Skocz do zawartości

AnatolPigwa

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    149
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AnatolPigwa

  1. Super, ale czy opancerzenie foteli jest pomalowane? Na zdjęciach wygląda jakby to był surowy plastik. Może powinno być ciut ciemniejsze?
  2. Właśnie zbieram szczękę z podłogi...
  3. AnatolPigwa

    Mil Mi-8 1/72, Etiopia

    Może piasek pod helikopterem trochę koliście pograbić aby wzglądało jakby został roydmuchany przez wirnik?
  4. Witam, jaki macie patent na palowanie tych żóltych opasek na bombach, zwłaszcza w jej stożkowatej części w skali 1:72? torchę to za małe by maskować taśmą, a zbyt duże by pociągnąć pędzlem z ręki. Maczanie w farbie też raczej nie wchodzi w gre bo opasek może być więcej niż jedna i moga być oddalone od czubka bomby. Jakieś tajne techniki?
  5. Najłatwiej zbudować otwarty cockpit. wtedy szpara nie przeszkadza Albo spróbuj ją delikatnie ją zaszpachlować
  6. Model wykonany "wyjazdowo" tzn z ograniczonym dostępem do narzędzi, warsztatu, farb, chemii itd. Jako że Korsaż Hasegawy w tej skali nie ma najlepszej renomy - chociaż jest chyba i tak lepszy od Skyhawka - postanowiłem użyć modelu do szkolenia warsztatu. Przeróbki to pogłębienie wlotu powietrza, kabina z czasopisma Modelaid i złożone skrzydła. MalowaniepPędzlem i farbami Aquaneous Gunze. Biały był tutaj drogą przez mękę. Jeśli ktoś ma patent na dobrye krzjącą białą farbę akrylową to chętnie odkupię Spostrzeżenia: na + - odrębny hamulec aerodynamiczny (jedyny w Korsażach w 72) - dosyć dokładne odwzorowanie podwozia - kalki są calkiem OK - pilot w zestawie na - - kiepskie spasowanie części (formy chyba jeszcze z lat 60/tych) - brak wanny kabiny - Uzbrojenie jakieś takie nieforemne Konkluzja: najlepiej zbudować ten model w locie z otwartym hamulcem aerodynamicznym który na A-7 jest naprawdę imponujący.
      • 3
      • Like
  7. Nie powiem, ale tyko dlatego bo mam go już od dłuższego czasu Chętnie, czego potrzebujesz? Chyba masz rację: F-111A in Southeast Asia > National Museum of the United States Air Force™ > Display (af.mil)
  8. Reskit oferuje dysze i koła, z tym że ta opcja podwaja cene modelu. Można też użyć blaszki Eduarda od F-111 D/F jeślni nie jest się purystą. Nice, a może kolega tak by się zainteresował projektem pociskiku AGM-69 do FB-111? General Dynamics FB-111A | This Day in Aviation Do pełna to co najmniej 20 Szt. 16 to chyba "tylko" standardowy ładunek z czasów Wietnamu.
  9. , F-4 Są dostępne jeszcze z drugiej ręki Fujimi i Italeri/Tamyia, jednak uważane są za gorsze od Revella/Hasegawy. Ciekawym modelem jest ex-Monogramowy F-4J wydany ostatnio przez Revella. Model ma wypukłe linie podziału, ale jest cenowo bardzo przystępny i najbardziej wiarygodny względem bryły, na poziomie Fine Mold (tyle że formy mają min 40 lat co niestety widać)
  10. F-111E powinien się różnić (z modelarskiego punktu widzenia) "tylko" wlotami. Ew. Miał jeszcze światła formacyjne ale tutaj nie jestem pewien. Na pewno miał krótkie skrzydło (długie miały jedynie FB-111A/F-111G i australijski F-111C. Mam nadzieję że się nie mylę, gdyż planuje cross-kitować F-111A i FB-111A na F-111C i F-111E.
