Jump to content

perdidos

Members
  • Content Count

    144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by perdidos

  1. Tak, wspominałem już o tym nieco wcześniej ;) Po prostu czułem się zobowiązany dokończyć dawno temu założony wątek, opisując go dość rzetelnie, a o dokładny opis dość ciężko w przypadku "wrzuceniu wszystkiego w jednym poście". dlatego też całość składać się miała z 5 części (zostały jeszcze dwie). Z drugiej strony stan z fotografii w linku, to kompromis, Choć prace się nie zakończyły i jeszcze wile pozostało do zrobienia, to projekt musiał zostać domknięty na siłe z uwagi na goniące terminy i zobowiązania.
  2. Co do postępów, to wiatrak jest już prawie gotowy a teraz tylko gonię z warsztatem- stąd ta ilość materiału;) Podejrzewam, że było to ponad 15 lat temu, bo od 2001 roku, jest już tylko wspomnieniem... takim, o... (autora fotki nie znam- wyszperane na internecie)
  3. -Dziękuję, cieszę się, że mogłem pomóc;) Dziś kilka zdjęć po dodaniu dachu, poprawie okien i osadzeniu całości na stałe na podstawie. podwójne okna w oryginale. Na fotografii tej widać również, że cegły w komórkach pruskiego muru, posiadały różny odcień, co zostało uwzględnione i odwzorowane (porównanie fotki powyższej i poniższej) napis "89" też odwzorowany z budynku Pozdrawiam Marcin
  4. Hey. Zgodnie z wcześniejszą informacją, dziś ciąg dalszy nadganiania zaległej relacji. Jak widać już było na fotografiach, zestaw kartonowy użyty w dioramie, nie jest mistrzowskich lotów, a do tego przedstawia obiekt z innych ram czasowych (stan na 1900 rok) wymagał więc podrasowania w ... "PaintCad'ie" Strona zeskanowana z oryginału, oraz strona z naniesionymi poprawkami upodobniającymi do stanu z 2001 roku . Na pierwszy ogień poszły wszelkie nieszczęsne okna, nieco poniżej stan, po złożeniu 3 podstawowych brył budynku, jeszcze bez dachu. Dziękuję i zapraszam ;)
  5. A mi najbardziej ze wszystkiego podoba się sposób wykonania pokładu. Jest klimatyczny i losowy czy (jak kto woli)- niepowtarzalny. I aby PoW pływał od dziś po morzach i oceanach usłanych złotem i srebrem medali... -Choć po namyśle- to lepiej tylko złotem, a srebro niech komu innemu świeci... ;)
  6. Witam wszystkich Jakiś czas wcześniej obiecałem napisać 2, lub nawet 3 zdania o zieleni na tej dioramce. Jeśli chodzi o drzewa to nie ma tu wielkiej filozofii. Metoda wykonania "klasyczna", czyli druciany pień pokryty kilkoma warstwami wikolu + farba + pigmenty a na to gąbka imitująca listowie. Każdy pień jest inny. Grubość i układ konarów, na podstawie fotografii i pomiarów. Nie jest to może odwzorowanie idealne, lecz na pewno lepsze niż w przypadku gotowych fabrycznych drzewek. (fotografia porównawcza z prawej autorstwa Pana K. Karolkiewicza z PSP w Elblągu) Osobną historią są żywopłoty. By były one zgodne z oryginałem, powinny nie posiadać listowia w dolnych partiach co wykluczało kupienie fabrycznych "żywopłotów ciętych z metra", a które to wyglądają jak prostokątne murki- tyle że z gąbki. Generalnie efekt się nawet udał. Żywopłot wyrasta z ziemi a nie jest do niej przyklejony jako bryła. Pozdrawiam i zapraszam do śledzenia. Dalsze fotki już jutro.
