Skocz do zawartości

perdidos

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    144
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez perdidos

  1. Ja używałem do tego celu uszczelek okiennych... duże- 6mm. Przyklejone do bocznych ścianek mebli tak, aby po zamknięciu, szklane drzwiczki, dobrze do nich dolegały. Taka sama uszczelka, ale już 3mm, była przyklejona ´´na styk´´ do jednego skrzydła drzwiczek, aby zniwelować, również szparę pomiędzy nimi.
  2. perdidos

    USS Arizona 1/700

    Witam Cię Moja Droga! Model istotnie podoba mi sie... rzekłbym, iż sam nie zrobił bym go lepiej. Mam nadzieje, że to nie ostatni okręt w Twym wykonaniu, jaki będzie dane nam zobaczyć! Zapewniam Cię w imieniu moim i kolegów- że publikę masz gwarantowaną!
  3. Nie wiadomo czy wogóle sie ukaże... Model ten stał już złożony... A nie jako zestaw do kupienia. Albowiem zarówno Burza, Garland, Orzeł, jak i inne zestawy tej firmy można było podziwiać w sklepie modelarskim w Legnicy- zanim jeszcze trafiły do sprzedaży. Były to autentyczne prototypy! A nie masówka z zestawu. Gdybyście mogli zobaczyć minę właściciela... kiedy tłumaczył, że opracowanie tego a tego modelu zajęło tyle i tyle czasu... że wzorował sie na takich a takich źródłach... ´´A tutaj w wyrzutniach są torpedy´´ Rany! torpedy w 1/700
  4. Istotnie kozacko wygląda ten łańcuch... W realu na pewno nie można sie połapać, że to druciana skrętka. Teraz pora na A potem powrót do domu prosto jak po.... łańcuchu
  5. perdidos

    Abrams... Italeri 1/72

    Faktycznie, ten szef to obleśnie wygląda! Bleee... że też do tej pory go nie zauważyłem. Co do błędów, to nawet nie potrafiłbym określić gdzie tak owe sie znajdują... nie znam sie na pancerce, choć paradoksalnie, to jedna z mych ulubionych dziedzin modelarstwa (zaraz po pływadłach). Może kiedyś, poświecę kilka chwil, by doprowadzić do porządku gąsienice, i K-My Dziękuje i pozdrawiam..
  6. Przyglądając sie lisice zamieszczonych galerii- można zauważyć, że gdyby tak nie liczyć wszelkich ´´niemieckich´´ konstrukcji, Teciaków, oraz Schermanów... to nie wiele by pozostało Dziś model, który jest mało popularny- pomimo popularności samego czołgu. Malowany, już nieco lepiej od Merkavy... choć nadal, bez żadnych specjalnych efektów. Acha, i brakuje paru części (np. wbudowanego karabinu maszynowego) wybaczcie to proszę
  7. Co do NIko, to znam właścicieli tej firmy... i rzeczywiscie- zaczynali oni od polskich okrętów. Lecz po pewnym czasie, przestało im sie to opłacać. ostatni polski okręt, jaki mi pokazywali to Fregata ORP. Pułaski, lub Kościuszko... ale nie pamiętam, który dokładnie. Dobrze, że im sie jako tako powodzi, przynajmniej nasze miasto zyska na tym nieco rozgłosu w modelarskim światku...
  8. Istotnie, takich ludzi jest niewielu, Raz... mieliśmy (i niestety mamy nadal) małą flot wojenną. Dwa... z powodu jakiejś niezrozumiałej zmowy firm produkujących zestawy- nie mamy raczej wielkiego pola do manewru podczas zakupów. Gdyby nie Mirage, to sytuacja była by po prostu beznadziejna.
  9. Mój drugi model samolotu, w tej skali (a wszystkich jest aż... trzy ) Zestaw italeri... ot taki zwykły model, nie ma w nim nic co by go wyróżniało. no, może poza brakiem paru części, które gdzieś tam mam, ale nie mam kleju by je przykleić Nie jednak, jest coś co specjalnie zrobiłem inaczej- mianowicie, te szwajcarskie malowanie. Acha, i przyznaje sie bez bicia, te stery wysokości, to spieprzyłem tylko i wyłącznie w wyniku mej niewiedzy.
  10. perdidos

    ORP Grom - Wrak...

