Rhayader
Użytkownicy-
Liczba zawartości
908 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Rhayader
-
Tego etapu jeszcze moja wyobraźnia nie ogarnia
-
Potrafię być zawziętym su!@#$45
-
Jak najbardziej! Będą okowy.
-
Warsztat nie będzie jakoś rozbudowany, bo tu nie ma specjalnie co pokazywać. Części jest kilka na krzyż i na upartego skleić można to w godzinę Jedyne zmiany jakie planuję, to próba zrobienia jakichś okien w kiosku. Kadłub sklejony i gotowy do malowania. I w związku z tym pytania, mam nadzieję, że okonek rzuca okiem na tę relację Pomalować cały spód na czerwono? Bo widziałem schematy malowania z niezamalowanymi niektórymi sekcjami (sonary?)
-
Może wreszcie nie trzeba będzie już nic poprawiać
-
Jak najbardziej ma związek z zimą Tam gdzie będzie stał zima jest cały czas
-
Klasa 4 - Okręty i statki Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego In-Box
-
USS Washington, Guadalcanal, 1942 (Trumpeter)
Rhayader odpowiedział blacman → na temat → [O]Warsztat
Przeciszów słynie z licznych stawów oraz swojej przynależności do Doliny Karpia. Wieś założono w XIII w. Od XV do XVIII w Przeciszowie rezydował ród Myszkowskich, zasiadający w senacie Rzeczypospolitej aż po wiek XVIII. Dzięki nim we wsi na wielką skalę rozwinęła się hodowla karpia. Stawy przyrębskie, gdzie występuje ponad 200 gatunków ptaków, zostały wpisane na listę NATURA 2000. 14 °C, wiatr zach., 8 km/h, wilgotność 86% Nie jest źle -
Na 'żywo' wygląda REWELACYJNIE!
-
Oczywiście, że robię go dalej, choć model cały czas usilnie próbuje zmienić moją decyzję Przód był jeszcze zbyt wąski; właściwie nie cały, a głównie jego dolna część, która zbiegała się w stożek. Aby to sensownie poprawić musiałem jednak zerwać wszystko z boków i poszerzyć ten fragment płytkami. Teraz pozostaje znowu dopasować do tego górę i odtworzyć boczne blachy z nitami. Na razie musimy od siebie tak z tydzień odpocząć
-
Zaczyna to do mnie powoli docierać...
-
Ano ciągnę pod górę ten kamień... dzięki! Zamknąłem kadłub Próbuję ogarnąć śmigło Polutowałem płozy i zaczynam dorabiać do nich zastrzały Jutro mam wolne, to może pomaluję skrzydła, bo trzeba ponaklejać kalkomanie zanim zacznę dokładać zaczepy pod olinowanie. Robi się jakąś atrapę śrub rzymskich w tej skali?
-
Wiem, zmęczył Was już ten model...mnie też Ale cały czas walczę. Dołożyłem rury wydechowe (chyba), osłony linek do sterów i lotek. doszły linki do orczyka, a fotel dostał pierwszą warstwę olei. Zrobiłem nową drążek, bo zestawowy był tak o 1/3 zbyt krótki. Tak samo wajcha na burcie wymagała zrobienia od nowa. Zamknąłem kabinę. Denerwują mnie nity na tych blaszanych osłonach za silnikiem. Zastanawiam się nad wymianą, ale decyzję podejmę dopiero po dopasowaniu górnej osłony kadłuba...szykuje tu mi się trochę roboty szpachlarsko-szlifierskiej. Poprawcie mnie jeśli się mylę. Pierwsze zastrzały (najbliżej kadłuba) wyglądają na zdjęciach jak zwykła kantówka, nie oprofilowana jak inne zastrzały.
-
Świetnie wygląda w tym malowaniu
-
Bo ja mam edycję limitowaną Tu nawet nie chodzi o odlanie. Wygląda jakby wykonujący tę część, robiąc spływ zastrzału, po 2/3 długości nagle zmienił kąt o 30 stopni w porównaniu z resztą. I to na obu stronach. To, że na zastrzałach jest pełno śladów jak po raszpli, są niedolane czy wygięte w banana, to już dodatkowy smaczek. Wszystkie wyglądają identycznie jakby były klonem jednej części. Trzeba było zrobić samemu. Zacząłem obrabiać biorąc na wzór ten z pudełka i przymierzając do planów, ale nie jestem pewny czy to dobra droga. Nie wiem jakiej powinny być wysokości. Jak się pomylę, to belki od usterzenia nie trafią na płat. Zrobiłem jeden i kilka półproduktów, czekam z wykończeniem, aż coś wymyślę. Może najpierw zrobię tył, to będę miał do czego przymierzać. Płozy sklejone z 3 blaszek 0.2mm Obejrzałem śmigła od Caudronów i na większości nie widać słoi drewna, a część jest wręcz malowana. Dlatego zrezygnowałem z forniru i będę próbował reanimować zestawowe. Na moim będą potrzebne okucia
-
Zapewne miał na myśli coś takiego - naklejasz trzy paski z taśmy, jeden dokładnie pod drugim - zdejmujesz środkowy i masz pole do malowania z równą odległością góra/dół.
