Kretes Napisano 4 godziny temu Share Napisano 4 godziny temu (edytowane) Witam, post podzielę na kilka tematów między którymi postaram się płynnie przechodzić, - historię okrętu - moje doświadczenie - start relacji Kilka tygodni temu w moje ręce wpadł model okrętu liniowego Royal Louis firmy Heller. Model Hellera bazuje na okręcie projektu Blaise Ollivier. Zbudowany w czasach wojen sukcesyjnych, był bardzo nowoczesną i potężną jednostką. Miał być okrętem flagowym floty śródziemnomorskiej, pokazem potęgi technicznej Francji. Był odpowiedzią na brytyjskiej "100-gun ships" Niestety pomimo, że okres jego służby przypadał na wojnę o sukcesję austryjacką i początek rywalizacji kolonialnych z Wielką Brytanią to tak jak jego poprzednicy pełnił głównie funkcje flagowe I szkoleniowe - głównie z powodu bardzo wysokiego kosztu utrzymania i obawy przed utratą okrętu-symbolu. Francja po śmierci Ludwika XIV (1715) ograniczała wydatki na flotę, stawiając na jakość i prestiż, a nie masową produkcję. Utrzymywała tylko kilka okrętów-symboli. Przy czym Royal Louis był traktowany niczym "pływający tron". mający reprezentować monarchię. Charakterystycznym była wysoka jakość wykonania i bogate zdobienia rufy. Nazwa Royal Louis była najbardziej prestiżową nazwa w Marine Royale. Zawsze była rezerwowana dla okrętów I rangi, na przestrzeni XVII i XVIII wieku nosiło kilka jednostek. Ostatecznie został rozebrany w latach 60 XVIII w. w Tulonie, po uznaniu go za okręt doktrynalnie przestarzały, drogi i mało użyteczny operacyjnie. Okręt zbudowano w Tulonie, stępkę połozono około 1738 r. okręt został zwodowany w 1743 r. a wszedł do słuzby rok później. Wymiary (orientacyjne) - długość: 60 m - szerokosć: 16 m - wypornosć: 2500-2700 ton Załoga około 950-1100 ludzi w tym - marynarze - artylerzyści - oficerowie - piechota morska Uzbrojenie - 110-112 dział - dolny pokład: 30 x 36-funtowe działa - środkowy pokład: 32 x 24-funtowe działa - górny pokład: 32 x 12-funtowe działa - kasztel dziobowy i rufowy: 16-18 dział 6-funtowych Dobra wstęp już mamy, teraz do konkretów. Przygodę z modelarstwem jakąś tam mam, złozyłem w swoim życiu kilka modeli, przeważnie były to pojazdy wojskowe (SdKfz 182 Königs Tiger, SdKfz 222) oraz żaglowiec HMS Victory. Jedynie HMS Victory doczekała się malowania, niestety malowanie pędzlem nie satysfakcjonowało mnie i postanowiłem, że do Royal Louis zabiorę się po zakupie aerografu. Jeżeli ktoś zauważy coś niepokojącego w mojej technice, albo chciał by podzielić się wiedzą, będę wdzięczny. Budowę zacząłem od kadłuba (działa i lawety mają spore nadlewy), żeby nie zgłupieć postanowiłem ruszyć z kadłubem i pokładami. Wstęp to przygotowanie obu kadłubów pod malowanie wnętrza okrętu i konturów luków działowych. Dopiero po pomalowaniu pokładu doszedłem do wniosku, że zasadniczo malowanie mogłem zaczać od naniesienia białej farby na wodnicę w pierwszej kolejności, a dopiero na kolejnych etapach nanosić pozostałe kolory (bład nowicjusza). Wyszły też drobne niedociągnięcia i zadrapanie czarnej farby, ale to już delikatnie zretuszuję pędzelkiem. W związku z powyższym musiałem zaimprowizować. Oba pokłady idą dziś do malowania na biało. Pokład oklejony taśmą maskującą jest jeszcze nietknięty, po naniesieniu białej farby, zabezpieczę go i przyjmę kolejność z pokładu wyżej - wnętrze i luki - jasny brąz - czerń Edytowane 4 godziny temu przez Kretes 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.