Jump to content

Marwaw

Members
  • Content Count

    1,498
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marwaw

  1. Wiem, ale ja się bałem że mi wyjdzie to źle i będzie wyglądało jak brud.
  2. Hans... no ręce mi opadły, są zacieki pod kotwicami i jeszcze w kilku innych miejscach na kadłubie, no było o tym w wątku warsztatowym, ale skoro przywróciłem Ci sens życia i pomogłem zaoszczędzić kasę jaką byś wydał na ewentualną terapię to cieszę się tym bardziej
  3. Witam, Zapraszam do mini galerii podsumowującej prawie dwa lata budowy Wichra. Nie jest to może arcydzieło sztuki fotograficznej, ale coś tam widać: Oczywiście, żeby nie było, że budowałem go sam: .. starszy specjalista do spraw lansu, się musiał pokazać na sam koniec.
  4. Już spieszę z wyjaśnieniami. O wasch i takie rzeczy pytano mnie wielokrotnie, dlaczego moje modele są takie czyste, że właśnie nie stosuje technik o jakich pisał Super_Hans. Czyste są tylko te, polskie wrześniowe, bo to wynika z dokumentacji fotograficznej, one były nieskazitelnie czyste, pokrycie tak dużego modelu waschem i filtrami, mogłoby sprawiać wrażenie, że jest on po prostu brudny. Dlatego po prostu wolę nie ryzykować. Co innego U-booty, tam nie ma przebacz - wasch, brud, rdza i wszelkiego rodzaju syf, byle tylko nie przesadzić, bo też nie chcę, aby wyglądały jak w stoczni złomowej na plaży w Bangladeszu. Co do samego miejsca wyeksponowania modelu, z tyłu jest szara betonowa ściana bunkra. Myślę że z czasem sceneria się zmieni, bo w MOW pracują nad wystawą o 100 leciu PMW na której te modele staną, znaczy będzie w tej sali w której stoją, wystrój się pewnie zmieni. Kiedyś był pomysł, żeby te wszystkie cztery modele ustawić na jednej dużej dioramie z tłem w postaci fototapety z odpowiednio spreparowanym zdjęciem Półwyspu od strony Zatoki (trzeba powywalać wszystkie elementy współczesne) i pod sufitem podwiesić kilka modeli Sukasów, czy do tego dojdzie, zobaczymy. Na zakończenie takie zdjęcie jakie dostałem od szafa MOW. Wicher, trochę inaczej: zdjęcie, fotomontaż M. Twardowskiego, zbiory MOW No cóż, dziękuję Wam Koledzy za te prawie dwa lata spędzone razem na forum, za kibicowanie i uwagi. Pozostaje mi zaprosić do galerii w stosownym dziale.
  5. No więc tak, model Wichra skończony i dostarczony do Helu. Można już go oglądać, jak ktoś będzie w pobliżu i będzie miał ochotę. Otko kilka zdjęć z Facebooka MOW: Oczywiście będzie normalna galeria, ale najpierw musimy się ogarnąć z dokończeniem remontu portalu. Dalmierzy w końcu nie poprawiałem, bo groziło to wyrwaniem ich z mięsem z nadbudówek. Po prostu bałem się ryzykować.
  6. Wynika z tego, że podstawę trzeba trochę skrócić. Powinienem dać radę, o ile się nie okaże, że istnieje ryzyko zdemolowania nadbudówek przy odklejaniu dalmierzy Dzięki za info.
  7. Nie wiem, Obejrzałem to co pokazałeś, a dalmierze robiłem na podstawie planów modelarskich. Jestem na etapie zastanawiania się i robienia wody.
  8. Wicher praktycznie skończony, powstaje teraz wodna podstawka. Wczoraj miała miejsce pierwsza publiczna prezentacja modelu, w ramach "Koszalińskich spotkań z historią" wystawiliśmy modele modelarzy z KPM-u w holu głównym Politechniki Koszalińskiej: Kolejna prezentacja w ramach VII BFM-u na który w imieniu własnym i Kolegów serdecznie zapraszam.
