Alucard
Użytkownicy-
Liczba zawartości
53 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Alucard
-
Fakt karton to też prawdziwe modelarstwo. Problem,że nie mam miejsca ani czasu na składanie modeli kartonowych.Ładnych parę lat temu się w to bawiłem i techniki są zupełnie inne i narzędzia więc można powiedzieć,że zaczynam od zera z plastikiem. Żeby zrobić model kartonowy choć trochę dorównujący plastikowi trzeba na prawdę ogromu pracy i mi się ta sztuka nie udała. Może lakierując i malując gotowy model, ale papier reaguje na chemie o wiele gorzej niż plastik. Samo składanie jest proste ( dla jakiegoś procentu społeczeństwa ), ale czasochłonność i sam materiał w porównaniu z plastikiem to inne światy. Przy przeprowadzce dosłownie pogrzebałem ( spaliłem) stare modele i przez parę lat zajmowałem się różnymi innymi rzeczami. Nie mniej każdy kto choć raz odnalazł się w składaniu elementów w całość zawsze będzie tęsknił za tym uczuciem ;) Do kartonu jednak nie chcę wracać. Zrobienie zestawu wręg do modelu zajmuje tyle co złożenie zestawu plastikowego, a obecnie i tak wszystko sprzedają z laserowo wycinanymi elementami i wręgami, coś na wzór blaszek i żywic w plastikach. To i tak w papierze już mi się za trudno pracuje. Chociaż dostęp do darmowych składanek jest ogromny. Solo widzę,że jesteś tu stałym i częstym bywalcem Wszystkie posty, które czytałem prędzej czy później mają Twoją odpowiedź Do innych wypowiedzi to trochę irytujące,że znane firmy pakują w inne pudełka stare modele innych firm. Same ceny plastików są mocno zawyżane. Nawet przy niskich nakładach koszt modelu w 1/48 nie powinien przekraczać 50zł. W końcu to ledwie kilka plastikowych wyprasek. Ale w kartonie też przesadzają, sprzedając kilka kartek brystolu za 100zł. No ale na naszych pasjach każdy chce zarobić Co do innych porad to stosowanie szpachli trochę mnie przeraża. Jest krucha i trudna w obróbce. W papierze do wszystkich ubytków i niedociągnięć nauczyłem się stosować kleje poliuretanowy lub wikol. Ich właściwości są na prawdę nie zwykłe. Czytałem,że klej CA można również stosować do wielu zastosowań w plastiku. Może bliżej się temu przyjrzę Bedę musiał przeczytać ten wątek od początku i pozapisywać co ważniejsze bo widzę,że forum żyję intensywnie:) Pierwszy raz korzystam z forum i jestem pozytywnie zaskoczony
-
Aero z kompresorem na allegro są już od ok. 200zł, ale nie wiem czy nadają się do boju Z drugiej ręki trochę strach. Zmieniam pracę po nowym roku, może kupię coś lepszego na raty. Planuję zając się składaniem na poważnie, więc dobry sprzęt się przyda. 600zł to faktycznie niezły wydatek, ale ktoś zauważył pchanie się w farby do pędzla skończy się na wydaniu nie wiele mniejszych pieniędzy, a po roku się okaże,że i tak będę kupował aero Skupię się najpierw na kupnie modelu i paru brakujących narzędzi. Większość sprzętu odkopałem z dawnych lat gdzie Mały Modelarz kupowało się w kiosku RUCHu:) Pierwsze modele może pomaluje po prostu farbami w sprayu to będę miał obraz jak psikanie działa i są nie drogie. Co do wyboru, zakup F-15E Revella już zaplanowany, ale model chyba poczeka,aż się malować nauczę. Więc w skali 1/72 za 50zł kupię jakiś kit i go pomaltretuje
-
Napisałem: Stare metody nie znaczy,że gorsza ;)
-
Zrobiłem sobie listę według aktualnego stanu USA Air Force : helikoptery są piękne, ale wydają się bardziej skomplikowane niż myśliwce (AH-64D/E Apache Longbow CH-47F Chinook i CH-47D UH-60A/L Black Hawk HH-60M Black Hawk I samoloty, które z powodzeniem mogłyby robić za pomniki sztuki współczesnej ( takie są piękne:) ) : F-16, F-15, F-22, A-10, AC-130 itp. Bombowce są trochę klockowate i już nie robią takiego wrażenia ale B-2 wygląda prawie jak myśliwiec No i jest czarny:) Czarny mój ulubiony kolor Znalazłem Poradnik Modelarski autora Paweł Grochowski. Co o tym sądzicie?
