Marwaw Posted October 21, 2010 Share Posted October 21, 2010 Witam, Latem, w dziale o nowościach i zapowiedziach pisałem, że przymierzam się do tego modelu. Od niespełna tygodnia jestem jego szczęśliwym posiadaczem, a to dzięki Kolegom z KPMu od których dostałem go na urodziny. Jeszcze raz dziękuję , a oto in box: Model z racji rozmiarów zapakowany jest w spore lakierowane pudło w bardzo efektownej szacie graficznej, charakterystycznej dla nowych produktów Airfixa. Ozdobione jest dwoma wysokiej jakości zdjęciami oryginału, na tyle szczegółowymi, że mogą być pomocne przy detalowaniu modelu. Pierwsze wrażenie bardzo dobre. W środku znajdujemy dwie torby foliowe, do zdjęć zostały usunięte. W jednej znajdują się części do montażu, w drugiej cała „papirologia” czyli instrukcja, kalkomanie itp. Zasadnicze elementy modelu to w sumie 276 elementów z jasnoszarego polistyrenu (pod tym względem nic się nie zmieniło – tworzywo takie samo jak zawsze) zgrupowane w pięciu ramkach. Kadłub można wykonać do linii wodnej i w wersji pełnej. W środku co prawda nie ma wręg które usztywnią całą konstrukcję, ale za to mamy pokład hangarowy, który ma spełniać podobną funkcję. Na nim znajduje się hangar wraz z windami, które można wykonać w różnych położeniach. Wewnętrzne ściany hangaru mają całkiem nieźle wykonaną fakturę powierzchni. Podobnie jest w z wszystkimi wnękami znajdującymi się na burtach na wysokości pokładu hangarowego, nie ma pustych przestrzeni w widocznych miejscach. Na burtach zaznaczono również wszystko co jest potrzebne z wzmocnieniami poszycia wokół kluz kotwicznych włącznie. Osprzęt cumowniczy jest również nieźle wykonany, zresztą nie jest on zbyt widoczny, bo znajduje się na miedzy pokładach, bardzo ładnie wykonano łańcuchy kotwiczne wraz z kluzami. Zaznaczono również żebrowanie nadburcia w części dziobowej. Nadbudówka również została opracowana szczegółowo, zawiera spora ilość detali. Od razu rzuca się w oczy faktura ścian z odwzorowanymi przewodami elektrycznymi, drzwiami czy bulajami. Drzwi mają prawidłowy kształt, lecz są zbyt wypukłe i trzeba będzie je nieco przeszlifować. Podobnie się ma rzecz z innymi detalami znajdującymi się na ścianach nadbudówki. Niektórych drobnych detali nie uwzględniono wcale, najprawdopodobniej z przyczyn technologicznych. Potrzebna jest dokumentacja fotograficzna a tej na szczęście nie brakuje. Wyposażenie pokładowe, ratunkowe i uzbrojenie zgrupowane zostało na jednej ramce, wbrew pozorom jest tego sporo i całkiem nieźle wykonane. Na szczególną uwagę zasługują zestawy przeciwrakietowe Goalkeeper oraz cały osprzęt ratowniczy – szalupy, pontony i tratwy. Poprawek będą natomiast wymagały takie detale jak ciągniki lotnicze, dźwigi itp. „Flota Powietrzna” lotniskowca jest zgrupowana na jednej ramce i składa się z samolotów Sea Harrier FRS.1 i FA.2 oraz śmigłowców Sea King i Merlin, po dwie sztuki każdego typu. Śmigłowce można wykonać z rozłożonymi i złożonymi wirnikami. Maszyny są również odlane z szarego polistyrenu i aż się prosiło aby wykonać tę ramką jako przeźroczystą, tak jak robią inne firmy, samoloty i śmigłowce zyskałby na atrakcyjności. Ponadto rażą wklęsłe linie podziału blach z Matchboxa rodem, przy tej skali znacznie lepiej aby ich nie było wcale. Z informacji podanych na stronie producenta wynika, że ramkę tę można nabyć jako oddzielny zestaw. Minusem elementów z polistyrenu są ślady po wypychaczach znajdujące się często w widocznych i trudnych do usunięcia miejscach - jak na przykład na pokładzie kotwicznym, zaś długie elementy mogą być zwichrowane. Do zestawu dołączono spory arkusz kalkomanii. Dysponujemy zatem kompletem oznaczeń pokładu startowego, godeł, nazw i napisów eksploatacyjnych, a ponadto oznaczenia dla samolotów i śmigłowców. Rysunek jest czysty, jedynie na banderach zauważyłem niewielkie przesunięcia kolorów. Druk jest matowy a błona dość cienka. Instrukcja opracowana została w formie czarno – białej broszurki z wręcz łopatologicznymi schematami montażu. Wszystko jest jasne i z budową nie powinno być problemu. Ponadto otrzymujemy wydrukowany na papierze kredowym kolorowy schemat malowania i naklejania kalkomanii, wraz z numeracją farb z palety Humbrola. Z zadowoleniem odnotowałem fakt, że Airfix