-
Malowanie, tak by równo wyszło, będzie większym wyzwaniem niż oklejanie Pomalowałem zastrzały surfacerem, tak by zobaczyć co gdzie ewentualnie poprawić. To nie był dobry pomysł, czasem lepiej nie wiedzieć...
-
A widzisz, zdziwiłem się po co odesłałeś mnie do zdjęcia haliny, skoro nie widac lotek, a teraz jak napisałeś, to dopiero wiem czego szukać. Zarówno z jednej, jak i drugiej strony skrzydła widać taki sam, krótki kawałek, potem nic ?Nie wiem czy nie ograniczę się tylko do linek idących od tego napędu. Zastanawiam się czy ma sens porywanie się na skrupulatne odtworzenie całego olinowania. Im dłużej patrzę na zdjęcia, tym mniej rozumiem jak, gdzie i którędy te linki biegły. Opaski wzmacniające na zastrzałach miały jakiś określony rozmiar? Chcę je zrobić z taśmy maskującej, ale może znacie jakiś lepszy sposób?
-
Nie mam nic do pokazania, ale skoro wątek zleciał gdzies na czwartą stronę, to go popchne na pierwszą Co by nie było, że tak marnuje Wasz czas (bo przecież wejdziecie by sprawdzić co nowego ): Szpital odwiedza delegacja Ministerstwa Zdrowia. W jednej z sal minister pyta pacjenta: – Co panu dolega? – Mam hemoroidy. – Jakie leczenie? – Pędzlowanie. Identyczne pytania zadaje pozostałym pacjentom, za każdym razem uzyskując tę samą odpowiedź. Na ostatnim łóżku leży pacjent z zawiniętą szyją. – A panu co dolega? – Mam owrzodzenie gardła. – Jakie leczenie? – Pędzlowanie. Minister zwraca się do wszystkich: – Czy leczenie wam pomaga? – Tak – odpowiadają chorzy. – A czy macie jakieś życzenia? Wszyscy milczą, tylko ten z chorym gardłem podnosi rękę. – Ja chciałbym prosić, żeby pędzlowanie zaczynać ode mnie!
-
W Twojej wersji - dwumiejscowej, owszem biegły pod przednim siedzeniem, w mojej tego siedzenia nie ma i linki biegnące przelotowo, a z niczym się łączące w kabinie, będą trochę dziwnie wyglądały. Mam te zdjęcia. Pytam, bo niczego mi nie wyjaśniają. Tak naprawdę to może nie wiem gdzie patrzeć.Mówimy o rozgałęziaczu linek do lotek. Wychodzą z kabiny dwie - do lotki dochodzą trzy. Szukam jak i gdzie to mogło się rozgałęziać. Jedno co znajduję to to: Szukam potwierdzenia na zdjęciach, że faktycznie tak mogło to wyglądać. Nie widzę. Rozwidlenie następowało gdzieś przy samym zastrzale. Ale nie jestem pewny, że np. w polskich to nie było inaczej, bo przeróbki, bo coś tam... Może gość robiąc taki rozgałęziacz miał jednak na to jakąś fotkę. Stąd moje pytania, być może sugerujące, ze nie zadałem sobie trudu by zerknąć na zdjęcia, ale tak naprawdę powoduje je mój kompletny brak znajomości tematu. Linki na górnej części lotek. Na zdjęciach widać sterczący patyk. I dla mnie tylko tyle. Co i gdzie od niego odchodziło to dla mnie zagadka. Mogę zrobic tak jak wyżej pokazywany modelarz. ale nawet ja widzę, że przynajmniej jedna linka powinna biec do przodu. Mogę zrobić tak jak on, ale jak tylko wrzucę galerię, to ktoś wyskoczy - zaraz ale tam były 3 do lotki i dwie do przodu, czemu tak nie zrobiłeś. No k@#$% mogłem zrobić, gdybym tylko wiedział, że tak ma być Samoloty i to w dodatku szmatopłaty to zupełnie nie moja bajka. Być może ten element na górze lotek to jakieś standardowe rozwiązanie konstrukcyjne z tamtego okresu, ale ja nie chcę zagłębiać się w niuanse konstrukcji dwupłatowców chcąc zrobić ten jeden konkretny model. Stąd też moje pytania, dla Was obeznanych z tym tematem, będące na poziomie mocno podstawowym Na czym wzorować się robiąc taki model? Na zdjęciach oryginałów? Widział ktoś z Was