-
W poradniku pierwszym jaki w google wyskoczył była metoda jak zrobić szpachlę samoróbkę z ramek rozpuszczając pocięte drobno ramki w nitro w małym zamykanym pojemniczku,żeby nitro nie wyparowało. Nitro rozpuszcza plastik, więc nakaz był,żeby małe ilości stosować. Czas rozpuszczania do 24h podano. Samo nitro można używać(wg. poradnika) do rozpuszczania oryginalnych szpachli humbrol lub tamka. Nie podano ani czasu schnięcia, ani proporcji w jakiej mieszać itp. Kiedyś tak się robiło szpachlę i są ludzie, którzy wciąż tak robią. O szpachlowaniu klejami CA też jest sporo w poradnikach. Podejrzewam że to jak z malowaniem. Dziś bez aero nikt modelu sobie nie wyobraża a dawniej był tylko pędzelek i to taki jaki się w sklepie trafił. PS: 15 lat temu kleiłem papierowe modele klejem Budapren i do dziś się go stosuje, ale śmierdzi jak diabli i jest toksyczny. Klej wikol też znany od 20 lat i do dziś bardzo popularny. Stare metody nie znaczy,że gorsze Tylko uczyć się ich stosować już znacznie dłużej
-
Widziałem parę strasznych modeli na warsztacie na tym forum gdzie bez kilo szpachli nie podchodź i też byłem zdziwiony,że ktoś takie sprzedaje. O dziwo nawet znane firmy mają takie kwiatki w ofercie :/ Interesują mnie współczesne samoloty w skali 1/48 już mi wyżej polecono dobre zestawy:) Ale testowanie na modelu za 140-300zł to chyba nie najlepszy pomysł :/ Zawsze mogę protestować na butelkach plastikowych( gdzieś przeczytałem ) ale materiał nieco inny a i przyjemność żadna. Hobby jest droższe niż mi się wydawało. Kiedyś bawiłem się w papierze, ale tam całkowity koszt modelu nigdy 100zł nie przekroczył Po latach jednak nie mam już ochoty na papier, ostatnio dla wprawy złożyłem jedynie modele ptaków z Canon Creative Parku:) Orzeł, sokół i sowa śnieżna. Żonie się podobają ;) No i trochę zatęskniłem za prawdziwym modelarstwem. Jestem technikiem z wykształcenia i jak dłużej nic nie podłubie rękami to źle się czuję Myślę,że uczucie znane wszystkim tutaj ;) Szukałem innego hobby ale to zawsze wraca. Granie w gry lub oglądanie seriali w końcu się znudzić musi.
-
Czy spray modelarski np. jak Tamiya TS-48 w użyciu jest podobny do aero? Jedno i drugie wyrzuca farbę wypychaną przez gaz. Sam pistolet to od 50zł widziałem ale z kompresorem już gorzej. Pędzelkiem będe musiał i tak malować detale, więc kilka farbek na pewno kupię. Jakoś nie widzę strzelania farbą w 3mm element Chociaż widziałem,że można montując element do patyczka itp. Modele malowane aero wyglądają jak prawdziwe ;) Pędzelek zawsze gdzieś trochę zacieknie i trzeba się na szlifować żeby było gładko, a samo malowanie trwa wiele czasu i tak jak ktoś zauważył 3-4 warstwy trzeba położyć, więc farby nie pójdzie wcale mniej niż z aero. Bedę musiał kupić jakiś najtańszy zestaw samolotu do potrenowania zanim zacznę psikać na F-15E za 140zł
-
Dziękuje za szybkie odpowiedzi i porady. Naczytałem się poradników, warsztatów itp. i w sumie wszędzie co innego Każdy chyba ma swoje metody i chemie. Ja mam tylko budapren, poliurenan itp. chemie do papieru, więc nic z tego się nie nada. Modele kartonowe trochę mi się znudziły i jest przy nich ogrom pracy bo każdy element trzeba najpierw samemu zrobić, a w plastiku ma się gotowe i kwestia ich połączenia. Tylko wykończenie modelu plastikowego jest już znacznie trudniejsze :/ Naczytałem się o aero i patrząc na jego działanie to nie mam pojęcia jak to może położyć równo farbę a co dopiero lakier, ale może to tylko wrażenie,że to takie trudne. Nie wiem, czy poradzę sobie z tym urządzeniem. Z farbami i lakierami doświadczenia nie mam. Farba w spreyu kojarzy mi się z bochomazami na ścianach Jakoś tak w pierwszym skojarzeniu malowanie modelu zawsze widzę pędzelek Więc muszę ponownie przeredagować listę materiałów. PS: Co myślicie o sklepie mojehobby.pl ? Czego bym nie szukał to wujek Google zawsze jako pierwsze daje mi ten sklep.