  9. Prace trwają dalej... ale dzwonu jeszcze nie robiłem, choć dzięki fotkom Kol. Rykrola wiem już gdzie powinien być. Wicher dostał załogantów oraz trochę drobiazgów takich jak bandera i proporzec dowódcy okrętu, nazwy i godło na rufie oraz zegary artyleryjskie na wieży nr 3. Te ostatnie to kalkomanie prod. Mr. Decal, czyli Fidotowa: Załogą postanowiłem obsadzić jedynie pomost nawigacyjny oraz stanowiska artylerii p.lot. W przypadku pomostu to Hotchkissy ... ...zaś w przypadku rufy, to wiadomo, stanowiska Vickersów 40mm oraz zapasowe stanowisko dowodzenia Co nie oznacza, że kilku luzem szwęda się po pokładzie. Galanteria okrętowa. Teraz zostało mi do zrobienia trochę drobiazgów typu, sklarowane liny, cumy no i oczywiście podstawka. Naprawdę widać już koniec.
  10. Dzięki za pomoc i miłe słowa. Raczej powieszę go na jednej z platform masztu głównego. To na nadbudówce reflektora co wygląda jak dzwon to w rzeczywistości lampa z kloszem, były dwie tak wynika z Planów Modelarskich i tak zrobiłem w swoim modelu. Jestem obecnie na etapie malowania załogantów. Po majówce ruszam z podstawką.
  11. Takiego przelotu doświadczyłem jako dzieciak, kiedy byłem na wakacjach koło Władysławowa. Tylko zamiast MiGów leciała Su-7.
  12. Bo one jako jedyne tak miały, Gromy i Gryf miały pokłady nieco ciemniejsze. Z kolei nurtuje mnie jedna rzecz, nie wiem gdzie na Wichrze i Burzy umieszczony był dzwon okrętowy. Od Córki dostałem zatyczkę do kolczyka, która idealnie pasuje kształtem i wielkością, tylko pomalować na złoto i powiesić, ale nie wiem gdzie... Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
  13. Dzięki serdeczne. Pora się brać do roboty, bo sezon coraz bliżej, MOW otwiera wystawę o 100 leciu Marynarki Wojennej a ja w burakach. Ostatnio powstało całe uzbrojenie okrętu, powyplatałem także wszystkie sznurki: A teraz trochę zdjęć, jak to powstawało. Na początek artyleria główna: Działka plot Vickersa 40mm: Wyszły urocze oldsculowe pukawy, ale ich wartość bojowa, rzeczywiście symboliczna. To według projektantów było całe przeciwlotnicze uzbrojenie okrętu. Km-y Maxima na dziobie, oraz ustawione w 1935r. Hotchkissy to już krajowe modyfikacje: Po pomalowaniu całość została ustawiona na swoich miejscach na pokładzie, przy czym na razie na stałe zamocowałem jedynie artylerie główna. Pelotka musi dostać obsady, za które powinienem wziąć się tym tygodniu: Tak oto przedstawiają się moje ostatnie dokonania. Inspekcja także została dokonana: Widać już na szczęście koniec. Model chcę pokazać na VII edycji BFMu, do tego czasu muszę zrobić resztę wyposażenia, figurki załogantów i "wodną" podstawkę. Powinienem zdążyć
  14. No trzeba będzie tu zaglądać. Z "polowaniem na Czerwony Październik" w ręku.
  15. Oczywiście nie mam zamiaru się nikim kłócić, ale uważam że Jarko przesadził oskarżając nas o kradzież, a to niestety wymagało reakcji z mojej strony. Swoje uwagi może oczywiście zgłosić bezpośrednio dyrektorowi MOW, skoro często u nas bywa, chętnie obu umówię. Co do Góry Szwedów, fajnie by było, żeby obiekt został odrestaurowany, żeby była kolejna wieża widokowa, tylko to wymaga potężnych środków, i chyba niestety na to jest za późno, jak słusznie zauważył M.A.V. Poza tym ten teren musiałby być ciągle dozorowany. Miejsce usytuowania Góry Szwedów bardzo mocno to utrudnia.Spacerek z bunkrów MOW jest bardzo fajny, ale żeby ktoś tam siedział non stop i pilnował już nie. Przeniesienie całości na teren Muzeum Helu też nie wchodzi w grę, choć Urząd Morski bardzo by się z tego cieszył bo pozbyłby się problemu. Logistyka i koszty. Pozostaje zatem gromadzenie fotografii, pamiątek i budowa modelu, co mam nadzieje nastąpi jeszcze w tym roku. Z mojej strony tyle.
