Jump to content

ssszzzymon

Members
  • Posts

    55
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ssszzzymon

  1. Dzięki. Dół jest trochę na odwal się, kalki nie siadły rewelacyjnie. Celownik się zalał trochę washem, ale to akrylowy wash, przeczyszczę... kiedyś . Generalnie jestem teraz w nastroju na kończenie rozpoczętych, bywa, że lata temu projektów, czasami kosztem jakości, ale zawsze mogę wrócić i coś poprawić (oczywiście nie wierzę w to, ale to jakieś alibi zawsze ).
  2. Mały update. Pierw modele w 1/72 - Łoś od IBG, Jak i P7a od Army: I pionki do gier - ciąg dalszy IDFu. Pierw to co zrobiłem ostatnio, potem grupowe ujęcia pomalowanej całości (wciąż do domalowania kilka Merkav, pinset Humvee i kilka Jeepów):
  3. Popełniłem kolejny modeli Army. Odstaje troszkę od P11c i Jaka. Kolejen dwa (Hurricane i Fokker) troszkę poczekają, bo mam za dużo rozgrzebanych tematów. Malowanie głównie Hataką i Migiem Ammo, ale zdarzyła sie tez jakaś Tamiya, Kimera, Vallejo i GW. Model z pudełka, od siebie dodałem tylko zrobione ze struny gitarowej naciągi. i grupowe ujęcie Armowej kolekcji:
  4. Świetny model, wszelkie potknięcia (a jest ich mnóstwo, bo i podwozie krzywe i kołpak śmigła zalany farbą i wiele, wiele innych) to ja, a nie Arma. Tak czy siak dużo frajny mi sprawił. Malowanie Migiem Ammo, farbami Kimery i Vallejo. Anteny nie ma - musze poćiwczyć zanim zacznę próbować na modelach. Widzę też, że fajnie byłoby nawiercić parę rzeczy - zrobi się kiedyś :).
  5. Ruszył kickstarter na modeliki 1/144. Panowie za tym projektem stojący pracowali m.in. w Wingnucie i projektowali Lancastera w 1/32. Wybór na razie mały, ale w kolejnych fazach pojawi się parę ciekawych modeli. https://www.kickstarter.com/projects/beacon-models/the-few-part-1?ref=emcnuj&utm_source=FB-Ads&utm_medium=UK%2FIreland+%2B+Kickstarter+%2B+Scale+Models+%2B+Airfix&utm_campaign=The+Few+Pt+1&utm_content=Dynamic+UK&fbclid=IwAR1HqWcYVkiS5x__a4BVvgxq6P3VjRpdd4ewpfGPXSBZlrOiPEv3GcqrlZA
  6. Kamuflaż jak na zdjęciu poniżej - ostre krawędzie czy miękkie? Tzn maskować czy malować z ręki aerografem?
  7. Jestem w trakcie malowania Me-410 w 1/48, lubię coś skończyć od czasu do czasu. Na Me-410 schnie lakier to zabrałem się za dokańczanie Łosia. Oczywiście wyszło dużo więcej rzeczy do zrobienia niż się spodziewałem, więc poszedłem ciut po łebkach żeby go jak najszybciej przenieść do szafeczki z modelami ukończonymi. Dół jest potraktowany mocno po macoszemu, brakuje antenek i paru detali, pewnie zapomniałem coś pomalować. Dorobię/domaluję (albo i nie ) przy okazji kończenia czegoś podobnego (P7 mam na warsztacie też). Model z pudełka, malowany Hataką. Odcień ciemny, gdzies wyczytałem, że czekoladowy, więc posiłkując się dobrą czekoladą wyszło mi coś takiego. Bardzo sympatyczny model przy okazji.
  8. Góra machnięta. Ze zdjeciami miałem trochę zabawy, bo średnio te kolory wychodziły, jakakolwiek obróbka kończyła się mocnymi przerysowaniami, zdjęcia sa więc sauté, tylko zmniejszone. Kontrast chyba ciut mały, ale zobaczę jak podbiją go washe.
