Po ponad dwudziestoletniej przerwie wracam do hobby które, kiedyś sprawiało mi mnóstwo frajdy i przyjemności. Dość wspominek!
Na pierwszy rzut leci F-18A z HobbyBossa. Model jest wspaniały! - moim skromnym zdaniem oczywiście .
Zakupiłem go jakiś czas temu na giełdzie FB wraz z dodatkami żywicznymi Airesa jako własny prezent na imieniny.
Model posiada kalkomanie do wyboru dla trzech malowań:
I VMFA-451, "Dirty Dan"
II VX-4, 1987
III VFA-25, 1984
W tej chwili zastanawiam się szczere mówiąc od czego zacząć (i dlaczego to jest kokpit i fotel ), nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z dodatkami żywicznymi, jeśli jakaś dobra duszyczka wskazałaby mi drogę ku światłości wdzięczny byłbym niezmiernie.
Co do malowania jeszcze do końca nie wybrane ale prawdopodobnie wybór padnie na wersję z Playboyem Niezmiernie podobają mi się malowania Jolly Rogers albo Red Devil - ale kaski brak :(.