Jump to content

Staryfajter1954

Members
  • Content Count

    169
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Staryfajter1954 last won the day on August 20

Staryfajter1954 had the most liked content!

Community Reputation

39 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bardzo fajne urządzenie. Przydatne do samodzielnego tłoczenia owiewek kabin czy innych elementów modeli. Ciekawe czy ktoś w Polsce to urządzenie dystrybuuje?
  2. Zamówiłem u Bogdana Żołnierowicza dwa komplety kalkomanii do samolotów NASA i powoli będę realizował plany z nimi związanej
  3. Piękne kalkomanie niestety w Polsce oficjalnie niedostępne :(. Czekam na kalkomanie Xtradecals, które przygtowano do modelu Kinetica w 48 chociaż nowością są też te same kalkomanie dla 72. Póki co kalkomanie NASA zamawiam u Bogdana Żołnierowicza Mr. Decal. Natomiast co do modelu Platza w edycji Eduarda również o tym czytałem i mam nadzieję, że trafi on jednak do sprzedaży tak samo jak 48 (ciekawe co zapakują Hasegawę czy już Kinetica?).
  4. Malowania NASA prezentują się ciekawie i fajnie. Planuję kolejne 104 w malowaniach NASA. Warto zrobić sobie odskocznię od typowych wojskowych malowań.
  5. Jakoś tygrysie malowania nie intrygują mnie tak bardzo jak malowania NASA albo użytkowników cywilnych. Dlatego jeszcze nie podjąłem decyzji o wykonaniu modelu 104 w malowaniu tygrysim. Może dlatego, że stały się zbyt powszechne?
  6. Bardzo efektownie wygląda ten Shidem Kai w takim żółtym malowaniu. Mi się podoba
  7. Dość dawno nie dodawałem na forum żadnej galerii a więc pora to naprawić. Tym razem Lockheed TF-104 Starfighter w malowaniu NASA. Model to stareńki Heller z roku 1978 (druga edycja) a więc vintage pełna gębą malowany akrylami Mr Hobby z serii C oraz metalizerami Ak Extreme Metal (luki podwozia) i Bilmodel (dysza wylotowa). Model ma zmodernizowany kokpit, fotele, luki podwozia oraqz samodzielnie tłoczoną owiewkę kabiny. Pomimo starego wieku wyprasek (kruchy plastik owiewki) i kilku niedoskonałości, których mi się nie udało usunąć uważam, że efekt jest a tyle udany i zachęcający, że powstaną kolejne dwa Starfightery w malownaiu NASA (jeden będzie z zestawu ESCI wcześniejszy A i prawdopodobnie Hasegawa N). To tyle słowem wstępu i zapraszam do galerii :).
  8. Podoba mi się ten Mi-10:). To jest ten, który jest ponoć niesklejalnym modelem?
  9. Sporo racji w tym co napisałeś. Dodam jeszcze, że obsługa naziemna obsługująca ten typ samolotu poruszała się po jego powierzchni w specjalnych "kapciach" będącymi nakładkami na buty by nie uszkodzić powierzchni maszyny. Dlatego te samoloty nie miały tak mocno widocznych śladów na swojej powierzchni. Tak samo nie widziałem tak mocno odgranicznoncyh białymi albo szarymi liniami co wygląda niestety ale dość sztucznie. Poza tym model prezentuje się bardzo efektownie.
  10. Moim zdaniem najlepszym sposobem na odtworzenie wypukłych linii podziałowych jest użycie dwóch kawałków taśmy maskującej naklejanej z obu stron brakującej linii i wypełnienie tak powstałej szczeliny podkładem np Mr.Surfacer 1200 a po przeschnięcia zdjęcie obu kawałków i ostateczne wygładzenie nierówności za pomocą bardzo drobnoziarnistego papieru ściernego i płótna polerskiego.
  11. Nie jestem fanem samolotów radzieckich i rosyjskich ale z przyjemnością będę śledził Twoje poczynania związane z tą ciekawą konwersją z trzech robisz jeden konkretny model. Mocno trzymam kciuki za dalsze postępy prac:) . To co do tej pory wykonałeś robi niesamowite wrażenie !Jestem bardzo ciekaw efektu końcowego.
  12. Na Modelworku widziałem bardzo ładnie wykonanego przez Solo Tomcata z Academy w 72.
  13. Wiesz co Marianku, nikt Cię nie zmusza do lepienia wintydży. Nie pasuje Ci to nie robisz tego. A ja to lubię i będę sobie je robił bo to sprawia mi frajdę. Nie musisz czytać moich tematów poświęconych tej dziedzinie modelarstwa. Nie zmuszam Cię do tego. Nie czytasz i tyle w temacie.
  14. I ja się z tym zgadzam. To wszystko zależy od naszej koncepcji w jaki sposób chcemy pokazać dany model. Chcesz mieć czysty to pokazujesz jako czysty a chcesz go postarzać to go postarzasz i ona podejścia są w porządku. To ma sprawiać w końcu frajdę a nie być udręką. Tak samo jest z modelami vintage i współczesnymi. Ja lubię vintage często starsze ode mnie lub moje równolatki a ktoś inny lubi super wypasione i wyblachowane oraz z dodatkami modele topowych producentów pokroju Trumpetera czy Tamiya. W końcu co to za hobby, które zamiast przynosić frajdę przynosi frustracje ?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.