  9. Może nie w tempie spirnterskim, ale coś się dzieje. Całość (prawie) poskładana do kupy i oklejona maskami Montexu (pasuja średnio - te zewnętrzne są ok, te wewnętrzne mają ten sam wymiar co zewnętrzne i bez docięć są o wiele za duże w dodatku są źle oznaczone na schemacie i trzeba improwizować trochę). Wiem, że ta owiewka ma kosmiczną geometrię, ale mimo wszystko można było dokładnie wymierzyć. Model jest spasowany dobrze, czasami wymagana jest odrobina siły, żeby części zaskoczyły. Kokpit jest ciut przechylony - musiałem gdzieś coś zrobić źle, nie będę tego już odkręcał, nie wiem jak widoczne to będzie na miniaturze. Jeśli kiedyś skusze się na kolejnego Me-410 (wolałbym węgierskiego Me-210 prawdę mówiąc) to skoryguję ;). Tak się goły plastik prezentował wczoraj: Dzisiaj udało mi się popryskać z grubsza całość białym podkładem: I pomalować dół. Nie mam wyczucia do modeli w tej skali, zajmowałem się głównie znacznie mniejszymi miniaturami. Wydaje mi się, że kontrast jest ok, ale zobaczę ile go ubędzie po bezbarwnych lakierach, najwyżej podkreślę na koniec olejami. Malowałem na tym białym zgrubsza podkładzie farbami Mig Ammo. Jutro chciałbym górę machnąc i zalać wszystko bezbarwną tamiyką pod kalki. Ale czy się uda - nie wiem :).
  10. Mały update. Kadłub zamknięty. Szczerze mówiąc poszło dość gładko. Trochę się obawiałem, bo ilość elementów, które muszą trafić w odpowiednie miejsce jest dość duża, a spasowanie czasami wymagą użycią dośćsporej siły, żeby zaskoczyło. Nic się nie połamało i wszystko siadło gdzie powinno z małym wyjątkiem - lewa strona jest ciut za wysoko. Myślałem, czy to piłować, ale wszystko zostanie ładnie przysłonięte "szybką". Nie wiem gdzie popełniłem błąd, szukałem po necie i na wielu zdjęciach wychwyciłem to samo, więc może problem leży po stronie modelu... Dokleiłem też barbetki, powinny się kręcić, ale poszło ciut za dużo kleju i się nie kręcą - może to i lepiej, bo bym kręcił i by się coś pewnie ułamało.
  11. Te lufy wyginają się od samego patrzenia , ale nic z tym nie będę robił, nie zamierzam otwierać niczego, poza może kabiną, to bardziej ćwiczenie malarskie.
  12. Nie ma się czego bać ;). Szczerze mówiąc jak na razie bardzo miło mi się te wszystkie drobiazgi maluje. Część z radiami mogłaby mieć ciut wyraźniejsze detale (miejscami zanikają), ale ogólnie jest fajnie. Mógłbym sie ciut bardziej przyłożyć do kabiny radiooperatora, może trochę poprawię. Na zdjęciach wyszły też rzeczy, które trzeba poprawić (szczególnie przy uzbrojeniu). Zostawiam to na przyszły tydzień, bo na dziś już starczy pędzelkowania. Przymierzyłem kabinę do kadłuba i - odpukać - na razie wygląda, że kabina pasuje, tylko jedna rzecz będzie wymagała małej obróbki. Musze zamówić masy polerskie Tamiyi, bo dwie części owiewki są źle odlane - te otwierane są mało przeźroczyste, powierzchnia zewnętrzna ma skórkę pomarańczy, mam nadzieję, że się to wypoleruje. Reszta oszklenia jest bardzo ładna i przejrzysta.
