Skocz do zawartości

Aleksander Zielony

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    106
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Aleksander Zielony

  1. Coś tam znowu drgnęło, zamknąłem kabinę i połączyłem ją (bez klejenia) z kadłubem. Nie kleiłem ze względu na łatwiejsze malowanie, a spasowanie tych części jest tak dobre, że spokojnie można tak postąpić. Po takim sprawdzeniu przyszła kolej na pierwszy psik. W ruch poszedł aerograf i Surfacer 1000 firmy Gunze (stosuję go jako podkład), specyfik bardzo wydajny i pozwalający wykryć ewentualne niedoskonałości oraz zaszpachlować drobne błędy. Teraz podkład sobie wysycha, następnie sprawdzę i skoryguję ewentualne błędy i rozpocznie się malowanie właściwe. Model wygląda obecnie tak: No to do wyschnięcia.... Olek
  2. Muszę Cię zmartwić, od czasu jak jest ten sklepik GUNZE to ja jadę na farbach podanych w instrukcji. Tylko raz są to "śmierdziele" czyli Mr.Color, a raz wodne Hobby Color. Sklejanie to poezja, nawet to czego się obawiałem, nie było żadnym problemem. Jedynie proponuję wyciąć wszystkie panele z 11 i 12 etapu, po czym je dokładnie dopasować i potem skleić. Ja początkowo kleiłem po panelu i potem miałem je lekko zwichrowane, więc rozkleiłem to i dopasowałem, drugi silnik zrobiłem już tak jak radzę i poszło z górki. Na chwilę obecną model wygląda tak. Cdn..... Pozdrawiam Olek
  3. Kolejny model z serii Gwiezdych Wojen. Chyba najładniejszy jeśli chodzi o sylwetkę, czyli myśliwiec Y-wing. Tu znajdziecie jego opisy: http://www.gwiezdne-wojny.pl/encyklopedia.php?r=35 i http://www.sluisvan.net/s.php?secid=ftr&l=rebelia_nowa_republika . Co do modelu to jak zwykle, bardzo dobre wykonanie, jedyne błędy jakie znalazłem w moim egzemplarzu to drobne jamy skurczowe, zaznaczone na skanie. No i ślady wypychaczy na elementach podstawki, ale to żaden problem. Malowanie jak zwykle zapodane w formie kolorowej instrukcji z rzutami każdej wersji, bardzo pomocne w pracy. Tak wygląda zestaw na dzień dobry, po wyjęciu z pudełka: Najbardziej obawiam się wykonania tego co jest na skanie, ze względu na geometrię. Na dziś model wygląda tak: Czyli pomalowany pilot i wnętrze kabiny. Malowanie praktycznie w/g instrukcji, wnętrze przetarte ciemnoszarym kolorem. Górny element po pomalowaniu i zabezpieczeniu sidoluxem. Pozdrawiam Olek
  4. Dawaj z tym zestawem do Bytomia, ja też takie coś mam zamiar ukulać od 1/72 do 1/16 (a może 1/1), masz we mnie wiernego kibica. T34 jest poprostu suuuuper.... Powodzenia Olek
  5. W związku ze zbliżającym się festiwalem, prace uległy strasznemu spowolnieniu. W chwili obecnej zestaw wygląda tak: Modele są psiknięte Prontem dla zabezpieczenia lakieru, potem na to farba olejna z tubki (Maimeri) Burnt Umber. Teraz przerwa na jakiś czas.... troszkę nowych ludzi w modelarni więc mam co robić, a w domu zabawa w przygotowania do godziny zero. Oj.....będzie się działo.... BYTOM 2007, wstąpcie do nas choć na chwilę, zabieramy ze sobą naszego pupilka o tu na fotkach z ostatniego wyajzdu na WOŚP. Uwaga zgodnie z pomysłem Erniego, zarządzam zbiórkę wszystkich teciakomaniaków w jednym miejscu (zostanie oznaczone osobno), można tam dać modele poza konkursem wraz z informacją kto wykonał.
