Jest pare wersji cieniowania, i większość modelarzy prędżej czy pózniej wypracowuje swoje metody i wariacje.
U mnie mniej wiecej wyglada to tak:
Unikam czarnego jak ognia, chyba że kolor bazowy jest bardzo ciemny. W przypadku szarości to pre-shading najciemniejszym z zestawu, potem kolor bazowy tak żeby delikatnie cienie były widoczne, potem jaśniejszy na środku paneli i od góry modelu, w miejscach gdzie wystawiony by był na działanie słońca. Potem najjasniejszym, ewentualnie poprzednim z dodatkiem białego (tutaj zaznacze że tez staram się unikać białego bo wybiela kolor zamiast zmienić odcień) góry anten, śruby itd.
Ponieważ śmigłowce tego typu wystawione są na działanie soli, wilgoci, to na koniec rejsu zazwyczaj wyglądaja jak mozaika z różnych odcienie szarości, często mechanicy otwierają i wymieniają podzespoły, panele, pomyśl nad niektórymi elementami żeby były innego odcienia szarości niż reszta.
Często mechanicy po zamknięciu panele na szybko farba w sprayu maluja lączenia i śruby wiec to taki kolejny element o jakim możesz pomyśleć.
Wash też ciemnym szarym, nie czarnym, pamiętaj żeby dokladnie wytrzeć środki pomiędzy panelamiu, nitami etc. Dobrze dobrany wash pomoże ci podkreślić cieniowanie.
Eksperyment and którym ostatnio pracuje, to żeby zmniejszyć ilość warstw farby i żeby detale tak mocno nie znikały to nie stosowanie sido i wash akwarelami. łatwo się je wyciera i nie zmieniają koloru bazowego tak mocno jak oleje. Na śmigłowcach jeszcze nie stosowałem, ale na pancerce wyszło obiecująco.
Przykład na zużycie i różnorodność paneli: