Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'bielik'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Portfolio
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
  • Tematyka okołomodelarska
  • Tematyka różna
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Youtube


ICQ


Website


WLM


Yahoo


Facebook


Google+


Skype


Twitter

Found 2 results

  1. Naturalnie skończyłem z kupowaniem modeli dawno temu (mocne postanowienie człowieka silnej woli), no ale… Dziś mój Bielik przyszedł, rozpakowałem - więc podzielę się wrażeniami. Kinetic wypuścił swój najnowszy zestaw M-346 już dobre ponad dwa miesiące temu, jednak początkowo można to było kupić chyba wyłącznie w sklepie (ten sam właściciel) LuckyModel, nie licząc eBaya. Kilka dni temu zestaw pojawił się w polskich sklepach modelarskich i chyba musi cieszyć się sporym popytem, bo po jednym dniu sprzedaży Moje Hobby podniósł cenę ze 185 na 199.99 zł. Mimo że to 1:48 to jednak cena na mój gust jest dość wysoka, bo model malutki i stosunkowo prosty. Bardziej bym tu widział cenę z dnia premiery (wraz z rabatem jaki tego dnia się dostawało przy zakupie zestawu), czyli. ok. 163 zł. No ale rynek, panie… Ok, co dostajemy za nasze eleganckie, niepomięte banknoty? Zestaw zapakowany jest w bardzo ładne i solidne pudełko z elegancką grafiką prezentującą 3 włoskie Mastery w 3 różnych kolorach kamuflażu. Jest i nasza szachownica, więc w takim dniu jak dzisiaj robi się trochę milej na sercu. Zestaw umożliwia wykonanie nie tylko naszego Bielika, ale też maszyny włoskie (wraz z prototypami), izraelskie i singapurskie, czyli według mojej wiedzy wszystkie jakie w tej chwili latają po świecie. Pudło jest sygnowane logiem „Kinetic Gold”, co ma oznaczać (wedle zapowiedzi producenta) nową erę modeli Chińczyków, charakteryzującą się wysoką jakością wyprasek i składalnością. Od razu powiem, że co prawda zestaw oceniam pozytywnie, to jednak jakiejś wielkiej przewagi jakościowej nad ich F/A-18 nie widzę (o Su-33 nie ma co wspominać bo oni praktycznie tego zestawu nie projektowali, tylko odkupili), choć całość na pewno sprawia bardziej estetyczne wrażenie. W pudle znajdziemy 6 wyprasek, w tym 1 z przezroczystego plastiku, 2 połówki kadłuba luzem, 3 arkusze kalkomanii, małą blaszkę fototrawioną i czarnobiałą instrukcję montażu i malowania. Brak kolorowych schematów malowania - trochę szkoda. Co do tych 5 wyprasek z szarego plastiku, to warto nadmienić że 2 z nich to stare wypraski z uzbrojeniem, pochodzące chyba jeszcze z pierwszych zestawów F-16 Kinetica. Oni wypchają to wszędzie gdzie się da, ostatnio nawet takie wypraski trafiły do zestawu F-15E Great Wall Hobby. Innymi słowy to zestaw obowiązkowy jeśli chodzi o kinetikowe uzbrojenie. Komu nie pasuje ten stołuje się u Eduarda albo grzebie w swoim złomie modelarskim w poszukiwaniu podwieszeń. Kadłub. Pierwsze co się rzuca w oczy (i na usta) to „rety, jakie to malutkie”. I faktycznie, Bielik to bardzo mały samolot, znacznie mniejszy choćby od naszych F-16. Jest mały, ale fajny. Porównanie z F/A-18A w 72. Można pomylić się co do skali. Wspomniane dwie połówki kadłuba (górna i dolna) tworzą prawie cały korpus maszyny, za wyjątkiem części przedniej, która składa się z dodatkowych dwóch bocznych połówek. Jak widać spasowanie tych połówek jest całkiem przyzwoite, choć okolice LEXów i ogona sprawiają trochę gorsze wrażenie, ale możliwe że po usunięciu wszystkich pozostałości ramek będzie lepiej. Linie podziału są wąskie i dość płytkie, za to nie zanikają i trzymają szerokość. Detal jest ładny, na kadłubie odtworzono sporo szczegółów, notowanie bardzo delikatne – no ładnie jest po prostu. Plastik jest odrobinę porowaty (to raczej coś jak skórka pomarańczowa, ale prawie niewidoczna, niemniej to jest), co jest raczej normalne u Kinetica, który