Jump to content

ssszzzymon

Members
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

24 Excellent

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Update, żeby nie robić kolejnych tematów - kolejne dwa P-47 gotowe. Pod spodem także zdjęcie rodzinne - mama P-47 z dziećmi. Mama w skali 1/48. Żeby rodzina nie była niepełne trzebaby chyba tatę w 1/48 dorobić, co nie? 😉
  2. Czy srebrne P-47 byly jednolity, czy moge kilka paneli pomalowac w innym odcieniu? Przejrzalem troche zdjec, te z epoki sa bardzo jednolite, ale zazwyczaj albo kolorowane albo o sredniej jakosci, a te samolotow latajacych po dzien dzisiejszy juz takie jednokolorowe nie sa, ale to nie najlepsza referencja. Jesli mozna troche zroznicowac odcienie to ktore panele najpredzej? Przy okazji, w ktora strone (patrzac z fotela pilota) kreci sie smiglo w P-47? Zgodnie z kierunkiem wskazowek zegara czy przeciwnie? (Przepraszam za brak polskich znakow, nie mam zainstalowanych polskich czcionek w pracy i nie moge doinstalowac).
  3. Dzięki wielkie za info, przyda się jak będę robił coś większego. Szczerze mówiąc nie wnikałem absolutnie w historię maszyn, które wybrałem, jedyny research jaki wykonałem to sprawdzenie, które malowanie podoba mi się najbardziej i czy są jakieś kalkomanie na rynku, które są fajniejsze. Raczej nie wchodzę w research jeśli maluję coś do gier, chyba, że temat jest mi bliski. Ot, wygląda ok, kamo w miarę poprawne, itp. bez spinki. Są tematy trudne do researchu, szczególnie, że maluje się dużo, a dokumentacja fotograficzna dotyczy zazwyczaj jednego czy dwóch pojazdów, a reszta (Niemcy pod koniec wojny szczególnie) to terra incognita. Tak czy siak będzie science fiction. Oczywiście sa pasjonaci, którzy docierają do różnych różnistych smaczków i wyciągają ze źródeł co się da. Szczerze podziwiam, ale nie zamierzam iść w ich ślady :). Bazooki są, bo w grze samoloty mają, a lubię w grze mieć pełny WYSIWYG.
  4. Skończyłem dwa modeliki P-47 w skali 1/144. Zestawy Platza z pudełka poza dokupionymi z Heroes Models pilotami i śmigiełkami z PropBlur (zwykłe, zestawowe też mam). Kleją sie kolejne dwa, tym razem Bubbletopy z srebrze. Troszkę dałem ciała w kilku miejscach w tych modelach, część potknięć wyprostuję kiedyś tam, część zostanie. Mam nadzieję, że się nauczyłem na błędach :). Podwozie zamknięte i śmieszne patyczki jako standy, bo modele będą latać po bitewniakowych stołach i niszczyć kociaki i inne nazistowsie badziewie. Gra ma wymaganie odnośnie podstawek, więc nie ma wyboru. Tak jak patrzę na te śmiegiełka to się zastanawiam, czy trochę szarości nie dać po bokach, a w czerni zostawić tylko rdzeń (nie wiem jak to napisać )? Efekt ruchu myślę udany, szczególnie, że docelowo modele będą oglądane z ok. 0.5 do 1m, wtedy wygląda to realistycznie. Na zdjęciach makro nie tak dobrze niestety.
  5. Wiem, że to oklepany temat, ale na swoje usprawiedliwienie mam, że ostatni (i jedyny) Bf109 jakiego w życiu skleiłem lat temu niemal trzydzieści to był Hellerowy przepak Airfixowego Bf109E z lat 70-tych w skali 1/24 (przystępna cena, duży model, czego chcieć więcej - cena za gram plastiku bezkonkurencyjna 😉 ). I nie był to model sklejony dobrze :). Tak więc, czas najwyższy zmierzyć się z tym tematem. Postanowienie mam takie, żeby to ustrojstwo skleić czysto, wyszpachlować ładnie wszystko i wyprowadzić powierzchnie schludnie pod malowanie. Potem to już jakoś będzie. Do modelu dokupiłem tylko blaszkowe pasy z Eduarda i kalki wraz z maskami (bo chcę ząbkowany kamuflaż na górnych powierzchniach skrzydeł) z AML. Będzie to samolot mjr Ehlera z czerwca 1943. Te kalki