    Grom, powstał jako ´´normalny´´ model jakieś 10-12 lat temu. Malowany zwykłymi farbami olejnymi- śnieżka Eco-Mal, czy coś takiego... Po pewnym czasie jako taki przestał mi sie podobać, więc przeciąłem go w pół, tak, aby było to możliwie niekształtne cięcie, choć jak sie zastanowić, to przy tak grubych plastykowych bortach, to zawsze będzie nienaturalne. Następnym razem, trzeba będzie wkleić, i zaszpachlować, kawałki blaszki miedzianej, by potem finezyjnie je sponiewierać. Ten wrak powstał bardzo dawno temu, gdy nie miałem jeszcze zielonego pojęcia jak wygląda wnętrze okrętu, i jakie smakołyki, mogą wypaść, na zewnątrz po jego przełamaniu. Ograniczyłem sie wiec, do wklejenia, ścianek, które miały oddać, jakikolwiek zarys pomieszczeń. Dno to kawał styropianu, oklejony klejem do kafelek. Zanim klej wysechł, wtopiłem w niego kadłub. Potem to już tylko posypywanie czym sie dało, i lakierowanie... i znów posypywanie... i jeszcze raz posypywanie, na mokry lakier... żwawo, żwawo! Więcej piachu... !
  11. Zdezelowany?? W porównaniu, z mym ORP Kaszub... to ten model, to jest prawie zgodny z przepisami NAVIGA... czyli stan- prosto ze stoczni...
  12. Na samym wstępie, proszę o wybaczenie braku patriotyzmu... Dawno temu miałem bardzo zdezelowany i niekompletny model Groma, i w zasadzie to widziałem tylko 2 wyjścia... albo sie go pozbyć, albo poeksperymentować. Jak widać wybrałem... Dziś już wiem, że popełniłem wiele błędów. Przede wszystkim miejsce przełamania, i położenie części wraku, są nie te same co w oryginale. Szczerze, to ten prawdziwy wrak, jest mało ciekawy z modelarskiego punktu widzenia... obrócony do góry dnem, nie jest już taki okazały. Zrobiłem co co można było by nazwać, moim wyobrażeniem, tego tematu. Acha, do tego ulepku swego czasu dobrały sie dzieci- i brak niektórych części.
  13. Ooo, widzę, że przespałem naprawdę ciekawy temat Dawniej dawniej, robiłem tą wersje Mazura, ale z kartonu, i w skali 1/72... Fajny model, i pogratulować Blaszki naprawdę wiele wnoszą do zestawu fabrycznego. Co natomiast można było by przerobić- to te nieszczęsne iluminatory. Szczerze, to wydaja sie one być zbyt duże, a do tego pomalowane na czarno wyglądają nienaturalnie. Nie wiem... mama takie zboczenie, lecz okna sterówki, również nie podobają mi sie jako czarne. Jakoś tak wole ciemno niebieski, i polakierować na błyszcząco można by było. Ale nie martw sie... i tak nie zrobił bym tego lepiej
  14. perdidos

    Kubeł 1/72 Academy

    Szkoda tej malej głębi ostrości, mimo tego, że w kompaktach jest ona 4 razy większa, niż w lustrzankach (uwaga to argument przeciwko wywalaniu 2000 zł na lustrzankę) to i tak nie pokryła ona całego modelu. Polecam jakikolwiek miniaturowy statyw (lub woreczek z ryżem) ostawić maksymalną możliwą przesłonę, i wtedy sprobować...
  15. Kolor to farba Revella Nr 17 Matt... Istotnie ma on mało wspólnego z rzeczywistością... lecz dawniej malowałem tym co miałem pod ręką... Ten był najbliższy prawdy. Najbliższy oryginalnej barwy, która istotnie wygląda o wiele jaśniej, i podchodzi pod odcień oliwkowego. Malowałem bardzo gęstą farbą... i to był błąd. Efekty bardzo dobrze widać, na ekranach gąsienic.
  16. Ooo, miałem kiedyś w łapkach to Tornado Revella. Naprawdę dobre opracowanie... wklęsłe linie podziału- tak jak w tym Rafale. A kurz, to istotnie jest... zdjecia robiłem w biegu, i zapomniałem go usunąć...
  17. perdidos

