Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'eduard'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Portfolio
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
  • Tematyka okołomodelarska
  • Tematyka różna
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Youtube


ICQ


Website


WLM


Yahoo


Facebook


Google+


Skype


Twitter

Found 17 results

  1. Różowy ptaszek dla córki gotowy. Zabawa była przednia, jeśli chcecie odpocząć od poważnych tematów czy skali dla dojrzałych (#shitstormiscoming) modele w 1/72 są fajne.
  2. Po różowym Focke-Wulfie jest kolejny babski samolot w skali dla królewiczów. Zestaw to staronowy Hellcat Eduarda w edycji ProfiPack (7074) wzbogacony tylko o koła żywiczne dedykowane do zestawu. Standardowo malowany farbami MR. Paint (wodne i lacquer), weathering farbami olejnymi van Gogh i Winsor&Newton, cieknopisami Pigma Micron i pigmentami Szmal. Podstawka to PSP Display również Eduard.
  3. Czołem, skończyłem Bfa, ciężko było znaleźć E-3 z Kampanii Wrześniowej ale udało się. Postać na silniku pochodzi z bajki Max und Moritz. Malowałem ją ręcznie bo oczywiście kalek brak. Dyngsów na spodzie nie przyklejałem, żeby nie pourywać przy foceniu. Warsztat: https://pwm.ukw.edu.pl/viewtopic.php?f=851&t=86890&sid=0949e6a83b9de3b12b96298a3616d06e
  4. Skończyłem Eduardowego Miga-21, wersja weekend edition. Można powiedzieć, że dwa tygodnie temu w sobotę zacząłem i przełożyło się to właściwie na raptem kilka dni po kilka godzin pracy. O zestawie nie ma się właściwie za bardzo co rozpisywać, ponieważ model jest znany i powszechnie chwalony. Lepszego modelu Mig-21 na rynku nie ma. Świetne spasowanie, praktycznie żadnych dziwnych przypadków w trakcie budowy. Miałem lekkie szpary na łączeniu kadłub-skrzydło, ale szpachla Vallejo załatwiła skuteczne sprawę. Kolory dobierałem wg instrukcji Eduarda, główne kolory kamuflażu malowane farbami Tamiya. Po podkładzie poszła czarna baza, biały marmurek i potem mocno rozcieńczone dedykowane kolory kamuflażu. Biały, neutral grey i jako czarnego użyłem rubber black Tamki, który tonowałem jeszcze dodatkowo innymi odcieniami szarego. Kokpit to Vallejo emerald green (całkiem dobrze odwzorował charakterystyczny kolor kokpitu - jak porównałem z kalkami, to różnica niezauważalna), detale z pędzla Vallejo, REvell i Model MAster. Brudzenie to głównie farby olejne dla plastyków, które rozcieńczałem white spiritem. Model kupiłem lekko wybrakowany, ponieważ nie było uzbrojenia. Ostatecznie udało się je zdobyć. Jednak w zamian do zestawu dostałem żywiczne koła - użyłem tylko tych dedykowanych do głównego podwozia. Poza tym model prosto z pudła, miałem moment słabości i chciałem kupić pitota od Mastera, ale w porę się powstrzymałem. Znalazłem gdzieś starego Miga-21 Zvezdy w 1:72. Foto z porównaniem skali.
  5. Witam Mam do sprzedania model plastikowy AH-1W SUPER COBRA w skali 1:35, plus zestaw blaszek fototrawienych BIG ED eduBIG3208 firmy Eduard, plus działko RB Model 35AB01. Zapraszam. Cena 160 pln plus przesyłka.
  6. Prowadzę aktualnie prace nad Eduardowym Migiem-21 w barwach Słowackich Sił Powietrznych. Jest to wersja weekend edition, z łaciatym malowaniem. Można powiedzieć też, że to słowacki agresor. Model jest już w bardzo zaawansowanym stanie budowy i malowania, właściwie bliżej końca. Nie prowadziłem wcześniej relacji warsztatowej, bo prace były prowadzone poza, że tak powiem, moim warsztatem. Zestaw czekał już chwilkę na stosie, ale zdecydowałem się na szybkie sklejenie, aby mieć odskocznię od szarych malowań, dodatkowo kilkukolorowe kamuflaże zawsze dają frajdę podczas pracy i dobrze wyglądają. Model nabyłem za tanie pieniądze jako już zaczęty bez żadnych prac malarskich. Minusem takiego kupna był brak podwieszeń, dlatego najprawdopodobniej będzie tylko miał puste pylony. Piszę najprawdopodobniej, ponieważ jest szansa, że uda mi się zdobyć zbiorniki paliwa i dedykowane do tego zestawu rakiety. Jakąś rekompensatą tych braków było dorzucenie