Witam
Jak tylko zobaczyłem pierwszą zapowiedź Trumpetera dotyczącą A222 Bereg to uznałem, że muszę mieć ten model. Od słów do czynów u mnie blisko, więc zaraz po ukończneniu Leoparda 1A5NO zabrałem się za Berega. Model dosyć skomplikowany jeśli chodzi o podwozie - widać to po jednym lewitującym kole. Wyzwaniem też okazały się dla mnie szyby – mimo maskowania nie udało mi się utrzymać odpowiedniej przezroczystości. Voyager tym razem nie był dostępny, więc obeszło się bez blaszek. Z perspektywy czasu uważam, że przesadziłem z ilości kurzu. Zbyt późno też odkryłem, że po szklance whiskey ręka mniej mi drży. Czarne linie oddzielające kolory dobitnie dokumentują brak owej wiedzy. Na podstawce użyłem różnych specyfików AK – zamiast gipsu medium o odpowiedniej fakturze, które można barwić (AK 8023), asfalt (AK8013) oraz woda (AK8008). Sprawdziły się znakomicie, choć teraz widzę, że asfalt powinienem bardziej poszarpać i podziurawić. Ale to defekt wyobraźni a nie produktu Najsłabiej wyszła woda - zgodnie z zasadą, że lepsze wrogiem dobrego, powinienem powstrzymać się od dolewania drugiej warstwy. Generalnie model bardzo sympatyczny, choć jakością nieznacznie ustępuje modelom Menga czy AFV Club, które robiłem wcześniej. Trochę więcej zużyłem szpachli, spasowanie niektórych elementów wymagało pewnej gimnastyki. Ale w sumie nic czemu nie można zaradzić.