Skocz do zawartości

modelpol

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    57
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez modelpol

  1. Ładnie się prezentuje, i fajnie ubrudzony. Do tego konkretnego modelu mam sentyment...... bo to był mój pierwszy czołg sklejony w połowie lat 90-tych.
  2. Przedstawiam mój ostatnio popełniony model kołowy, a okazją do sklejenia tego modelu jest setna rocznica Bitwy Warszawskiej. Gdyby nie to, to pewnie by ten model nadal leżakował w szafie. Na co dzień kleję modele latające, ale jak każdy poza samolotami mam kilka kołowych modeli wszelkiej maści. I co jakiś czas nachodzi mnie na to by popełnić taki model. Zapraszam do oglądania i za bardzo nie linczujcie. Z góry dziękuję za konstruktywne uwagi.
  3. Witam i jak w temacie, poszukuję i kupie jeden z tych modeli. Za rozsądne pieniążki.
  4. Chyba będę "rył" i może ponituję nawet. Ale do tego jeszcze trochę czasu. Na warsztat jako pierwszy trafi: Raiden
  5. Jajkowe Zero skończone. Lekkie pobrudzenie i eksploatacyjne. Zieleń to X353 z Xtracolor, która dość długo wysychała. Na całość położyłem lakier satynowy z Humbrola. Na czas jakiś daję obie spokój z Egg-ami. Na warsztat biorę D VIII z Arma Hobby, a do japońców wrócę za czas jakiś, tym bardziej że do kolekcji trafiły kolejne japońce.
  6. modelpol

