Jump to content

Pierwszy raz; messerschmitt bf109e-4 ( 1:72 )


parasite
 Share

Recommended Posts

Panowie, jestem kompletnie zielony w temacie, niecierpliwy, wybuchowy i żeby było mało, ręce trzęsą się jak alkoholikowi, a więc wiecie, że łatwo już nie będzie tutaj Mimo tego, mam zajawkę na modele i zamierzam to wykorzystać w 100%. W krótkim czasie, będę chciał zabrać się, za model wymieniony w temacie i chciałbym ustalić czy dobrze rozumiem plan pracy jaki powinien nastąpić

 

1 - wycięcie części

2 - klejenie części

3 -umycie modelu ( woda + mydło )

4 - pomalowanie modelu ( tak, tak wiem - lepiej kilka warstw cienkich itd. ;) )

5 - sidolux ( albo coś innego, tylko nie wiem jak nazywa się oryginalny odpowiednik w świecie modelarskim i czy warto ? )

6 - wash

7 - kalkomania

 

Dobrze?? Jeśli nie, to chętnie zapoznam się z sugestiami i poprawkami, byle mądrymi; i nie za dużo slangu, co bym ogarnął to wszystko !

Link to comment
Share on other sites

Witaj! Co do Twojego harmonogramu prac-Ja myję części jeszcze w wypraskach,przed wycięciem ( potem drugi raz przed malowaniem). Proponuję zamienić kolejność punktów 6.i 7.Proponuję dodać punkt 8.-lakier bezbarwny satynowy.

 

Jakiej firmy Messer?

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

1.Nie rób modelu szybko, tylko powoli a dokładnie.

2.Proponuje na początek odpuścić sobie washa a skupić się na dokładnym malowaniu.

3.Co do sido to zobacz jak ci wyjdzie ten model, niestety jest tak, że peirwszy model nie zbyt dobrze wychodzi.Ale z odrobina cierpliwości i pomocą forum uda się

 

To czekamy na pierwsze prace.

Link to comment
Share on other sites

Proponuję zamienić kolejność punktów 6.i 7.Proponuję dodać punkt 8.-lakier bezbarwny satynowy.

Jakiej firmy Messer?

Pozdr.

 

czyli ewentualny wash na samym końcu i potem raz jeszcze lakier ? musi to być lakier, czy wystarczy sido ?

firma: airfix

 

 

Wkrótce pierwsza relacja z pracy !!

 

p.s. Sławko spoko, to akurat ogarnąłem w gąszczu modelarskich informacji

Link to comment
Share on other sites

p.s. Sławko spoko, to akurat ogarnąłem w gąszczu modelarskich informacji

 

Wolę dmuchać na zimne bo widziałem już takich co po wycięciu od razu wklejali i nic nawet potem nie szlifowali

Cieszę się, że "ogarniasz" gąszcz modelarskich informacji , czytając i podglądając wiele można się nauczyć

Link to comment
Share on other sites

ok, dzięki chłopaki za "poprowadzenie za rękę" z Wami, póki co wydaje się to całkiem proste

jutro chcę kupić farby i mam dylemat: akryl chyba będzie najlepszy prawda ?? rozcieńczanie wodą, nie śmierdzą itd.

Link to comment
Share on other sites

To mycie to też bym odpuścił jeśli nie robisz modelu w przerwach na kanapkę ze smalcem. Nigdy żadnego nie kąpałem, nie wiem czemu to ma służyć zwłaszcza jeśli to nowy airfix.

Twoje palce są zawsze (!) pokryte delikatną warstwą mieszaniny potu, kurzu, złuszczającego się naskórka....Nie przeniesiesz ich na model tyko, jeśli pracujesz przy modelu w rękawiczkach. A mycia bym nie odpuszczał, bo to tylko kilka minut, a wyrabia dobry nawyk .

