Skocz do zawartości

siemieniaka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    72
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez siemieniaka

  1. To może dlatego, że sklejałem Chemix sprzed lat, nie widziałem w nim detali ani jakości A nie zachodzisz do sklepów u nas w mieście? Też można dorwac farbki typu Vallejo, Hataka.
  2. Rozumiem Zauważyłem bardzo dużo odpowiedzi z mojego miasta, Białegostoku, z czego jestem zachwycony, zadowolony oraz zaskoczony Przysiadłem jakieś pół godziny temu i dokleiłem zagłówek, kolejne pasy itd. Wszystko ładnie pomalowałem i czekam na jutrzejszy poranek, żeby zrobić zdjęcia, ponieważ mój telefon mimo ceny nie robi wydaje mi się przyzwoitych zdjęć... Modele 1:72 wydają mi się katorgą, ponieważ są takie małe. Zdaje mi się, że przeznaczone są głównie dla doświadczonych modelarzy ze sprzętem i wiedzą, a ja chyba na razie zostanę przy 1:48 po skończeniu tego modelu. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że jakbym wziął 1:72 z Arma Hobby Expert Set byłbym bardziej zadowolony, ale sklepy modelarskie w moim mieście olewają zamówienia i propsują co mają.
  3. Oj, oby tak było, że nauczy mnie to cierpliwości. Przyznam, że jako pierwszy model 1:72 po latach z dodatkowymi częściami fototrawionymi i kliszami jest to dla mnie ogromne wyzwanie. Podkład dokładnie wysechł, więc położyłem pierwszą warstwę srebrnego koloru i delikatnie czarny na uchwyt drążka. Resztę zostawiam już na piątek, czyli pasy i resztę elementów kokpitu. Dzisiaj chyba nie jest mój dzień do tej roboty
  4. Zdenerwowałem się, bo te elementy są tak idiotycznie małe, że nie wiem jak położyć jakikolwiek podkład bez chociaż odrobinę zalewania detali. No trudno, uczymy się na błędach, więc zostawię to już tak jak jest licząc, że malowanie farbami w piątek nada temu innej głębi i jakiegoś sensownego wyglądu
  5. Witam wszystkich. Dzisiaj rozpocząłem prace nad moim kolejnym, drugim już, modelem samolotu. Jednak tym razem jest to skala 1:72 i od razu przysporzyła mi kłopotów i bólu. Elementy jak na moje dłonie są naprawdę małe, zwłaszcza te fototrawione. Oczywiście posiłkowałem się akcesoriami typu penseta czy ołówek z przylepką na końcu, ale obawiam się, że efekt końcowy kokpitu pozostawi wiele, ale to wiele do życzenia. Wszystkie elementy plastikowe sklejam Tamiya Extra Thin, który schnie chyba latami, a wcale nie jest specjalnie trwały. Elementy fototrawione zaś zwykłym CA od AmazingART i całość można obejrzeć na poniższych zdjęciach. Niestety, po sklejeniu całości, uznałem, że pora na podkład w spay'u od Tamiya - Surface Primer 100ml, który nakładałem bardzo drobnymi pryśnięciami z dużej odległości, jednak delikatnie zalał on detale podwozia, gdzie pilot trzyma nogi. Jestem aktualnie bardzo wnerwiony i zastanawiam się czy wymoczenie modelu w Acetonie lub innym specyfiku pozwoli mi na rozpuszczenie tego podkładu i ponowne nałożenie po wyschnięciu w piątek na wolnym?
  6. To przy następnym modelu na pewno takowy założę
  7. Ogólnie im więcej patrzę na ten model tym bardziej go nienawidzę wiele rzeczy mogłem zrobić zupełnie inaczej. Najgorsze było malowanie owiewek, gdzie przednia wyszła dennie. I inne elementy po prostu.
  8. To jak ludzie radzili sobie kiedyś? Nie było zbytnio aerografów tak dla każdego, bo tanie nie były..
  9. Podobało mi się zawsze to forum z racji panującej tu kultury i obycia. Obawiałem się, że dostanę odpowiedzi w stylu "to syf i wywal to g..." albo w ogóle nikt nic nie napisze. Otrzymałem mnóstwo porad, a z farba zobaczę najpierw to rozcieńczenie 1:4 bo tak to ciągle na oko robiłem. Trochę farby, potem parę kropel rozpuszczalnika i tyle. Zastanawia mnie tylko malowanie skrzydeł w modelu, który ma dwa różne kolory płatów jak PZL Karaś. O ile główne skrzydła mogę po prostu pomalować na inny kolor i potem skleić akrylem już na koniec, to skrzydła na ogonie są jednolite i zostaje maskowanie, a to pewnie znowu wyjdzie niedokładnie. Jakieś porady?
  10. A tak, to były akurat poprawki, ponieważ ciągle coś było obdarte, ale też maskowanie średnio się udało i wręcz paliły mnie dłonie żeby poprawić. Myślę o tym rozcienczaniu farby. Czy to co napisałem wcześniej o 1:4 będzie ok? 0,5ml rozpuszczalnika i 2ml farby. Tak to się liczy dokładnie?