do zestawu żywicznych kół dedykowanych przez Eduarda do swoich Migów-21. Wypraski są znane i chwalone. W moim przypadku nie napotkałem na praktycznie żadne problemy w trakcie budowy, wszystko pasuje idealnie. Na łączeniu skrzydła-kadłub miałem lekkie szpary, ale szpachla Vellejo zrobiła robotę. Kamuflaż maskowany patafixem, maski na oszklenie dosztukowałem sam z taśmy Tamki. Malowanie i dobranie kolorów wg instrukcji producenta. Sporo frajdy póki co sprawia mi ten model. Dawno zresztą też nie kleiłem nic z Eduarda i zapomniałem, że są to modele świetnie spasowane. Sama praca nad modelem zajęła mi póki co 3 dni po 2-3 godzinki. Tak wygląda aktualny stan prac. Główne kolory już na gotowo, zostały do pomalowanie jeszcze jakieś detale i metaliczne elementy przy dyszy.
  7. Hej! Jako, że ostatnio mam mało czasu na cokolwiek, nie mogę kontynuować swoich głównych projektów. Jednak dostałem na urodziny taki mały słodki zestawik i mam zamiar wykonać oba modele w malowaniu polskim i czeskim. Model wykonam z pudła, nie będę dodawał raczej takich fajnych bajerów jak kolega wykonujący syryjską wersję piętnastki. Tutaj zawartość pudełka A tutaj samolot w porównaniu z Łodzią z Gokstad w skali 1:72
  8. Można powiedzieć, że przygoda z Harrierem dobiegła końca. Dłuższy warsztat mi się trafił, niestety takie życie, i model stał odłogiem przez 3 miesiące. Ostatnio udało się ruszyć z kopyta i dokończyć ten rozgrzebany zestaw tym bardziej, że już nieco mnie zaczynał denerwować proces budowy. O zestawie nie trzeba za wiele pisać, ponieważ wypraski są znane od lat, dodatkowo Eduard wzbogacił wszystko o swoje dodatki - blachy, żywice, maski. Co istotne, tak jak nie lubię korzystać z eduardowych blach, tak tutaj użyłem ich dość sporo. Model w kilku miejscach przysporzył problemy i nieco więcej uwagi, głównie z tego względu, że odpowiednie dopasowanie kilku części ma istotne znaczenie dla całości bryły płatowca. Szpachli potrzeba więcej przy łączeniu kadłub - skrzydła - LERX, zwłaszcza na spodzie, ale poza tym, spasowanie jest bardzo dobre. Właściwie charakterystyczne dla wyprasek Hasegawy. Poza żywicami jakie do pudła dał Eduard (koła fotel), cała reszta zestawowa. Nic nie dokładałem i nic nie kombinowałem. Z perspektywy czasu myślę, że chyba inaczej dobrałbym kolory tego malowania, ponieważ instrukcja chyba daje błędny kolor na spód, kompletnie nieadekwatny do rzeczywistości - chyba, że się mylę. Model malowany głównie farbami Gunze i Tamiya, niektóre elementy z pędzla Vallejo, Revell i Model Master. Gdzieś na zdjęciach uciekło kompletnie brudzenie tego samolotu. Tradycyjnie, jak to u mnie, nie przesadzałem z brudzeniem choć na niektórych fotkach widziałem Harriery nieźle ufajdane. Z procesu budowy był również prowadzony warsztat. Dziękuję piszącym i śledzącym poczynania.
  9. Zastanawiałem się co wrzucić kolejnego na warsztat i wybór padł na Eduardowego Harriera z wypraskami Hasegawy, którego udało się jakiś czas temu nabyć okazyjnie. Zastanawiałem się jeszcze nad rozpoczęciem prac nad F-117 Tamki, ale wydaje mi się, że wbrew pozorom, prace z Tamkowym modelem mogą przysporzyć sporo roboty. Po skończonym jakiś czas temu Skyhawku Hasegawy, który nie przysporzył wielkich problemów, zabieram się za kolejny model na bazie Hasegawowych wyprasek. Zobaczymy jak to będzie wyglądało, bo jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczony ich produktami. Co do Harriera, nie mogłem się oprzeć i oczywiście dopasowałem na sucho główne elementy. płatowca Nie wygląda to najgorzej. W sieci czytałem, że są w tych Harrierach problemy z dobrym spasowaniem przód kadłuba-skrzydła-LERX i faktycznie na sucho jest w jednym czy w dwóch miejscach jakaś szpara, ale też z drugiej strony plastik w ogóle nie jest póki co obrobiony, więc w dalszej części prac będzie to wyglądało lepiej. Nie planuję żadnych dodatków do tego modelu poza tym, co do kartonu wrzucił Eduard, czyli kołami, fotelem i dyszami. Postaram się dodać do wszystkiego TERMA Pod od Eduarda. Zastanawiałem się nad kokpitem Airesa, ale Eduard dorzuca też blachy, więc chyba nie będzie potrzeby. Jutro mam nadzieję, że uda się rozpocząć pracę na dobre, na pierwszy ogień biorąc kokpit. No i zobaczymy co będzie dalej, bo jestem na etapie przenoszenia warsztatu i o ile z samym klejeniem nie powinno być kłopotu, to problem może być z malowaniem. Popróbujemy i zobaczymy. Planuję robić malowanie jak poniżej, czyli egzemplarza z Operacji Telic, który stacjonował w Kuwejcie. W porównaniu z ostatnio ukończonym Rafale, Harrier jakiś mały się wydaje.