chyba nigdy nie polerował form jak Tamiya czy Hasegawa, ale to naturalnie nie powinno mieć dużego znaczenia po położeniu podkładu i farb. Ślady po wypychaczach są symboliczne, a jamek skurczowych nie zauważyłem. Powyższe uwagi dotyczą naturalnie całego zestawu, żeby nie było. Mówiąc krótko kadłub sprawia dobre pierwsze wrażenie i chce się model wziąć do ręki. Wypraska B. Czyli dopełnienie kadłuba, zawiera przedni połówki kadłuba, skrzydła, powierzchnie sterowe, statecznik i wloty powietrza. Oraz parę drobiazgów. Model można wykonać ze wszystkimi sterami wychylonymi, wszystko się rusza: klapy i sloty na skrzydłach, stery wysokości i kierunku, model można ładnie skonfigurować po uważaniu. Dodatkowo można wykonać hamulec aerodynamiczny w pozycji otwartej (i zamkniętej naturalnie też), oraz otworzyć owiewkę, jeśli mowa o wszystkich opcjach konfiguracyjnych. Co ciekawe to w instrukcji nie ma opcji wykonania schowanego podwozia, ale jest to do wykonania bez problemu. Aha, część powierzchni sterowych trzeba sklejać z dwóch połówek, co nie jest fajne. Wracając jednak do wypraski B – model zawiera w pełni odtworzone kanały dolotowe powietrza które montuje się z dwóch bocznych polówek. Minimalne ślady po wypychaczach łatwo dadzą się zeszlifować (pewnie nie będzie potrzebne nawet szpachlowanie), za to łatwo powinno dać się zaszpachlować miejsca łączenia połówek, bo kanały są dość krótkie. Wypraska B zawiera tylko jeden komplet wspomnianych kanałów, drugi znajduje się na wyprasce A. Wypraska A. Czyli wszystkie drobiazgi i to co znajdzie się w środku modelu. Zacznę od kabiny, która jest najsłabszym elementem zestawu. Jest uproszczona, panele boczne i tablice przyrządów są co prawda ładnie wykonane, ale wszystko to sprawia wrażenie mniej więcej jak przeciętny model Hobby Bossa. Oba fotele także są dość proste (ale nie są identyczne, tak jak w oryginale, to miłe że Kinetic pooglądał zdjęcia), choć nie tak bardzo jak wanna kabiny. Producent wykonał także boczne burty jako oddzielne części, oraz dołożył pasy uprzęży w postaci blaszek PE, z blaszek należy także wykonać uchwyty wyświetlaczy HUD i lusterka. Trochę skromnie jak na 2018 rok, choć trzeba oddać uczciwie Kinetikowi, że to wszystko choć stosunkowo proste, to jednak wykonane jest czyściutko i schludnie, tak więc ewentualne waloryzacje powinny być przyjemne, mimo że wskazane. No ale to Kinetic, więc niech się nikt nie dziwi że nie jest idealnie. Acha, do tablic przyrządów pilotów nie ma kalkomanii, tak że… Kinetic, po prostu. Znacznie lepiej, ale bez fajerwerków, wypadają wnęki podwozia, bo zawierają sporo przewodów i detali, co jednak nie ma wielkiego znaczenia, bo wnęki głównego podwozia są w czasie postoju i tak praktycznie w całości zamknięte i dużo tam widać nie będzie. Wnęka przedniego podwozia jest zaś wąska i też tam dużo się nie zobaczy. Ale drutować można, jeśli ktoś lubi i chce. Podwozie: co prawda golenie są ładnie odtworzone (ale każda z kilku części) i zawierają chyba wszystkie potrzebne detale (nie ma tu na szczęście odtworzonego okablowania; ja wolę samemu to wykonać z drutu), za to koła na mój gust są zbyt uproszczone, do tego odlane w jednym kawałku z felgami. Gorzej wypadają dysze silników, które Kinetic wykonał w postaci gładkich, zwężonych ku końcowi rur. Nie wiem jak te dysze wyglądają w prawdziwym samolocie, więc nie będę się wymądrzać, możliwe że tak właśnie jak w tym zestawie, ale póki co to wygląda to biednie. Ale jakby co to mogę odszczekać. Wypraska C to wypraska bez historii, zawiera po prostu zbiorniki paliwa, pylony i wyrzutnie rakiet. Wszystko jest ładne, czyste, schludne i dwuczęściowe. Tak, nawet proste wyrzutnie do Sidewinderów Kientic zrobił z dwóch bocznych części, zbiorniki naturalnie także. Nie jest to jakiś dramat, ale dziś takie części jak