  13. Dostałem ten model dość przypadkowo - zamówionego A6M3 z Tamiyi niestety nie było już na stanie (sklep nie zaktualizował stanu magazynowego) i w zamian wziąłem mój ulubiony samolot niemiecki z małą zniżką od sklepu jako przeprosiny za zamieszanie. Z aftermarketów tylko maski montexu i wydechy Airesa, reszta z pudła. Plan jest, by skleić model przede wszystkim starannie, a z malowaniem się zobaczy. Wnętrze wydaje się najbardziej skomplikowanym elementem modelu. Po wycięciu i sklejeniu kilku elemntów pomazałem je bazowymi odcieniami szarości (bez podkładu, bo nikt nie bedzie paluchami dotykał, poza tym na bazowe kolory przyjdzie dużo pędzelkowej roboty: W modelu nie ma żadnych kalkomanii na przyrządy, postanowiłem więc - zamiast kupować jakieś blaszki - po raz pierwszy w życiu pobawić się pędzlem i je pomalować. Zamierzam też samolot zrobić w manierze ekspresjonistycznej, ciut mniej dbać o realia, a bardziej skupić się na widowiskowości. Udało mi się pomazać trochę kabine pilota - musze jeszcze dorobić trochę obić, jakieś błoto na podłodze i postaram się dorobić kable z tyłu tablicy - nie sądziłem, że tył będzie widoczny, a okazało się, że raczej tak. Muszę tylko przeszperać dom i znaleźć coś co się na kable nada. Nie bawiłem się też ze śladami po wypychaczach, a chyba trzeba je usunąć (te dwa na samym przedzie podłogi, kolejne dwa na tyłach pedałów raczej widoczne nie będą). Całość na koniec jeszcze tu i ówdzie będę musiał poprawić, bo są niestaranności. Zastanwiam się też czy na koniec nie zalać tego jakimś delikatnym washem, żeby stonowacx trochę kontrasty. Plan na jutro to skończyć kabinę pilota i zabrać się za drugą, może przy sprzyjających wiatrach skleić całość i zacząć uzbrojenie.
  14. Nie :). Znalazłem zdjęcia w wyszukiwarce, nie wiem kto jest autorem.
  15. Ciśnie się na usta pytanie co jest w tym pojeździe takiego, że zmarnowałeś na niego taki kawał życia ? Bardzo ładna kolekcja i równie fajne modele.
  16. Super :). Model w sam sobie bardzo fajny - bez względu na wiek modelarza. Syn ćwiczył wcześniej malowanie aerografem?
  17. Kilka nowości - pierw kilkanaście M113 w izraelskich barwach. Plastiki z Battlefrontu, skala 1/100. Ludziki będą później - wraz z resztą pojazdów (zostało jeszcze sporo, sporo do pomalowania): I P11c w skali 1/72 z Arma Hobby:
  18. Na stronie producenta jest o tym tyle - nie do końca wystarczająco: http://armahobbynews.pl/blog/2019/05/16/p-11c-kresowa-jedenastka-z-indykiem/
  19. Pierwszy od połowy lat 90-tych model w tej skali. Zamierzałem zrobić P11c w 1/48 albo 1/32, ale wygrałem kilka modelików Army w 1/72 w konkursie na forum gier strategicznych i wyszło, że będę zbierał polskie samoloty mysliwskie w 1/72 (następny Jak i Fokker, potem pewnie Hurricane itd). Jest to też mój pierwszy kontakt z modelami samolotów made in Poland od czasów Łosi, Iłów, Jaków z Plastyka z Kiosku Ruchu i jestem bardzo przyjemnie zaskoczony. Model prosto z pudełka, dodałem tylko naciągi przy podwoziu. Na zdjęciach wyszło kilka niedociągnięć. Zdjęcia dość wybiórcze, ale nie mam doświadczenia w fotografowaniu górnopłatów - albo wychodziły za ciemne albo prześwietlone (stąd też kilka kolorów tła - eksperymentowałem) - to co wygląda ok, załączam. Nie obrabiałem ich - poza zmianą wielkości; więc są dość wierne i oddają dość dobrze kontrasty. Z malowanie jestem w miarę zadowolony (użyłem zestawiku Hataki Orange dedykowanego polskim samolotom z lat 30-tych - to także było moje pierwsze spotkanie z farbami polskiego producenta, myślę dość udane, chociaż, musimy się jeszcze trochę podopasowywać do siebie, maluje się tym inaczej niż akrylami), jeśli chodzi o montaż to musze się bardziej przykładać. Parę rzeczy jest niedoszlifowanych, są szparki, kalki nie wszędzie siadły jak miały, dokleiłem też karabiny na skrzydłach, których miało tam nie być, te naciągi przy podwoziu też mogłyby być lepsze. Jeśli jeszcze coś widzicie, piszcie proszę.
