie - jak są liczone punkty?
Rano niczym szczególnym sie nie popisałem, kilka hitów, 2 cytadele i z 3 latadełka. Drużyna przeciwna rozpaćkana przez moich kompanów, zostało nas 7 i zgarnałem 2,5 klocka
A przed chwilą dymałem jak osioł, zatopiłem 3, 7 cytadel, 2 latadełka, dużo hitów i jeden zasmakował moich torped. Zostało nas 3 i jednego nie zdążyliśmy dorwać i dostałem "aż" 1,5 klocka