  7. Całkowita racja;) Okna w nowej wersji zostały poprawione i "oszklone". W wolnej chwili wrzucę fotki z przeróbek;) Budynek pod wierzą wiatraka to "hala młynów mechanicznych i urządzeń pomocniczych" - zgodnie z opracowaniem wydanym przez PKZ (Pomorski Konserwator Zabytków)
  8. Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Prosze o wybaczenie nieobecności, sporo wydarzyło się od wpisu inaugurującego warsztat, w tym czasie prace posunęły się do przodu na tyle, że jest co pokazywać. Spełniając prośbę kolegi Reflect'a wyszperałem w internecie nieco bardziej praktyczny hosting, więc... wiec bez zbędnych przynudzań przechodzę do opowieści o "Jednym z najpiękniejszych zabytkowych wiatraków w Polsce" 1) Ramka podstawy wykonana z PCV grubości 1mm, dopasowanego do rzeźby tereny. 2/3/4/ Droga wiejska to wycinane laserowo płytki preszpanu, mające imitować betonowe jumby 5/6/7/8 Do wygładzenia powierzchni posłużyła masa szpachlowa Faller 180500, dedykowana do wykonywanie dróg na makietach kolejowych, lecz przez swoje właściwości doskonale nadje się do ogólnego modelowania terenu (spójna i sztywna konsystencja, doskonale się nakłada, po wyschnięciu można szlifować i ciąć nożem- nie kruszy się). Fundamenty budynku to korek naturalny, mający w zamyśle imitować kamienie. 9/10/11 W międzyczasie powstała sławojka widoczna na zdjęciu 11, której to w naturalistycznej diormace, po prostu nie mogło zabraknąć 12/13/14 Podkład pod posypki, wymalowany został farbami temperowymi, nakładanie pierwszych (najniższych) warstw posypek- klasycznie siteczkami. 15/16/17/18/19/20 Ogólny widok po nałożeniu pierwszej warstwy zieleni. Na zakończenie dzisiejszego wpisu kilka dodatkowych fotografii oryginału. Trzy pierwsze wykonane przez Pana Andreja Jaworskiego zimą 2001 roku, ostatnie (autor nieznany) pochodzi z facebokowego profilu Lisewo Malborskie Odpowiadając przy tej okazji na wcześniejsze pytanie- dachy oryginalnie kryte były gontem drewnianym a następnie papą. Dach po zachodniej stronie, w ostatnim okresie został pokryty blachą o dość dziwnej zielonej barwie.
  9. Mam nadzieję, że brać modelarska wybaczy mi fakt "wychylania się" z dioramką o dziwnej tematyce w jeszcze dziwniejszej skali, w której jedynym plastykowym akcentem, będzie mały VW Golf I przerobiony z gotowca firmy Wiking. Temat można potraktować jako ciekawostkę dydaktyczna, szczególnie dla osób z Elbląga, czy Trójmiasta również. Na wstępie kilka słów o oryginale: Wiatrak typu holenderskiego mieszczący się w Wikrowie gm. Elbląg, powstał w połowie XIX wieku. Po II Wojnie Światowej użytkowany w pierwotnej roli młyna do połowy lat 50-ych. 17 lutego 1956 roku wpisany do rejestru zabytków Numer rejestru 36/1956 (wg http://www.wuoz.olsztyn.pl/) Na początku lat 70-ych dokonano zabezpieczenia/remontu obiektu. Po tym okresie nieużytkowany systematycznie popadał w ruinę. Od końca lat 90-ych znajdował się w prywatnych rękach. Po częściowym odrestaurowaniu spłonął 21. XII 2001r, najprawdopodobniej w wyniku zapruszenia ognia z wadliwej instalacji grzewczo-kominowej Obiekt dość ciekawy i unikatowy z powodu, że wieża wiatraka znajdowała się na sporych rozmiarów budynku, który pełnił rolę mieszkania młynarza i zaplecza młyna. W skład tego "kompleksu" wchodziła również budynek gospody, oraz wiejskiej świetlicy. Stan z 1970 roku (By wyświetlić zdjęcie w pełnym rozmiarze należy kliknąć na miniaturkę z prawej) Stan obecny (resztki murów) Teraz nieco o samym modelu Wycinaka gdańskiego wydawnictwa JSC wydana w 2002 roku, przedstawia budynek w stanie z 1900 roku. Opracowanie dość proste, choć trzyma wymiary oryginału. Okładka: Rysunek montażowy Sam model- jak wspomniałem bardzo prosty w konstrukcji Diorama: W założeniu ma przedstawiać stan uwieczniony na fotografii z okładki kartonówki, czyli koniec lata 2001. Wymiary podstawy to 37x29 cm (74x58 metrów, w oryginale). Materiał podstawy to styrodur. Fotografia terenu z 2000 roku Obszar dioramy pokrywa się z tym screnem Podstawa ze styroduru Pierwszy etap prac, polegał na wykonaniu zieleni. Samą zieleń opiszę szerzej w kolejnych postach, na chwilę obecną całość wygląda tak: Opis i fotografie pochodzą ze strony: https://www.facebook.com/pages/Wiatrak-w-Wikrowie/704740739609015 Ciąg dalszy niebawem (:
