Skocz do zawartości

witek@

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    876
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez witek@

  1. No to po sylwestrowo-noworocznym imprezowaniu czas było zasiąść przy modelu co zaowocowało wspięciem się na kolejny poziom stosowanych przekleństw a przyczyną jest zestaw blaszek LR Royal Navy radar set.Spora ilość części z tego zestawu ociera się o nanotechnologie co zdecydowanie przerasta moje umiejętności
  2. Jacek a gdzie na tą budowę mogę zerknąć ??
  3. Dokładnie tak, a w tym kamo będzie wyglądał zaj... , już czekam na malowanie Ehhh chłopaki....z tym wykonaniem nie przesadzajcie ;-) Co do kamo to boje się tego kamo jak diabeł święconej wody,łatwo nie będzie. Na razie walczę z doprowadzeniem wyrobu Tamiya do wyglądu Rodney-a w 1943 więc trochę zmian muszę wprowadzić. Tak sobie tym razem zaplanowałem pracę,że w zasadzie robię to w trakcie prac przesuwając się z okładaniem nadbudówek blaszkami,Dziś np. przypadkiem wgłębiając się w rysunki śródokręcia z Aj-Press-u zostałem zmuszony do wygolenia nożykiem połowy śródokręcia i zaklajstrowaniu tego szpachlą w płynie.Choćby z tej przyczyny dziś relacji foto nie będzie bo mimo 2,5h spędzonych nad modelem postępy prawie nie widoczne.Mam nadzieję,że uda się zbudować merytorycznie najlepszego Rodney-a w 700-tce.
  4. Wbrew pozorom (i moim obawom) bulaje kładzie mi się nadzwyczaj sprawnie i bezproblemowo - odrobina gęstego CA - mam kilkanaście sekund nad wypozycjonowaniem bulaja - to mi wystarcza, więc idzie nad wyraz przyjemnie. Też używam wyłącznie gęstego CA ale nadal mam problem z bulajami zwłaszcza z idealnym wypozycjonowaniem w osi obrotu bulaja tak żeby okap-daszek każdego z kolei bulaja był w identycznej pozycji.
  5. Chce się Tobie męczyć z tymi bulajami ?? Mi ta blaszka sprawia dość spory problem ( z szybkim i powtarzalnym umiejscowieniem ) i mocno spowalnia każdy projekt.Na chwilę obecną z niej zrezygnowałem. Reling wygląda na dość toporny choć położony idealnie.To chyba reling Eduarda ?? Generalnie pracujesz wolno ale z zegarmistrzowską precyzją, ja tak nie potrafię.
  6. Brak weny powiadasz... Oj żeby mnie taki brak weny dopadł...cztery dni, a model w połowie drogi do galerii No powiedzmy ,że ok 20% już za mną ;-)
  7. CD.dziś jakoś nie ma weny więc tylko bomy na nadbudówce dziobowej oraz maszt się udało wydłubać.Masz oczywiście wykonany od podstaw bo to co zaproponowała Tamiya zakrawało na kpinę ;-)
  8. Lecimy dalej .dziś końcówka nadbudówki czyli duperele typu wsporniki, dalmierze, lornety, światła pozycyjne etc.Troszkę pogrzebałem jeszcze przy kominie i na śródokreciu no i tyle na dziś wystarczy ;-)
  9. No na zdjęciu jest jeszcze krzywy.Komin jest zaraz po przejściach czyli upadku na podłogę
  10. Mają maski do mogami, a tam drewniany odpada. Za to jest cała masa przeróżnych wystających z pokładu pierdół. Byłbym bardzo mocno nimi zainteresowany (maskami). Zgadza się w Mogami jak i pozostałych krążownikach IJN drewniany pokład odpada za to przydały by się maski.Niestety w żadnym ze znanych mi sklepów tego wynalazku nie widziałem.
  11. Maski , ale efekt ten sam jak po pryśnięciu szara farbą całego pokładu i założeniu drewnianego ;-) Nigdzie jeszcze tego w sklepie nie widziałem ale na rynku japońskim,koreańskim etc jest cała masa rzeczy ciekawych u nas zupełnie nie dostępnych.
  12. Podoba się pomimo nie mojej tematyki. Robi duże wrażenie.
  13. No to dziś poszedł na tapetę komin :
  14. No właśnie tu mam dylemat bo nigdy nie wymieniałem osłon i nie mam patentu na szybka i bezbolesną wymianę.Po powierzchni zeszlifować do pokładu czy obrys ścinać nożykiem ??
  15. Ciąg dalszy błyskawicy : Ciąg dalszy zmagań z nadbudówką....na szczęście już jest z górki ...Generalnie gdybym nie dysponował zestawem Nelsona na 1945 rok to było by ciężko wydłubać Rodney-a na 1943 rok choćby z racji totalnego miksu jaki zafundowała nam Tamiya wypuszczając ta parę bliźniaków w konfiguracjach z przedwojennego okresu i 1945. Na razie mogę powiedzieć tyle,że dłubanie w żywiczynym modelu to jak spacer po krupówkach kontra wyprawa na siedmiotysięcznik.
