Skocz do zawartości

p11c

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 004
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p11c

  1. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Owszem, masz rację. Tak w sumie to najlepiej chyba nadawała by się do obrony wybrzeża. Na pewno też lepiej by się nadawały do ataku niż do obrony. Taka troszkę nasza gigantomania podobnie jak moździerze wielkiej mocy 220 mm i 350 mm.
  2. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Dzięki. Ja to mam same takie wynalazki.
  3. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A to z kolei model od podstaw i to z plastiku dla odmiany. Polska armata dalekonośna 155 mm. Szkoda, że udało się wyprodukować tylko jedną sztukę. Byłaby idealna do obrony wybrzeża lub nawet do obrony jakiejś warowni. Bardzo ciekawa konstrukcja umożliwiająca przewożenie tej armaty. Armatę stawiano na położonej na ziemi okrągłej podstawie z trzpieniem na którym mogła się ona obracać o 360 stopni. Końcówka łoża armaty miała małe kółeczka, które jeździły wtedy po ułożonych w okrąg płytach. Na dioramce ułożyłem tylko część tych płyt, ale mogły być ułożone dookoła. Obok dałem niemiecki samochód pancerny aby porównać jej wielkość.
  4. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Już nie pamiętam bo to była jakaś przeróbka dawno temu zrobiona.
  5. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    I z Boforsem 40 mm
  6. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Ta konstrukcja nie była wcale przełomowa, ale wg. mnie była po prostu ładna. C2P wraz z przyczepką amunicyjną. Ciągnik to zestaw FtF ale przerobiony na otwartą plandekę a przyczepka zrobiona od podstaw.
  7. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    W 1928 r. Walter Christie opracował fenomenalne zawieszenie czołgu na dużych kołach zamocowanych na wahaczach. Zawieszenie to potem rozpatrywano głównie pod kątem możliwości zdejmowania gąsienic co było błędem. Najważniejszą rzeczą były te duże koła i wahacze. Natychmiast po opublikowaniu tego wynalazku w USA pojawiła się Polska misja wojskowa i jako pierwsza zakupiła prawa do tego patentu. Kupiono patent i prototyp czołgu jednak zaraz po nas pojawili się Rosjanie podkupując nasz zakup co doprowadziło do zerwania naszych starań. O ile dobrze pamiętam to my już zapłaciliśmy za ten paten jednak nigdy nie doszło do jego realizacji i nie dostaliśmy też odszkodowania. Na bazie tego zawieszenia w ZSRR powstało większość czołgów z T-34 na czele. W Anglii powstały czołgi szybkie Crusader a my musieliśmy się zadowolić pewnymi rysunkami i tym co nasza misja wojskowa widziała na miejscu. Początkowo szliśmy dość fałszywą drogą próbując zrobić czołg kołowo-gąsienicowy 10TP jednak szybko przekonaliśmy się że to ślepa droga ( W ZSRR jeszcze długo produkowano w ten sposób i wg. tego patentu czołgi BT ) I w miarę naszych skromnych środków na badania opracowano koncepcję czołgu 14TP opartego właśnie na tym podwoziu. Niestety nie ma planów tego czołgu gdyż była to tylko koncepcja i badanie poszczególnych zespołów min. podwozia i nowego działa 47 mm na bazie boforsa. Koncepcja pokazująca słuszność linii rozwojowej i jej perspektywiczność, gdyż właśnie takie czołgi wygrały II WŚ . Oczywiście odpowiednio wzmocnione ale zbudowane wg tej właśnie koncepcji. Piszę to wszystko bo nie raz mnie boli powielany stereotyp, iż w czasach II RP nie doceniano wagi broni pancernej. Pytam się wtedy co mogliśmy zrobić więcej przez te marne 20 lat? Wspomniano tu o Gdyni i jej fenomenie. Dla mnie drugim takim fenomenem jest właśnie stworzenie w Polsce przemysłu zbrojeniowego. Polska po wojnie nie posiadała żadnego zaplecza. Nie mieliśmy tak jak Czechosłowacja, Rosja, Niemcy, Francja czy Anglia przemysłu który został wybudowany jeszcze przed I WŚ z kadrą i pełnym zapleczem. Fabryka URSUS powstała jak w piosence "Tu na razie jest ściernisko.. " wyznaczona na wolnym terenie pod Warszawą. Potrafiliśmy ją wybudować, wyszkolić kadrę i personel, oraz być w pierwszym szeregu tych co szukali najnowocześniejszych rozwiązań w broni pancernej. W miarę skromnych możliwości budowaliśmy bardzo dobre jak na owe czasy czołgi 7TP wprowadzając cały czas najnowsze osiągnięcia nauki. 7TP był pierwszym na świecie produkowanym czołgiem z silnikiem diesla ( obecny standard ) a nasz peryskop inż. Gundlacha był absolutną rewolucją i standardem w II WŚ. Po 39 r. jego wierna kopia produkowana była masowo w ZSRR a po wojnie sprzedali nam licencję tej kopii i był u nas produkowany jako przykład genialnej radzieckiej myśli wojskowej. Natomiast jeśli chodzi o ilość czołgów to też nie było tak tragicznie i zamiast porównywać liczbę naszych czołgów w stosunku do naszych wrogów dysponujących niegranicznym budżetem ( ZSRR, Niemcy ) + Czechosłowacja To porównajmy do Węgrów, Rumuni, Hiszpanii czy choćby USA bo w 1939 r. Mieliśmy więcej czołgów niż właśnie USA. Więc wsadźmy między bajki opowieści o tym, że przed wojną nie kładliśmy nacisku na broń pancerną. Model taki sobie ale widać na nim tę nowoczesną i przyszłościową sylwetkę.
