chorąży
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 662 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez chorąży
-
E bez przesady, jest masa figurek żołnierzy Armii Czerwonej więc nikogo nie trzeba przerabiać, wystarczy zmienić pozy. Nawet prosta Zvezda, Alanger, doskonała Tamiya, Dragon itd, zapytaj wujka gogla " żołnierze armii czerwonej 1/35"
-
Tak se myślę, że te 30 letnie albo i starsze kalki można by jeszcze do "jakiegoś" Shermana wykorzystać, o i jeszcze dodatek do Model Fana z końca ubiegłego wieku
-
Dłuższy kadłub, OK THX
-
Pytanie do ekspertów: czy ponizsze zdjecie odzwierciedla m4a2 w wersji takiej jak Zvezda wydała ?? Zdjęcie z książki "Baśka, Wanda i inne" Andrzeja Antoniego Kamińskiego, tylko do celów dyskusji..
-
'dość specyficznie" to łagodnie powiedziane tak wyszło, pisałem że nie wiem jak to zrobić , cóż dorobię do tego też winetke, moze "złagodnieje" lufa km kadłubowego ?
-
-
Wybabrany, następnie spróbuję stonować całość i biorę sie za podwozie. A i km do weryfikacji, co przegapiłem
-
To wszystko będzie tonowane, teraz usiłuję wymyślić jak zrobić plamy na pancerzu. Na zdjeciu za tym uszkodzeniem jest jasna plama na części pancerza, z przodu przed kierowca to szamo, cały tył z pominięciem miejsc pod pierwsza i ostatnią cyfrą znaku taktycznego też, prawa strona czołgu też. Zastanawiam się co to jest i jak to ewentualnie odwzorować. Przejrzałem "Poradnik Modelarski Pojazdy z wojny w Bośni" Kolegi Kamila, na razie testuję na płytce. Chyba spróbuję to gąbką odwzorować, kolor to chyba coś ala Buff, xf-57 Tamiya, nie chcę tego zepsuc. Nie wiem czy na zdjęciu sa cienie drzew czy czołg się ufajdał jakimś fernajzem, nie mam ani umiejętności ani doświadczenia ani cierpliwości ani pomysłu co dalej...
-
to nie areograf, tylko ja jak osioł upuściłem model po malowaniu, wypadł mi a raczej wytoczył się z pudelka na stół w "malarni", będe coś z tym kombinował ...
-
Sam nie wiedziałem co wyjdzie, więc wyszło sam nie wiem co.. Teraz olejne ... Wcześniej jakos trzeba będzie ocenic, co to za plamy na pancerzu i to w kilku kolorach, a łaciaty raczej nie był...
-
Docelowe i ostateczne dopancerzenie, Po kilku próbach pozostanie takie, pod to podkład z gun metal i czerwonej minii .. Miała być jeszcze lutownica i ślady uderzenia, ale w sumie szkoda modelu.. Na pojździe widać slady napisów po angielsku z instrukcją uzytkowania i zaraz za dodatkowym pancerzem jest 2 wierszowy czarny wpis, kompletnie nieczytelny
-
Fajny, obserwuję
-
O ile sprawdzałem dokumenty 244 pułku czołgów niw zostały na razie jeszcze odtajnione, więc nie ma wiece zdjęć. Tylko strona, pomnik i memoriał czołgistów, którzy tam polegli. Dziękuję za każdą podpowiedź a także za uzupełnianie informacji na temat tego pojazdu i tych czasów. Co do modelu. Załażyłem gąsienice, pasowały idealnie, jedna strona to 10 min pracy. Mimo tego samego pudełka to są inne wypraski, jest o 1 segment gasienicy więcej, więc jest "luz". Płyta, próba na hipsie.
-
Średnica otworu na oś była "tamiyowska" w Zvezda osie maja mniejszą średnica, a więc jako tulejka redukcyjna osi, pasuje idealnie..
-
Wózek pod uszkodzeniem wg. mnie ma inny kąt prowadnicy gąsienicy, ma inny wygląd żeberek,przegladałem ten film w "analogu" w rozdzielczosci telewizyjnej i na monitorze kineskopowym. Nie dam sobie głowy uciąć ale mimo, ze Konstantin wskazuje, ze wszystkie koła były zebrowe, chyba tylko w tym wózku były żebrowe, a pozostałe pełne, wytłaczane. W każdym razie skoro koła wymieniłem we wszystkich, to tak zostanie. To już w zasadzie akademicka dyskusja. Może poproszę, zeby mi ten fragment cyfrowo poprawili, zobaczymy, jak bedzie obróbka to opublikuję... acha, pocisk też mógł być odłamkowy a nie p.panc a wiec wybuch a nie kinetyka uderzenia..
-
.. a więc ślad a w zasadzie "rysa" i ślad na pancerzu. Wydaje sie, że ten wózek był wymieniany, niech tak zostanie
-
Zastanawiam sie jakim cudem udupili taki kawałek stali pancernej i to przyspawanej do pancerza: mina ?? bo to raczej siła działała od dołu, a nie pocisk, toż to urwane jak kawałek papieru, a to jest część dodatkowego pancerza ... przy okazji film z tym
-
Dzięki życzliwości jednego z Kolegów z Forum, dotarły do mnie "właściwe" koła a więc przy wsparciu tych kół i odcinka koszulki izolacyjnej z lat 60-tych ubiegłego wieku, Sherman stanoł na własnych nogach... Koła o identycznej średnicy jak pudełokow, więc teoretycznie z gąskami nie powinno być problemu..
-
-
Przy okaji, obecnie wypraski tego czołgu róznią się od pierwszej serii. Jak na razie to osłona przekłądni ze spodu ma 2 przetłoczenia za przednimi uchwytami do holowania i inne wyprofilowanie wcześniej ok 1 cm do końca było płaskie teraz do końca osłony jest krzywizna.. Zobaczymy czy jeszcze czymś innym się różnią.. Poniżej zdjęcie (jedyne jakie znalazłem) pojazdu o nr. taktycznym 152 czyli ta pudełkowa propozycja, ocywiście tylko do dyskusji. Tank wygląda na nówka nieśmigana..
-
-
thx za łopatologiczne tłumaczenie ;0)
-
Aaa też się nad tym zastanawiałe, wyposażony albo w celownik albo peryskop z celownikiem, wyszło, ze celownik bo to początkowa seria, dlatego zostało. Czyli usuwamy i zaślepiamy jak w Tamiya ... ps. Po odnalezieniu zdjęcia Shermana z Chojnic zastanawiam się czy nie założyć wątku pt: "Sherman na terenie Polski"
-
sorry ale do mnie trzeba "drukowanymi literam;" myślisz o tej górnej osłonie do peryskopu ? Ta wersja miałą peryskop obrotowy, celownik ?
-
Wieżę żeśmy dodłubali, to teraz czas na resztę i rodzi sie pytanie, czy pojazd był w 3 kolorowym kamuflażu, czy to plamy "brudu". Ponizej z filmu i prezentacji Konstanitina Ponomariowa z youuuuuuuuuuu ale tylko do celów dyskusji. No i faktycznie pojazd jest po lewej stronie uszkodzony albo raczej trafiony.