  10. Zmęczony podstępnym zestawem Eduarda wrzucam foty efektu finalnego. Przepaki to zło, stare formy, jakość godna Misterkrafta, kalki się srebrzą, ale malowanie fajne znalazłem, to jest. Nie ma się co rozpisywać. Jak mnie znów na Mirage IIIc najdzie to się wezmę za Hobby Bossa.
  11. Gadać na forum fajnie, lepić fajniej. Przedmiotem działań będzie turecka odmiana niemieckiego myśliwca Fw-190Aa3, numer boczny Czarna 37. Samolot ciekawy z kilku powodów - inne niż malowanie niemieckie (bo takie robi każdy), brakiem uzbrojenia w korzeniach skrzydeł czy malowaniem złożonym z kombinacji kolorów Luftwaffe różnych okresów (spód nosa RLM65), kadłub i płat RLM74/75/76 i ostatecznie część ogonowa w kolorach wczesnych brytyjskich Dark Green/Dark Blue/Azure Blue i do tego żółte końcówki łopat śmigła. Cyrk. Pudło ProfiPack, lufy Master, pasy HGW Models.
  12. Z Mosonmagyarovaru przywiozłem młodej Fw 190A-8/R2 Weekend Edition Edka w 1/72, bo lubi wycinać modele z ramek. Budowę pozostawiła na mnie. Miał być zwykły Niemiec, będzie coś innego. Model robię z pudła, ma być szybko i w jeden weekend. Dziecko wycina ramki: King Kong z Focke-Wulfem w ręku, podkład MRP: Baza na razie niemiecka, MRP freehand: Zaraz lakier mat, chipping fluid i jedziemy różem... 😛
  13. Niemiec w zimowym kamuflażu. starałem się cos tam ogarnąć żeby nie było nudno, a to silnik wrzuciłem a to starałem się weathering ogarnąć (w sumie można dalej siedzieć i cos robić), wrzucam bo nie wiem co dalej wiec uznaje model za skończony.
  14. Model na szybko klejony do testu farb akrylowych MR. Paint Aqua Luftwaffe. Zestaw notorycznie znany Bf-109G-4 z edycji BFC o numerze 059 - Ján Režnák, czyli de facto Weekend Edition 84149 z ekstra kalkomanią i pasami stalowymi. Kleję prosto z pudła. Podkład akrylowy MRP-APG szary + MRP-APB czarny, miks 2:1: Żółte oznaczenia MRP-A036 RLM04: Śmigło MRP-A044 RLM70, pod farbą AK480 Duraluminium: Spód i kadłub w kolorze RLM76 (MRP-A050) Malowanie kamuflażu: Ze względu na testowanie farb postanowiłem kadłub pomalować od ręki i skrzydła od masek (RLM74 i 75 - MRP-A048 i A049) Fuck-up z taśmą do paznokci - linia na krawędzi, oderwana farba. Na szczęście farby nadają się do szlifowania: Farby są satynowe i akrylowe, malując lakierami nie byłby ten krok potrzebny, ale tutaj dla bezpieczeństwa lakier bezbarwny X-22: Kalki Eduard i maski własnej produkcji: PLW i wash z farb olejnych: Stan obecny - półmat Testors Dullcote, okopcenia, charakterystycznie pomalowana osłona silnika (pędzel) itp:
  15. Focke-Wulf Fw 190Aa-3, nr 4137 (czarna 37), tureckich sił powietrznych, w styczniu 1945 skasowany przez pilota Vahdeta Gürola. Model bardzo przyjemny, bez niespodzianek, poza lufami Master, pasami HGW Models i maskami własnej produkcji zbudowany prosto z pudła z zestawu Fw 190A-3 Eduard 82144. Malowanie w 95% MR. Paint, reszta to Tamiya, Vallejo i Hataka. Miłego odbioru.
  16. Kamraci, Po trzyletniej walce z modelem pokazuję galerię końcową. Zestaw to Tamiya z 1978 roku. Dodatki: - metalowe gąsienice Friulmodel - działo bezodrzutowe AFV Club - Żywiczne elementy Accurate Armor - Fototrawionki z Eduarda - Figurki Bravo6 i CMK - Roślinność JoeFix Studio Model na żywo prezentuje się o niebo lepiej - do zobaczenia będzie w Bytomiu.
  17. Bobek

    Mig 21 mf 1/144

    mig 21 własne kalki, więcej czekania niż pracy, no co więcej pisać zapraszam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.