Boss230 jakieś trzy dni temu malowałem aero, użyłem najpierw Revella emaliowego, potem wlałem Model Mastera, a na końcu Pactrę (taka mała zabawa z aero, nie chciało mi się za bardzo zbiornika czyścić) i wrzuciłem to do clanluxa i dało radę.
Może tak jak wspomniałeś ta farba była do bani, spróbuj inną tej samej firmy pomalować.
Inna rzecz to też taka, żeby nie mieszać farby w aero, bo nawet po zamknięciu kapselka od zbiornika i machaniu aero może nie dać efektów.
Ja zawsze mieszam farbę w jakimś pojemniczku. Dlaczego? Zauważyłem, że Wamod czasem wyparowuje dość szybko z farbki i zostaje sama gęsta masa, dolanie ponowne Wamodu nie zawsze daje efekty, bo na dnie jest gęsty osad, aero próbuje to zassać ale nie daje rady, a nowa porcja Wamodu znów się ulatnia – dlatego wolę wylać ten syfik, zmieszać nową porcję i lecieć na nowo z malowaniem
Zauważyłem, że pojawia się często taki problem, że mimo dokładnego wymycia i wypłukania na koniec wodą, aero nie zawsze załapuje potem przykolejnym malowaniu. Zawsze przed malowaniem puszczam rozcieńczalnik Wamodu tak bez farby, żeby sobie popracował i wysmarował dyszę, że tak powiem
To są moje doświadczenia i przemyślenia, ale odsyłam do artykułu Reggy'ego
Link: viewtopic.php?t=5871