siemieniaka
Użytkownicy-
Liczba zawartości
72 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez siemieniaka
-
Sprawdzę co to ale dziękuję za radę dzisiaj postanowiłem tylko poprawić trochę gdzie nigdzie zadartą farbę od “walania się“ po biurku. Często większe elementy się obijają niestety.
-
Ja sklejam dla siebie, sam widzę co jest nie tak i jak zalałem kokpit to myślałem, że mnie krew zaleje.
-
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
Super super Dzięki wielkie za pomoc -
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
No to super Obawiam się jednego. Położenia washa na cały model... Że wyjdzie kupa z tego. Jak dobrze zmyć takiego washa bez niszczenia farby? -
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
A jeżeli nie szczelny jakoś super, to po prostu white spirit, czyli benzyna lakowa wyparuje i później wystarczy tylko jej dodać tak? -
A co masz na myśli, że nie do końca?
-
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
Tylko śmieszne jest to, że wycisnąłem farbę, a waga nie złapała 2g, a nawet 1g nie chciała złapać, więc zrobiłem na oko. Zamknąłem go w słoiczku po koncentracie i do szuflady. Wytrzyma jakiś czas, czy wyparuje? -
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
-
Nawet nie wiedziałem, że coś takiego się odbywało, ale pewnie też byłem grubo pochłonięty pracą
-
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
Dziękuję wszystkim za radę Jutro wszystko się wyklaruje już w sklepie -
Jakiej?
-
Właśnie nie, ale już pamiętam czemu zalane. Kadłuby wcale nie były spasowane, tak jak większość części w tym zestawie. Być może to pierwsze wypusty i leżakowały w sklepie od tamtego czasu. Kadłub na górze i na dole miał przerwy, więc delikatnie zakryłem CA, ale nie dałem rady aż tak dobrze wyszlifować. Czemu niby trzy warstwy mocno rozcieńczonej farby jak tylko dotkną jakiejś ostrzejszej krawędzi to farba się ściera? Zawsze muszę poprawiać model, bo wszędzie pełno takich zadrapań. A czym mógłbym zabezpieczyć model przed tym? Skończyć i cały spryskać lakierem w spray'u?
-
Galerii też nie będzie. Wykałaczek używam, ale różnie to z tym CA bywa jak widać na kadłubie.
-
To nie krytyka to wytykanie błędów. Krytyka jest konstruktywna.
-
Dlatego jest to ostatni mój warsztat na forum ?
-
Ja nie wystawiam tego na pokazy, jest to mój drugi model od 10-15 lat. Dlatego też nie specjalnie interesują mnie aż tak mocno widoczne wady, więc można powiedzieć nawet, że uczę się kompletnie od nowa. Zrobiłem błąd, bo kupiłem CA bez pędzelka i to często powoduje zalania.
-
Bo tutaj każdy uważa, że "za szybko sklejam", "za szybko maluję" i w ogóle "za szybko wszystko". Nie rozumiem co ma czas sklejania modelu wspólnego? Mam uwierzyć, że model 1/72 zrobiony z 20 części sklejacie 3 miesiące?
-
Wolniej się już nie da w moim przypadku z racji pracy. Uwierz mi, że zdjęcia wstawiam, bo wstawiam, ale na żywo zupełnie inaczej to wygląda. Skrzydła zachowały swoje ryflowane rowki między podziałami. Kadłub niestety przez słaby klej CA od AmazingART, którego trzeba bóg wie ile lać, żeby związał, często wycieka ze szczelin, ale nie wiem dlaczego, w sumie już nie pamiętam jak powstały te bruzdy w kadłubie, skoro plastiki sklejam Tamiya Extra Thin Cement, a ona śladów nie pozostawia. Dziwna sprawa, ale jest.
