biegacz90
Użytkownicy-
Liczba zawartości
143 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez biegacz90
-
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
jutro będzie "atak złowieszczej żółtej taśmy na moje życie" kilka miejsc wymaga jeszcze jednego obsikania xf78 w sumie to dobrze że się zdecydowałem na malowanie, bo bym na kalce wycinał a w zasadzie to krzyże będą z kalkomanii. Ciężko idealnie wyciąć wszystkie ramiona żeby były jednakowe. Zawsze któreś ucieknie lub szablon sie rozerwie -
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
niby pływa więc chyba dobrze poszpachlowane jutro zapodkładuje jakąś starą pactrą. W sumie to już przy Z 43 obaliłem rządy surfacera 1200 ze względu na cenę i ładny zapaszek. Mistrz Jedi Blacman wielokrotnie w swoich warsztatach wspominał o podkładzie z pactry. A poza tym na Z 43 już stosowałem podkład z pactry i źle na tym mój portfel, a tym bardziej model nie wyszedł. Nawet w globalnej wiosce wyczytałem że wielu ludzi pod tamki wogóle nie daje podkładu. -
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
wersja dla leniwych - na papier ścierny głębsza analiza kamuflażu zaowocowała uzupełnieniem zapasów mojej ulubionej zabawki -
Diorama "Gorący płomień nadziei w mroźny dzień" OT-133 1/72
biegacz90 odpowiedział KW-2 → na temat → [D]Warsztat
jak dla mnie to cleanlux, za gęsta farba. olej ten rozcieńczalnik pactry i użyj zwykłej wody -
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
nie wiem czy ten złom wykorzystam ale skleiłem. Tabliczka na CA więc bez problemu odzyskam powierzchnia styku kadłuba z podstawką jak z jakiegoś airfixa jutro wały zaszpachluje -
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
bulaje wywiercone i kadłub sklejony trumpeter zrobił za długą część podwodną, trzeba będzie skrócić i usuwanie "złomu" z pokładu -
Admiral Hipper 1:350 Trumpeter - kolorowy okręcik z Brestu
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Warsztat
ja tam wolę geometryczne kształty. A poza tym z Brestu jest multum fotografii W kwestii kolorów to wymyśliłem : lower hull - mieszanka xf7 i xf9 śruby- x12 upper hull - xf54 ciemnoszary do kamo - xf24 waterline - xf1 pokład - xf78 nadbudówki -xf20 czerwony na wieżach artylerii -xf7 arado - xf26, pactra A33 i A70 a i doszedłem do dwóch wniosków 1. swastyka będzie malowana, więc do puli kolorów dochodzi xf2, nawet podziałałem w tym temacie i zrobiłem szablony. Średnica okręgu 2,7 cm tak jak na kalkomanii. 2. Nie będę bawił się w kamuflaż na relingach, szkoda roboty a i tak tego nie będzie widać -
Dobry dzień. Było by fajnie jak by pomogli z tym ulepkiem tym bardziej że projekt ambitny i może będzie na czym oko zawiesić Na początek ważne pytanie do moda albo admina Czy mogę publicznie rozpowszechniać nazistowskie treści w postaci swastyki czy mam to cenzurować w paincie? takie tam jedno z mądrej książki starczy tego czarnobiałego w kwestii łańcuchów to jeszcze nie robiłem przymiarki ale raczej 1x1,5. Malowanie będzie tamką, wieczorem przejrzę składzik z farbami w celu dokonania inwentaryzacji .
