Skocz do zawartości

Przemek - MaXus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    422
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Przemek - MaXus

  1. Rafał, pasy pociągnięte z aero. Maski tradycyjnie z taśmy Tamiyi, z tym, że brzegi lekko zniekształcałem wykałaczką. Oczywiście zniekształcenia z umiarem i chaotycznie - w takiej skali nie można przesadzać. PS. Jak tam fotki, ja po przyjeździe zobaczyłem, że mam niespełna 900, z czego 5% akceptowalne
  2. Bytom, Bytom i po Bytomiu. Naogląda się człowiek, to od razu jest motywacja do przyspieszenia prac: tak więc po powrocie z dalekiej podróży, komarowi został wymalowany dzióbek, zdjęte maski,tu i tam korekty oderwanej lekko farby oraz zniwelowanie schodów między poszczególnymi kolorami. Niestety w miejscach mocowania kabiny. dziwnym sposobem CA odkształcił ją i już nie jest taka piEnKNa :( Ale nic to, za dobry humor mam oglądając resztę, aby przejmować się takimi pierdołami. Widoczne szarpania na liniach pasów inwazyjnych są świadome, powstałe dzięki inspiracji jednego z forumowiczów, a za zadanie mają odzwierciedlenie nierówności powstałych przy odręcznym malowaniu pasów pędzlami, itp. Do oceny:
  3. Mikołaj, nie wiem, co to, może wloty chłodzenia silników. Wcisnąłem tam taśmę, żeby nie zamalować tych wnęk. Ta krecha jest właśnie między krawędzią natarcia a taśmą. A szczeliny jak rowy są i owszem, ale u nasady skrzydeł. Nie miałem jednak sił na zabawę z nimi. Okaże się po zdjęciu masek, jak się prezentują
  4. Na szczęście zdjęcia z prac przy kabinie się zachowały. Oto kolejne etapy drogi przez mękę: Teraz zabieram się za właściwy Dark Green
  5. Kabinka gotowa, zabawa z nią zajęła mi ze 20 roboczogodzin, efekt trudny do oceny. Z jednej strony jestem zadowolony (wykonanie klatki, maskowanie, osadzenie), z drugiej świadom niedoskonałości (tegoż samego), ale w sumie zbyt szkoda mi czasu oraz brak cierpliwości na poprawy, więc całość już w lakierni. Z mocowaniem też nie wyszło do końca jak bym chciał, ale tutaj podobnie jak wyżej - kompromis. Niestety, żona drapnęła aparat ze zdjęciami sprzed mocowania, więc jeśli tylko ich nie skasuje , to wrzucę popołudniu:
  6. O rzesz orzeszku, masz rację!. Przejrzałem inne malowania oraz swoją farbkę. Jest Dark Green ale z dopiskiem: Euro Dark Green . A właściwy grin stoi sobie spokojnie za opakowaniem po margarynie i udaje greka. Normalnie ręce mi opadają . No to znowu przemalunek
  7. Też się cieszę, że lud zadowolony
  8. No panowie, po ostatniej wizycie we Wrocławiu jestem lżejszy o kilku Jagiełłów ale i bogatszy o wyposażenie warsztatowe. Mam więc już i spirity, retardery, i pigmenty, i olejne, rylece, piłki, kalki, no i trochę innej chemii. Dzięki M-Zone (pozdrawiam ;)), Eduardowi i świetnym sklepom dla plastyków, Wrocław wreszcie zaczął doganiać wyposażeniem pozostałe polskie aglomeracje. Z chemii zakupiłem m.in. gunzowską Medium Sea Grey, tak więc model został przemalowany (choć zbytnio nie odbiegał barwą od gotowca) i dostał Dark Green. Teraz męczę się z maskowaniem kabiny, pozostanie problem jej mocowania, aby jakoś to wyglądało a na razie:
  9. Hmmm, marsylianka - fajny hymn. Nie chcę się narzucać, ale francuzów jak na lekarstwo - możesz należeć do pionierów Mylisz się, wyszło bardzo dobrze a twoje wyjaśnienie tylko podkreśla świadomość i spójność pracy. Zgadzam się też, że nie każdy czołg musi być (BYŁ/JEST) uświniony jak świnia przeciągnięta przez kanał ściekowy. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na następny warsztat.