    Kubeł 1/72 Academy

    A ja mam pytanie natury technicznej... Mianowicie, jakim aparatem były robione fotografie... i przy jakich parametrach?? Mam, mam ten ten ´´samochodzik´´ tyle tylko, że rozgrzebany, i nie skończony. I popieram zdanie, że panzergrau, pasuje do tej konstrukcji, jak... no wlanie! Wcale a wcale nie pasuje...
  18. Jestem jednym z tych członków forum, którzy więcej czytają, niż piszą... Można takich ludzi nazwać sympatykami modelarstwa, ponieważ mimo, iż już sami osobiście sie nim nie zajmują, to posiadają wielki sentyment dla tego zajęcia. Sentyment... model Mercavy ´´wygrzebany z szuflady´´ Był to mój pierwszy model, zrobiony tak na poważnie... dawno to było... byłem dumny z tego ulepku, bo mi jako 14 latkowi, wydawał sie on dziełem sztuki, no i wykonałem go sam!! Tak... to były czasy...;) Biedna Mercava wiele przeżyła, swego czasu rozpadła sie w drobny mak,po interwencji mego młodszego brata... lecz nie wywaliłem jej wtedy do śmieci, tylko poświeciłem nieco czasu na odbudowę... Wszak to pierwszy model, i pozbycie sie go, było by niejako wyrzeczeniem sie swej historii, swych korzeni... Taa... Sentymentalizm... Miło mi zaprezentować coś, co ma wartość większą, niż 14 złotych wydanych na na gustowne zielone (jeszcze zielone) pudełko italerii... ____________________________ _________ ___________________________ ___________________________ Uwielbiam ten czołg za to, że jest inny- niż wszystkie inne czolgi...
  19. Byłem ostatnio przejazdem w mym domu, i przy tej okazji, zrobiłem kilka fotek temu- co zdarzyło mi sie zrobić dawniej- gdy zajmowałem sie ´´na poważnie´´ modelarstwem. Na początek, taki maluszek... Proszę wybaczcie mi plamki matrycowe... przy f-32, widać dosłownie wszystkie drobiny kurzu... może kiedyś sie przełamię, i wyczyszczę matryce.
  20. Blaszki do teego Miga??? Oj, pachnie mi to tym samym co zakładaniem alufelg, do rozklekotanego, fiacika Ale można spróbować.
  21. Mam tez, ten model... gdzieś leży w szafie... Dwa słowa odnośnie kalkomanii- ''1114+ kobieta''- w życiu bym tego nie nałożył na model. Ta ''kobieta'' to- twarz faceta, palce wampira, i nogi zapożyczone z filmu o Oświęcimiu... a i nawet nagie piersi nie są tu argumentem Kto to wogóle malował??
  22. Szkoda tylko, że model jest już pomalowany, Gdyby nie to,- to można by było jeszcze ratować te kominy...
  23. Model Wichra, całkiem całkiem mi sie podoba Widać, że blaszki dodają wiele uroku, zestawowi podstawowemu. Echh, jeżeli ja kiedykolwiek powrócę do modelarstwa- to tylko po to, żeby skorzystać właśnie z tych blach. Co natomiast tyczy sie olinowania, to proponuje pobawić sie, z nylonem. Jest to piekielnie denerwujące, lecz i satysfakcjonujące zarazem. Gdyby nie dwie warstwy farby, to tego nylonu w ogóle nawet nie widać Jeżeli nie nylon, to cokolwiek innego, byle nie poliester, z rozciągniętych ramek... to jest okropny materiał Taa, aż żal było malować, te linki...
  24. Ja do cięcia igieł używałem mini-szlifierki wielofunkcyjnej (podróbka Dremela)... Z zamontowaną tarczą do cięcia. Efekt był zadowalający. Dwa słowa o wykorzystaniu. Z tych igieł, można wykonać nie tylko lufy wszelkiego typu dział i karabinów... lecz również, np kominy kuchni okrętowych (fajny daje to efekt...)
  25. Racja, mój błąd... Nigdy nie miałem głowy, do obcych nazw. Poprawiłem. Co do malowania lamp nawigacyjnych... To jest dość, często powtarzany błąd... Na przykład w kartonowym opracowaniu ORP Piorun z MM (Nr 12/2001)- jest dokładnie ta sama sytuacja...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.