Avi
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 145 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Avi
-
Moim skromnym zdanie to był jednak ZŁY, a nawet BARDZO ZŁY WYBÓR. Należało kupić Cobrę JAKIEJKOLWIEK innej firmy, byle nie Plastyk/Mastercraft (jedno i to samo). Jest to zdecydowanie najgorszy model Cobry z dostępnych na rynku. Jeśli już jednak się na niego w akcie desperacji zdecydowałeś (argumenty za jego zakupem nie przekonują mnie - widziałem "chińszczaka" w podobnej cenie, a za to o wiele lepszego), to tak jak powiedzieli przedmówcy - pierwszą rzeczą, którą powinieneś był uczynić, winno być zaszpachlowanie (zalanie CA) WSZYSTKICH linii (sic!) podziału blach. Tu już nawet nie chodzi o to, ze sa patologicznie grube, ale są ponadto nierówne, oraz arcyniechlujnie wytrasowane. Poza tym nie mam większych zastrzeżeń - no bo ich mieć nie mogę - nic więcej sie tu nie da zrobić. Model wciąż będzie wyglądał jak larwa (robak, pędrak, czerw) - szczególnie w części "nosowej". amen
-
;) Tak, wszystko (prawie wszystko - bo aluminium jest z Alclada) malowane MisterKitem. Ha, trafne pytanie. Dolny płat jest również "uświniony", jednak jakoś tego na fotkach nie widać - może to przez lekko półmatową fakturę powierzchni, a może przez kąt pod jakim jest widoczny, tudzież grę świateł Jutro zrobię zatem fotkę, na której będzie widoczny spód. pozdrawiam
-
Witam Kolejny Nieuport skończony - tym razem to Ni-11 z Aviaotryada 3 Aviagrupy, przełom 1916/17 roku. Aparat oryginalnej francuskiej produkcji pochodzący z drugiej dostawy. Zatem widzimy tu cechy charakterystyczne dla tej serii maszyn - brak zagłówka za kabiną pilota, system mocowania karabinu Lewis typu Moreau. Kolorystyka również odbiegająca od płatowców późniejszych - powierzchnie płócienne cellonowane (francuski lakier miał bardzo jaskrawy, żółty odcień), drewniane pomalowane zaś kolorem beżowym (beige). Kokardy wczesnego typu, z białym rozgraniczeniem kolorów. Płatowiec noszący wyraźne ślady intensywnej eksploatacji w trudnych, rosyjskich warunkach (foto - Cross & Cockade Journal nr 3/36 2005, str. 174) pozdrawiam
-
OK, jutro jak wrócę do domu, to podeślę Ci kilka fotek rosyjskich i sowieckich Ni-21 na priva pozdrawiam Avi
-
Czołem No! Wreszcie jakowyś konkretny aeroplan wziąłeś "na warsztat" . Model Edka w skali 1/72 jest naprawdę ładny. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, ze jest ładniejszy niż ten w 1/48 ! Ale jeśli chcesz zrobić wersję z fotki, czyli polskiego szkolnego, to nie będzie już "samosklejanka" Po pierwsze, koła muszą być bez szmat, czyli szprychowe. Po drugie, zmodyfikuj osłonę silnika - ta, która jest w zestawie pasuje do wersji Ni-11/16, natomiast nie do 21 (inny obrys - choć Edek nie robi wczesnych wersji, to osłonę żywcem "przerżnęli" z tych właśnie samolotów). Po trzecie wreszcie, Ni-21 produkcji zakładów DUKS posiadały inne boczne panele w przedniej części kadłuba przed silnikiem - a taki właśnie był aparat znany z fotek z Grudziądza (jak i pozostałe polskie Ni-21). pozdrawiam ps.: a drugiego z zestawu DualCombo sugeruję wykonać w malowaniu z pudełka - "Bob". To maszyna Borisa Gubera, jednego z "asów" lotnictwa imperialnego. Po wojnie był dowódcą aviasotni lotnictwa UGA w wojnie z Polską .