-
Sporo zawyżają za to cenę a przy liście chemii jaką muszę się zaopatrzyć do końca roku to wyjdzie,że nie zarobię na model haha Extra Thin Cement Tamiya,Surfacer 500, Farby Tamiya albo MrHobby (Gunze), rozcięczone Leveling Thinnerem lub Tamiya lacquer thinner. Lakier błyszczący Ganze GX100,Lakier matowy C182 Flat Clear lub satynę C181 Semi-Gloss Super Clear no i jakieś farby dla plastyków do washa. Lista coraz dłuższa Te specyfiki najczęściej polecane na forum pod pędzel.
-
Czy te F-16 i F-22 i F-15E można złożyć bez dodatków? Nie jestem przekonany czy blaszki i żywice poprawią model, czy przy braku doświadczenia z nimi i klejem CA efekt będzie gorszy od fabrycznych części. No i kokpity to bardziej dla modelarza robione niż pod widownię, bo całe nic tam widać
-
Piękny samolocik. Przydała by się jakaś moneta czy coś z boku dla porównania wielkości ;D
-
Piękny model. BG to jeden z najlepszych seriali z akcją w kosmosie.Pierwszy raz widzę imitację malowania światła. Nie wiedziałem,że tak można. Wygląda ciekawie.
-
O przedłużeniu lotów F-15E do 2035r czytałem. Fakt,że większość maszyn myśliwców w USA to zmodernizowane z lat 80 i 90 i to za równo F-16 jak F-22 i F-15 tki. Taniej modernizować stare niż projektować i budować nowe maszyny. Na chwilę obecną planuję F-15E Później czas pokaże. To będzie mój pierwszy samolot w plastiku.
-
Chyba mój błąd;) To F-22 zastępowały starsze modele. Tylko model w 1/48 kosztuje 260zł Różnice w cenach nie których zestawów są niesamowite.
-
F-22 przestano produkować i ma być zastępowany:) W tym sensie przestarzały ;) Ale to i tak wszystko w kategorii myśliwców współczesnych, bo na konstrukcje z II WŚ patrzeć już nie mogę I w plastiku i w papierze wybór Spitfireów, Messersmitów,Lancesterów itp. od groma. Nie interesuję się w ogóle historią stąd wolałem współczesne maszyny. Wypadło na F-35E jako obecnie latającą i najpiękniejszą maszynę z pozostałych.
-
Model F-16C Tamiya to koszt ok. 200zł a F-22 Hasegawy to już 260zł :/ Oba są piękne, ale chodziło o starzenie się samych maszyn i wycofywania ich z armii USA. O F-16 w ostatnich czasach sporo legend, czasem prawdziwych. O tym,że nie dały rady dolecieć do Polski, a do startu potrzebują odkurzenia pasa specjalnym odkurzaczem:D W co wierzyć, trudno powiedzieć. F-22 to też samolot legenda, wystąpił w kilku filmach i grach jednak miał sporo wypadków itp. Nie mniej dziękuje za polecenie odpowiednich zestawów tych modeli na przyszłość. W skali 1/48 wybór faktycznie nie wielki. Dominuje skala 1/72 w które można znaleźć wszystko. Myślę,że niska cena zestawów i nie wiele miejsca na gotowe modele ma tu znaczenie. Jako,że widok modeli 1/72 nawet całych kolekcji jakoś do mnie nie przemawiał to zdecydowałem się na większy model. Przypomniałem sobie kiedyś był w Młodym Techniku cykl 'Nie tak prosto z pudełka', pokazano tam wiele technik modelarskich i te podstawki sześciokątne mi się w pamięć wryły, bo robiły nie raz lepsze wrażenie niż sam model
-
Myślę,że temat do zamknięcia. Dziękuje za wszystkie porady. Lista zakupów zrobiona: Revell F-15E STRIKE EAGLE&BOMS 1:48 cena ok.140zł Eduard 49225 F-15E REVELL/MONOGRAM cena ok.35zł Quickboost 48175 F-15E Ejection Seat with Seat Belts cena ok.35zł. Farbki Vallejo MC ok.10zł za 17ml.