-
Malowałem pędzlem, ale najwidoczniej dałem za mocny strumień podkładu i zastygł przez co zalało detale kokpitu. Ja się z nikim nie ścigam, a jeżeli mam po prostu trzy dni wolne to wole sobie posklejać niż siedzieć przed TV i oglądam powtórki głupot czy coś w tym stylu. Kupuję jeden model miesięcznie plus farbki i ewentualne narzędzia, których brakuje. Ciężko też sklejać 1/72 przez 30 dni, bo nie ma tego aż tak dużo. U Szumka byłem, widziałem Arma Hobby, ale jego podejście jest trochę słabe i nie specjalnie chciałbym tam wracać. P.S. Grubo farby lub podkładu? Powoli zaczynam olewać to forum i jakiekolwiek prezentowanie czegokolwiek tutaj. Farba rozcieńczona jak woda, podkład w spray'u i warstwa jak mgiełka dosłownie. Te zdjęcia to syf, telefonem przy świetle żarówki więc nie spodziewam się jakości jak na żywo.
-
Blacha na skrzydłach? Chodzi ci o ryflowanie? O detal? Niekoniecznie rozumiem. A co do tępa to nie wiem czy to dobre tempo. Usiadłem dzisiaj w sumie jakoś po 12 i tak do hmm, 16 praktycznie sklejałem i malowałem także wiesz. Dużo jeszcze drobnicy zostało. Silnik do sklejenia, koła, wsporniki skrzydeł, parę elementów fototrawionych typu celownik, osłona kabiny itd
-
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
W sumie to bardziej chyba nazywa się gaz do zapalniczek, ale widzę, że chodziło o te Zippo. Spoko, teraz rozumiem Jeżeli będzie ten rozpuszczalnik White Spirit w sklepie dla artystów to kupię, a jeżeli nie, to sklep z benzyną do zapalniczek też na pewno się znajdzie Proporcje 20/80 czy jakoś inaczej? Zwrócić na coś konkretną uwagę? -
Samodzielne wykonanie washa olejnego
siemieniaka odpowiedział siemieniaka → na temat → Weathering i efekty specjalne
Naprawdę? Tylko, że w większości widuję te pod ciśnieniem, a nie w płynie... -
Witam. Zastanawiałem się nad własnym washem olejnym, ponieważ w sklepie modelarskim go nie ma, a czekać na paczkę nie mam chęci. Za to w mieście jest świetnie zaopatrzony sklep dla artystów, malarzy, plastyków. Zakupiłbym tubkę czarnej farby olejnej, ale nie wiem jakiego rozpuszczalnika użyć, czym to rozcieńczyć, żeby efekt był zadowalający. Być może ktoś z was już robił domowy wash olejny i mógłby się podzielić swoją wiedzą ?
-
Po paru dniach w końcu usiadłem do modelu i zacząłem kolejne prace. Tym razem z większą dozą spokoju i cierpliwości do drobnych elementów i malowania. Jestem bardzo zadowolony z postępów prac i widząc jak dalsze elementy ładnie poszły, to kokpit przestał być dla mnie solą w oku W końcu to pierwszy taki w skali 1/72, więc błędy się zdarzają. Zastosowałem się do rady Usul'a i podkład narzucam lekką mgiełką z dalszej odległości - podpatrzyłem trochę technikę jak u lakiernika, natryskowo https://i.imgur.com/A9rPd9r.jpg https://i.imgur.com/dVGCgkv.jpg https://i.imgur.com/fZNzYdj.jpg https://i.imgur.com/WxyhxYO.jpg https://i.imgur.com/dpk5lqm.jpg https://i.imgur.com/Byf9z95.jpg https://i.imgur.com/vMANyVH.jpg Niestety o tej porze światło w moim mieszkaniu nie jest sprzymierzeńcem, także fotki niestety nie najwyższych lotów. Jednak jutro przysiądę do modelu i zapewne w niedzielę będzie skończony
-
Uznałem, że zostawię sprawy takimi jakie są. Malowanie wyszło jakie wyszło, a przy następnym modelu będę bogatszy o dodatkową wiedzę i może nie popełnię błędów poprzednika w Yak-1b (planuję kupić go w kwietniu). O ile pasy wzdłuż fotela są ładne i nie zalane, z czego jestem bardzo dumny, a nie widać ich tak dokładnie na zdjęciach, to pasy już na siedzeniu są niestety w nie najlepszym stanie... Wszelkie otarcia widoczne na zdjęciu zostały poprawione, ponieważ pozostały od pensety, którą posiłkowałem się przy przyklejaniu tarczy zegarów. Jakość zdjęć niestety nie powala, ale może jutro rano przed pracą uda mi się zrobić w lepszym świetle i podmienić je w temacie