  8. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Robiąc model zawsze warto poznać historie z nim związane. No to sprowokowałeś mnie do gadulstwa, nie wiem jak to wytrzymacie
  9. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    skasowany dubel.
  10. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A wcześniej uzupełnienie i jeszcze jedna konstrukcja inż Rudlickiego. LUBLIN R_Xa. Ciekawy samolocik którego rozwinięciem był właśnie LUBLIN R-XIII. Model dla odmian wykonany w większości z drewna . Tu w wersji na nartach śnieżnych. A tu na kółeczkach I oba naraz.
  11. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Opuszczany, tu masz zdjęcie z prób na samolocie LUBLIN R-XIII PS Jutro napiszę parę słów o czołgach bo to też fascynujący temat.
  12. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Wracając jeszcze do Pana Rudlickiego to innymi jego wynalazkami było pierwsze w Polsce chowane podwozie a w czasie wojny opracowanie wyrzutników bombowych do B-17 Flying Fortress https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Rudlicki
  13. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A skoro jak już wspomniałem przy poprzedniej konstrukcji Pana Zdaniewskiego firma PWS uwielbiała kompleksowe podejście do tematu. To równolegle zaplanowała też samolot szkolny w tej samej linii aby szkolić na nim pilotów. I tak powstał PWS Z-40, ze słabszym silnikiem i stałym podwoziem I rodzinka w komplecie
  14. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A tu dla odmiany wersja jednoosobawa tego samolotu. PWS Z-36. To projekt takiego dużego samolotu myśliwskiego z chowanym podwoziem. O ile dobrze pamiętam miał mieć dość spora prędkość ok. 600 km/ i też bł przystosowany do bombardowania.
  15. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Innym ciekawym patentem Pan Rudlickiego było opuszczanie statecznika pionowego w locie. Sam wynalazek nie znalazł zastosowania choć został wypróbowany z powodzeniem na jego samolocie LUBLIN R-XIII. Może się mylę ale był to chyba pierwszy w historii przypadek zmiany geometrii płatowca w locie i to dokonany z powodzeniem. Tu zastosowanie tego statecznika w projekcie Pana inż. Zdaniewskiego na samolocie myśliwsko szturmowym PWS Z-37. Na modelu statecznik opuszczony. Taka pozycja umożliwiała swobodne działanie tylnego strzelca i pełne pole ostrzału bez obawy uszkodzenia statecznika. A tu podniesiony na lądzie. Widać też podwozie wg. patentu Pana Zdaniewskiego. Arcyciekawa konstrukcja gdzie koła były wciągane do kadłuba w taki sposób który umożliwiał lądowanie w każdym położeniu podczas chowania. Idealne w przypadku zacięcia się mechanizmu chowania bo nawet w locie koła wystawy odrobinę z kadłuba i samolot zamiast na brzuchu lądował na kołach obracających się w kadłubie Malowanie "włoskie" zainspirowane wizytą włoskiego ministra w Polsce.
  16. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Ja tam mogę tak gadać bez końca. Szkoda tylko, że za to gadanie nikt nie chce płacić, ani za to ani za tę kryptoreklamą
  17. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Hmmmm to nie ja zadziwiam, to nasza historia Kto dziś pamięta i uczy nasze dzieci, że np. Polak wynalazł spinacz biurowy A zrobił to nasz wybitny wirtuoz fortepianowy i wynalazca Pan Józef Hofmann. Kiedyś się bardzo zdenerwował jak mu spadały nuty i potpatrując klucz wiolinowy wymyślił pewne zapięcie, tak właśnie powstał nasz spinacz biurowy. Podobnie jak wycieraczka samochodowa też wymyślona przez tego Pana zupełnie zapomnianego współcześnie a jego wynalazki na tyle zrewolucjonowały nasze życie, że ciężko sobie bez nich wyobrazić współczesny świat.
  18. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Potem opracował usterzenie motylkowe zwane swego czasu usterzeniem rudlickiego. To jego patent i popatrzcie ile współczesnych samolotów ma takie usterzenie, choćby super tajny myśliwiec F-117. LUBLIN R-XVIII Super forteca, bo właśnie to kolejna koncepcja Pana Rudlickiego. Skonstruowanie samolotu bombowego który sam potrafił by się obronić, czyli super fortecy. Ten samolot miał aż 5 stanowisk strzeleckich ( min. na gondolach silnikowych ) oraz teoretyczny opis koncepcji. Tak naprawdę to były dwa niezależne projekty odnośnie tej koncepcji z takim samym oznaczeniem. Tu przedstawiam bardziej popularną wersję. LUBLIN R -XVIII projekt z 1929 roku. Jutro dam PWS-37 z opuszczanym statecznikiem wg. patenty Pana Rudlickiego.
  19. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    No to teraz konstrukcje Pana Rudlickiego. Super ciekawy gość, którego patenty dopiero teraz są doceniane. Zaczynał w wieku 16 lat będąc uczniem gimnazjum w Odessie. Skonstruował wtedy w 1909 roku !!! Kilka szybowców. A nie było wtedy internetu ani książek na ten temat. Nawet teraz ciężko mi sobie wyobrazić 16-latka budującego szybowiec na którym by potem poleciał. W startach pomagali mu koledzy z gimnazjum.
  20. p11c

