Skocz do zawartości

ssszzzymon

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ssszzzymon

  1. Dwa większeńsze. Zawsze jak robię zdjęcia modelom w 1/48 to zauważam tyle rzeczy do poprawy, że mi się odechciewa... :). Będę poprawiał po malutku... Ki100 z Hasegawy - kalkomaniom Hasegawy mówimy stanowcze nie. Mosquito z Tamiyi - brakuje masztu anteny, syn się trochę bawił i gdzieś się zawierzuszyła.
  2. Część kolejna pionków do gier. Wciąż skala 1/100 (samolocik 1/144). Zdecydiwana większość drukowana - wyjątkiem są Brengunowe Dauntlessy i plastikowe Panzery III z Battlefrontu.
  3. ssszzzymon

    Su-152, skala 1/100

    Wzorowałem się na tym zdjęciu:
  4. Maciupkie takie coś. Zdobyczne SU-152, skala 1/100. Model wydrukowany z plików od Night Sky Miniatures w drukrace Mars 3. Wyjściowa skala to było 1/56, po zmneijszeniu niektóre detale wyszły bardzo delikatnie, ale damy radę. Model będzie używany do gier bitewnych. Bardzo soczyście mi wyszła modulacja. Nie wiem do końca czemu, ale na koniec jeszcze ją podbiłem olejami i pędzlem. Jak widać na zdjęciu w domu są też zwierzęta, stąd ten siwy włos ;).
  5. Kolejne wydruki 3d. Tym razem żołnierzyki. Jeszcze parę detali do poprawienia, ale to już z drugim plutnem, który się maluje - skala standardowo 1/100. Udało mi sie też dokończyć modelik w skali 1/48. Mimo wielu niedociągnięć i problemów, ze sfotografowaniem jasnego szarego jestem zadowolony, że Vindicator juz nade mną nie wisi i mogę malować kolejne pionki do gier i może dokończyć coś w normalnych skalach zaczętego miesiące/lata temu ;). Model prosto z pudełka, bez żadnych kwitów i ekstrasów.
  6. Krótki powrót do IDFu. 6 sztuk Zeldy w skali 1/100 (15mm). Modele wydrukowane przeze mnie i pomalowane także przeze mnie. Przeskalowane ze skali 1/64, więc część detali może zbyt delikatna, bliższa za to "faktom w skali" jak to się poetycko mówi . Plik stl stworzył Guaro3d. Modele do gry Team Yankee. Siateczka ma prześwity, taka historia. Lepsze to nawet niż kręcące się śmigiełko w samolotach :P.
  7. Polscy Brytole na turniej za tydzień gotowi. Wszystkie modele w skali 1/100. Pojazdy to plastiki od Battlefornu poza halftrackami od Plastic Soldier Company. Piechota to metalowe, dość stare modele Battlefrontu, moje pierwsze figurki do Flames of War. Dłubię jeszcze nad celami misji, ale to juz bez presji, bo można brać płaskie znaczniki. Swoją drogą, wszystkie zdjęcia bez żadnego retuszu (poza zmianą rozdzielczości, bo z aparatu wyszły 4 razy większe) a jak różne kolory w zależności od oświetlenia...
  8. Armia IDFu + trochę UN do gry bitewnej Team Yankee o fikcyjnym konflicie światowym w latach 80/90-tych. Kilka zdjęć jest już powyżej, ale pododawałem antenki, załogantów i domalowałem trochę. Wszystkie pojazdy i helikoptery w skali 1/100 (15mm), samolociki w 1/144. Większość w plastiku, ale jest trochę żywicy i metalu. Całościowe zdjęcie takie sobie, ale nie mieści mi się to w namiocie. Cząstkowe trochę lepsze.
  9. Dzięki. Dół jest trochę na odwal się, kalki nie siadły rewelacyjnie. Celownik się zalał trochę washem, ale to akrylowy wash, przeczyszczę... kiedyś . Generalnie jestem teraz w nastroju na kończenie rozpoczętych, bywa, że lata temu projektów, czasami kosztem jakości, ale zawsze mogę wrócić i coś poprawić (oczywiście nie wierzę w to, ale to jakieś alibi zawsze ).
  10. Mały update. Pierw modele w 1/72 - Łoś od IBG, Jak i P7a od Army: I pionki do gier - ciąg dalszy IDFu. Pierw to co zrobiłem ostatnio, potem grupowe ujęcia pomalowanej całości (wciąż do domalowania kilka Merkav, pinset Humvee i kilka Jeepów):
  11. Popełniłem kolejny modeli Army. Odstaje troszkę od P11c i Jaka. Kolejen dwa (Hurricane i Fokker) troszkę poczekają, bo mam za dużo rozgrzebanych tematów. Malowanie głównie Hataką i Migiem Ammo, ale zdarzyła sie tez jakaś Tamiya, Kimera, Vallejo i GW. Model z pudełka, od siebie dodałem tylko zrobione ze struny gitarowej naciągi. i grupowe ujęcie Armowej kolekcji:
  12. Świetny model, wszelkie potknięcia (a jest ich mnóstwo, bo i podwozie krzywe i kołpak śmigła zalany farbą i wiele, wiele innych) to ja, a nie Arma. Tak czy siak dużo frajny mi sprawił. Malowanie Migiem Ammo, farbami Kimery i Vallejo. Anteny nie ma - musze poćiwczyć zanim zacznę próbować na modelach. Widzę też, że fajnie byłoby nawiercić parę rzeczy - zrobi się kiedyś :).
  13. Ruszył kickstarter na modeliki 1/144. Panowie za tym projektem stojący pracowali m.in. w Wingnucie i projektowali Lancastera w 1/32. Wybór na razie mały, ale w kolejnych fazach pojawi się parę ciekawych modeli. https://www.kickstarter.com/projects/beacon-models/the-few-part-1?ref=emcnuj&utm_source=FB-Ads&utm_medium=UK%2FIreland+%2B+Kickstarter+%2B+Scale+Models+%2B+Airfix&utm_campaign=The+Few+Pt+1&utm_content=Dynamic+UK&fbclid=IwAR1HqWcYVkiS5x__a4BVvgxq6P3VjRpdd4ewpfGPXSBZlrOiPEv3GcqrlZA
  14. Jestem w trakcie malowania Me-410 w 1/48, lubię coś skończyć od czasu do czasu. Na Me-410 schnie lakier to zabrałem się za dokańczanie Łosia. Oczywiście wyszło dużo więcej rzeczy do zrobienia niż się spodziewałem, więc poszedłem ciut po łebkach żeby go jak najszybciej przenieść do szafeczki z modelami ukończonymi. Dół jest potraktowany mocno po macoszemu, brakuje antenek i paru detali, pewnie zapomniałem coś pomalować. Dorobię/domaluję (albo i nie ) przy okazji kończenia czegoś podobnego (P7 mam na warsztacie też). Model z pudełka, malowany Hataką. Odcień ciemny, gdzies wyczytałem, że czekoladowy, więc posiłkując się dobrą czekoladą wyszło mi coś takiego. Bardzo sympatyczny model przy okazji.
      • 6
      • Like
  15. ssszzzymon