  6. Zaczynam się bać, co to będzie. Może zdradzisz rąbka tajemnicy, co nas czeka. Pozdrówka Olek
  7. O w mordę to się nazywa modelarstwo, model zrobiony bardzo ładnie. Szkoda, że tylko fotki, przydało by się trochę tekstu. Pełny szacunek...Olek
  8. No to tu znajduje się jedna fotka gotowego teciaka, o którym wspomina Marek. Reszta zdjęć w galerii o TUTAJ Pozdrawiam znad jogurtowego drinka. Olek
  9. Oto pierwszy z kolekcji teciaków firmy Dragon. Model wykonany bez dodatków, na podstawie zdjęcia zamieszczonego w "Model Fan Encyklopedia No 7, T-34 Bloody Peace-Maker" str.21. Zdjęcie wrzucę jak tylko czasu więcej mi przybędzie. W modelu wycięty został błotnik zgodnie z fotką z w/w monografi, oraz wyfrezowany reflektor. Model malowany farbami Gunze, cieniowany przy pomocy, pasteli i pigmentów. Oto efekty mojej pracy: Pozdrawiam i liczę na łagodną ocenę mojego modelarskiego "bohomaza" Olek
  10. No coż nie dam się prosić Markowi, fotki będą zrobione i model zostanie pokazany. A co do twoich obaw to spoko nie będę Cię ścigał, poczekam aż przyjedziesz na festiwal Co do kolorków, to faktycznie, choć jest to jeden z dwóch kolorów Gunze z serii Russian Green. Ale spokojnie to jest kolor wyjściowy, a co z nim się stanie na końcu to się dopiero okaże. Pełny luzik i szacunek dla wszystkich na dziś wieczór Olek
  11. No więc krótko i treściwie. Modele obecnie wyglądają tak: T-34/76 model 1941 T-34/76 model 1942 T-34/76 model 1941 Cast Turret Jak widać modele są na różnym etapie malowania. Koła ponawiercane i wyfrezowane reflektory. Acha drobna zmina planów, dorzucone zostały lufy ABERa. Każdy z modeli ma podkładkę w postaci fotografi, ale o tym już napiszę w trakcie tygodnia. Zdjęcia niestety słabej jakości, ale miałem w modelarni tylko słabe lampki, a z fleszem nie lubię pracować. In-box Dragonowskiego teciaka numer 7270. Pozdrawiam ze świata w skali 1/72 Olek.
  12. Oto obiecany w wątku z prac w stalowni Bytom opis jednego z serii Dragonowskich teciaków. Po otwarciu pudełka znajdujemy osobno zafoliowane dwie wypraski z elementami modelu, wannę kadłuba i kartonik na którym są w woreczkach: koła; liny; blaszka fototrawiona i osobno umocowane gąsienice. Wszystkie elementy odlane bardzo czysto i bez przesunięć. Jakościowo oceniam model na przyzwoitą 5, ale nie 6. Ocenę zaniżam za: - odlane z wanną wahacze, szkoda że przy tak fajnie miękkich gąsienicach nie można ustawić zawieszenia w różnych pozycjach. No chyba, że komuś chce się ciąć; - koła w których otwory ulgowe są pełne i trzeba je wiercić; - no i podejrzewam też, że na sześć malowań danych w modelu, tylko jedno lub dwa będą się zgadzały z tą wersją. To jest moje doświadczenie z poprzednich czterech modeli; - ostatnie i najważniejsze, jak na produkt XXI wieku, model mógłby być ogólnie lepiej spasowany, gdyż są elelmenty typu klapa tylna i mały otwór w niej do rozrusznika, które pasują tak sobie, podział i dokładność wykonania zbiorników zewnętrznych też jest nie najlepsza. teraz czas na parę fotek, które ze względu na pogodę są takiej sobie jakości (musiałem używać flesza): Pozdrawiam Teciakomaniak Olek
  13. No więc tak, pudełka faktycznie są różne, widać że to grafika komputerowa, a nie malunki jak drzewiej bywało. Zresztą zauważcie pozycję 85 na obydwu pudełkach. Co do modelu 85 z "ekranami" to małego In-Boxa zrobię w sobotę lub niedzielę. Poprostu muszę zabrać mój aparat z salonu, bo powoli poprawiamy fotki w oszustbooksie i mam z tym kupę roboty. Modele są dość proste i przyjemne w sklejaniu, najlepiej o tym świadczy sklejenie przezemnie w ciągu tygodnia T-34/85 mod.1944, a potem w następnym tygodniu zlepienie dwóch 76 i poprawienie/odbudowa jednej. Co do całej akcji, to fotki i opisy będę prezentował w miarę na bieżąco. Choć nie wiem jak będzie gdy zacznę nadrabiać zaległości w pracy, bo od zeszłęgo piątku nasz salon, a przy okazji sklep internetowy są odcięte od netu, .....DZIĘKUJĘ CI O WIEKA TPSO...... Sorrki za małą dygresję, ale mnie szlag trafi, bo do wielu modelarzy nie tylko nie docieraja modele, ale nawet nie mogę bieżącej aktualizacji sklepu prowadzić. Pozdrawiam mocno poirytowany, sytuacją w pracy. Olek Zielony.
