Dziękuję za pozytywne komentsy
Ergie: z reguły wolę gęstsze farbki bo mogę sobie je wtedy rozcieńczać według uznania, a zwykle stosuję do tego terpentynę balsamiczną. Kładę minimum 3 warstwy ale to tez zależy od tego jak mi sie farbka układa, bo jak zostają mazy albo widać prześwity, to tych warst jest nawet i siedem. Lubię jak od razu jest gites i po 3 warstwach mam spokój ale wiadomo - z pędzlem to różnie bywa Natomiast zawsze pokrywam na koniec zamalowaną powierzchnię lakierem bezbarwnym, żeby ujednolicić kolor (zwłaszcza matowy). Głównie stosuję lakiery Revellowskie, a na powierzchnie nie mające styczności później z palcami (np wnętrza) - to wystarcza mi lakier Humbrola. On się ładniej roprowadza ale się klei po wyschnięciu. Wiem, że są specjalne płyny zabezpieczające przed ścieraniem (do farb metalicznych), ale ja ich nie używam...
Mogę więcej szczegółów podać przez GG 4865502, albo może się kiedyś stykniemy w Krakowie????