  11. Otóż oryginalnie w instrukcji widniał kolor A3 Royal Blue, którego już chyba Pactra nie produkuje. Sklep Agtom, gdzie zaopatrywałem się w farby i resztę sprzętu, zaproponował zamienić na Hataka Deep Sea Blue, co w porównaniu z A3 jest o wiele ciemniejszym kolorem. Dopiero jak pomalowałem cały model to zauważyłem właśnie kolosalną różnicę w kolorze. Zdjęcia, które zrobiłem nie oddają też zbyt dobrze tego co widzę na półce. Osobiście nie jestem zadowolony z wykonanego modelu, wszędzie widzę masę niedociągnięć. Klej CA od Amazing ART to jakiś żart i przy następnym modelu kupię po prostu Super Glue. Jest to pierwszy model i faktycznie mogło być o wiele gorzej. Druga kwestia to ta gęsta farba o której mówił Rzeźnik. Przy kolejnym modelu zastosuję rozcieńczanie 1:4, czyli dam 0,5ml rozpuszczalnika na 2ml farby. Czy coś liczę nie tak? 1 część rozpuszczalnika do 4 części farby, więc łącznie powinno wyjść właśnie 2,5ml farby tak?
  12. Dziękuję serdecznie Zbyt gęstą? Ale chyba nie kadłub? Ogólnie nie znam dobrych proporcji dla tych farb Hataka. Stosowałem 80/20 jak jest podane na stronie. Przeważnie na np. 8 kropel czarnego dodawałem 2 rozpuszczalnika. Za to jasne kolory jak żółty czy biały to praktycznie jedną kroplę, ponieważ były tak słabo kryjące, że nakładałem konsekwentnie chyba z 6-7 warstw dla lepszego pokrycia.
  13. Witam. Chciałbym zaprezentować F8F-2 Bearcat firmy Chematic w skali 1:48. Otrzymałem ten model parę lat temu od znajomego, który z kolei miał ten model też pewnie parę lat. Zabierałem się do modelarstwa bardzo długo, ale w końcu przysiadłem i zrobiłem swój pierwszy w pełni pomalowany model. Malowałem ręcznie, pędzlami i farbami Hataka z serii Blue Line. Osobiście uważam, że jak na pierwszy raz, model wyszedł przyzwoicie, ale pozostawia wiele, ale to wiele do życzenia jeżeli chodzi o umiejętności. Widzę na nim masę niedociągnięć, słabo spasowanych elementów (nie używałem szpachli), brakujące dwie rakiety, które znajomy zgubił, ponieważ część rzeczy powycinał z ramek. A najgorszym elementem jest brak kalkomanii, która z racji wieku po prostu łuszczyła się przy przeciąganiu z papieru na model. Proszę o feedback i wytyczne co mógłbym poprawić, obok owiewki kującej w oczy (nie potrafiłem aż tak dokładnie dociąć drobnych elementów maskowania).
  14. A skąd bierzecie przy malowaniu kolory? Mam na myśli fakt, że aby odwzorować jakiś model potrzebujemy informacji jaki kolor gdzie użyć. Skąd ta wiedza? Może się podzielicie? Chodzi mi o czołgi i samoloty
  15. Tylko koszt mnie delikatnie przeraził. Łączny koszt, a dodając jeszcze koszt farb, powiedzmy 10 kolorów na model po 8-10 zł to wychodzi znowu kolejna stówka. Czy farby do aerografu są wydajniejsze niż te do pędzla? Zakładam, że tak i w jakich proporcjach je najlepiej rozcieńczać?
  16. Witam. Wróciłem po jakimś czasie na to forum i chciałem spytać was w kwestii kompresora oraz aerografu. Przeleciałem parę stron tego tematu i często, a nawet ostatnio, przewija się kompresor AS-186 (cena do 300 zł). Zakładam, że jest to idealny kompresor na początek? Modele, które w końcu mam zamiar malować to przeważnie 1:48,1:72, a może z czasem i większe (zależnie od czasu i pieniędzy). Skala 1:48 bardzo mi odpowiada wielkością, ponieważ gdzieś potem te modele trzeba składować, a mieszkanie nie rośnie. Zaś co do aerografu, to jestem w kropce. Znajomy, o którym kiedyś wspominałem (modelarz Gundam) poleca TG-130 na początek przygody. Zawsze po jakimś czasie będę mógł ten kompresor odsprzedać komuś, gdy przyjdzie czas na wymianę, a aerograf zamienić na coś lepszego. Jakie jest wasze zdanie? Całość zamknę w około 400 zł także nie jest źle
  17. Mam znajomego, który maluje aerografem modele gundam (te figurki robotów) także sprawdzę ten aerograf i dostosuję się do wrażeń, a potem pomyślę nad kupnem. Oczywiście, że jestem w stanie poczekać i odłożyć pieniądze, a samo modelarstwo rozpocząć dopiero zimą lub początkiem następnego roku P.S. Jakiego rodzaju sprężarkę polecacie do aerografu? Rozumiem, że nie musi być to sprzęt wart parę tysięcy, ale można spokojnie za 200-300 zł kupić coś porządnego? Proszę o jakieś przykłady z Allegro albo coś
  18. Czyli waszym zdaniem malowanie modelu przy użyciu pędzli nie ma sensu? Lepiej kupic aerograf na który bede musial odłożyć ze 2 miesiące i dalej idąc tym tropem w końcu chyba nigdy nie zacząć hobby jakim jest modelarstwo?
  19. Witam. Jestem początkującym modelarze, który wrócił do hobby po latach. Skompletowałem wszelkie narzędzia manualne, brakuje mi tylko farb, podkładku oraz pędzli. Z tego powodu postanowiłem zapytać was o te elementy. Jeżeli chodzi o farby to wybrałem Model Color od Vllejo. Nie wiem za to jaki podkład wybrać, pędzle oraz rozpuszczalnik. Wiem, że warto kupić jakieś lepsze pędzle, które wystarczą na dłużej także z tym nie mam problemu, a chodzi mi bardziej o ich rozmiary. Nie mam zamiaru obecnie kupować aerografu, ponieważ dopiero zaczynam, a także obecny budżet mi na to nie pozwoli. Modele, które planuję malować to samoloty 1:48. Proszę was o pomoc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.