-
że niby takie? muszę się w końcu zmobilizować z nagrobkiem na Spee, szkło leży już 4 tydzień pocięte
-
Zdecydowanie lepszy niż mój Ja się tylko doczepie do Arado, kolorki jakieś takie dziwne. A i wały powinny być czerwone
-
Tak Świnoujście z charakterystyczną latarnią morską i wieżą radiową A dziękować, fajnie że się komuś podoba mój ulepek
-
Ahoj marynarze. Co prawda taka łajba już pływa w naszym stawiku viewtopic.php?f=77&t=45373 ale dwie też mogą. Bismarcków i Yamatów jest z pięć, albo nawet więcej, więc tym bardziej dwa Z-43 też mogą być. No przecież nie wyrzucę, tym bardziej że wykosztowałem się drugie tyle na dużego Czeskiego kolegę. Jako że zalinkowałem ten sam model w naszej galerii to swój budowałem z nadzieją, że może będzie zacniejszy. Czy mi się udało to już sami oceńcie. Ale zanim będą zdjęcia pierw trochę o tej konstrukcji. Pierw trochę czarnobiałego Zobaczymy czy zgadną gdzie robione zdjęcie Teraz część nudniejsza Niszczyciele typu 1936B miały architekturę typową dla niszczycieli, z podniesionym pokładem dziobowym na ok. 40% długości kadłuba. Ich konstrukcja i sylwetka była taka, jak okrętów typu 1936A, z wyjątkiem ponownego zastosowania dwóch pojedynczych dział na dziobie, w dwóch piętrach, jak na niszczycielach typów 1934/34A i 1936. Okręty miały trzy kotłownie i dwie maszynownie na śródokręciu w układzie liniowym. Wprawdzie nie zastosowano układu przemiennego siłowni, lecz w celu zwiększenia odporności na uszkodzenia, były one przedzielone innymi przedziałami (od dziobu: kotłownia, kotłownia, przedział kotła pomocniczego, kotłownia, maszynownia, przedział mechanizmów pomocniczych, maszynownia). Spaliny z kotłowni były odprowadzane przez dwa kominy. Podobnie jak u wcześniejszych okrętów, ich zaletą była duża żywotność dzięki dużym rozmiarom, natomiast w dalszym ciągu słabe były własności morskie, aczkolwiek nieco lepsze, niż w typie 1936A, dzięki lżejszemu uzbrojeniu na dziobie. Dość silne było uzbrojenie artyleryjskie, odpowiadające standardom niszczycieli typów 1934/34A i 1936, składające się z 5 pojedynczych dział kalibru 128 mm (nominalnie 12,7 cm): dwóch piętrowo na dziobie i trzech na rufie (jedno na pokładzie, dwa na nadbudówce rufowej, w osi wzdłużnej okrętu). Zapas amunicji był stosunkowo mały – 120 pocisków na działo oraz 80 pocisków oświetlających na okręt. Działa były chronione maskami przeciwodłamkowymi grubości 8 mm, masa kompletnego działa wynosiła 10,2 t. Silniejsze, niż u poprzedników, było małokalibrowe uzbrojenie przeciwlotnicze, składające się z dwóch podwójnie sprzężonych działek 37 mm nowszego modelu M42 (zamiast mało skutecznego C/30) na platformach po obu stronach drugiego komina oraz aż trzech poczwórnie sprzężonych działek 20 mm (2 cm Flakvierling 38) na dachu nadbudówki rufowej i skrzydłach mostka, o dużej skuteczności przeciw bliskim celom. Uzbrojenie plot dopełniały trzy pojedyncze działka 20 mm. Podobnie jak w poprzednich typach, silne było również uzbrojenie torpedowe; oprócz ośmiu wyrzutni dodatkowo okręty zabierały maksymalnie do ośmiu torped zapasowych, co nie było powszechnie spotykane na niszczycielach. Mogły również przenosić aż po 76 min. Okręty typu 1936B używane były jedynie na Bałtyku. Do budowy niszczyciela oznaczonego jako Z 43 przystąpiono na pochylni stoczni DESCHIMAG w Bremie 1 maja 1942. Jednostka otrzymała numer stoczniowy 1029. Okręt wodowano we wrześniu 1943, a oficjalnie przekazano do służby w Kriegsmarine w dniu 24 marca 1944 jako ostatni okręt tej klasy w czasie II wojny światowej. Pierwszym dowódcą Z 43 został komandor Arthur Wenninger. Po zakończeniu prób i wyszkoleniu załogi niszczyciel w październiku 1944 był gotowy do podjęcia czynnej służby. Jednostka została przydzielona do 6 Flotylli Niszczycieli i skierowana na wody Bałtyku. Okręt znajdował się w zespole Komandora Kothe, który w dniach 9-12 grudnia 1944 podjął nieudaną próbę postawienia zapory minowej o kryptonimie „Nil”. Na podejściach do Tallina, zakończoną utratą niszczycieli Z 35 i Z 36 wraz z większością ich załóg. Po zatonięciu wspomnianych jednostek właśnie dowódca Z 43 komandor Arthur