siemieniaka
Użytkownicy-
Liczba zawartości
72 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez siemieniaka
-
A dziękuję za pochlebne słowa. Jak dobrze się przyjrzeć to zauważam masę rzeczy, które mogłem zrobić inaczej, ale to już przy okazji innego samolotu Teraz pewnie pójdzie czołg na warsztat, a dokładnie Crusader MK.III od IBG
-
Już malowałem owiewkę i parę innych elementów PE bez podkładu to farba odpadała, że hej... Dlatego jest plastikowa owiewka, a nie ta PE, bo po prostu kompletnie łuszczyła się farba bez podkładu...
-
Nie, po prostu nie. Uznałem, że tak zostawię, ponieważ celownik niestety wklejałem już na końcu i dla maciupkiego celownika nie chciałem rozcieńczać już farby i nakładać podkładu z racji, że jest w spray'u i zużyję go więcej niż trzeba na tak mały element.
-
To fakt. Pierwsze, nieudolne podejście do zaszpachlowania przy użyciu CA. Pewnie wielu powie, że tego modelu nie trzeba szpachlować i wszystko idealnie pasuje, ale przykładem są choćby twoje stateczniki, które musiałeś dosztukować u producenta. Błędy się zdarzają
-
Bardzo fajny i przyjemny model Sam jestem ciekaw jak się go składa, może zaopatrzę się w jeden
-
Witajcie. Po dłuższym czasie z racji kwarantanny przysiadłem do modelu i ukończyłem go. Po wielu naprawdę ciężkich epizodach, perypetiach związanych z tym modelem, uważam, że jest naprawdę ciekawy, ale niestety ciężki w sklejaniu dla początkujących, a jest to dopiero mój drugi model. Do tego pierwszy w którym zastosowałem własny wash, poprawnie nałożyłem kalkomanię (poprzedni, który dostałem w prezencie od znajomego leżał parę lat otwarty i kalkomanie łuszczyły się już na papierze). Nie jest idealny, wiem o tym. Podwozie zalane akrylem i niepoprawnie zeszlifowane. Nie zamontowałem w nim szyb bocznych pilota, ponieważ nie posiadam na ten moment woskowego ołówka, ale jak tylko przyjdzie paczka to model na pewno uzupełnię o te części. Popełniłem w tym modelu masę błędów, ale też wiele się nauczyłem. Jedno koło jest lekko wygięte, ale wynika to bardziej z faktu, że pospieszyłem się i zaraz po kole dokleiłem wsporniki miedzy nimi z elementów fototrawionych, które ściągnęły koła ze sobą, przez co jedno jest wykrzywione. Elementy fototrawione silnika okazały się zbyt drobne dla mnie, abym mógł je wkleić bez widocznych miejsc klejenia. Zdjęcia oczywiście są jakie są, robione w naturalnym świetle dziennym około godziny 11-12 rano od wschodniej strony, aczkolwiek sprzęt jaki posiadam nie pozwala na lepszej jakości zdjęcia.
-
Mistrzowska robota, szczerze podziwiam i śledzę, ponieważ ostatnio sklejałem PZL P11a od IBG ( Galeria zapewne na dniach) i jestem oszołomiony detalami, które sam tworzysz. Używasz do tego lupy jubilerskiej? Ja takiej mikroskopii to nie zauważam
-
Tamiya używam do żywego plastiku, bez podkładu i farby, a elementy pomalowane lub fototrawione właśnie klejem CA. Jeżeli odpuszczę sobie blaszki to nigdy się ich nie nauczę. Ja nie żałuję wydanej kasy na ten model i farbki. Nie żałuję, że wyszedł jak wyszedł. Przynajmniej sam z doświadczenia będę wiedział co robię źle
-
Myślałem nad Jak 1b też, przewijało się to na pewno w moich wypowiedziach tutaj.
-
A dziękuję. Wszystko przede mną To jest jak coś P.11a z hydrauliką jak low rider i lekko kola pod kątem do driftu Tam jest parę blaszek, ale nie tak małe jak w PZL.
