Skocz do zawartości

Skaidrus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    204
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Skaidrus

  1. Jak postawiłem model na podstawce i przykryłem szybą, to naszła mnie podobna refleksja. Na swoją kolej czeka 4K51 Rubież - jego na pewno nie postawię na asfalcie ;)
  2. Dziękuję za kolejną porcję uwag i informacji. Wszystkie zostaną uwzględnione przy następnym modelu. Czuję się mocno zmotywowany
  3. Cieszę się, że model się podoba. Uwagi bazylms wezmę sobie do serca przy pustynnym Bradleyu M3A3 z Menga, nad którym teraz pracuję.
  4. Dziękuję za merytoryczne uwagi. Nie ulega wątpliwości, że trochę zmarnowałem potencjał gołego metalu. Może powinienem był wybrać jakieś całościowe malowanie na pierwszy model. Żałuję teraz, że nie zachowałem zdjęcia sprzed weatheringu. Model wyglądał naprawdę "metalowo". Późniejsze pancerniackie zabiegi faktycznie zepsuły efekt. Co do uwagi kornik_69 o antenie - ona jest pomalowana na stalowo, co jednak jest słabo widoczne na zdjęciach. Nic to - postaram się nie zmarnować tego bagażu doświadczeń przy następnym modelu.
  5. Witam Po zbudowaniu kilku modeli pojazdów (Sho't Kal, Leopard 1A5NO, A222 Bereg) postanowiłem spróbować sił w lotnictwie. Z racji na pamiętającą jeszcze czasy dzieciństwa fascynację, wybór mógł być tylko jeden - Razorback. Myślę, że powiniem był wybrać jakieś malowanie „całopowierzchniowe”. Ale jak szaleć to na całego – więc wybrałem goły metal. Do modelu użyłem blaszek Edka i zestawu luf i kalkomanii z Montexu. Bój z metalem był długi i nierówny. Użyte farby Xtreme Metal z AK okazały się dobrym wyborem, jednak wydaje mi się, że przesadziłem z późniejszym brudzenim, a właściwie osmalaniem. Po przyklejeniu owiewki odkryłem brak celownika – zapomniałem go wkleić… Sama przezroczystość owiewki też pozostawia wiele do życzenia. Generalnie budowa modelu to było jedno wielkie maskowanie. Niektóre techniki stosowane w pojazdach musiałem przedefiniować. Podstawka to korek pokryty betonem AK8014. Łączenia płyt to szachla Tamiya pomalowana na czarno. Uczucia co do modelu mam mieszane, ale jestem pewien, że następny samolot będzie dużo lepszy.
  6. Witam Jak tylko zobaczyłem pierwszą zapowiedź Trumpetera dotyczącą A222 Bereg to uznałem, że muszę mieć ten model. Od słów do czynów u mnie blisko, więc zaraz po ukończneniu Leoparda 1A5NO zabrałem się za Berega. Model dosyć skomplikowany jeśli chodzi o podwozie - widać to po jednym lewitującym kole. Wyzwaniem też okazały się dla mnie szyby – mimo maskowania nie udało mi się utrzymać odpowiedniej przezroczystości. Voyager tym razem nie był dostępny, więc obeszło się bez blaszek. Z perspektywy czasu uważam, że przesadziłem z ilości kurzu. Zbyt późno też odkryłem, że po szklance whiskey ręka mniej mi drży. Czarne linie oddzielające kolory dobitnie dokumentują brak owej wiedzy. Na podstawce użyłem różnych specyfików AK – zamiast gipsu medium o odpowiedniej fakturze, które można barwić (AK 8023), asfalt (AK8013) oraz woda (AK8008). Sprawdziły się znakomicie, choć teraz widzę, że asfalt powinienem bardziej poszarpać i podziurawić. Ale to defekt wyobraźni a nie produktu Najsłabiej wyszła woda - zgodnie z zasadą, że lepsze wrogiem dobrego, powinienem powstrzymać się od dolewania drugiej warstwy. Generalnie model bardzo sympatyczny, choć jakością nieznacznie ustępuje modelom Menga czy AFV Club, które robiłem wcześniej. Trochę więcej zużyłem szpachli, spasowanie niektórych elementów wymagało pewnej gimnastyki. Ale w sumie nic czemu nie można zaradzić.
  7. Witam Skończywszy Sho't Kal Dalet zabrałem się za Leoparda 1 z Menga. Najbardziej podobał mi się w wersji norweskiej, więc zaopatrzyłem się konwersję Legend, poprawne koła i kalkomanie z Leopardclub. I oczywiście dedykowany zestaw Voyagera Budowa przebiegała bezproblemowo. Zestaw Legenda był bardzo przyjazny, szczególnie blaszki, którymi zastępowałem niekiedy przekombinowane elementy z Voyagera. Pewnym rozczarowaniem była konieczność frezowania wnętrza nakładek obniżających profil termiczny wydechu. Z pomocą Dremela udało się jednak wszystko spasować. Trochę obawiałem się gąsek, ale też nie było z nimi żadnego problemu. Podstawkę wysypałem trawą z sadzarki przerobionej z łapki na much. Z perspektywy czasu oceniam trawę i błoto jako zbyt jednostajną kolorystycznie i strukturalnie. Dopiero wstawiając zdjęcia zauważyłem biel gipsu na krawędzi. Następna podstawka będzie lepsza ;)
  8. Witam Chociaż forum obserwuję od kilku lat, to dopiero teraz zdecydowałem się na pokazanie swoich modeli. Tytułem wstępu – modelarstwem zajmuję się od prawie 30 lat, ale z racji braku wrodzonego talentu ten stosunkowo długi staż nie przekłada się na umiejętności ;) Przez 29 lat siedziałem po uszy w kartonówkach i do dzisiaj uważam je za najszlachetniejszą formę modelarstwa z racji „transkrypcji” z 2D do 3D. Niestety budowa okrętu 1:200 zajmowała mi 3 do 5 lat. Policzywszy oględnie ile mi jeszcze życia zostało na modelarstwo, doszedłem do smutnego wniosku, że zrobię jeszcze maksymalnie 5 modeli. Ta konkluzja zainicjowała błyskawiczny proces decyzyjny – przechodzę na plastiki. Było to o tyle łatwe, że od dawna śledziłem techniki malowania i weatheringu stosowane w modelach modelarstwie „niepapierowym”. A zatem do meritum - pierwszym modelem miał być K1A1 z Trumpetera, ale nie dotarł na czas z Azji. Dlatego zacząłem od Sho’t Kal Dalet z AFV Club. Lekkomyślnie zdecydowałem się na zestaw waloryzacyjny z Voyagera. Montując go zrozumiałem, że paranoiczna miniaturyzacja nie jest zjawiskiem występującym wyłącznie w kartonie. Model był bardzo przyjemny w sklejaniu, zestaw Voyagera w sumie też, aczkolwiek klamry na skrzynkach narzędziowych śniły mi się przez klika nocy z rzędu. Podstawka to wyrób eksperymentalny, tester technik i umiejętności. Na malowanie facjat załogantów spuszczam zasłonę milczenia. Mówiąc oględnie, muszę jeszcze poćwiczyć malowanie twarzy . Generalnie jednak model dostarczył mi sporo radości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.