  14. Ale proszę bardzo oto kolejna sztuka, ta jest kompletnie dziewicza, nic nieruszone. Miało być w tajemnicy, a niech tam koledzy po mnie jadą ( Ci od 35). A jeśli chodzi o pudełkowość to koła nawiercam i robię każdą z maszyn na podstawie konkretnej fotografi. Wiadomo teciak każdy inny jest. Pozdrowienia Mały Olek (jakieś 191 cm wzrostu)
  15. Oto to co ostatnio powstaje w mojej małej stalowni. Wszyscy znajomi już mi mówią, żem wariat, a to za przyczyną tego zestawu modeli: Jest to mała historia T-34. Modele wykonuję prosto z pudełka, jak tylko dorwę się do aparatu, natychmiast pokażę co jak wychodzi. Pozdrawiam, ze świata w skali 72 Olek
  16. No jak dla mnie to ten z dolnej fotografii, koniecznie z tymi spawarkami na dachu . Ja też zasiadam z zimnyn napojem przy relacji. Pozdrowienia z Bytonia
  17. Jest dokładnie tak jak piszesz, no może poza pomyleniem BWP z BMW, ale to szczegół. Model jest faktycznie robionym na starych formach Italeri. Formy te są na szczęście odświerzone, dla mnie większym problemem jest w produktach Zvezdy plastik. Nie wiem ale jest on dość mało sympatyczny w obróbce i sklejaniu, dlatego wszystkim którzy z nim walczą zawsze szczerze kibicuję. A model jest bardzo sympatyczny i co najważniejsze dla mnie, nie niemiecki. A więc OK !! Pozdrawiam i podziwiam sobie po cichu. Olek
  18. Komu jak komu, ale Tobie nie odmówię. Trochę to trwało, ale cóż ja mam już sklerozę i aparat zabierałem ze sobą przez cały tydzień. Oto obiecane fotki z robótek ręcznych kolegi Piotra. W razie pytań postaram się odpowiedzieć, lub zaciągnąć na forum producenta tego potworka. Pozdrawiam, czarny jak węgiel na duszy Sith Olek
  19. Oto kolejny produkt stalowni, model nadal produkowany przez Dragona, ale zdecydowanie odbiegający od obecnych standartów. ZSU 23-4 Shilka. Model nie jest jeszcze ukończony, pozostało jeszcze trochę poprawek lakierniczych, no i zawiesić liny.
  20. No właśnie model niby prosty, ale to malowania mnie przeraża. Jeden taki powstaje u Nas na modelarni (w wersji świecącej) i wszystko jest ok, ale jak spojrzałem na schemat malowania to poległem. Niech moc będzie z Tobą i zestawem malarskim. Olek Połamany
  21. Mam przyjemnośc oglądać ten model dość często na żywo, dlatego powiem tylko . Model jest bardzo miodny, a malowanie to jak dla mnie w chwili obecnej wzór, też bym tak chciał. Co do rakiety, możecie Erniemu wierzyć, on nie zaczyna projektu bez konkretnej fotografii. Mamy też znajmego który się bawił tym sprzętem i potwierdzam słowa o nieopisywaniu rakiet bojowych.
  22. Jak z pudła to cylindry do poprawki. Zgadzam się w pełnej rozciągłości co do kolorystyki silnika, a pójdę nawet dalej. Cała skrzynia korbowa, przekazanie napędu do szkrzyni biegów i sama skrzynia biegów, były zazwyczaj malowane na Olive Drab. Natomiast ja, albo źle odczytałem instrukcję, albo mam byka w swojej bo wygląda ona tak: Gdzie kolor "A" to 1795 Gun Metal, a "B" to 1546 Silver. Więc chyba jest wg instrukcji . Ale jak piszę wcześniej poprostu tak miało być, jak bym robił dla siebie to było by zgodnie z tym co piszecie. Takie jest niestety życie modelarza-sklejacza na zamówienie, jeden odbiorca chce mieć tak jak ma być, a inny tak jak podaje instrukcja. Zresztą spójrzcie do "Praca w stalowni - Bytom" tam są modele wykonywane dla kolekcjonera, który pozwolił mi na odrobinę szaleństwa. Pozdrawiam Olek
  23. Święta racja, dlatego też cały czas piszę, szkoda że nie mogłem go zrobić po swojemu, tylko na czysto. Potem to tak właśnie wygląda, ale miało być z pudełka to i jest z pudełka. A przy okazji cieszę się, że niektórzy patrzą na moją pracę krytycznym okiem.
  24. Model numer trzy. Ten był naprawdę samą przyjemnością w porównaniu z resztą. BWP-2 nie istniejącego już ESCI. Model chwilowo błyszczy się jak wiadomo co, ale spokojnie jak będzie chwilka dla aerografu to ruszam z bezbarwnym mattem. To są modele które będą skończone jako pierwsze, jest jeszcze inna gromadka. No i jest jeszcze ZSU-23-4 Shilka, ale ona jest w modelarni więc jej fotki będą później. Pozdrawiam sklejacz Olo.
  25. Drugie paskudztwo, niby mało części, a nerwy psuje w momencie. Armata polowa Schneider 75mm, firmy TOM. Model prawie gotowy, ale ten etap "prawie" mam od miesiąca. Co ruszę jakiś element to zaraz znajduję coś z czym jest problem. A zaczęło sie niewinnie od pocienienia osłony i zalania płynnym plastikiem jam skurczowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.