-
Bardzo ładnie to wygląda . Jak dojdą koła to już w ogóle bajka. Tak trzymać. A można wiedzieć PO CO? Po pierwsze takie rozwiązanie WCALE nie usztywnia, a po drugie jest "sztuczne" - w oryginale na przecięciach nie spinano lin - one miały "pracować". I w modelu jest tak samo - jeśli je przewleczesz przez płaty, tak jak to zostało zrobione i tak jak to zawsze czynię, to już samo to usztywnia konstrukcję, ale zarazem nadaje jej wymagane minimum elastyczności. Natomiast po sklejeniu ze sobą linek, ta ostatnia się traci, przez co konstrukcja staje sie mniej wytrzymała - wiem z doświadczenia! pozdrawiam ps.: do Marcina - dorób jeszcze koniecznie rurki/przewody z chłodnicy do silnika, bo chyba gdzieś się "straciły"
-
I tak trzymać ! Kolejny piękny model z Wielkiej Wojny. Bardzo efektownie pomalowany - brawo za "uchwycenie" fokkerowskiego deseniu płótna. Gratulacje pozdrawiam
-
Slowo "tutorial" (najzwyklejsze angielskie slowo, jak kazde inne) Ci sie podoba, a "step by step" (tez angielskie okreslenie, zeby nie bylo) juz jest ok? Co takiego Ci sie nie podoba w slowie "tutorial"? Ewentualnie zaproponuj jakis polski, krotki i jednoznaczny odpowiednik. Dodam, ze slowo "tutorial" w jezyku angielskim oznacza "seminarium"... No nie podoba mi się I nic na to nie poradzę, hehe. Wiem co ono oznacza, i nie dlatego mi sie nie podoba, ze jest angielskie (lubię ten język), tylko jego brzmienie wywołuje u mnie jakieś niefajne skojarzenia, podświadomie zapewne. pozdrawiam ps.: "step by step" jest jak najbardziej przyjemnym określeniem ;) pss.: zdaje się, że "rozmywamy" temat ;/
-
No i gitara. Też nie lubię tego określenia Im chodzi o to, zebyś pokazał "step by step" jak malowałeś sklejkę Avi
-
A czy któryś z Kolegów byłby uprzejmy zeskanować ową fotografię i wrzucić na forum? Nie mam tej książki, i raczej nie kupię (jeśli jeszcze gdzieś można ją nabyć) dla tego jednego zdjęcia. Mam zatem kolejne pytanie - czy z modelu Hobby Bossa (nr kat 84807) zrobię ten pojazd? Czy tez potrzeba jakiejś innej "bazy"? Z góry dziękuję ;)
-
Polski T-34/85 w barwnym kamuflazu z lat 60 tych. Czołem Kolekcja robi wrażenie. Mam pytanie. Czy malowanie wozu na tym zdjęciu to autentyczny kamuflaż, czy jeno własna inwencja? Być może moje pytanie wyda sie niektórym z Was śmieszne, ale ja na co dzień zajmuję się lotnictwem z I Wojny Tak więc nie znam się na "pancerce". Niemniej jednak to malowanie mi się podoba na tyle, że zrobiłbym tak jednen z moich leżących na półce T-34 (1/48 - mam ich kilka, niesklejonych). Będę wdzięczny z informację, gdzie ten schemat znajdę. pozdrawiam
-
Ten Pegasus ukazał się pod koniec 2006 roku, więc nie tak znowu dawno temu Jest cały czas dostępny i o dziwo, to całkiem niezły model. Omega tez jest dostępna, bo ukazała sie na rynku w zeszłym roku. Tak więc nie ma tragedii. Jest jeszcze hiszpańska żywica Dekno, ale to dno i nie polecam. pozdrawiam
-
Czołem Konradzie ;) Co do Twojego pytania: ... to odpowiadam: NIE ;/ Wynika to z tego, ze modele F.4 w skali 1/72 są już dostępne, i to zarówno żywiczne jak i plastikowe Natomiast odnośnie malowania Zagórskiego, to powiem wprost - abstra:bip:ąc już od tego, że jest to malowanie polskie, to po prostu mi sie nie podoba. Niemniej jednak nie jest wykluczone, że będę musiał je również zrobić. Teraz jednak zacznę Buzzarda z podwoziem zimowym (z nartami) w fińskim malowaniu (ma poza tym nieco inny kadłub), a potem czeka mnie wersja hiszpańska (zupełnie zmodyfikowana). pozdrawiam
-
Chyba pomyliłeś się. Bo w moim modelu śmigło jest takie jakie powinno być. Proponuje spojrzeć na jakiekolwiek fotografie samolotów z tego okresu, a dopiero potem sugerować, że coś jest nie tak pozdrawiam
-
? Nie wiem zupełnie o co Ci chodzi . Tzn. jak? Przodem do tyłu? A to z jakiego powodu miałoby być "odwrotnie"?