  11. Dotarłem do kresu moich umiejętności. Po pomalowaniu maszyny na czarno podkładem Vallejo gloss black zacząłem malowanie NMF Alcladami (w tym przypadku duraluminium). To chyba pierwszy błąd. Powinienem był chyba zacząć od polished aluminum, aby zachować metaliczny błysk. Drugim kłopotem jest nierównomierne krycie (na zdjęciach widać wyraźnie "marmurek"). Nie tak to miało wyglądać, tym bardziej że w planie było akcentowanie poszczególnych paneli poszycia. Dlatego dwa pytania do znawców: Jak odratować model i otrzymać równomiernie krycie Alcladami? Jak na przyszłość zapobiec temu marmurkowi? Bonus: w jakie kolejności malować lakerami Alclad? Od najbardziej błyszczących do najbardziej tępych?
  12. Wrażenia bardzo dobre. Jak widać że zdjęć potrzeba bardzo mało szpachli, i spasowanie jest b. dobre. Uważam że jeśli ktoś może żyć bez rozpostartych klap i spoilerów, to model jest dobrym substytutem F-111A od Hasegawy. Ideałem byłby cross-kit z (E)F-111 Hasegawa aby poprawić nieścisłości odnośnie węzłów podwieszeń, albo budowa Prototypu bez węzłów uzbrojenia (tak jak ja go buduje).
  13. Nie wiem skąd, jako że modeluje wyłącznie w 1:72 ale znalazłem takie cuda w moim warsztacie, które najchętniej wymienię na jakieś dodatki do lotnictwa (post '45) w 1/72. Żywiczna kabina Aires-a do późnego F-15C Maski Montex do A-6 Intrudera
  14. Chwilowo pracę idą do przodu w żółwim tempie, ale idą Model został zaszpachlowany i oszlifowany. Największe wyzwanie to strefa łącząca przednia i tylną część kadłuba. Ciut szpachli koniecznie jest też pod statecznikami poziomymi. Następny krok: malowanie wszystkiego na czarno. Dysze już są pomalowane.
  15. Dorwałem następnego Ravena?
  16. Jeśli kogoś interesują niemieckie Starfightery, do chyba najlepszym źródłem kalkomanii jest Hagen Aircraft Accessoires (www.hahen.com)
  17. Eksperyment z pianką jako wypełniaczem dziury po skrzydłach był właśnie tym - eksperymentem. Jeśli by zadziałał, to może bym ustawił skrzydła w lekkim skosie. A tak ustawie je w skosie maksymalnym jak to było zaplanowane od początku. Co do malowania kokpitu: jest on dosyć obszerny więc wychodzę z założenia że odpowiednio cienki pędzel da radę. Dodatkowo fotele i drążki sterowe pomaluje odrębnie i wkleje je w późniejszym etapie. To samo tyczy się kalkomanii.
  18. Ad malowanie SEA - będzie ale w późniejszym projekcje. Na razie zbieram uzbrojenie z zestawów Italeri aby stworzyć Aardvarka z pełnym ładunkiem M-117. Dlatego na pierwszy ogień idą modes "gole". Ad malowanie kabiny: na razie prysnołem ja jedynie na szaro. Plan jest taki aby najpierw pomalować płatowiec, a dopiero potem malować kabinę. Tym bardziej że oszklenie kabiny powinno/może być zamontowane otwarte.
  19. Zapraszam na mój pierwszy warsztat , oczywiście F-111-stki.
  20. Witam i zapraszam na mój pierwszy warsztat na forum. Jako że na forum trafiłem z powodu samolotu F-111, jest tylko logiczne zadebiutować nim także w warsztatach. Ponieważ nie dysponuję takim doświadczeniem i stażem modelarskim jak stali bywalcy, to liczę na to że dzięki waszym podpowiedźą i komentarzom stanę się lepszym modelarzem. Przejdźmy do konkretów. Bohaterem wątku będzie powyższy model Mrównika. Zestaw ten wybralem z następujących powodów: - Jest on łatwiej dostępny (z drugiej ręki) i tańszy od Hasegawy więc frustracja z popełnionych błędów będzie mniejsza. - Jednym z celów jest pokazanie samolotu ze złożonymi skrzydłami co w tym modelu można zrealizować lepiej niż w Hasegawie. - Zestaw rzadko jest opisywany w warsztatach. Krok pierwszy co będę budować? Ponieważ Italeri troszkę dało ciała z węzłami uzbrojenia (tylko dwa zaczepy niewłaściwe belki) a z drugiej strony nie jestem jeszcze gotów aby podjąć rękawice kamuflażu SEA zdecwalem że będzie to