Lekko ?
EEE bardzo ostro, ale tak właśnie lubię, co zrobić
Nieraz się ugryzę w ..palce, i stopuję, ale nietym razem .
To teraz coś o NAPIĘCIACH, których na forum nie brak, to także tematyczne-mianowicie POWIERZCHNIOWE.
Często i gęsto z nim walczymy - nieraz nie trzeba ;)
Ja sobie je wykorzystuje do malowania kółek, których jak wiemy w pojazdach niemieckich (WWII) nam nie oszczędzono.....
Jest 'szkoła'-malowania od szablonów, która mnie raczej nie interesuje- po co sobie utrudniać życie?.
To samo,alternatywne zastosowanie tyczy sie malowania kół emaliami, tylko płyny inne ;)
Mamy problem:
Kółko na modelu, z ręki wyjdzie, ale..no właśnie, sporo pracy, nerwów.
Biorę jakis koreczek, nalewam doń Warszawianki (zródlana/wislana), zapuszczam czarną farbkę(akryl po zmieszaniu z H2O matowieje)
Mieszam , i na zalakierowane błyskiem kółka(sidolux) powoli zapuszczam ciecz, napięcie powierzchniowe nie wypuszcza płukanki poza bandaż:
Czynność ponawiam, aż płukanka dość mocno zaczerni mi newralgiczne miejsca- styk gum z felgą, póżniej rach, ciach gęstsza farbką w koło i ...pomalowałem koło ;)
Nawet jeśli gdzieniegdzie pozostanie nam minimalny "ubytek"- to łatwiej jest dostawic kropeczkę, czy dwie, aniżeli próbować gęsta farbą malować na raz.
Co wazne, nawet jeśli mi skapnie kropla, czy dwie- moge ja natychmiast zetrzeć wacikiem, bez uszczerbku dla modelu.
Ktoś nie wiedział- wie
Ktoś wiedział...to wiedział O !
pzdr