  16. No pojechałeś z tą kradzieżą, nie ma co. Żeby się z Tobą jakiś prawnik nie skontaktował, bo akurat pozyskanie nautofonu z Góry Szwedów odbyło się w sposób w pełni zgodny z prawem. Co więcej, jest on odrestaurowany i sprawny. Stanowi jeden z najcenniejszych eksponatów Muzeum Helu, stanowiącego podobnie jak MOW część Helskiego Kompleksu Muzealnego. Niemniej Twoje uwagi przekażę Dyrekcji, żebyś miał jasność w naszej gestii pozostają obiekty po dawnej baterii Schleswig - Holstein oraz stanowisko nr 3 na Cyplówce, choć ja widziałem tam tylko sklepik z pamiątkami a nie śmietnik, w końcu musimy na siebie zarabiać. Szkoda że tego nie rozumiesz.
  17. Przepraszam bardzo, ale stanowisko 27 B.A.S. nie jest w naszej gestii. To zupełnie inna inicjatywa, która nazywa się "Muzeum Obrony Wybrzeża 1939". Natomiast samochody pożarnicze stoją tam gdzie stoją, bo nie ma gdzie ich postawić, a szkoda żeby stały w samopas. Co do chińskich pamiątek i ryby ze starego oleju, to fakt, ludzie wola to niż bilet do Muzeum i co ciekawe karnet na wszystkie obiekty jest tańszy niż porcja ryby. Zapewniam Was natomiast, że MOW to nie zgraja laików którzy znaleźli się tam przez przypadek. Po prostu chcieli zabezpieczyć te obiekty przed wandalami, no sorry, ale nazywanie tego "składem węgla i papy" jest trochę obraźliwe, nawet w stosunku do mnie i moich Kolegów z KPMu. Ponad 10 lat pracy i gromadzenia eksponatów, tworzenie tego wszystkiego od zera, często angażowanie prywatnych pieniędzy... Poza tym każde muzeum ma pomieszczenia gospodarcze, u nas znajdowały się w tunelu kolejki, dlatego mogło to sprawiać wrażenie bałaganu, ale niestety mamy to co mamy. Teraz to się zmieniło, bo w tunelu eksponujemy pływak od Lublina R-XIIIG. Kilka zdjęć tego "składu węgla i papy": http://www.helmuzeum.pl/muzeum/wystawy#mow Z naszej skromnej modelarskiej działki wspomnę, że nadchodzący sezon przyniesie otwarcie wystawy o 100leciu PMW na którą trafi model Wichra, poza tym w kolejce czekają FF-33E, FBA-17 Schreck HMT-2, RWD-13, Renault FT-17, latarnia morska na Górze Szwedów i wiele innych modeli. Sorry za off top, ale nieco mnie poirytowała taka postawa, ale okres prowizorki mamy już dawno za sobą, zaś pisanie, że Marynarka Wojenna powinna się dorzucić świadczy kompletnym braku wiedzy na temat działalności prywatnego muzeum. Marynarka niby skąd ma wziąć, sama biedna. My mamy pieniądze tylko ze sprzedaży biletów i nikt nam nic więcej nie da, a tych jest coraz mniej, bo poco zwiedzać muzea jak można iść na starą rybę i browary. Pisanie, że jest chaos, świadczy o kompletnym braku wiedzy na temat działania jakiejkolwiek palcówki muzealnej. Klepanie w klawiaturę jest znacznie prostsze...
  18. Dzięki. Przez ostatni czas powstawał osprzęt ratunkowy niszczyciela, czyli welbot trzy motorówki, tratwy i koła ratunkowe. Najwięcej czasu oczywiście zabrało zrobienie welbota i motorówek. Powstały z kartonu. Kopyta okleiłem paskami kartonu imitującego poszycie klepkowe, nasączyłem super glue, wyszpachlowałem i obrobiłem. Podobnie powstały pokłady i detale wnętrza. Pomalowane szalupy złożyłem w całość, dołożyłem resztę detali (ławki i pokłady z forniru, odbijacze z masy epoksydowej Tamiya) i powiesiłem na żurawikach. Z wykonaniem uprzęży było trochę zabawy. Równolegle z szalupami powstawały tratwy, wiosła i koła ratunkowe - gotowce z Bilmodelmakers. Można było wszystko umieścić na swoich miejscach w modelu. Oczywiście plany planami, a rzeczywistość brutalnie zweryfikowała moje dokonania. Nie obyło się bez prucia relingu i przestawiania jednej z beczek. Pętelki tradycyjnie zrobiła moja Żona. Kolejny etap to pewnie artyleria główna.