    Me-410, Meng 1/48

    Góra machnięta. Ze zdjeciami miałem trochę zabawy, bo średnio te kolory wychodziły, jakakolwiek obróbka kończyła się mocnymi przerysowaniami, zdjęcia sa więc sauté, tylko zmniejszone. Kontrast chyba ciut mały, ale zobaczę jak podbiją go washe.
  16. ssszzzymon

    Me-410, Meng 1/48

    Może nie w tempie spirnterskim, ale coś się dzieje. Całość (prawie) poskładana do kupy i oklejona maskami Montexu (pasuja średnio - te zewnętrzne są ok, te wewnętrzne mają ten sam wymiar co zewnętrzne i bez docięć są o wiele za duże w dodatku są źle oznaczone na schemacie i trzeba improwizować trochę). Wiem, że ta owiewka ma kosmiczną geometrię, ale mimo wszystko można było dokładnie wymierzyć. Model jest spasowany dobrze, czasami wymagana jest odrobina siły, żeby części zaskoczyły. Kokpit jest ciut przechylony - musiałem gdzieś coś zrobić źle, nie będę tego już odkręcał, nie wiem jak widoczne to będzie na miniaturze. Jeśli kiedyś skusze się na kolejnego Me-410 (wolałbym węgierskiego Me-210 prawdę mówiąc) to skoryguję ;). Tak się goły plastik prezentował wczoraj: Dzisiaj udało mi się popryskać z grubsza całość białym podkładem: I pomalować dół. Nie mam wyczucia do modeli w tej skali, zajmowałem się głównie znacznie mniejszymi miniaturami. Wydaje mi się, że kontrast jest ok, ale zobaczę ile go ubędzie po bezbarwnych lakierach, najwyżej podkreślę na koniec olejami. Malowałem na tym białym zgrubsza podkładzie farbami Mig Ammo. Jutro chciałbym górę machnąc i zalać wszystko bezbarwną tamiyką pod kalki. Ale czy się uda - nie wiem :).
  17. ssszzzymon