nie dołącza już do każdego modelu tony niepotrzebnej nikomu makulatury, jest co prawda kilka ulotek, ale w rozsądnej ilości. Pora na drobne podsumowanie. Nowy produkt Airfixa nie jest co prawda wykonany tak precyzyjnie i finezyjnie, jak nowe modele wiodących producentów modeli okrętów w skali 1/350, ale ustępuje im w niewielkim stopniu. Debiut Airfixa w tej skali należy uznać za udany. Wielkie brawa należą się również za dobór tematyki, modelarze maryniści otrzymali zestaw w mojej ocenie najpiękniejszego współczesnego okrętu wojennego. Sam zestaw ma trochę braków, jak zresztą praktycznie każdy model i w celu wykonania efektownej repliki konieczna będzie jego waloryzacja, samodzielna lub w oparciu o zestawy firmy White Ensign Models, których mamy już dwa – jeden do samego okrętu, drugi do wyposażenia pokładowego. Jest zatem pole do popisu. Sam osobiście bardzo się cieszę z tego modelu, radość tym większa, że to urodzinowy prezent od kumpli, zaś firmie Airfix życzę rozwinięcia tematu Royal Navy w skali 1/350, bo jeszcze wiele pięknych okrętów nie doczekało się replik. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Giulio Niewiadomski Posted October 21, 2010 Share Posted October 21, 2010 no i znow jako pierwszy kibicuje Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sokol Posted October 21, 2010 Share Posted October 21, 2010 Fajny temat... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted October 21, 2010 Share Posted October 21, 2010 Dobrze, że wrzuciłeś In-Box'a. To chyba jeden z tańszych Lotniskowców w tej skali - jak to się przekłada na jakość wyprasek ? ... Fajnie, że pokład jest zrobiony z jednego elementu - to wiele daje. ... 2 szybkie pytania: - jakie wymiary modelu ? - czy są do niego jakieś dodatki (blachy) ? ... No i kiedy zaczynasz z warsztatem ? ... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marwaw Posted October 22, 2010 Author Share Posted October 22, 2010 Jakość wyprasek jest niezła, jak pisałem czasem się zdarzają ślady po wypychaczach i zwichrowania, zwłaszcza długich elementów. Jamek skurczowych nie zaobserwowałem. Do japońców czy Academy albo Trumpka trochę jednak brakuje. Długość modelu to 603mm. Blachy owszem są (zresztą wspominałem o nich w in boxie), robi je firma White Ensign Models. Mamy dwa zestawy jeden do samego okrętu PE 35132, wygląda on tak: zdjęcia White Ensign Models Cena trochę mnie popaliła - 46,77 funta, Drugi zestaw, PE 35237 jest przeznaczony do samolotów, śmigłowców itp: zdjęcie White Ensign Models Cena już trochę lepsza - 5,97 funta. Prośba do Modów, jeśli okaże się że zdjęcia zostały umieszczone w jakiś niewłaściwy sposób proszę je po prostu usunąć. Więcej na temat okrętowej oferty WEM: http://www.whiteensignmodels.com/acatalog/Online_Catalogue_1_350_Scale_Photo_Etch_40.html Co do warsztatu, to nie prędko, na pewno nie w tym roku. Myślę, że w grudniu ruszę z tematem okrętowym, ale od podstaw w skali 1/72. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted October 23, 2010 Share Posted October 23, 2010 Mam podobny problem ze swoim mastodonem, czasem trzeba będzie wypraski "poprawiać". No, ale z drugiej strony cena tego lotniskowca nie jest tak kosmiczna jak chociażby japońskich odpowiedników. Powiem Ci, że dużego masz skurczybyka - a blaszki Ci się na pewno przydadzą. ... Kiedy zatem planujesz ruszyć z lotniskowcem ? ... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marwaw Posted October 23, 2010 Author Share Posted October 23, 2010 Nie wiem kiedy, naprawdę nie wiem Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted October 24, 2010 Share Posted October 24, 2010 Nie wiem kiedy, naprawdę nie wiem No wiesz co, lotniskowców Ci u nas jak na lekarstwo, ciągle tylko te Bismarck'i i Bismarck'i ... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Marwaw Posted October 25, 2010 Author Share Posted October 25, 2010 Samo skołowanie kasy na blachy może potrwać, nie mówiąc o sprowadzeniu. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted October 25, 2010 Share Posted October 25, 2010 Samo skołowanie kasy na blachy może potrwać, nie mówiąc o sprowadzeniu. Święta za pasem, uśmiechnij się do tego grubaska z Laponii ... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.