Jump to content

Erolek

Members
  • Content Count

    401
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  1. Dawno nic tutaj nie było, więc ciąg dalszy. Czas na malowanie. Figurki w całości pomalowane surfacerem 1200. Później aerografem pryśnięte trochę czarnego od spodu i białego od góry, żeby zamarkować światłocień. Malowanie zacząłem od twarzy i dłoni. Do malowania pędzlem głównie używam farbek Citadel, bo wydają mi się najwygodniejsze do rozcieńczania i doskonale kryją. Malowanie, toklasyczny laserunek czyli cierpliwe nakładanie kolejnych, bardzo rozcieńczonych warstw. Kamuflaż MTP to farby "Abaddon Black", "Pallid Wych Flesh", "Zandri Dust", "Dryad Bark" i "B
  2. Ciąg dalszy nastąpił: Jedna z figurek miała się posługiwać tarczą zrobioną z wieczka od śmietnika. Nakrętka od Schweppesa okazała się odpowiedniej średnicy. Dokleiłem dwa krążki z polistyrenu dla uzykania przetłoczeń... ...i naciągnąłem na to rozgrzaną okładkę do bindowania. Wyszło elegancko. Za trzecim razem. Pryśnięte podkładem, żeby sprawdzić, czy wszystko jest OK i dodany uchwyt. Żeby skomplikować sobie życie chciałem, żeby tarcza była zrobiona z ocynkowanej blachy, więc aby uzyskać charakterystyczną powierzchnię użyłem najróżniejszych mieszanek trzech metalizerów AK
  3. Fajna kosteczka, ale rzadko bruk jest układany w ten sposób. Najczęściej kolejne rzędy są względem siebie przesunięte. Najpierw układa się rząd wzdłuż krawędzi drogi, a później poprzecznie wypełnia. Można też tak: Albo wariacje na temat: Pozdrawiam Eryk
  4. Skrobanie i dłubanie - ciąg dalszy. Po łapkach i butkach nadszedł czas na porcięta. Póżniej koszulka i UBACS. Dla urozmaicenia podstawki - betonowa zapora tyou Jersey wystrugana z kawałka pianki poliuretanowej (kawałek izolacji termicznej przytargany z jakiejś budowy). Surfacer 500 dla utwardzenia i nadania tekstury. Przymiarka dla ogarnięcia podstawki CDN... Pozdrawiam Eryk
  5. Wrzucę tutaj retrospektywny warsztat z dłubaniny przy figurkach. Model zacząłem dość dawno, więc warsztat będzie zdecydowanie kilka kroków do tyłu w stosunku do rzeczywistości. Tytułem wstępu - oglądałem sobie jakiś czas temu brytyjski serial komediowy "Bluestone 42". Rzecz jest o jednostce saperów w Afganistanie. Wciągnąłem się i naszło mnie na wydłubanie czegoś od zera. W serialu występuje dwóch Szkotów, którzy zawsze są pierwsi do wygłupów, więc jako temat na dioramkę - idealni. Szczególnie odcinek, gdy postanowili się zabawić w gladiatorów. Zabawę zacząłem od wydruko
  6. "Herrschaft Saybush" to Panstwo Zywieckie. Po prostu. Latyfundium magnackie utworzone w 1467r. Pozdrawiam Eryk
  7. Panstwo Zywieckie zwiazku prowincji Gornego Slaska Pozdrawiam Eryk
  8. Ależ gafa. Oczywiście, że to już Griffon w mk. XII. I to podobno Griffon już tak nie ciekł jak Merlin... a tu wersja, czyściutka, pokazowa. Pozdrawiam Eryk
  9. Silnik RR Merlin cieknie olejem jak sito. Dobrze jest. Pozdrawiam Eryk
  10. Kladlem bezposrednio na Alclad przy uzyciu Set/Sol. Nic nie zareagowalo i wyszlo dobrze, a kalki byly raczej grube (Academy): Pozdrawiam Eryk
  11. Swiete slowa. Malowalem aerografem praktycznie wiekszoscia farb dostepych na rynku. W zasadzie da sie kazda - kwestia dobrania odpowiedniego rozcinczalnika i opozniacza. Urok Tamiyi (moja ulubiona) i Gunze jest taki, ze ma najwieksza tolerancje na proporcje farba/rozcienczalnik, czy cisnienie, zeby sie dalej malowalo komfortowo i bez niespodzianek. Uzywam levelling thinnera. Rozcienczam bezposrednio w aerografie mniej wiecej 1:1 uzywajac pipety. Pozdrawiam Eryk
  12. Dzieki za mile slowa. Efekt koncowy tutaj Pozdrawiam Eryk
  13. Wątek warsztatowy Model Trumpetera. Składalność taka sobie. Oszklenie kokpitu żle spasowane. Trochę szlifowania i szpachlowania. Tragiczne kalkomanie. Sklejałem modele Trumpetera w 1:72, które były bardziej szczegółowe. Model budowany całkowicie "prosto z pudła". Do tego stopnia, że nawet podstawka zrobiona jest z niego. Chyba najszybszy projekt w mojej karierze modelarskiej. Trochę ponad miesiąc. W związku z tym, że nie detalowałem modelu - skupiłem się na malowaniu. Biały i czerwony to zabawa dla ludzi o mocnych nerwach. Po raz pierwszy stolowałem przy latadłach modulację koloru. Na
  14. Ostatnia odsłona warsztatu. Co mogłem zepsuc, to już zepsułem - teraz już z górki. Zacząłem od podmalowania pędzelkiem osłon pływaków, żeby tochę załamań i pomarszczeń materiału dodać. Póżniej pomalowałem je satynowym lakierem, żeby zróżnicować powierzchnię. Ostatnie maskowania przy modelu. Zużyłem w sumie chyba kilkadziesiąt metrów taśmy maskującej. Wolę być przezorny na zapas, bo nie raz przydarzyło mi się, że maskowałem oszczędnie i póżniej miałem jakieś dziwne ślady od szablonów, które trzeba było szlifować. Fragmenty przy wydechach i przy wlotach powietrza to po prostu
  15. Ja maskol nakladam zawsze wykalaczka. Wygodniej niz pedzlem i mniej czyszczenia. Pozdrawiam Eryk
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.