pylony można zrobić w jednym kawałku. No ale za to można na pudełku napisać że zestaw zawiera ponad 270 części. Historia szarego plastiku kończy się na wypraskach M (dwie sztuki), czyli wspomnianych importów ze starych zestawów producenta. Mamy tu sporo uzbrojenia stosunkowo przyzwoitej jakości: AIM-9M i X, AIM-120A i C, GBU-38, GBU-12 i jakaś bomba kasetowa. Fajnie, tylko że to nie za bardzo nadaje się do Bielika. Brakuje jakiegokolwiek zasobnika celowniczego, za to można wykorzystać AIM-9M i GBU-12 (naturalnie w wersjach treningowych) , które Mastery przenoszą, przynajmniej według niektórych zdjęć. Nie wiem co będzie podpinane pod nasze Bieliki (na zdjęciach widziałem je wyłącznie bez podwieszeń), w każdym razie tak czy inaczej prawdopodobnie nie obejdzie się bez dodatków Eduarda lub z innych zestawów. Trochę dziwię się Kineticowi, że w kolejnym zestawie kwestię podwieszeń traktuje na odwal. Szkło, czyli wypraska D. Tutaj producent się już postarał. Przede wszystkim dostajemy dwie wersje owiewki, z i bez przewodu detonującego (czy jak to się u nas nazywa), do tego cały komplet szybek HUD, wizjerów i tak miłych memu sercu światełek i reflektorów.  Owiewki są pozbawione szwów i są dość cienkie (trochę soczewkują), z daleka robią bardzo dobre wrażenie, szczególnie ta z przewodem detonującym. Do tego mamy komplet lusterek w postaci blaszek PE, więc w przypadku otwartej kabiny będzie to ładnie wyglądać. Blaszki PE: zestaw jest niewielki ale ma wszystko co trzeba: pasy, HUDy i lusterka do kabiny, kratki wywietrzników a nawet montowane u nasady skrzydeł powierzchnie sterowe. Miło że to nie jest zrobione na odwal, tylko jest tam to wszystko co powinno być z blachy, a nie z grubego plastiku. Kalkomanie. Mamy tu 3 arkusze wyprodukowane przez Cartografa, więc jakość jest najlepsza z możliwych. Główny, największy arkusz zawiera wszystkie oznakowania i konieczne malowania dla wspomnianych wcześniej użytkowników maszyny. Druk jest wyraźny i ostry, kolory soczyste, brak ich przesunięcia – no po prostu Cartograf. Drugi, mniejszy arkusz to standardowy arkusz z kalkomaniami do uzbrojenia dołączany przez Kinetica do standardowej wypraski z uzbrojeniem. Wypraskę można wyrzucić do złomu, za to piękne kalkomanie na uzbrojenie wykorzystać choćby do podwieszeń Eduarda. Trzeci arkusz to wąski i długi pasek wyłącznie ze stencilami. Kaleczki palce lizać. Co do malowania naszych maszyn, to kalkomanie pozwalają wykonać samoloty z numerami 7701, 7702 i 7705. I na koniec instrukcja. Kinetic zyskał zasłużoną sławę producenta który robi koszmarne instrukcje, kiepsko wydrukowane i rojące się od merytorycznych błędów. Instrukcja do Mastera jest lepsza. Co do błędów to na razie takich nie znalazłem, ale też ich raczej nie szukałem. Może tym razem ktoś tę instrukcję przeczytał przed wypuszczeniem do druku. Należy za to pochwalić ich za jakość rysunków: są czytelne i schludne, nie powinny raczej sprawiać żadnych wątpliwości co do montażu. Niestety, czarnobiałe schematy malowania to już jednak przegięcie. Powtórzę po raz kolejny: mamy XXI wiek i ja jednak bym oczekiwał kolorowych planszy z malowaniami, taki rozpuszczany już jestem. Jest tu jeszcze jedna wada, która mnie u Kinetica drażni: podają tylko kolory farb Jimeneza. Błota do aerografu nie wlewam, więc trzeba będzie szukać odpowiedników normalnych farb. Na szczęście podają numery FS. Reasumując. Nie wypowiem się jak ten model wypada merytorycznie, bo Bielika znam tylko ze zdjęć i to słabo. Dla mnie kadłub wygląda jak kadłub Bielika i to wystarczy, czas pokaże czy Kinetic coś tam skopał. A sam model: bardzo ładny, schludnie i starannie wykonany, detal – poza kabiną – jest na bardzo wysokim poziomie i cieszy mnogość opcji konfiguracyjnych. Spasowanie też, z tego co czytałem, jest dobre. Plusem jest też