jakieś zdjęcie jednomiejscowego Caudrona? Choć jedno? Skąd wiadomo jak wyglądała taka wersja? Jest rysunek w sieci z numerem 16, ale czy jest jakiekolwiek zdjęcie samolotu z tym numerem? Jest jedno zdjęcie z twarzą na masce, ale nie widać ani numeru, ani np. dokąd sięgała górna osłona kabiny i jak przechodziła w jej część 'otwartą'. Inaczej wygląda to u Choroszego i na rysunku, który zdobi pudełko, a inaczej w Datafile. Mam strzelać? Pytam, bo nie wiem, czy nie istnieje jakies potwierdzenie w tę, czy drugą stronę. Pytam, bo właściwie nic nie wiem przepraszam jeśli te ciągłe pytania zaczynają Was irytować. Aby zmieścić fotel musiałem wywalić oparcie. Zacząłem więc odtwarzać skórzane obicie, ale jakoś nie jestem zadowolony i chyba będę poprawiał. Pomaluje i zobaczę jak to wygląda pod farbą. Na PWM-e (link na pierwszej stronie) jambus pomalował je na czarno, ja chyba zdecyduję si ena ciemny brąz (choć czarny jest na jednym z egz. muzealnych)
-
Masz zdjęcie/rysunek tego rozwidlenia? W których miejscach mocować te linki do lotek? Czyli jak połączyć te druty w kabinie? Bo z rysunku, który wrzuciłeś wygląda jakby przelotowo przechodziły przez gondolę; nie widać by były połączone z drążkiem.Na górze skrzydła był nad lotkami jakiś patyk z odchodzącymi linkami, coś jak niektórych drugowojennych samolotach na usterzeniu poziomym. Jest widoczny na obrazku z pudełka. Nie znam się na samolotach, to i nazwy nie podam. To może napisać z pytaniami do Choroszego? Choć jeśli odpiszę , ze to nie model dla leszczy, a dla poważnych modelarzy, to mi strasznie ego zdołuje kółka wyciąłem. Jakieś takie są ... hmm. no niby okrągłe, ale opona to raz cieńsza, raz grubsza. W niektórych fragmentach pojawia się nawet coś w rodzaju linii oddzielającej oponę od obręczy, ale tylko we fragmentach. Jak wyginacie fototrawione szprychy?
-
Dasz strzałeczkę? Już chyba wiem o co chodzi, ale akurat na tym zdjęciu nie widzę. To były linki wchodzące z boku gondoli, gdzieś na wysokości orczyka? Coś jak tutaj: i na końcu musiał być bloczek skoro linka skręcała do pionu. Jak to działało? Od kadłuba do zastrzału szły 2 linki. Co dalej? Model na zdjęciu ma od zastrzału poprowadzoną już jedną linkę zakończoną rozgałęziaczem na 3. Naprawdę tak było? Czym sterowało się tymi linkami w kabinie? Na górze skrzydła był też jakiś element z linkami. Macie jakieś wyraźne zdjęcie? Z innej beczki jarek38 Ty będziesz wiedział, bo masz ten model Do czego są zaznaczone elementy. Zakładam, że te, których jest dużo to dolne i górne elementy zastrzałów, gdzie mocowane były linki. A pozostałe? gdzie przykleić termometr? Mam gdzieś te elementy w pudełku? stropień zrobię sobie z drutu, ale coż to jest to drugie?? Zerknij proszę na mój poprzedni post. Mam tam taki niezidentyfikowany patyk...
-
To którędy wychodziły z kabiny linki do sterowania lotkami w skrzydłach?
-
Tzn. ?Z tego co widzę na rysunkach, z kadłuba odchodziły tylko linki do stateczników. Były lotki na górnym płacie? Bo na niektórych zdjęciach coś jakby jest, a na niektórych z pewnością nie ma
-
Coś się tam robi w kabinie Osłona silnika nabrało już ostatecznego kształtu. Nie wiem czy linek do orczyka teraz nie wiązać, bo później, jak dojdzie górna osłona, to dostęp będzie utrudniony. W takim samolocie pełno było różnych linek. Usztywniające pomiędzy zastrzałami, sterujące od orczyka czy drążka, jakieś od lotek... Były tej samej grubości? Koloru? Rozróżniać to jakoś, gdzieś dawać cieńsze, gdzieś grubsze?