    FARMAN F-70 1 : 72

    Ha Ha
  21. p11c

    FARMAN F-70 1 : 72

    No to dzisiejsze i wczorajsze prace. Kadłub. I stateczniki
  22. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    Dzięki za miłe słowa. O wiele przyjemniej się coś przedstawia gdy widać reakcję, nawet jeśli ona jest krytyczna. A swoją drogą jak widzicie polskie konstrukcje nie ograniczają się tylko do Łosia, tankietki czy Błyskawicy i są naprawdę zaskakująco ciekawe i bogate. Wieczorkiem dam dalszy ciąg tej mojej skromnej kolekcji
  23. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    A to samochód półpancerny White. Niestety nie zachowały się żadne zdjęcia ani rysunki tego samochodu a jedynie opis oraz rysunki samochodu pancernego White. Więc model był wzorowany na tych opisach i rysunkach. Półpancerny różnił się od pancernego otwrtym przedziałem bojowym i większą liczbą ckm-ów. 2 samochody tego typu wraz z samochodami Ford FT-B konstrukcji inż. Tańskiego brały udział w rajdzie pancerno- motorowym na Kowel w 1920 r( zagon na Kowel ). Warto poczytać https://pl.wikipedia.org/wiki/Zagon_na_Kowel Tak naprawdę była to pierwsza w historii nowoczesna taktyka walki oddziałów pancerno-motorowych dającą początek nowoczesnej myśli wojskowej udoskonalonej i w pełni wykorzystanej przez Niemców w II WŚ zwana potem BLITZKRIEG. :sn Gdzie stosunkowo niewielkie zmotoryzowane oddziały wdzierając się na tyły przeciwnika siały panikę, zmuszając go do ucieczki przed okrążeniem lub poddając się. Szkoda, że zapomnieliśmy o tym we wrześniu wracając do koncepcji walk z I WŚ.
  24. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    To miło z twojej strony. W takim razie dam coś nowego. PS> A co do Gdyni to zgadzam się w 100 % to coś niespotykanego na skalę światową i nawet Niemcom się podobny manewr w Ustce nie udał.
  25. p11c

    Polskie modele w skali 1 : 72

    I dla odmiany. Krypa torpedowa mająca prawdopodobnie służyć do podwożenia torped pod przyszłe samoloty torpedowe. Oczywiście to był tylko projekt. Model w 100 % wykonany z metalu, łącznie z tą kratką i zawiasami na ster. ( poza torpedami i plandeką z przodu modelu, tam tylko stelaż metalowy ) Te dwa ostatnie zdjęcia to oczywiście krypa wraz z RWD-22 ( III wersja tego samolotu ) Model wykonany z blachy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.