duży wybór malowań, bardzo ładne i liczne kalkomanie. To jeden z tych zestawów, który po otwarciu pudełka chce się od razu wyciągnąć i sklejać. Wady są, pisałem, ale ważne żeby te wady nie przysłaniały zalet, które przeważają i tu nie ma co dyskutować. Kwestią osobną jest cena: ja kupiłem ten model za ok. 163 zł i to jest dobra cena za takiego malucha, 200 zł to jednak trochę dużo. Szczególnie że mówimy o modelu, który robi się z dwóch połówek kadłuba i dwóch wyprasek, bo reszta to podwieszenia, pylony i szkło. Brakuje mi też specyficznych podwieszeń jakie przenoszą treningowe maszyny, aczkolwiek nie wiem czy także Bielik: zasobników ACMI, CATM-9, czy choćby Litening lub Sniper. Choć jeśli M-346 ich nie przenosi to powyższe słowa należy uznać za niebyłe. Dodam jeszcze jedno. Kinetic M-346 zainicjował swoją serię „Kinetic Gold”. Ten zestaw na pewno nie jest przełomem jakościowym producenta, ale wyznacza dobry trend. Widać że Chińczycy małymi krokami prą do przodu i ich modele powoli, ale zauważalnie są coraz lepsze. Wciąż im sporo brakuje do najlepszych zestawów jetów w skali, jak F-14 Tamki czy ostatni Su-35 Great Wall Hobby, ale kierunek wydaje się być dobry, chyba wyciągają wnioski z wcześniejszych błędów i ciągle się uczą. Bielik im naprawdę nieźle wyszedł.
  2. Po szybkim początku i ciągnącej się końcówce jest ukończony pierwszy chyba na forum polski Master/Bielik od kinetica. Do modelu podszedłem na luzie, ale później to się trochę zmieniło o czym dokładnie zaraz napiszę, zreszta tak jak i opisze sam model, jeśli kogoś nie interesuje niech pominie akapit poniżej. Zacznijmy od początku czyli kokpit, który to zajmuje jakies 1/3 długości całego samolotu (no mała maszyna, sam model mniejszy niż su27 w 1/72!) i w gruncie rzeczy kabina jest głównym elementem który przygwoździ naszą uwagę, bo robiąc polska wersje, nie damy: rakiet (poki co), weatheringu (bo nowe). Niestety za 189zł (na MH mozna czasem kupic -12%) nie dostaniemy nic co małym nakładem pracy upiększyłoby fajnie kokpit, bo nie ma ani jednej kalkomanii, wszystko trzeba pomalować, pasy są bo są (nie umiem malować gładkiego metalu a pózniej to przykleić żeby nie było odprysków, to mój problem wiem), największą wada to brak czegokolwiek na monitorach (ja wziąłem kalkomanie z innego zestawu i pasuje, cos tam się dzieje), no i najważniejsza sprawa wyświetlacze HUD zrobione z akrylu, grube, topornie wyglądają gdy się to zamontuje (sa podwójne w masterach), nie wchodzą w przestrzeń pomiędzy owiewka (tu będziecie się śmiali ale zrobiłem z mountain dew 😉 ) . Generalnie kabina jest zrobiona ok, ale dla kogos kto lubi wszystko ręcznie robić, male poprawki wprowadzi, tu i owdzie zmieni i będzie git. Golenie kół, sorry dla mnie to porażka, w skrócie żeby sie nie rozpisywać, proponuje uciąć goleń przedniego kola i na końcu ja wkleić( bo inaczej będziemy sie bujać z przednim kołem, zapewne już skończonym), to samo główne golenie ( tu wklejamy w dość plaska bruzdę, w połowie goleni którą slabo trzyma ciężar samolotu ja nawierciłem i wstawiłem do środka szpilkę żeby wzmocniło całość). Kolejna sprawa to spasowanie dwóch polówek kadłuba jest w miarę ale nie takie idealne jak reklamuje producent, w efekcie sklejamy po centymetrze, uciskając to w jednym to w innych punktach tak żeby się zeszło a i tak nie jest idealnie), na sam koniec kalkomania albo raczej instrukcja, słabo w niektórych miejscach nie jestem w stanie rozczytać gdzie nakleić co, korzystałem z zdjęć i filmików. Sam model bardzo mi się podoba, piękna linia, bardzo mały samolot, co tez ma znaczenie dla mnie, nie miałem pomysły na weatherng, w sumie mozna cos mu jeszcze zrobic, no nie wiem w porownaniu do oryginału to tak wszystko jest bardzo widoczne. Czekam na opinie, pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.