    Nakajima Ki 27b ICM 1:72

    Się podoba, szczególnie to kamo. Moje Ki-27 z ICM-a właśnie do mnie leci.
  7. No to powoli się robi mój kolejny jajkowy model. Części niewiele, kilka minut i wszystko poklejone. Trochę szpachlówki tu i tam nie zaszkodzi. A w tle spokojnie czeka na ukończenie S-6. Te trzy zapowiedziane japońce będą prosto z pudła, pewnie dodam jakieś drobiazgi typu: pasy, jakie drobiazgi do kabiny itp.
  8. Prace przy Supermarine zostają spowolnione- powolne dopasowywanie i wklejanie imitacji naciągów. I aby nie marnować czasu postanowiłem rozpocząć nowy projekt. Na początek to jajkowe Zero, a później już poważniejsze: Dinah, Raiden, Shoki.
  9. Chwilowo ta Savoia nie wchodzi w grę. A prace nad Supermarine powoli się zbliżają ku końcowi. Kalkomanie i pierwsze naciągi z drutu stalowego 0,3 mm. Mam nadzieję że za bardzo nie będą się odznaczały.
  10. Ależ kusi i namawia. Jeśli już to pewnie tę ze Smera zakupię.
  11. Właściwie to jeden złożony z dwóch 12 cylindrowych silników.
  12. Chyba się skuszę, i kupię to M.C. 72 ze Smera. Skala nie ta, ale samolocik niezły. I już po malowaniu. Ale tak łatwo nie było. Pierwotnie planowałem malować Aluminium z czerwonej Hataki, i po pomalowaniu na próbę skrzydła od dołu, pojawiły ię dziwne plamki i w ogóle jakoś ta farba dziwnie się kładła. Szybkie zmycie farby i ................ ostatecznie nałożyłem srebrny z pomarańczowej Hataki. Trzeb będzie w późniejszych zabiegach malarskich przygasić to sreberko. Kolejny etap: kilka drobnych poprawek w malowanku.
  13. Witam, O jaka fajna dyskusja. Ten samolot zawsze mi się podobał, jak i inne samoloty z Pucharu Schneidera i nie tylko. A wszystko to za sprawą książek W. Schiera. A i też lubię takie inne nietypowe tematy. Co do modelu: się maskuje i przygotowuje do malowania aluminium.
  14. Pierwszy kolor położony: ciemny niebieski Humbrol 25. Teraz niech farba dokładnie wyschnie...... a ja pomyślę nad nowym tematem.
  15. Witam, Powoli będę uzupełniał/tworzył to swoiste portfolio modelarskie. Na początek Bellanca J-300 braci Adamowiczów. Zestaw Dora Wings, skala 1/72
  16. I mały S 6 stanął na pływakach. Zmieniłem punkty mocowania tylnych wsporników. Rozpórki pomiędzy pływakami są z drutu stalowego 0,5 mm,
  17. Witam No ładny ten twój. Puki co nic tutaj nie pisałem bo i o czym: szpachlowanie, szlifowanie, podkład itp prace przed malowaniem. O tych linkach wiem- trochę popatrzyłem na zdjęcia: archiwalne jak i współczesne muzealne. Jeśli nic się nie wydarzy to do końca tygodnia powinien być gotowy. No tak mi się marzy.
  18. Trzymanie się przyda. Dzięki!!!! Dzień pierwszy to: wycinanie, szlifowanie, klejenie, malowanie wnętrza. Jak na tak stareńki model nie jest aż tak źle. Na zastrzałach pływaków widać dość pokaźne ślady łączenia form i wygięte elementy. Po klejeniu kadłuba za wiele nie będzie widać, ale imitację tablicy przyrządów i drążek sterowy dorobię.
  19. Bellanca ukończona. Na warsztat trafia ten model. Jak widać części za wiele nie ma, dlatego ma być szybko,bez żadnych wielkich udziwnień. Malowani pudełkowe.
  20. Druga będzie litewska. Może jak mnie najdzie to zakupię kolejną i wtedy się pomyśli.
  21. Jak przeglądałem różne materiały to trafiłem nawet na planszę z niebieskim przodem, czerwonymi skrzydłami i poziomem. Odbyłem kilka rozmów ,łącznie z autorem planszy i artykułu w Lotnictwie z szachownicą. I tak naprawdę zwątpiłem i efekt tego jest taki jak na zdjęciach gotowego modelu. Tak trochę aby był:" wilk syty i owca cała". Malowanie to jedno, ale Dora popełniła kilka baboli które jakoś tam poprawiłem. Kolejna będzie pomarańczowa Lituanica na której Steponas Darius i Stasys Girėnas przelecieli w 1933 roku Atlantyk.
  22. Po dłuższej przerwie udało mi się dokończyć miniaturkę Bellanki braci Adamowiczów. Kilka poprawek było: podwozie, zastrzały, kolektor spalin, dysze Venturiego przeniesione na boki kadłuba przed kabinę. I to malowanie, mimo że poziom pomalowałem na czerwono, to do końca nie jestem przekonany do tego malowania.
  23. Po dłuższej przerwie wracam do zabawy przy Bellance. Co do kolorystyki poziomu to się jeszcze wstrzymam/póki nie wkleję popychaczy i linek/zawsze mogę przemalować bezstresowo. Trochę poczytałem, i odbyłem kilka rozmów i nadal mam wątpliwości. W modelu poprawiłem podwozie, i zastrzały. Pod kadłubem dodałem osłonę okuć zastrzałów podwozia. Teraz pozostało mi dokończyć podwozie i doklejenie pozostałych drobnych elementów widocznych na zdjęciach, oraz nałożyć resztę kalkomanii.
  24. Witam, Co do kolorystyki wnętrza to takie info dostałem z Dory: Hello We have not found any mention of interior colors. I think it was light gray. Co do kolorystyki poziomu, to nawet grafik z Dory chyba nie wiedział do końca jak to malowanie ma wyglądać: na rzucie z boku poziom jet ciemny niebieski, z góry już czerwony, a tak naprawdę cała ta plansza z instrukcji wygląda jakby do druku poszła któraś tam wersja robocza.Zanim rozpocząłem budowę tej miniaturki to trochę dostępnych zdjęć przejrzałem i stanęło na tym że poziom będzie ciemno-niebieski. No chyba że znajdą się jakieś kwity mówiące że poziom jest czerwony.
  25. Kolory położone: skrzydło góra, usterzenie pionowe i zastrzały- mieszanka Humbrol 14 i 22, skrzydło dół i poziom- Humbrol 14 Pasek na kadłubie to pomalowana taśma Tamiyi, zamiast kalkomanii zaproponowanej przez Dorę. Kalkomanie się ładnie nakładają, więcej uwagi trzeba zachować przy nakładaniu znaków na skrzydłach. I teraz wiem że imitacje napedów lotek najlepiej wkleić po malowaniu i nałożeniu kalkomanii, /tak zrobię przy drugiej Bellance/ Edit: Maski do malowania oszklenia dołączone przez Dorę są takie sobie, lepiej wyciąć własne z taśmy Tamiyi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.