-
Wiesz, myślałem o tym, ale zobaczę czy podołam Osobiście moje modele są raczej słabe w mojej ocenie, jak na początkującego są nawet ok. Wszystko raczej przyjdzie z czasem. Ogólnie uważam, że lepsze podwozie byłoby gdyby montowało się je jak wsporniki skrzydeł. Ładne miejsca w kształcie "łezki", które elegancko wypełnia się klejem CA i super spasowane części wskakują aż miło. A tu, nie wiem czy wiesz, ale podwozie montuje się na wsuwanie w kadłub dwóch drobnych kawałeczków plastiku. Trochę dziwne, ale faktycznie, jeżeli ktoś maluje aero to wkleja od razu do kadłuba i na pewno wygląda to lepiej Teraz planuję zamówić Łosia 37B jak kolega Usul z którym koresponduje. Podoba mi się ten model, nie ma dużo części fototrawionych tak drobnych jak w PZL. Żałuję, że tutaj części silnika to te malutkie blaszki, które kompletnie mi nie wyszły i musiałem usunąć. Wolałbym jakiś pierścień w całości, który po prostu wyginasz w jakiś stożek czy coś
-
Właśnie nie wiem z czego to wychodzi. Podwozie wkleiłem jak trzeba, dla pewności nawet otwory w kadłubie lekko powiększyłem, żeby gładko weszło. Koła też na prosto, bo bardzo łatwo się je tutaj wkleja i są bardzo dobrze spasowane. Tak samo fototrawione wzmocnienie, ten wspornik między nimi jest napięty i ładnie się trzyma. Wydaje mi się, że prawe koło jest o 2-3 stopnie odchylone może za bardzo i stąd ta dysproporcja.
-
Właśnie nie wiem jak ona powstała, bo wszystko było ładnie sklejone. Muszę chyba zakupić sobie jakieś klamry albo spinacze, żeby przytrzymać. Pewnie puścił klej, a ja nie zauważyłem Dalej też nie mogę ogarnąć jak zrobiłem te zalania CA na kadłubie, skoro czysty plastik sklejam Tamiya Extra Thin... I zrobiłem przecież kokpit i skleiłem oba czyste połówki kadłuba...
-
Wziąłem IBG, a nie Arma Hobby, ale fakt, jest tutaj trochę drobnych elementów. Przez ostatnie parę dni dłubałem przy modelu powolutku malując i doklejając kolejne elementy. Osobiście uważam, że wyszło przyzwoicie, aczkolwiek zostały jeszcze do doklejenia celownik, lusterko przy kokpicie oraz szybki boczne, ale to już po lakierowaniu. Owiewka jest mierna, kompletnie mi się nie udała, ale użyłem standardowej owiewki (część K4) i delikatnie pomalowałem obramowanie. Na modelu jej nie widać, ponieważ właśnie schnie, a nadmiar farby na szybkach zdrapię delikatnie wykałaczką
-
Złożę na pewno i to pewnie już jutro, bo elementów nie zostało za wiele
-
A widziałem tego 1:32, naprawdę fajnie wygląda, ale szkoda kasy namarnowanie i zabieranie komuś przyjemności Inni kupią, a ja sobie wezmę tego Zeke Zero 1/48 od Tamiya, ale to pewnie za miesiąc. Myślę, żeby w kwietniu zrobić sobie przerwę
-
Jedno jest pewne, wszędzie tylko nie w lokalnym sklepie, bo tam mi już pomogli Przykleiłem fototrawiony element stopnia. Schodek po prostu do wchodzenia do samolotu. Nie dotykałem, ładnie się trzymał, a nagle patrzę, a on odpadł razem z farbą... Muszę kupić kropelkę w żelu, bo z tym CA od AmazingArt to mnie szlag tylko trafia ?