  20. Myślałem o tym, ale one są bardzo, bardzo za duże i albo bym musiał nawiercić dziurę kalibru 200mm albo zostawić grubaśne ścianki. Zdecydowałem bez wiercenia, ale to jest rzecz jasna do zrobienia.
  21. Tuzin M113 dla kolegi. Modele do wargamingu. Plastiki z Battlefrontu, skala 1/100. Bez żadnych udziwnień, prosto z pudła. Nie ma na razie żadnej obsługi - planuję ja pomalować jak skończe wszystkie pojazdy, a tych zostało jeszcze sporo. Na zdjęciach poniżej 4 APC, 3 rozpoznawcze i 5 z moździerzami różnych kalibrów.
  22. Maluje 12 sztuk M113 w małej skali do gier i mam problem z oznaczeniami. Większość rozgryzłem, ale na wielu zdjęciach pojawiają się małe kwadraciki - czarne lub białe, czasem czerwone. Czy układ i kolory tych kwadratów sa takie same w całym plutonie, czy może tylko pojazd dowódcy je miał? I czy malowane były tylko na APC czy na innych wariantach (moździerze, rozpoznanie) M113 też? Mam je na akrusiku kalkomanii, zawsze trochę urozmaicą monokolorowe pojazdy, więc chciałbym je nakleić, ale nie lubie jakiś baboli robić. Poniżej przykładowe zdjęcia - kwadraciki po bokach, z przodu modelu.
  23. Skala w mm, na przykład te 28mm to wysokość do linii oczu. Wziąć tylko trzeba pod uwagę, że producenci figurek SF i Fantasy lubią z tego zrobić tzw Heroic 28mm, któremu bliżej do 32mm - więcej miejsca = więcej detali, modele są bardziej wypasione, itp. W przypadku modeli bardzo małych (skala 15mm, czyli jakies 1/100, 6mm, 2mm) rozrzut wielkości modeli w tej samej skali od różnych producentów jest jeszcze większy, bo rzeźbiarz czasem lubi dodać mm lub dwa, żeby było coś lepiej widać, albo, żeby zrobić model anatomicznie poprawniej albo bo lubi, kto go tam wie. Równie fajnie się robi, gdy skala jest podana w podziałce kolejarskiej - h0, N, TT, itp, bo te skale czasami znaczą zupełnie co innego w UK, Europie czy USA :). Poniżej poglądowy rysunek:
  24. Tak, skala 1/285 jest dość bogata. Jest jeszcze Raiden: http://www.raidenminiatures.co.uk/3.html z Gripenem w ofercie Armaments in Miniature z dużymi samolotami transportowymi / bombowcami: http://www.angelfire.com/nj4/armamentsinminiature/aircraftinminiature/6mm/resin06mm.htm i pewnie parę innych rzeczy, których nie znam / nie pamiętam. Ale to modele głównie do sprowadzenia z zagranicy. Z Raidena mam jakies samolociki II-wojenne, ale nie pod ręką - jakość ok. Z Armaments in Miniature tylko sfotografowany powyżej Ms406 w skali 1/100 - bardzo ładny model. GHQ słynie z bardzo wysokiej jakości.
  25. A to nie wiem, te samolociki powyżej to 1/100 lub 1/144. Tak małymi modelikami się nie gra w to co gram. Są gry w skali ok 1/300, ale to tylko II Wojna.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.