Jump to content

Lekkie krążowniki japońskie


łsobota
 Share

Recommended Posts

Witam! Szukając ostatnio informacji na temat japońskich lekkich krążowników, natrafiłem na informację, że doskonale sprawdzały się one w roli "liderów dywizjonów niszczycieli". Nie natrafiłem jednak na informacje na czym to "liderowanie" miało polegać

Wyobrażam to sobie, tak, że taki krążownik płynął na czele dywizjonu niszczycieli - tylko w jakim celu? Co lekki krążownik dołączony do dywizjonu niszczycieli mógł zaoferować swoim "podwładnym"?

Link to comment
Share on other sites

Dla pełnienia tej roli powstały np. krążowniki Yahagi i Agano - nie duże, około 8 tys. ton pełnej wyporności, 6 dział 155 mm, artyleria plot ( średnia 75 mm i lekka 25 mm ), dwa cztero-rurowe apararaty torpedowe oraz dwa wodnosamoloty. Prędkość ok. 35w.

http://en.wikipedia.org/wiki/Image:IJN_Yahagi.jpg

Taki krążownik mógł z łatwością dotrzymać tempa flotylli niszczycieli a poza przewożeniem sztabu miał przede wszystki umożliwiać rozpoznanie lotnicze dla reszty zespołu, w razie potrzeby wspierać ogniem artyleryjskim czy nawet brać udział w ataku torpedowym.

 

Pozdrawiam,

Maciej

Link to comment
Share on other sites

No faktycznie! Na śmierć zapomniałem o wodnosamolotach znajdujących się na pokładach krążowników.

Dzięki za odpowiedź Jednak w związku z nią nasuwa mi się kolejne pytanie - czy tylko krążowniki klasy Agano służyły do tego celu (powstały one dosyć późno, lata 1942 - 1944, więc co było wcześniej)?

 

Pytam, bo na dobrą sprawę wszystkie lekkie krążowniki japońskie osiągały prędkośc +/- 35 węzłów i niemal wszystkie posiadały na wyposażeniu wodnosamolt i były przystosowane do przeprowadzania ataków torpedowych. Oczywiście jednostki starszych klas (np. Nagara, Naka, Kuma) miały słabsze uzbrojenie (wieże jednodziałowe), ale wydaje mi się, że to akurat nie miało wielkiego znaczenia, bo generalnie lekkie krążowniki japońskie raczej nie były konstruowanie z myślą o pojedynkach artyleryjskich z jednostkami wroga (tak mi się przynajmniej wydaje).

Link to comment
Share on other sites

Wcześniej były np krążowniki klasy Tenryu, które były w zasadzie powiększonymi niszczycielami

Wydaje mi się, że krążowniki klasy Tenryu (a więc Tenryu i Tatsuta) raczej nie spełniały założeń okrętu "liderującego" o których wspomina Maciej. Że pozwolę sobie wypunktować:

1. posiadały najniższą prędkość z wszystkich krążowników japońskich (ok. 33 węzłów) - a więc spowalniałyby one zespół niszczycieli (chociaż nie wszystkich)

2. nie dysponowały własnymi wodnosamolotami - przez co były nieprzydatne w rozpoznaniu

3. słabe uzbrojenie artyleryjskie - 4x140 mm artylerii głównej to raczej słabe wsparcie ogniowe (do tego dochodziło tylko 2x 80mm i tlko dwa karabiny przeciwlotnicze 13mm !!!)

Link to comment
Share on other sites

moja wiedza o japońskich okrętach jest znikoma, niemniej natknąłem się na informację iż w tej roli wymienia się również krążownik Abukuma (klasy Nagara) - podczas rajdu na Pearl Harbor liderował on 1 dywizjonowi niszczycieli

 

Jędrek

Link to comment
Share on other sites

Wcześniej były np krążowniki klasy Tenryu, które były w zasadzie powiększonymi niszczycielami

Wydaje mi się, że krążowniki klasy Tenryu (a więc Tenryu i Tatsuta) raczej nie spełniały założeń okrętu "liderującego" o których wspomina Maciej. Że pozwolę sobie wypunktować:

 

1. posiadały najniższą prędkość z wszystkich krążowników japońskich (ok. 33 węzłów) - a więc spowalniałyby one zespół niszczycieli (chociaż nie wszystkich)

2. nie dysponowały własnymi wodnosamolotami - przez co były nieprzydatne w rozpoznaniu

3. słabe uzbrojenie artyleryjskie - 4x140 mm artylerii głównej to raczej słabe wsparcie ogniowe (do tego dochodziło tylko 2x 80mm i tlko dwa karabiny przeciwlotnicze 13mm !!!)