  10. Witam Serdecznie. Mój problem jest dość nietypowy, lecz mam nadzieję, że ktoś z obecnych zajmował się już takimi rzeczami. -Mam do przemalowania metalową karoserię modelu samochodu w 1:43. Kolor jaki potrzebowałem oferował jedynie Revell. -Czy da się malować olejnymi revellami, po powierzchni oryginalnego lakieru, po jego zmatowieniu? Czyt też będzie to wymagało dodatkowych zabiegów? -Dodam, że nie posiadam aerografu. z góry dziękuję;)
  11. Forest Wybacz proszę, posta pisałem w pośpiechu i spojrzałem nie tam gdzie trzeba. Już poprawiłem;)
  12. Dziękuję za odpowiedzi. Jestem winny wyjaśnienia, więc powiem tylko, że rzeczywiście jestem trochę przesadnie cięty na Niemców, do tego dochodzi fakt, że Bismarck jest bardzo popularnym, by nie rzec przereklamowanym wyborem. praktycznie 2 na 3 modele w tej skali to właśnie Bismarck. Do Yamato zraża mnie właśnie przeogromna ilość obłości, i dziwne proporcje. Estetyka tycze się proporcji nie mniej niż sylwetki. Przy czym im bardziej wrzecionowaty kształt kadłuba, i im lżejsze wrażenie wizualne on sprawi- tym lepiej. Tutaj racje przyznać należy, że najciekawszy kształt kadłuba ma Bismarck oraz nieco podobny Richelieu. Iowa podoba mi się właśnie z w.w powodu, istotny jest również układ nadbudówek. Choć przyznać należy, że o gustach się nie dyskutuje... to tak samo jak z kobietami- jedni wiolą brunetki, inni blondynki, a jeszcze inni rude. -I każdy na swój sposób ma rację. _____________________ Piter -Zastanawiałem się nad wykonaniem czegoś od podstaw, bo robiłem kiedyś już taki rzeczy. Problem w tym, że nie mam obecnie zaplecza do tego typu działalności. Brak mi miejsca, narzędzi i materiałów, które to musiałbym gromadzić niemal od zera. Z gotowym zestawem plastykowym praktycznie nie ma problemów- wyciągamy z pudła i sklejamy;) Forest Dziękuję za nakierowanie na tematykę pierwszowojenną, Kajzery już jak najbardziej mogą być, a i oryginalnym rozwiązaniem będą. -Teraz pozostaje już tylko przekopać się przez sklepy internetowe...
  13. ZzB - Dzięki za sugestię, zastanawiałem się nad tym zestawem, ale cena nie zachęca. -A co mam sądzić o Richelieu Hellera w 1/400- podobno jego jakość pozostawia nieco do życzenia, ale podoba mi się bardzo sylwetka tego pływadła. -Czy są jakieś inne wersje/skale tego okrętu? Bo w 1/400 Jest on nieco za mały (0,75kg wyporności) podczas gdy Bismarck w 1/350 ma już 1,25 kg, a Yamato 1,75kg. Podoba mi się też bardzo coś w klimacie kontenerowca Colombo od Revella- ale jest on zbyt mały. Czy w ubogiej ofercie cywili, jest coś większego i mieszczącego się w cenie do 200zł. Dziękuję i pozdrawiam.
  14. Dziękuje;) Nad Yamato myślałem... była nawet na allegro jedna taka sztuka, jakiejś chińskiej firmy (czyli relatywnie tanie). Problem w tym, że jego sylwetka mi się nie podoba. Z pancerników najładniejszy (jestem chyba jednak estetą) jest typ Iowa. W wątku wyżej jest wspaniały przykład tego modelu, lecz Tamiya jest zdecydowanie za droga. Myślę, że lepiej zaoszczędzić na modelu i w zamian kupić dobre radio. -New Jersey Revella, jest już tańsze, ale nie wiem czy dostępne, i chyba kiepskiej jakości to zestaw.. Przed chwilą topiłem w wannie USS Missouri 1/535 i przyznać muszę, że po wsadzeniu do środka tylko tego co konieczne- model zanurza się zbyt mocno... do poprawek. Duże modele rzeczywiście warto dociążać balastem- można go efektywnie wykorzystać dokładając dodatkowe akumulatory. Problem w tym, że w przypadku takiego np. Titanica, dociążenie będzie zdradzać bardzo niska wolna burta. A w pancerniku już ta którego nie widać;)
  15. Witam wszystkich serdecznie. Chciałbym zasięgnąć wiedzy szanownych kolegów po fachu. Sprawa dotyczy kupna modelu (skala dowolna) który cechował by się odpowiedni dużymi gabarytami, umożliwiającymi zainstalowanie pełnej aparatury RC. Model powinien być przede wszystkim tani (do 150-180zł), mieć co najmniej 60-70 cm długości i wyporność min. 350-400 g. Rozważałem Titanica 1/400 od Academy, ale w filmach na YT da się zauważyć problemy z odpowiednim wyważeniem czegoś- czego więcej wystaje ponad wodne, niż w niej siedzi. Idealnym rozwiązaniem dla mnie byłby Bismarc 1/350 Academy - ale z powódek ideologicznych, nie tknę tego czegoś. Czy ktoś spotkał się z tanim modelem pancernika 1/350 lub też innej pływającej jednostki, o głębokim zanurzeniu (kwestia stateczności), może być nawet tankowiec/kontenerowiec- byle tylko był dostatecznie duży. Dziękuję i pozdrawiam.
