Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'avg' .
-
Arma zapowiedziała wydanie swojego Curtissa 81A/P-40B wiec zapewne bedzie to mały sztos, a jako ze zalega od jakiegoś czasu u mnie Airfixowy Hawk, to trzeba go zrobić aby pozniej nie denerwować się. Zapytacie się zapewne skąd u mnie taki model? Jak zapewne wiecie, jeszcze przed tym jak amerykanie zostali zaatakowani przez Japończyków, spora grupa pilotów amerykańskich pilotów ochotników, walczyła w chinach w ramach tzw American Voluonteer Group (AVG) - tzw latających tygrysów. W sierpniu 1941 roku pułkownik Claire L. Chennault zająl się rekrutacja pilotów do AVG, którzy mieli pomóc w obronie Chin przed Japończykami. Dla porucznika Korpusu Piechoty Morskiej z bazy Pensacola, musiało to wydawać się darem niebios. Jego kariera była w tarapatach, a życie osobiste rozpadało się. Choć był już znany jako pijak i awanturnik, finanse stanowiły jego największy problem. Cierpiał na, jak to określił, „fatalną lukę między dochodami a zobowiązaniami”, z tak wieloma długami, że musiał co miesiąc wysyłać do Kwatery Głównej Korpusu Piechoty Morskiej list ze szczegółowym zestawieniem wysokości rat każdej z licznych pożyczek. Rekruter AVG oferował 675 dolarów miesięcznie za stanowisko dowódcy eskadry, z premią w wysokości 500 dolarów za każdy zestrzelony japoński samolot. Dla Gregorego Boyingtona, pozniejszego asa znad pacyfiku była to spora szansa. [C.D.N.] Jak już wspomniałem bazą do wykonania modelu, bedzie zestaw Airfixa wydany w 2011 roku, który wzbogace kalkomaniami 3D od Quinta Studios, zywicami Airesa, a kalkomanie zapewni zestaw frimy AML Taki szybki przegląd co mamy w pudełku. Klasyczna airfixowa Instrukcja i całkiem ładnie wyglądające na arkuszu kalkomanie. Kalkomanie ładnie wydrukowane, nie ma żadnego rastra, przesunięć kolorów, czy świecącego białego. Sam biały tez ma dobre nasycenie, wiec nie powinno nic spod niego przebijać Sam model to dwie małe ramki z jasnoszarego plastiku. Linie podziałowe są bardzo wyraźne i ostre, co jest charakterystyczne dla Airfixa. Nie ma żadnych denerwujących śladów po wypychaczach, jamek skurczowych, przesunieć formy, czy nadlewek. Jedynie co zdążyłem zauważyć to zanikające drobne detale takie jak światła pozycyjne. Do tego dochodzi mała ramka osłoną kabiny w formie jednoczęściowej, oddzielnie sa tylko boczne szybki za kabiną. Także po wyjęciu z pudełka źle to nie wygląda, ale tez szału nie ma, i warto dokupić jakieś aftermarkety. Kalkomanie 3D dodają trochę detali do kokpitu, który w zestawie jest mocno podstawowy do wymiany też wg mnie są koła, które w zestawi wyglądają co najmniej dziwnie Warto też wymienić wnęki podwozia, które w oryginale były brezentowe, czego Airfix nie odwzorował Do modelu można dokupić jeszcze zestaw Kołpak i śmigło, jednak w mojej opinie az takiej tragedii nie ma, oraz rury wydechowe, dla tych który nie potrafią wywiercić otworków.
- 1 odpowiedź
-
- 1
-
-
- quintastudio
- aires
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