Wenninger jako najstarszy stopniem niemiecki oficer objął komendę nad pozostałością zespołu który zaniechał stawiania min i natychmiast wrócił do bazy w Gdyni, gdzie dotarł 12 grudnia 1944 o godzinie 23.35. W rejonie Zatoki Gdańskiej niszczyciel prowadził przede wszystkim służbę eskortową, w jej ramach w dniach od 18 do 25 stycznia 1945 zabezpieczał ruch ma trasie między Gdynią a Libawą. Podobne działania podjęto w dniach 29 stycznia – 9 lutego tego roku. 23 lutego Z 43 wspierał ogniem artyleryjskim niemieckie oddziały lądowe walczące na półwyspie Sambia, zaś między 26 a 27 eskortował transportowiec Hamburg z uciekinierami do Sassnitz. W dniach 6-7 marca 1945 okręt stanowił eskortę, zapewniając obronę plot. w czasie przechodzenia krążowników Lutzow i Admiral Scheer z rejonu Zatoki Gdańskiej do Świnoujścia. W okresie od 8 do 19 marca 1945 roku niszczyciel był zaangażowany w działania obronne Kołobrzegu. W ramach tych operacji początkowo było okrętem obrony plot., a następnie prowadził ewakuację uciekinierów i dowoził posiłki do oblężonego miasta, ale przede wszystkim wspierał obrońców ogniem artyleryjskim. Już 10 marca jednostka podjęła bezpośredni pojedynek ogniowy z bateriami lądowymi. Operację wspierania obrony Kołobrzegu Z 43 kontynuował aż do godzin rannych 19 marca 1945, gdy miasto zostało definitywnie zdobyte przez oddziały Wojska Polskiego. W marcu 1945 nastąpiła zmiana na stanowisku dowódcy niszczyciela, które objął Fregattenkapitan Carl – Heinrich Lampe. 23 marca wraz z torpedowcami T 23 i T 28 okręt eskortował krążownik Lutzow w czasie operacji wspierania niemieckich wojsk walczących w rejonie Gdyni, zaś w dniach 24-25 marca zapewniał obronę przeciwlotniczą jednostkom Grupy Bojowej wiceadmirała Thiele działającym na wodach Zatoki Gdańskiej. W okresie od 27 marca do 7 kwietnia 1945 niszczyciel zabezpieczał działania niemieckich sił na tym akwenie oraz wspierał ogniem artyleryjskim oddziały walczące na lądzie. W dniu 9 kwietnia w czasie jednego z ataków radzieckiego lotnictwa okręt został trafiony bombą, która na szczęście nie wybuchła. Nazajutrz 10 kwietnia 1945 Z 43 wszedł na minę denną, której wybuch spowodował bardzo poważne uszkodzenia okrętu. Pod eskortą Z 39 uszkodzona jednostka została odholowana na zachód do Warnemunde a następnie trafiła do stoczni Neptun w Rostoku, gdzie rozpoczęto prace remontowe. Niekorzystny przebieg działań wojennych w ostatniej fazie wojny spowodował że prace posuwały się bardzo powoli. W dniu 1 maja 1945 okręt prowizorycznie jedynie naprawiony wyszedł na redę Warnemunde, skąd miał zwalczać ewentualne radzieckie ataki. Następnie 2 maja okręt przeszedł do Kilonii a później w rejon Flensburga, gdzie 3 maja 1945 roku w Zatoce Geltinger, załoga wysadziła Z 43 w powietrze. Wrak niszczyciela został podniesiony i pocięty na złom w 1953 roku. A teraz trochę o modelu. Trampek jak trampek, fajny plastik, fajne detale, fajnie się składało, pierwszy raz nie użyłem tony szpachli na łączenie pokładu z kadłubem, odpadała za to podstawka ( przyklejałem z pięć razy na CA nawet drapałem farbę i na zwykły modelarski a i tak odpadało, spasowanie podstawki z kadłubem no coment bo praktycznie nie istnieje), i swastyka nie w tę stronę po lewej stronie. Inaczej się nie da chyba że klejem do góry. Przed oglądaniem zdjęć ważne info.!!! Robie konkurs na spostrzegawczość- mianowicie zgaduj zgadula gdzie coś odfrunęło- nagroda- satysfakcja. Malowanie Tamiyą i Pactra Clear Matt, a olinowanie z nici monofilowej, zaś łańcuchy 1x1,5 mm z rbmodel. Wieczorem jeszcze raz psikne matem bo teraz na fotach zobaczyłem że jeszcze się świeci. Trochę spodobała mi się ta konstrukcja więc niewykluczone że kiedyś zmajstruję sobie kamuflażowego Dragonowego Smartkita (prawdopodobnie Z-32) dla porównania, chociaż jak patrzę na detale to Dragon zjada Trampka na śniadanie i jest jeszcze głodny http://www.modelwarships.com/reviews/ships/dkm/dd/z32-350-dr/dragon-review.html Teraz z 2 – 3 tygodnie odpoczynku i porządku w chałupie, a potem jak będzie mi się nudziło to będę sobie majstrował przy kolorowym, awaryjnym niemieckim okręciku z Brestu .