-
Oczywiście, w 100% się zgadzam, że większa skala to nie miejsce na robienie bubli, ale po prostu, jeżeli element nie mieści mi się w dłoni, spada z pęsety, a ja ledwo go widzę, to też słabo to wychodzi. Robiąc model F8F-2 w 1/48, o wiele milej mi się go sklejało z racji, że mogłem zamaskować elementy, spokojnie dopracować je itd. Jedno pociągnięcie pędzla w bok o 2mm nie niszczyło od razu całego wrażenia, a tu poprawianie koła czy wirnika było już powoli denerwujące
-
Ja obecnie sklejam budżetowo, więc nie specjalnie przykładam wagę do tego ile model już ma lat i ile jest na rynku Widzę model, podoba mi się, patrzę na YT jak sklejanie komuś idzie, czy będę miał duże problemy i kupuję. Z PZL wyszło inaczej, bo P.11c od Arma Hobby, wersja Expert właśnie wydawała się spoko, ale głupi człowiek pomyślał, że da zarobić dla sklepu lokalnego, który mu pomoże, sprzeda i model i farbki, bo są. Ale przez tydzień ani telefonu czy sprowadzą model czy nie, udałem się tam, okazało się, że zapomniała, bo w Białymstoku to co drugi to modelarz i ma taki zapieprz, że nie ogarnęła, więc wcisnęła mi tego PZL.11a od IBG Reszta to już historia
-
O połowę tańszym? Zero Tamaki 1/48 kosztuje 46 zł na Agtom, więc tyle samo co dałem za ten model ? 1/72 jest w cenie 75 zł, więc właśnie dlatego wybieram 1/48, bo modele są po prostu tańsze w głównej mierze, oczywiście te, które chcę robić Jak widać na późniejszym zdjęciu, po prostu usunąłem te elementy i podmalowałem miejsca klejenia. Bez ty elementów wygląda o wiele lepiej.
-
Wiem, że więcej widać, ale jak spadnie element na podłogę przypadkiem to nie biegam z magnesem Po prostu elementy są większe i to jest mój największy plus dla 1/48. Ja nie robię tego na konkursy i nigdy nie będę robić. Uwierz mi, że nie pojawię się na żadnym konkursie modelarskim, nawet jakby organizowali go ulicę dalej ?
-
Dlatego napisałem. Mi się podoba, ale nie z tak drobnymi elementami. Nie jestem jubilerem, żeby siedzieć z lupą w oku i wkurwiać się na elementy, które są bardziej giętkie niż moje włosy Następny model będzie w 1/48. Taka skala mi bardziej odpowiada po prostu Pewnie Zeke Zero 1/48 od Tamiya
-
Witajcie ponownie. Kiedy zaczynałem model PZL P.11a byłem pełen radości i chęci do sklejania, obecnie dzięki (aż chce mi się użyć wulgaryzmów) "specyficzności" modeli IBG i pchania jak głupi detali do tak idiotycznie małych modeli nie mam najmniejszej chęci sklejać go dalej. Oczywiście skończę ten model, ale nie zamierzam nigdy więcej kupić nic od IBG, nawet w skali 1:32, nawet jak będzie to skala 1:2 to nie zamierzam od tej firmy kupić nawet nic. Powoli skleiłem silnik, dodałem wash. Pomalowałem śmigło, a także zająłem się drobnymi elementami fototrawionymi silnika. I tu pojawił się zgrzyt, ponieważ są one dla mnie zbyt małe. Nie potrafiłem wkleić ich w poprawny sposób mimo odpowiedniego ustawienia pokrywy silnika, nakładania na końcówki kleju wykałaczką i inne pizdrykowe, śmieszne zabiegi jak u jubilera. Pisząc to jestem świadom, że to mój drugi model po latach, ale też jestem świadom, że posłuchałem "baby" ze sklepu i nadziałem się na model który "dużo ludzi kupuje, ale mamy jeden na stanie to Panu sprzedam...". Tak dużo go schodzi, że nie ma zapasu. Zakładałem, że kupię model od Arma Hobby i teraz jestem świadom, że popełniłem okrutny błąd. Najwidoczniej ten model mnie przerasta albo jest dla masochistów. Wszelkie moje starania idą po prostu na marne. Czy mam rękawiczki czy nie, model wiecznie ma jakieś otarcia. Wczoraj dosłownie uzupełniałem miejsca otarć nową farbą, a dzisiaj znó są w tych samych miejscach. Ze swojej strony nie polecam tego modelu, ale wielu z was pewnie go robiło i się ze mną nie zgodzi. Na pewno nie polecam go dla ludzi wracających lub początkujących. Sam w sobie jest naprawdę przyjemny, ale fototrawione elementy są po prostu za małe jak na moje "łapska". Palec wskazujący mojej ręki to cały kadłub w obecnym stanie na zdjęciach.
-
Powoli, powoli nabiera to kształtu Ja ze swoim poczekam do poniedziałku, bo dopiero wtedy wolne Ale propsy dla IBG, że podeślą wypraskę
-
Silniczek jak ta lala Czekam na kolejne postępy to porównamy sobie kunszt modelarski ?