  10. To chyba normalne ale ja miałem na myśli kompromis: zbliżenia tych kółeczek tylko ;) - ewentualnie tego spodu ciekawy jestem jeszcze. PS. Ta płukanka - jak się ją robi?
  11. Morsik, jak się patrzy ;) 1. Czym robiłeś zabrudzenia spodu - aero czy pigmenty? 2. Jesteś zadowolony z kółek? Możesz napisać kilka słów na temat spostrzeżeń z malowania przy pomocy "aku" i wrzucić jakieś zdjęcia z większym zbliżeniem? Czekam z niecierpliwością na efekt końcowy!
  12. Dzbanek - dziękuję. Właśnie zaopatrzyłem się w Medium Sea Grey, także będzie już malowanie po bożemu ;)
  13. Dzięki Mikele. Co prawda sam samolot nie bardzo mi przypadł do gustu przy zakupie, ale w trakcie przeróbek polubiłem jego sylwetkę. W każdym razie montaż uzbrojenia doda mu na pewno trochę uroku.
  14. Jeden się znalazł, więc tragicznie nie jest ;) ale masz rację, na tym etapie malowania szału nie ma ;).
  15. Iszaczek dostał skrzydełka, dokleiłem również wstawkę 0,25mm do osłony km'ów, przez co zniknęła największa szczelina między osłonami. Na chwilę obecną efekt końcowy już mnie nie razi i przedstawia się następująco:
  16. Malowania ciąg dalszy. Niestety brak u mnie Medium Sea Grey, więc zastąpiłem mieszanką: 3x MM-1741 + 0,2x MM-1723 (Dark Green będzie za to już prosto ze słoiczka). Jeśli za ciemno, to mogę poprawić, ponieważ w ferworze walki zapomniałem o wycięciu miejsca na ogonie pod numer oraz o osłonach goleni więc i tak całość idzie do lakierni. Dla zainteresowanych:
  17. Pasy inwazyjne zrobione: Będę jeszcze musiał pobawić się z przerobieniem oznaczenia z zestawowego Q na O oraz sztukowaniem nr NT225.
  18. Zaczynamy malowanie. Przy okazji, jaki jest ten kolor pasów na białym - może ktoś "od ręki" zna, to oszczędziłby mi trochę cennego czasu na szukanie. PS. Całkowicie zniknęło pod białym cieniowanie. Czyżbym zbytnio z nim przesadził? Bo coś mi się widzi, że jak białym przesłoniłem to tym bardziej pod resztą kamo zniknie całkowicie ten pResHadiNg :-/n pResHadiNg
  19. Konrad, jak już wcześniej wspominałem, będą jeszcze korekty malowania, będzie i wash . Dziękuję Sopol.
  20. Pierwszy raz wykonywałem preshading, więc mnie trochę poniosło z intensywnością:
  21. Ponieważ szkoda mi było zasłaniać całości pracy wykonanej przy silniku, postanowiłem umożliwić jego oglądanie - na swoją zgubę :( Niestety zajęło mi to stanowczo dużo za dużo czasu, na dodatek efekt jest powiedzmy delikatnie taki sobie. Widocznych szczelin nie da się już w obecnej formie zlikwidować. Decyduję się na pozostawienie w tej formie bo dalsza zabawa z tą materią przestała już dawno bawić Ewentualnie może trochę malowaniem oszukać? - jeśli ma ktoś na takowe sposób, chętnie posłucham/poczytam. Oczywiście będą jeszcze korekty wytartego podczas dziesiątek przymiarek malowania. Efekt zarwanych kilku nocek - wszystkie elementy są montowane bez użycia kleju, ważna jest tylko kolejność (de)montażu:
  22. Na zdjęciu 0,3s po pociągnięciu Surfacerem. Trochę wiary Giulio Wiem, że będzie to co prawda malowanie dopiero drugiego modelu ale daj mi szansę, może nie będzie tak katastrofalnie
  23. Mosquito obecnie:
  24. Dziękuję Jarek, też chciałbym, żeby fajnie wyszedł - bardzo mi się ta sylwetka podoba. Tymczasem:
  25. Temat wydechów zdezaktualizowany:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.