Obiecane zdjęcia.
Na prośbę Volsebixa - metoda raczej typowa, wash to czarna plakatówka rozcieńczana samą wodą. Jeśli powierzchnia jest zabezpieczona sido, ściera się bardzo dobrze, nie trzeba lać płynu do mycia naczyń. Nakładam cienkim pędzelkiem, mocno rozrzedzoną w same linie. Nadmiar ścieram po zaschnięciu, w poprzek linii chusteczką higieniczną z wódką. Najlepiej się ściera gdy chusteczka jest już bardziej sucha niż wilgotna, inaczej na modelu robi się błotko. Oczywiście, żeby wash wszedł w linie, to te które pozacierały się przy montażu zostały ponownie nacięte, nacinałem też skalpelem kalki, o czym już wspominałem.
Jeśli ktoś miałby jeszcze pytania, zapraszam.
No i drobnica, klapki podwozia przed brudzeniem:
Pozdrawiam, Robert