-
Witam ;) Znowu udało mi się skończyć kolejny model. Tym razem to żywiczny zestaw firmy Karaya. Buzzard w barwach eskadry sztabowej Moskiewskiego Okręgu Wojskowego z 1926 roku. Malowany farbami MisterKit (Early Russian Olive Green/Pale Blue). Na to matowy werniks Gunze Kalki częściowo z zestawu, częściowo z arkusza Techmodu. pozdrawiam
-
Model Hellera i Revella to jest jedno i to samo. Różnią się jeno kolorem tworzywa. Natomiast model Airfixa, to zupełnie inna bajka - nieco gorsza i baaaardzo "ponitowana". pozdrawiam
-
Noo, to chyba lepiej, jeśli to nie kalkomania Pytanko: przewidujesz "wystawić się" z tym modelem na jakiejś imprezie modelarskiej w tym roku? Chętnie bym go obejrzał "na żywca" pozdrawiam
-
Efekt szelakowanej sklejki zrobiłeś bardzo dobrze . Jak mniemam robiłeś coś takiego po raz pierwszy, a wygląda znakomicie! Natomiast mam pytanie - farbę na osłonie silnika kładłeś pędzlem? Bo trochę smugi jakieś takie wylazły (albo mi się wydaje). pozdrawiam
-
Cześć ;) Gdzieś mam oryginalną (na papierze!) fotkę tego Twojego Arado. Poszukam, zeskanuję i wrzucę w tym wątku (jeśli znajdę). Co zaś się tyczy znaków rozpoznawczych, to fakt, jest trochę zamieszania. Widziałem nawet na zdjęciach takie z pasem ukośnym! Dość dobrze jest to opisane i zilustrowane zdjęciami i rysunkami w książce "Lotnictwo Bułgarskie 1909-1995". A konkretnie w drugim tomie, obejmującym lata 1938-46. Niestety nie mam go - kupiłem tylko interesujący mnie pierwszy tom obejmujący Wojny Bałkańskie, Wielką Wojnę i okres międzywojenny. Ale z tego co wiem, to książka jest jeszcze do kupienia w wysyłkowych bułgarskich księgarniach i sklepach modelarskich. pozdrawiam
-
Jestem pod dużym wrażeniem tego, co zrobiłeś dotąd z tego, nie ukrywajmy, kiepskiego dość modelu Hellera. Miałem go onegdaj w oryginalnej, francuskiej edycji i pamiętam doskonale, jak wyglądał. Tym bardziej widać ogrom prac, które wykonałeś. Dodatkowo olbrzymim plusem jest wybór malowania - niezwykle ciekawe i raczej pomijane - nie widziałem jeszcze na krajowych zawodach (zagranicznych chyba też nie) ani jednego modelu w bułgarskim malowaniu "post-rozejmowym". Zatem czekam na efekt finalny i galerię. pozdrawiam Avi
-
Witam ;) Pozwoliłem sobie założyć nowy temat. Większość zainteresowanych zapewne słyszała już o planowanej nowości firmy Techmod - modelu hydroplanu Friedrichshafen FF-33E. Zestaw jest wykonany metodą wtryskową, zawierać będzie dodatkowo blaszkę fototrawioną z drobnymi detalami oraz tablicą przyrządów i radiostacją. Ukaże się w trzech edycjach - pierwsza światło dzienne ujrzy wersja niemiecka - samolot nr 841 "Wolfchen". Jako drugi pojawi się zestaw w wersji "polskiej" - dwa malowania aparatu nr 8 z MDLot. Te dwa warianty różnią sie od siebie osłoną silnika oraz kołpakiem śmigła. Natomiast jako trzeci "wyjdzie" wariant szwadzki - jest to maszyna poddana głębszym modyfikacjom - z innym nieco kadłubem. Ten ostatni model pojawi się na rynku pod szyldem szwedzkiej firmy "Marivox" (producent znanych i u nas modeli szwedzkich samolotów w skali 1/72 - J-22, A-17, Vampire oraz Saab 105, a niebawem i B-18). Pierwszy z modeli ("Wolfchen") powinien pokazać się w sprzedaży na przełomie kwietnia i maja tego roku. Cena nie przekroczy 100 pln. pozdrawiam
-
A o takich, co to miejscowione były na styku łączenia newralgicznych elementów poszycia kadłuba do konstrukcji wewnętrznej kadłuba w okolicy kabiny i silnika. Zaznaczone na czerwono pozdrawiam ilustracje: Mark Miller (spoko, mam zgodę na ich publikowanie)
-
Widzę, ze prace posuwają sie w dobrym tempie . Tak trzymać. Jeszcze tylko jedno pytanko - a czy nie prościej byłoby wykorzystać gotowe okucia z trawionki - robi je zarówno Part jak i Edek. Jeden zestaw wystarcza na kilka modeli. Byłoby szybciej i dokładniej - choćbyś nie wiem co zrobił, "ręcznie" nie wykonasz kilku takich samych okuć z fakturą nitów i śrub pozdrawiam Avi
-
To może jakiś projekcik grupowy? Nieuporty wszelkiej maści i skali . Z tym samolocikiem to jest tak, że to dobry model dla początkujących sklejaczy "szmatopłatów" - niewielkie gabaryty, prosta jak umysł dzielnicowego budowa, niewiele naciągów, no i naprawdę caaaaaała masa atrakcyjnych malowań (z całego swiata). pozdrawiam