    Me-410, Meng 1/48

    Mały update. Kadłub zamknięty. Szczerze mówiąc poszło dość gładko. Trochę się obawiałem, bo ilość elementów, które muszą trafić w odpowiednie miejsce jest dość duża, a spasowanie czasami wymagą użycią dośćsporej siły, żeby zaskoczyło. Nic się nie połamało i wszystko siadło gdzie powinno z małym wyjątkiem - lewa strona jest ciut za wysoko. Myślałem, czy to piłować, ale wszystko zostanie ładnie przysłonięte "szybką". Nie wiem gdzie popełniłem błąd, szukałem po necie i na wielu zdjęciach wychwyciłem to samo, więc może problem leży po stronie modelu... Dokleiłem też barbetki, powinny się kręcić, ale poszło ciut za dużo kleju i się nie kręcą - może to i lepiej, bo bym kręcił i by się coś pewnie ułamało.
  18. ssszzzymon

    Me-410, Meng 1/48

    Te lufy wyginają się od samego patrzenia , ale nic z tym nie będę robił, nie zamierzam otwierać niczego, poza może kabiną, to bardziej ćwiczenie malarskie.
  19. ssszzzymon

    Me-410, Meng 1/48

    Nie ma się czego bać ;). Szczerze mówiąc jak na razie bardzo miło mi się te wszystkie drobiazgi maluje. Część z radiami mogłaby mieć ciut wyraźniejsze detale (miejscami zanikają), ale ogólnie jest fajnie. Mógłbym sie ciut bardziej przyłożyć do kabiny radiooperatora, może trochę poprawię. Na zdjęciach wyszły też rzeczy, które trzeba poprawić (szczególnie przy uzbrojeniu). Zostawiam to na przyszły tydzień, bo na dziś już starczy pędzelkowania. Przymierzyłem kabinę do kadłuba i - odpukać - na razie wygląda, że kabina pasuje, tylko jedna rzecz będzie wymagała małej obróbki. Musze zamówić masy polerskie Tamiyi, bo dwie części owiewki są źle odlane - te otwierane są mało przeźroczyste, powierzchnia zewnętrzna ma skórkę pomarańczy, mam nadzieję, że się to wypoleruje. Reszta oszklenia jest bardzo ładna i przejrzysta.
  20. Dostałem ten model dość przypadkowo - zamówionego A6M3 z Tamiyi niestety nie było już na stanie (sklep nie zaktualizował stanu magazynowego) i w zamian wziąłem mój ulubiony samolot niemiecki z małą zniżką od sklepu jako przeprosiny za zamieszanie. Z aftermarketów tylko maski montexu i wydechy Airesa, reszta z pudła. Plan jest, by skleić model przede wszystkim starannie, a z malowaniem się zobaczy. Wnętrze wydaje się najbardziej skomplikowanym elementem modelu. Po wycięciu i sklejeniu kilku elemntów pomazałem je bazowymi odcieniami szarości (bez podkładu, bo nikt nie bedzie paluchami dotykał, poza tym na bazowe kolory przyjdzie dużo pędzelkowej roboty: W modelu nie ma żadnych kalkomanii na przyrządy, postanowiłem więc - zamiast kupować jakieś blaszki - po raz pierwszy w życiu pobawić się pędzlem i je pomalować. Zamierzam też samolot zrobić w manierze ekspresjonistycznej, ciut mniej dbać o realia, a bardziej skupić się na widowiskowości. Udało mi się pomazać trochę kabine pilota - musze jeszcze dorobić trochę obić, jakieś błoto na podłodze i postaram się dorobić kable z tyłu tablicy - nie sądziłem, że tył będzie widoczny, a okazało się, że raczej tak. Muszę tylko przeszperać dom i znaleźć coś co się na kable nada. Nie bawiłem się też ze śladami po wypychaczach, a chyba trzeba je usunąć (te dwa na samym przedzie podłogi, kolejne dwa na tyłach pedałów raczej widoczne nie będą). Całość na koniec jeszcze tu i ówdzie będę musiał poprawić, bo są niestaranności. Zastanwiam się też czy na koniec nie zalać tego jakimś delikatnym washem, żeby stonowacx trochę kontrasty. Plan na jutro to skończyć kabinę pilota i zabrać się za drugą, może przy sprzyjających wiatrach skleić całość i zacząć uzbrojenie.
  21. Nie :). Znalazłem zdjęcia w wyszukiwarce, nie wiem kto jest autorem.
  22. Ciśnie się na usta pytanie co jest w tym pojeździe takiego, że zmarnowałeś na niego taki kawał życia ? Bardzo ładna kolekcja i równie fajne modele.
  23. Super :). Model w sam sobie bardzo fajny - bez względu na wiek modelarza. Syn ćwiczył wcześniej malowanie aerografem?
  24. Kilka nowości - pierw kilkanaście M113 w izraelskich barwach. Plastiki z Battlefrontu, skala 1/100. Ludziki będą później - wraz z resztą pojazdów (zostało jeszcze sporo, sporo do pomalowania): I P11c w skali 1/72 z Arma Hobby:
  25. Na stronie producenta jest o tym tyle - nie do końca wystarczająco: http://armahobbynews.pl/blog/2019/05/16/p-11c-kresowa-jedenastka-z-indykiem/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.