są takie sobie - szczególnie "logo" na stateczniku poziomym (chyba, że tak miało w oryginale). Całość po otwarciu pudełka prezentowała się tak: Zauważyłem, że wszystkie części do kokpitu są na jednej wyprasce, bardzo to sympatyczne, bo nie trzeba żonglować wypraskami, żeby znaleźć jakiś pręcik czy dźwigiękę. Popsikałem części w ramkach German Greyem XF-63, rozjaśniłem troszkę Migowym Grey Shine i dałem deliktanego filtro-washa z Agrax Earthshade - to dość delikatny specyfik, ale nie mam w planach lakierowania kokpitu, więc delikatny efekt powinien przetrwać (a farb przed nim chronić nie trzeba). Udało mi się też wyciąć wszystko, pomalować i skleić kokpit oraz przykleić kalkomanię do tablicy przyrządów (duże zaskoczenie, bo kalkomania Tamiyi bardzo ładnie i szybciutko zareagowała na MicroSola i ułożyła się tam gdzie ją trochę krzywo umieściłem). Dodałem też metodami hałupniczymi trochę przewodów na ściankach kadłuba (wziąłem co miałem pod ręką, czyli stary pędzle, kabelek USB i pręcik z plasticcardu) - nie jest to może arcydzieło, ale chyba ujdzie (ujdzie?). Nie mam drucików w domu sensownych a szczerze mówiąc, nie chcę czekać znów tygodnia czy dwóch i zamawiać online, bo wszystko wciąż stacjonarne zamknięte. Całość wygląda tak: Jak pasy? Wyglądają naturalnie? Układanie blaszek to dla mnie nowa sprawa, instrukcja Eduarda tez nie pomaga zbytnio. Ten biały farofcel na ściance kadłuba to nie wiem skąd się przyplątał na zdjęcie. Jest już usunięty. Będę się około środy zabierał za silnik, podobno dobrze i łatwo jest dodać mu trochę okablowania. Macie może jakieś ładne zdjęcie takiego zrobionego silnika - gdzie te kabelki ułożyć, jak pomalować?
  6. F-104G w 1/48 Kinetica, Eduarda, Hasegawy, czekać na AMK, jeszcze innej firmy? Szukam dobrze spasowanego modelu z opcją dokupienia umiarkowanej ilości waloryzacji i bez rycia/nitowania, etc.
  7. Jak zrobic przestrzeliny z broni malokalibrowej w zywiczym modelu? Poprostu nawiercic czy jest jakis inny patent?
  8. Wszystko ok. Czekałem ok tygodnia, poczciarz przyniósł zgrabną kopertę bąbelkową.
  9. Tak, dość blisko, choć w czasach pandemii jakżesz daleko 😉
  10. Cztery nowe "chłopki" przyelciały ze słonecznych Włochi, żeby zasiąść za sterami P-47. Wyglądaja całkiem ok, jak na lilipucie rozmiary. Mam nadzieję, że zmieszczą się w kabinach :).
  11. Bez barw klubowych na razie. Mieszkam w Tamworth - B79 Pozdrawiam, Szymon
  12. Prosto z pudełka. Drugi model w 1/48 malowany bez Humbroli i lakierów do paznokci + innych wynalazków. Muszę się przyłożyć mocniej do składania, bo niestety są braki - tu szparka, tam szparka, coś nie doszlifowane. Model bardzo sympatyczny, P-47 brzydki jak noc, ale jest szansa, że Witold Łanowski to daleka rodzina, więc pretekst jak znalazł, żeby kupic i skleić (nawet żona bardzo nie marudziła 😉 ). Z koloru u góry jestem zadowolony, chociaż nie wiem czy wash w liniach podziału nie jest za delikatny, może trzeba było czernią jechać? Dół tak trochę na szybko, trochę przesadziłem z przybrudzeniami. Może to kiedyś poprawię, ale teraz chcę skończyć i zabrać sie za coś kolejnego, żeby para nie uleciała. Proszę śmiało krytykować, idealnie nie jest, dużo nauki przede mną.
  13. Taki wyświechtany temat.
  14. Z Hobbylinka. Będę robił po dwie, bo od czasu do czasu wykorzystam je jako pionki w grach bitewnych. Parka dla mnie, parka dla kolegi, Japończyki z sentymentu, będą na jakieś dioramę chyba.
  15. Po kilku tygodniach oczekwania i po ekstra opodatkowaniu na granicy - czego nie lubimy, taką drobnicę przyniósł z rana kurier.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.