jedna z maszyn przedprodukcyjnych: W kamuflażu szaro białym lub cała na metalowo. Zachęcam do oddawania swoich sugestii jako że malowanie rozpocznę najwcześniej za 10 dni. Na razie zacząłem klasycznie kokpit, silniki skrzydła: Potem dociazylem nos ciężarkiem wędkarskim... który zapałem woskiem że świecy. Widać też wklejony luk podwoźa przedniego. Kombinowałem też jak zaslepić otwory powstające przy rozłożonych skrzydłach. Pomysł polega na wklejeniu gąbki która w tym wypadku postała z jakiegoś opakowania Res-kitu. Niestety w praktyce rozwiązanie to nie działa jak sobie to wyobraziłem. Może jednak ktoś rozwinie ten pomysł? Zawsze mam przy samolotach ze zmienną geometria skrzydła, w modelach gdzie to skrzydło jest ruchome, dylemat: malować skrzydło osobno, zamontować je a potem malować resztę modelu? Czy wbudować skrzydło najpierw a potem malować wszystko? Opcja pierwsza jest w moim odczuciu bardziej poprawną rzemieślniczo, ale też wymaga większego nakładu pracy i środków, tym razem zdecydowałem się więc na opcję drugą... Dzięki temu szybko to złożyłem cały kadłub. Kokpit został wstępnie pomalowany na szaro przed sklejeniem, ale wykończyć planuje go dopiero po pomalowaniu całego kadłuba. I jeszcze widok od dołu.
  21. To do mnie czy do @Staryfajter1954?
  22. Zakładam że w NATO normy nalotu były podobne. Bardziej chodziło tutaj o porównanie zadania (myśliwiec vs samolot szturmowy). Nawjasem mówąc to F-105 byłby chyba ciut lepszym wyborem do tego typu misji.
  23. Oprócz Hiszpanji także Norwegią (straty 6/44 maszyn) i Japonią (3/210 !) miały bardzo mało katastrof Starfighterów. Co ciekawe Dania miała starty rzędu ponad 23% (12/51)!
  24. Aspektem który rzadko widuję w modelarstwie jest podstawowa misja Starfightera, szczególnie w pierwszych latach służby, a mainowicie taktyczne uderzenie jądrowe. Jest udokumentowane że przygotowaane były do niego kanadyjskie, niemieckie, belgijskie i holenderskie Starfightery. Nie mam natomiast danych co do włoskich tureckich i greckich maszyn, *Państwa te są lub były częscią traktatu w współkorzystaniu z boni jądrowej w ramach NATO) Hiszpania, Dania, Hiszpania, Pakistan, Jordan i Japonia prawie na pewno nie używały Starfighterów do tego typu działań. Z modelarskiego punktu widzenia powstają dwa pytania: Skąd wźiąć odpowienią bombę i gdzie ją podwiesić. Co do pierwszego punktu: Starfightery przenośiły bomby typu B-28, B-43, B-57 i B-61, aczkolwiek B-61 nie była używana przez kanadyjczyków. Bomby the były(by) podwieszane na węźle podkadlubowym. Dla Bomb MK.28 i MK.43 istnieją dodatki żywiczne od Air Graphics Models w skali 1:72 Dodatkowo można znaleźć obie te bomby w zestawie 1:72 RA-5C Vigilante(!) od Trumpetera MK.57 wedle moich wiadomości nie jest dostępna ani jako żywica ani jako część jakiegokolwiek modelu. natomiast MK.61 w skali 1:72 jest dostępnia w modelu F-117 jak i w zestawie US/NATO Aircaft Arms od Italeri, Ponad to jako żywica od OZModels W skali 1:48 B-61 jest produkowan przez OzModels, Belchers Bits i Eduard-a.
  25. Z tym czarnym PR dla Statfighterów to jest jednak gdzieś ziarnko prawdy, bo na początku straty były rzeczywiście dość spore szczególnie u Kanadyjczyków i Niemców. Do tego doszły jeszcze skandale łapówkarskie powiązane z wprowadzeniem tego typu w krajach NATO. Z drugiej strony właśnie Starfighter i Phantom były dla obozu socjalistycznego głównymi symbolami imperialistycznych flot powietrznych NATO.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.