  19. A... bulaje, iluminatory. Wykorzystałem gotowe w RB Models: http://www.rbmodel.pl/index.php?action=products&cat=c_ep Podobnie jak słupki relingowe, bębny itp. A z przeskalowywaniem to dokładnie tak jak mówi Marcin lub ksero, ale takie porządne.
  20. Tego problemu nie wyeliminujesz, ja też jestem skazany na pewien margines błędu przy kserowaniu. Potem staram się, żeby wymiarowo wszystko się zgadzało. Adam, nie wiem co to jest bellaguen, więc chyba nie będę w stanie Ci pomóc...
  21. Spokojnie Chłopaki już jestem. Przerwa była, ale na udział w konkursie, a wygrana to insza inszość W każdym razie od początku grudnia, grzecznie dłubałem sobie Wichra i dopiero teraz mam co pokazać. Robiłem głównie wyposażenie. Na chwilę obecną wygląda to tak: Ale po kolei. Najpierw pokleiłem elementy wyposażenia pomostu nawigacyjnego, dalmierze, reflektory, podajniki amunicji i żurawiki. Uzbierało się tego dość sporo: Kolejnym etapem było wykonanie relingów wokół pokładu dziobowego i głównego... Tak jakby kilkaset razy nawlec igłę. Poprawiłem także straszliwy babol w postaci źle przyklejonych schodów na pomost bojowy: Kiedy uporałem się z tym wszystkim mogłem pomalować wszystkie słupki relingowe, oraz kilka drobiazgów przy relingach, elementy wyposażenia i umieścić wszystko na właściwych miejscach: Kolejnym etapem będzie chyba osprzęt ratunkowy, dlatego nie przyklejałem na razie żurawików do pokładu. Znowu ktoś przypisuje sobie moje zasługi :}0
  22. Dzięki wszystkim za oddane na mnie głosy. Przyznaję się, że wynik konkursu był dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem. Moim faworytem był ORP Nurek Marudka i byłem niemal pewien, że to on zajmie I miejsce. Dobrze, że się z nikim nie założyłem i nie obstawiłem tego u jakiego bukmachera
  23. Serdeczne gratulacje dla Zwycięzców i wszystkich Uczestników konkursu. Kleić w takim towarzystwie to prawdziwy zaszczyt. Załodze Forum podziękowania i gratulacje za fachowe i sprawne przeprowadzenie konkursu. Chciałbym z tego miejsca serdecznie podziękować za głosy oddane na moja pracę. Wynik jaki zajął mój "Whitney" był dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem.
  24. No myślę, że filipsg dokładnie pokazał, to o co mi chodziło. Natomiast na zdjęciu które zamieścił Qz9 widać dwie ciekawe rzeczy. Po pierwsze różnice w odcieniu farby wokół kluzy kotwicznej. Na żadnym zdjęciu nie widziałem czegoś takiego. Po drugie zamknięte drzwi do kabiny nawigacyjnej - jednolicie szare, bez żadnych światłocieni. Początkowo myślałem, czy w takie miejsca nie zapuścić delikatnego wascha o odcieniu nieco ciemniejszym niż kolor bazowy, ale teraz widzę, że to byłby błąd.
  25. Hiwis, ja się nie obrażam, o tym nawet mowy nie ma. Po prostu przyjąłem pewna konwencję wykonywania modeli. Ta konwencja dotyczy właściwie tylko okrętów polskich z okresu przedwojennego. Tu po prostu jestem ostrożny. Zupełnie inaczej ma się sprawa z modelami okrętów z okresu wojennego. Tutaj sobie nie wyobrażam nie zrobienia wascha czy zacieków z rdzy czy soli, ale wszystko w granicach rozsądku. Zresztą pamiętacie moje U-booty, wszystkie odpowiednio utytłane. Z kolei z tyłu głowy chodzi mi koncepcja zrobienia modelu jakiegoś pojazdu w skali 1/35, najlepiej jakiegoś niemieckiego, ale bez rdzy zacieków, takiego "resoraka", który właśnie zjechał z taśmy produkcyjnej. Albo taki co dopiero co dotarł do jednostki w ciepły i suchy dzień, tak, żeby były już naniesione oznaczenia i numery, ale jedyne ślady eksploatacji to trochę kurzu na podwoziu i delikatne okopcenia wydechów. Niestety brak na to czasu...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.