  16. Największa rozdzielczość jest osiągana przy przymknięciu obiektywu o 2-3 stopnie przesłony, w stosunku do pełnego otworu.
  17. Jest to najbrzydszy samolot jaki spłodziła angielska myśl inżynieryjna. Podobno angole mają gust i poczucie estetyki... A tu proszę- takiego kartofla wystrugali.
  18. Szacunek;) A ja bym prosi o jeszcze jedną fotografie... Taką w towarzystwie czegoś co mogło by uzmysłowić rozmiar tego kolosa, i nie powinna to być moneta, czy nawet pudełko zapałek- bo by się ono ''zgubiło''. Tu potrzeba jakiegoś słusznego i chrupiącego rekwizytu Zawsze miałem ciągotki do wykonania czegoś naprawdę dużego- ale prawda jest taka, że im model jest większy- tym bardziej prawdopodobne, że zostanie jedynie rozgrzebany i zapomniany. Trudno się je buduje, bo wymagają zaparcia oraz siły woli- i z tego powodu należą się tym większe słowa uznania
  19. A od którego roku tak naprawdę wprowadzono manierę malowania pokładów na brązowo? Mam w planach zbudowanie modelu Trałowca projektu 254M w możliwe wczesnej wersji- tak z początku lat 60-ych. Jak wspomniałem- do tej pory nie miałem okazji budowania niczego powojennego. Mam duże braki w wiedzy teoretycznej. Od przyszłego tygodnia zacznę przegrzebywać zbiory biblioteki w Centralnym Muzeum Morskim, w poszukiwaniu wszystkiego co mogło by się okazać pomocne. Dziękuje z numer;) Zapytam się w sklepie o ten kolor;)
  20. Pomyślałem sobie, że nieco odkopie temat;) Mam pytanie- czy ktoś z obecnych może podpowiedzieć mi jakiej farby (numer koloru) należy używać do malowania pokładów polskich powojennych jednostek? Nigdy nie robiłem nic powojennego i wiem tylko tyle, że jest to jakiś odcień brązu... Za okazaną koleżeńską pomoc- z góry dziękuje;)
  21. b).... Można bardzo realne i kameralne efekty uzyskać... tak jakby model stał w swym ''naturalnym'' środowisku
  22. Jak wystarczająco mocne stężenie a pokład odleży słuszny czas w kąpieli- to powinno sobie poradzić;) Nie zapomnij o rękawicach ochronnych i najlepiej skombinować metalową emaliowaną miskę. Życzę miłej zabawy w ''młodego chemika'' ;)
  23. te liczby nie oznaczają opóźnienia migawki, lecz jej prędkość. To nie ten parametr;) Opóźnienie migawki, czyli zwykły samowyzwalacz jest oznaczone symbolem zegarka wydrukowanym na obudowie i zawartym w menu. na tym symbolu widnieją cyfry ''2'' '' ''10'' lub niekiedy ''30''
  24. A ja kurcze zawsze miałem hamulec moralny przed przyklejeniem swastyki na jakikolwiek model. Nigdy się nie przekonałem by to zrobić bo szczerze nienawidzę tego znaczka. Może uznajmy że jesteśmy np. w Austrii, gdzie prawo zabrania przyklejania swastyk na modele- i mamy problem z brakiem kalkomanii rozwiązany
  25. Też kiedyś miałem taki pomysł i popytałem się w sklepach zoologicznych co oni o tym sądzą. Odpowiedź była dość typowa ''Zaleca się aby wszystko co mamy zamiar wrzucić do akwarium, było uprzednio porządnie wygotowane (to się tyczy głównie muszelek) lub przynajmniej porządnie umyte i wypłukane z pozostałości płynu'' Rybki są delikatne... nie powiedziane, że zaczną zaraz padać jak muchy, ale jeżeli twoje akwarium jest egzotyczne i sporo warte- to nie ryzykował bym. Jeżeli natomiast masz same Głupiki- to jak najbardziej zachęcam, bo efekt będzie świetny;)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.