Jump to content

ssszzzymon

Members
  • Content Count

    49
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

71 Excellent

Personal Information

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kamuflaż jak na zdjęciu poniżej - ostre krawędzie czy miękkie? Tzn maskować czy malować z ręki aerografem?
  2. Jestem w trakcie malowania Me-410 w 1/48, lubię coś skończyć od czasu do czasu. Na Me-410 schnie lakier to zabrałem się za dokańczanie Łosia. Oczywiście wyszło dużo więcej rzeczy do zrobienia niż się spodziewałem, więc poszedłem ciut po łebkach żeby go jak najszybciej przenieść do szafeczki z modelami ukończonymi. Dół jest potraktowany mocno po macoszemu, brakuje antenek i paru detali, pewnie zapomniałem coś pomalować. Dorobię/domaluję (albo i nie ) przy okazji kończenia czegoś podobnego (P7 mam na warsztacie też). Model z pudełka, malowany Hataką. Odcień ciemny, gdzies wyczytałem, że
  3. Góra machnięta. Ze zdjeciami miałem trochę zabawy, bo średnio te kolory wychodziły, jakakolwiek obróbka kończyła się mocnymi przerysowaniami, zdjęcia sa więc sauté, tylko zmniejszone. Kontrast chyba ciut mały, ale zobaczę jak podbiją go washe.
  4. Może nie w tempie spirnterskim, ale coś się dzieje. Całość (prawie) poskładana do kupy i oklejona maskami Montexu (pasuja średnio - te zewnętrzne są ok, te wewnętrzne mają ten sam wymiar co zewnętrzne i bez docięć są o wiele za duże w dodatku są źle oznaczone na schemacie i trzeba improwizować trochę). Wiem, że ta owiewka ma kosmiczną geometrię, ale mimo wszystko można było dokładnie wymierzyć. Model jest spasowany dobrze, czasami wymagana jest odrobina siły, żeby części zaskoczyły. Kokpit jest ciut przechylony - musiałem gdzieś coś zrobić źle, nie będę tego już odkręcał, nie wiem jak wid
  5. Mały update. Kadłub zamknięty. Szczerze mówiąc poszło dość gładko. Trochę się obawiałem, bo ilość elementów, które muszą trafić w odpowiednie miejsce jest dość duża, a spasowanie czasami wymagą użycią dośćsporej siły, żeby zaskoczyło. Nic się nie połamało i wszystko siadło gdzie powinno z małym wyjątkiem - lewa strona jest ciut za wysoko. Myślałem, czy to piłować, ale wszystko zostanie ładnie przysłonięte "szybką". Nie wiem gdzie popełniłem błąd, szukałem po necie i na wielu zdjęciach wychwyciłem to samo, więc może problem leży po stronie modelu... Dokleiłem też barbetki, powinny się kręc
  6. Te lufy wyginają się od samego patrzenia , ale nic z tym nie będę robił, nie zamierzam otwierać niczego, poza może kabiną, to bardziej ćwiczenie malarskie.
  7. Nie ma się czego bać ;). Szczerze mówiąc jak na razie bardzo miło mi się te wszystkie drobiazgi maluje. Część z radiami mogłaby mieć ciut wyraźniejsze detale (miejscami zanikają), ale ogólnie jest fajnie. Mógłbym sie ciut bardziej przyłożyć do kabiny radiooperatora, może trochę poprawię. Na zdjęciach wyszły też rzeczy, które trzeba poprawić (szczególnie przy uzbrojeniu). Zostawiam to na przyszły tydzień, bo na dziś już starczy pędzelkowania. Przymierzyłem kabinę do kadłuba i - odpukać - na razie wygląda, że kabina pasuje, tylko jedna rzecz będzie wymagała małej obróbki. Musze zamów
  8. Dostałem ten model dość przypadkowo - zamówionego A6M3 z Tamiyi niestety nie było już na stanie (sklep nie zaktualizował stanu magazynowego) i w zamian wziąłem mój ulubiony samolot niemiecki z małą zniżką od sklepu jako przeprosiny za zamieszanie. Z aftermarketów tylko maski montexu i wydechy Airesa, reszta z pudła. Plan jest, by skleić model przede wszystkim starannie, a z malowaniem się zobaczy. Wnętrze wydaje się najbardziej skomplikowanym elementem modelu. Po wycięciu i sklejeniu kilku elemntów pomazałem je bazowymi odcieniami szarości (bez podkładu, bo
  9. Nie :). Znalazłem zdjęcia w wyszukiwarce, nie wiem kto jest autorem.
  10. Ciśnie się na usta pytanie co jest w tym pojeździe takiego, że zmarnowałeś na niego taki kawał życia ? Bardzo ładna kolekcja i równie fajne modele.
  11. Super :). Model w sam sobie bardzo fajny - bez względu na wiek modelarza. Syn ćwiczył wcześniej malowanie aerografem?
  12. Kilka nowości - pierw kilkanaście M113 w izraelskich barwach. Plastiki z Battlefrontu, skala 1/100. Ludziki będą później - wraz z resztą pojazdów (zostało jeszcze sporo, sporo do pomalowania): I P11c w skali 1/72 z Arma Hobby:
  13. Na stronie producenta jest o tym tyle - nie do końca wystarczająco: http://armahobbynews.pl/blog/2019/05/16/p-11c-kresowa-jedenastka-z-indykiem/
  14. Pierwszy od połowy lat 90-tych model w tej skali. Zamierzałem zrobić P11c w 1/48 albo 1/32, ale wygrałem kilka modelików Army w 1/72 w konkursie na forum gier strategicznych i wyszło, że będę zbierał polskie samoloty mysliwskie w 1/72 (następny Jak i Fokker, potem pewnie Hurricane itd). Jest to też mój pierwszy kontakt z modelami samolotów made in Poland od czasów Łosi, Iłów, Jaków z Plastyka z Kiosku Ruchu i jestem bardzo przyjemnie zaskoczony. Model prosto z pudełka, dodałem tylko naciągi przy podwoziu. Na zdjęciach wyszło kilka niedociągnięć. Zdjęcia dość wybiórcze, ale nie mam doświadczeni
  15. Myślałem o tym, ale one są bardzo, bardzo za duże i albo bym musiał nawiercić dziurę kalibru 200mm albo zostawić grubaśne ścianki. Zdecydowałem bez wiercenia, ale to jest rzecz jasna do zrobienia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.