  16. No to lecimy dalej.W zasadzie cały dzień zszedł na przywracaniu wyglądu nadbudówki do stanu widocznego na zdjęciach archiwalnych i rysunkach z AJ pressu EOW Rodney i Nelson.Wiele precyzyjnej dłubaniny skutecznie pożerającej godzinę za godziną a efekt ledwie widoczny....no przynajmniej dla niewtajemniczonych ;-) Niżej kilka fotek w makro obnażających moje partactwa Tu zabawa w odtworzenia imitacji wiatrochronu Oczywiście zapomniałem zaszpachlować jednego otworu i będę musiał to teraz zrobić gdy nadbudówka coraz trudniejsza do chwycenia
  17. Jeszcze będę musiał to przemyśleć - tak jak mówiłem - w moim przypadku oba podejścia mają zalety i wady - ale mam wrażenie, że jak bym nie zrobił tak będzie trudno - kwestia tylko: jak bardzo trudno Fakt, kamo w tej skali do łatwych nie należy ale później jest satysfakcja.Przygotuj się na trudności ale efekt wynagrodzi cierpienia
  18. Hmmmm czy szybko ...nie wiem na pewno mam dziś wenę i zapewne ona mnie tak napędza ;-) gdyby mi się chciało zdjęcia zrobić mógł bym już dalszy postęp prac zamieszczać ale dam wszystkim odpocząć do jutra ;-)
  19. No i stało się wigilię wykorzystałem stoczniowo schodząc kobietą w domu z celownika czego rezultatem jest mały apdejcik : Generale widać gołym okiem wiek tego modelu.Czeka mnie dużo pracy zwłaszcza ze szpachlą i budową wielu elementów od podstaw..
  20. do masztów dodał bym żurawiki....widać,że model to wczesny wypust Niko ;-)
  21. Siadać,siadać popcorn zamawiać i pomagać oczywiście ;-)
  22. No właśnie z tym malowankiem to jest dylemat Z uwagi na fakt, że burty noszą kamuflaż dwukolorowy, myślałem na początku by go najpierw pomalować a dopiero później dokładać detale. Z drugiej jednak strony zmuszony bym był do "domalowywania" miejsc łączeń kolejnych dupereli, relingów etc; wcześniej szpachle, jakieś szlifowanko i w sumie większe ryzyko zniszczenia tego co się już zrobiło. Stąd też plan mój jest taki, by zrobić i poprzyklejać co tylko się da - następnie pokryć to kolorem bazowym. Dopiero później zamaskować co się uda - nałożyć kolor kamuflażu - domalować i ewentualnie poprawić to co pozostanie po niedoskonałościach maskowania. Nie wiem czy zdecydował bym się na ten wariant ze względu na maskowanie.Sam zwykle wybieram wariant maskowania malowania a następnie przyklejania drobnicy relingów i innej biżuterii. Zwykle taki scenariusz u mnie się sprawdza co nie oznacza,że twój pomysł u Ciebie nie da pożądanych rezultatów czego oczywiście życzę.
  23. Witam,udało się nareszcie ruszyć z relacją obiecanego Rodney-a. Myślę,że relacja z budowy Rodney-a będzie doskonałą przeciwwagą dla natłoku Yamacikaków i innych kanclerzy Oczywiście wybór Rodney-a jest podyktowany jego zaszufladkowaniem w kat. : "tak brzydki,że aż ładny" pod czym podpisuję się wszystkimi kończynami.Oczywiście Rodney w tej relacji będzie występował w ciekawym kamuflażu w którym wygląda naprawdę zacnie. Cały zestaw oczywiście będzie waloryzowany w tym celu nabyłem kilkanaście zestawów blaszek dedykowanych do Royal Navy oraz dwie blaszki WEM-a I Goldsa dedykowanych do tego modelu .Zapewne do tego wiekowego modelu dojdzie jeszcze wiele samodzielnych przeróbek poprawek co zagwarantuje długą relację Nie będę śie tu rozpisywał nad danymi technicznymi okrętu bo dla chcącego to kwestia kliknięcia myszką bądź sięgnięcia po książkę ;-) Oczywiście liczę tu na Waszą pomoc która już wiele razy pozwalała uniknąć znaczących wpadek ;-) Na chwilę obecną uporałem się ze szpachlowaniem kadłuba,nawiercaniem bulajów oraz wycinką z pokładu elementów które będą zastąpione popularną blachą ;-) Zapraszam : Na sam koniec chciałbym życzyć wszystkim kolegą zdrowych spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, chwili wytchnienia i chwil spędzonych z rodziną i najbliższymi. Natomiast relację potraktujcie jak mój prezent dla Was ;-)
  24. Zawartość pudła nowego Yamato: http://forum.modelship.com.tw/phpBB2/vi ... php?t=2388 Piękny - wprost fantastyczny Różnica jest kolosalna....teraz poczekajmy na takiego Yamato w 1/700
  25. Ale się zawziąłeś na tą deskę do prasowania,szok.Myślałem,że jako wstęp do 1/700 podejdziesz do niego na spokojnie bez ciśnienia ;-)Tu jednak widzę,że konkursowy model się szykuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.