-
W sumie nie wiem czy dobry dział, najwyżej moderator przeniesie Więc poszukuję dobrej maski do malowania, cena 50-60 złotych. A i najważniejsze noszę okulary, więc chciałbym coś jednak widzieć
-
Wątek do usunięcia. Mam inną wizję wykonania
-
komin raz, tego białego nie będzie widać, wejdzie pod pomost nadbudówki komin 2 wyrzutnie torped, za dużo kleju i nadbudówka dziobowa, troche sie lipnie przymaskowało na dole, przejade to olejem
-
sie pontony zrobiły. xf55 i xf79 niby miało być 42 (10x2 - artyleria, 10x1- dookoła pomostu z mostkiem i 4x3- na torpedach i przy kominach) ale edek dał tylko 39 więc będzie 38 (10x2, 10x1 i 4x2) a w zasadzie to sobie ten jeden nadprogramowo też wypsikałem
-
stocznia w ramach przeprosin ludzi z castoramy zasuwała za pięciu a w zasadzie to malarnia stoczniowa. Dopiero pierwsza warstwa pokład, no nie mogłem ostrości złapać trochę drobnicy i tratwy xf55 w środku będą brązowe - dopiero będzie szewcowania przy mojej ulubionej zabawie z żółtą taśmą tamki
-
no trzeba będzie wiać z tego i z innych dwóch forów albo siedzieć cicho Nawet harowanie za pięciu w stoczni nic nie zmieni a propo pracowania w stoczni, to sobie psikawkę zalałem xf78 żeby zrobić pseudo imitację drewnianego pokładu. jutro będzie moja ulubiona zabawa z żółtą zabawką od tamiyi niby jakiś czas temu w makówce zrodził się pomysł o kupnie nalepki od artwoxa ale bardzo długo nie mieli na saharahobby a potem się saharahobby zawinęła, więc ni ma i nie będzie
-
ostatnia inwestycja w niemiaszka, a w zasadzie to w niemiaszki tylko sie teraz trzeba namyślić czy lewy (1x1,5) czy prawy (1,1x1,9) ale raczej lewy
-
to nie ja to te matoły z dekoracji wnętrz z castoramy wypsikane xf20 i xf24. Głupi Edek jeszcze sobie wyimaginował relingi przy torpedach ale ja tam wole real history photo Jestem 4 kawałki relingu do przodu, będzie na potem do brestowego, awaryjnego okręcika może ciut za dużo sidoluxu ale już trudno nie będę przeca tego zmywał urok fengdy, raz za mało, raz za dużo. W sumie to w najbliższym czasie szykuje się zmiana roboty na coś bardziej gotówkowego więc niewykluczone że będzie mała inwestycja lepsiejszego w pyndzla powietrznego albo w revellowskiego tyrpicka i pierwsze szpule fototrawione z nicią monofilową. w sumie to drugie bo pierwsze fototrawione w graf spee były tak fajne że plastikowe były milion razy lepsze Jutro przypaćkam olejami bo już dzisiaj mnie sie nie chce
-
przygotowania do malowania I'm gonna swing from the chandelier From the chandelier w kwestii podkładu to jednak kupię sobie tamke
-
podkład do nakładania aerografem
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
dobra sie namyśliłem jednak na podkład tamiyi, farbek używam i jakoś nigdy nie miałem z nimi problemu. jeszcze tylko jedno pytanie w kwestii czyszczenia aerografu po podkładzie tamiyi, potrzebuje czegoś mocniejszego niż cleanlux i woda? Bo z czyszczeniem psikawki po vallejo to się naczytałem różnych opinii -
podkład do nakładania aerografem
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
nie przypominam sobie żebym coś mówił o przejściu z tamiyi na vallejo. Zapytałem się o podkład z vallejo jako alternatywę dla surfacera 1200 do nakładania aerografem. Bożo wpożo czyli mam rozumieć że polecasz podkład tamiyi? I w kwestii wyjaśnienia wiem że tamiya to są świetne farby i nigdy z nich nie zrezygnuje. Z vallejo to używam tylko czerwonych ze względu na bogatszą paletę chociaż tym razem mam zamiar zrobić mix z XF-7 i XF-9. -
podkład do nakładania aerografem
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Chyba Tobie za komentarze nic nie wnoszące do wątku. Jak coś wiesz o tym podkładzie to napisz a nie zachowujesz to dla siebie. -
podkład do nakładania aerografem
biegacz90 odpowiedział biegacz90 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
to mam brać tego vallejo surfacera czy nie? jutro będę w modelarskim żeby uzupełnić kolekcję słoików od tamiyi bo mi się xf24 i xf78 skończyły a i xf20 na wyczerpaniu. to bym od razu ten podkład nabył