 

Te okręty były zwodowane ok roku 1919, wtedy wszystko trochę inaczej wyglądało, a 33 węzły, to nie była mała prędkość.

Uzbrojenie podczas wojny już było wzmocnione, w okresie między wojennym mało który okręt miał bogate uzbrojenie przeciwlotnicze, a 4x140mm to mimo wszystko nie było mało jak na okręt działający razem z niszczycielami.

Link to comment
Share on other sites

Te okręty były zwodowane ok roku 1919, wtedy wszystko trochę inaczej wyglądało, a 33 węzły, to nie była mała prędkość

Zgadza się, oba okręty zostały zwodowane w 1919. Co do prędkości, to także się zgodzę - trochę mnie poniosło pisząc o spowolnianiu niszczycieli.

 

Uzbrojenie podczas wojny już było wzmocnione, w okresie między wojennym mało który okręt miał bogate uzbrojenie przeciwlotnicze, a 4x140mm to mimo wszystko nie było mało jak na okręt działający razem z niszczycielami.

Co się tyczy zaś artylerii głównej, to wszystkie niszczyciele japońskie poza okrętami klasy Mutsuki (do czasu ich modernizacji) były uzbrojone lepiej od krążowników klasy Tenryu, więc wsparcie ogniowe z ich strony było raczej symboliczne. Także modernizacje uzbrojenia obu okrętów nie wyglądają imponująco - w czasie ich pobytu w Truk 23 lutego 1942 dodano po dwa podwójne działka przeciwlotnicze 25 mm typ 96 i to by było na tyle.

 

Wg mnie krążowniki klasy Tenryu spokojnie mogły być zastąpione jakimkolwiek niszczycielem, a pierwszymi krążownikami, które mogły coś wnieść do dywizjonu niszczycieli były krążowniki od klasy Kuma w górę (chodzi mi tu głównie o obecność wodnosamolotów na ich pokładach).

Link to comment
Share on other sites

Co do uzbrojenia to sie nie zgodzę, to, ze Tenryu miały mniej dział, nie znaczy, ze uzbrojenie było słabsze, były to działa kalibru 140 mm o większej sile rażenia i powodujące większe zniszczenia, niż te na niszczycielach.

Z drugiej strony czytałem, że nie były to zbyt udane okręty i w sumie porównując je z innymi krążownikami lekkimi wypadały bardzo kiepsko. Były projektowane jako liderzy flotylli niszczycieli, ale się w tej roli nie sprawdziły.

Link to comment
Share on other sites

Co do uzbrojenia to sie nie zgodzę, to, ze Tenryu miały mniej dział, nie znaczy, ze uzbrojenie było słabsze, były to działa kalibru 140 mm o większej sile rażenia i powodujące większe zniszczenia, niż te na niszczycielach

Owszem, te 13mm więcej w przypadku dział Tenryu zapewne coś dawało. Jednak cały czas mam wrażenie, że cztery działa to trochę za mało.

 

Z drugiej strony czytałem, że nie były to zbyt udane okręty i w sumie porównując je z innymi krążownikami lekkimi wypadały bardzo kiepsko

Tutaj z kolei wypada mi się z Tobą zgodzić. Generalnie japońskie lekkie krążowniki - jak na warunki IIWŚ - nie były rewelacyjne (zaś klasa Tenryu wypada tu najsłabiej - zapewne z racji wieku, o czym zresztą wspomnieliśmy wcześniej). i wypadały raczej blado w porównaniu ze swoimi odpowiednikami z innych flot. Chociaż dobrze dowodzone, zwłaszcza w nocy mogły sprawić przeciwnikom niemiłą niespodziankę

Link to comment
Share on other sites

Owszem, te 13mm więcej w przypadku dział Tenryu zapewne coś dawało. Jednak cały czas mam wrażenie, że cztery działa to trochę za mało.

 

Trzeba tu jeszcze uwzględnić wyszkolenie załóg. Dla przykładu czytałem kiedyś, że najskuteczniejszym polskim niszczycielem przed wojną (biorąc pod uwagę osiągnięcia na manewrach i ćwiczeniach) był ORP Wicher. Mimo iż miał o 3 działa mniej niż OORP Grom i Błyskawica, miał najlepiej wyszkolonych artylerzystów i uzyskiwał najwięcej trafień.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.