-
Chodziło mi raczej o ogólną propagandę i zamieszanie wokół F-117, mniej więcej jak Titanic Szczegóły zestrzelenia były chyba takie,że otworzenie klapy do zrzutu bomb spowodowało wykrycie. W każdym razie F-15E wygląda znacznie lepiej i model wydaje się dużo ciekawszy. Nie znalazłem też F-117 w skali 1/48 a same samoloty mają być zezłomowane. Za to na przyszłość planuje helikopter AH-64 Apache lub MH-60G Black Hawk. Do czołgów jestem zrażony Z myśliwców współczesnych jest bardzo dużo modeli F-16 i F-22 oba przestarzałe, więc czekam na nowsze F-35 Lightning II w 1/48
-
Chciałem pooglądać, ale linki wygasły :/
-
Ciekawy artykuł. Niemal nie możliwe trafienie z tą bombą Samolot lata po niebie 40 lat i nadal jest jednym z najnowocześniejszych konstrukcji. Co do lotniczych newsów to w pierwszym odruchu chciałem złożyć F-117 bo wygląda bardziej jak z filmu si-fi niż współczesna maszyna, ale czytałem o nim i wyszło,że ten niewykrywalny super samolot został zestrzelony z 15 km. I tak mi się z Titanikiem skojarzył jakoś już mi odeszła na niego ochota
-
http://www.f-15e.info/joomla/en/weapons/loadout-configurations Znalazłem fajną stronkę z konfiguracjami uzbrojenia. Boxarty zwykle mają na celu oszukanie klienta żeby kupił model
-
Myślę,że oglądając model nikt nie będzie mierzył go suwmiarką i szukał antenki GPS Ale poszperam, może faktycznie różnica jest zauważalna :/ Opony są niby dociążone, nie wiem, czy to wygląda lepiej, ale planuję zrobić podstawkę pod ten model i jeszcze nie zdecydowałem,czy będzie w wersji latającej czy zaparkowanej. Widziałem różne galerie tego modelu i pootwieranie klap i kabiny wygląda nienaturalnie i nie sądzę by w jakimś momencie samolot miał jednocześnie otwarte klapę hamulcową, podwozie, kabinę i lotki skierowane w dół po obu stronach. Dobór uzbrojenia to też osobna kategoria, bo we wszystkich galeriach gotowego modelu każdy ma inny zestaw No cóż jeszcze trochę szperania mnie czeka. Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta
-
Przeglądam farbki Vallejo i czy one nie są pod aerograf? Potrzebne mi kolory Dark Green Dark Gull Gray Flat White Gloss White Gunship Gray Light Compass Gray Olive Drab Red Silver Steel Red Steel Tan Titanium(Metallic Gray) Yellow Przynajmniej wg. instrukcji Revella Czy muszę mieć wszystkie? Czeka mnie trochę szukania :/ Wybór firm i rodzajów ogromny. Nie wiem czy wybierać matowe, błyszczące czy metaliczne :/ Osobiście podobają mi się matowe, ale jak to się ma do oryginału?
-
Dziękuje za porady. Nie mam aerografu, więc zostają pędzelki. Ćwiczyłem trochę na modelu czołgu Achilles w 1/48 i Revell nakładał się całkiem dobrze. Brudzenie sobie odpuszczę, bo w tym nie mam żadnego doświadczenia i szkoda by było modelu. Ale wersja 336th jest stosunkowo nowa, więc może być,że prosto z hangaru Podsumowując: Revell F-15E STRIKE EAGLE&BOMS 1:48 cena ok.140zł, Eduard 49225 F-15E REVELL/MONOGRAM cena ok.35zł, Quickboost 48175 F-15E Ejection Seat with Seat Belts cena ok.35zł. Łącznie ok. 210zł bez farb i kleju.
-
Wybrałem wersję https://www.squadronprints.com//images/products/regular/1076.jpg 336th Figher Squadron Rocketeers. Ze składaniem sobie poradzę, ale z waloryzacją to doświadczenia nie mam. Żywice sobie daruję, bo zupełnie nie znam tego materiału. Wybrałem model Revella z bombami. Cena przystępna i w zestawie ma już wersję 336th FS. Wygląd piękny i historia samolotu ciekawa. Wersja GWH ma kosmiczną cenę i przy obecnym doświadczeniu bym się zapłakał jak bym zepsuł model za 400zł Myślałem o blaszkach i fotelu bo wnętrze kabiny jest dobrze widoczne w tym modelu i warto by nad nim popracować. Nie wiem tylko czy do wersji 336th Figher Squadron bedą pasować blaszki Eduard, bo te są dostępne i cena przystępna. Nie wiedziałem,że te blaszki są robione pod model konkretnej firmy, ale pogrzebałem i znalazłem pod model Revella: EDUARD FE225, Eduard 49225, Eduard EX091. To maski i blaszki. Są tanie i dostępne, więc chyba się na taki zestaw skusze:) Quickboost 48175 F-15E Ejection Seat with Seat Belts taki fotelik znalazłem dostępny. Myślę,że odpowiednie farbki zostaną zasugerowane w instrukcji Revella. Trzymać się tego, czy polecacie inną firmę? Używałem farbek Revella w przeszłości, ale nie mam porównania z innymi firmami. Dziękuje za pomoc. Myślę,że zestaw Revell plus fotelik Quickboosta i blaszki Eduard 49225 wystarczą do dobrego efektu. Pooglądam zdjęcia prawdziwego samolotu itp. by ocenić, które elementy użyć.