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

A mycia bym nie odpuszczał, bo to tylko kilka minut

 

też się zastanawiałem, czy jako amator mam się bawić w mycie itd. ale właśnie stwierdziłem, że to na tyle proste i szybkie, że warto spróbować

Link to comment
Share on other sites

To mycie to też bym odpuścił jeśli nie robisz modelu w przerwach na kanapkę ze smalcem. Nigdy żadnego nie kąpałem, nie wiem czemu to ma służyć zwłaszcza jeśli to nowy airfix.

Twoje palce są zawsze (!) pokryte delikatną warstwą mieszaniny potu, kurzu, złuszczającego się naskórka....Nie przeniesiesz ich na model tyko, jeśli pracujesz przy modelu w rękawiczkach. A mycia bym nie odpuszczał, bo to tylko kilka minut, a wyrabia dobry nawyk .

Pozdr.

Jeśli masz czyste ręce to naprawdę nie widzę sensu mycia, takie drobiazgi o których piszesz z pewnością nie będą miały wpływu na końcowy wygląd. Wystarczy zdmuchnąć pył, kurz lub z zagłębień wypędzić pędzelkiem, przetrzeć szmatką lub papierem i można malować. Ja uważam, że mycie to strata czasu. Rękawiczek też nie używam, staram się do malowania trzymać model na jakimś kijku lub czymś podobnym ale każdy ma swoje zwyczaje i ważne jaki będzie efekt końcowy

Link to comment
Share on other sites

Radziu83, racja. Nie ma co dzielić włosa na czworo. Kolega parasite zapytał- odpowiedziałem w dobrej wierze najlepiej jak potrafiłem. Ty pewnie zrobiłeś to samo w oparciu o Twoje doświadczenia.

parasite,czekamy na relację

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Co do farb to ja bym zakupił Humbrola.

 

Proponuje valeyo model color do malowania pędzlem.

 

Każdy ma swoje preferencje.

Ja niemiaszków maluję Pactrami (pędzlem). Są zadowalające. Stosunkowo niedrogie i dostępne w niemalże całej "lotniczej" palecie RLM ( numery Pactra od A077 do A101).

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

no to zamiast pomocy z tymi farbami, to zrobiliście mi kłopot każdy co innego. Żartuje, pogadam jeszcze ze sprzedawcą i coś tam sobie wybiorę

 

p.s. rozumiem, że pomimo tylu firm, cały czas mówimy o AKRYLACH ?

Link to comment
Share on other sites

To postaram się ułatwić

 

-pactra- akrylowe, bez zapachu, można rozcieńczać wodą

-humbrol-olejne, modele po pomalowaniu śmierdzą nieraz charakterystycznym dla farb olejnych zapachem, rozcieńczanie to:benzyna ekstrakcyjna, benzyna lakowa, leveling thinner gunze (drogi), humbrole alternatywne do olejnych revli,

-valeyo- ogólnie to co pactra tylko lepsze, ale i droższe, można rozcieńczać alkoholem

 

Tabelka

droższe tańsze

akrylowe valeyo pactra

olejne humbrol, revell

 

Więc z akryli to na początek lepsza będzie pactra, potem morzesz przerzucić się na valeyyo, a tak to masz jeszcze humbrole albo revle

 

odrzucam revell bo ma mniejszą paletę koloów niż humbrol

więc ostatecznie zależy od tego tylko co będziesz wolał akryle czy olejne.

 

humbrol vs pactra

 

 

 

Takie moje małe porównanie, mam nadzieje zę pomogłem

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o akryle vallejo Color to bardziej nadają się pod pędzel , a pactra do areo. Niestety wśród akryli vallejo mają najmniejszą odporność na ścieranie.

Osobiście używam Pactry i Tamiya do areo. Bogata paleta barw w zupełności wystarczy.

Co się tyczy Vallejo to polecam do malowania drobnicy oraz figurek.Oczywiści jest jeszcze Vallejo Air ale ma podobne właciwości co Vallejo Color tylko że jest rzadsza.

Ceny Pactry to przedział od 3,85 do nawet 5 zł

Ceny Tamiyi to od 7 do nawet 9zł

Ceny Vallejo to od 8 do 9 zł

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.